Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 730
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Ja rozumiem i mam na to dyplom. Pomijając straty w układzie przeniesienia napędu moc na silniku jest taka, jak przenoszona na koła (minus straty, ale je w tym przypadku można pominąć) niezależnie od przełożenia . Natomiast moment na kołach to moment na wale silnika pomnożony przez przełożenie całkowite (skrzyni i przekładni głównej). By nie komplikować przyjmijmy, że moment silnika nie zmienia się w funkcji obrotów. Ma to sens dla doładowanych silników, szczególnie benzynowych, które często w zakresie od 2000 do nawet 6000 obrotów mają ten sam moment. W takim wypadku moc maksymalna wystąpi przy 6000 (albo trochę wyżej, zależy jak szybko moment dalej opada). Przy 3000 i tej samej prędkości jazdy będziemy mieli połowę mocy (oczywiście wyższym biegu) a przy 2000 już 1/3 tylko. Natomiast silniki wolnossące mają inny przebieg zewnętrznej charakterystyki, moment maksymalny pojawia się w niewielkim zakresie obrotów i potem wartość menentu spada, ale praktycznie zawsze moc maksymalna jest powyżej wartości obrotów maksymalnego momentu. Przy mocy maksymalnej moment na wale jest wtedy niższy od momentu maksymalnego, ale przy konkretnej prędkości mamy inne przełożenie i efektywnie większy moment na kołach. Przy danej prędkości X uzyskamy wyższy moment na kołach dla obrotów mocy maksymalnej niż dla obrotów maksymalnego momentu a to dlatego, że będzie inny bieg potrzebny by przełożyć te obroty na prędkość.
  2. Jeśli chodzi o to "Dlaczego od około 80 km/h silnik jest utrzymywany w okolicach 6000 obr/min (moc maksymalna), a nie w okolicach maksymalnego momentu?" - to chodzi o to samo - to moc jest miarą zdolności do zwiększania prędkości. Subaru z Lineartronikiem (miałem przez kilka lat) dlatego przy maksymalnym przyśpieszaniu trzyma obroty na poziomie mocy maksymalnej, bo wtedy przyśpiesza najefektywniej. To jest skrzynia bezstopniowa (zmienia przełożenie w sposób ciągły) i przy maksymalnej mocy na wale silnika uzyskiwany jest maksymalny moment na kołach. Maksymalny moment na wale silnika prawie nigdy nie występuje jednocześnie z maksymalną mocą. Maksymalny moment na kołach uzyskuje się przy maksymalnej mocy i odpowiednio do prędkości dobranym przełożeniu. Moc=moment*prędkość obrotowa (w radianach na s). Natomiast w kwestii "wkręcania" to film nie przedstawia naukowego badania. Trzeba też brać pod uwagę stany przejściowe w silniku. To, że przy niższych obrotach motocykl gorzej przyśpiesza jest absolutnie oczywiste.
  3. Ja pożyczyłem obcinak do rur, jakiego używają hydraulicy. Chwila i gotowe. Tego typu.
  4. Może wpływać na sztywność, ale po co ST, jak są bez ST. Jak miałem damkę to bardzo się skręcała, ale to dawno było.
  5. Coś jak canyon Roadlite? Mogą się nie podobać kasety, ale to lekki rower na oponach 30.
  6. Jak właśnie przeanalizowałem koszt upgrade mojego mieszczucha i już szukam innego roweru. Szczególnie, że w starym pewnych rzeczy nie przeskoczę np. nie zamontuję tarcz, rama też nie lekka. Wymienić na lepsze warto jakieś pojedyncze, wyraźnie wadliwe części, ale duża rewolucja to już nie.
  7. Silnik i człowiek mają różne charakterystyki zewnętrzne. Zdolność do zmiany prędkości (przyśpieszenie) zależy wprost od mocy. W przypadku człowieka znaczna moc może być rozwinięta już przy niskich obrotach (jak się ciśnie na stojący), poza tym człowiek się męczy i nawet jak kto wyciśnie 1000w, to zaraz się zasapie. Silnik spalinowy (weźmy tu wolnossący) przy niskich obrotach ma nie tylko niski moment ale i moc, która jest proporcjonalna do iloczynu momentu i prędkości obrotowej. Dlatego w samochodzie redukcja przełożenia, tak by trafić w okolice maksimum momentu i pociągnąć do obrotów maksimum mocy, da najlepsze przyspieszenie. Na rowerze kolarz może stanąć na pedałach, wycisnąć ile da radę i jemu najbardziej pomoże taki bieg, który optymalnie pozwoli cisnąć. Nie za niski.
  8. Uważam, że najtańszy Giant jest OK, jeśli masz miasto płaskie i z dobrą nawierzchnią. Ma zamknięcie podkową (nie wystarczające na ulicy, ale powinno być OK na zamkniętym terenie firmy jeśli to porządna firma) i jedną przerzutkę. Sztywny widelec jest niezawodny. Mniej problemów, mniej regulacji, mniej pieniędzy. Jak trasa mocniej pofalowana, to zakres przełożeń może być za mały i wówczas te inne modele - trak fajnie wygląda. Są różni miejscy rowerzyści - wszystkoodporni, długodystansowi, superszybcy. Te rowery, które prezentujesz są w moim stylu - jazda raczej przy znośnej pogodzie, dystans 20 dziennie (do biura mam sam 9 z hakiem) i zwykłe ubranie, nie lycra (czyli aby się nie spocić). W moim rowerze doceniam: zamknięcie podkową z dodatkową linką hamulce hydrauliczne (nie z uwagi na siłę, ale na to, że się nie rozregulowują) błotniki i bagażnik (by bagaż wozić w sakwie i zmniejszyć przepocenie pleców) światła na dynamo w piaście średnio pochyloną pozycję (ten trek to już wygląda mocno relaksowo). Ja mam amortyzowany widelec (ale wyższej klasy, z tłumikiem hydraulicznym) i amortyzowaną sztycę i to doceniam. Ale moja żona, która po mieście jeździ więcej ma sztywny rower, wąskie opony i żyje (tylko czasem narzeka, ale nie na asfalcie). Ja mam przekładnie w piaście - drożej, ale mniej obsługi - polecam. Żona ma zwykłą przerzutkę (jedną) i jest zadowolona (bo ja jej serwisuję rower) Tyle z doświadczeń przeciętnego urzędnika na rowerze.
  9. Mam Peaty, ale nie widzę tu rocket science. Ważne, by pasowały do obręczy (wyzwaniem jest otwór na skosie - stąd są modele niesymetryczne). Są ponoć jakieś, co się nie zapychają, ale nie próbowałem - trzeba się liczyć z okresowym czyszczeniem albo wymianą wkładów. Nakrętki z kluczykiem do zaworka to miłe, ale właśnie to podnosi koszt. Kolor jest fajny
  10. A jak się ten explorer 2 trzyma tymi gumkami - nada się to to większych wertepów? Nie telepie? Też o nim myślę odkąd zabiłem wibracją aparat w telefonie
  11. Wojcio

    [Amortyzator] Fox 32 vs Fox 34

    W RS maksymalne ciśnienie to 162PSI, co w akurat w pike (ale pewnie i w nowym SID) starcza na e-bike dla ridera do ok. 135kg. (dla nowego SID ultimate 100mm) - nie mówi to nic o wytrzymałości, ale jak kto cięższy, to już nie napompuje go prawidłowo. Jeśli w twoim przypadku walka jest kilogramy rowerzysty, a nie o gramy widelca, zaś budżet jest elastyczny to sugeruję możliwie grube golenie, bo gnący się widelec nie pracuje ładnie.
  12. Wojcio

    [Amortyzator] Fox 32 vs Fox 34

    Grubsza goleń to ogólnie wyższa masa i większa sztywność a sztywność może się przekładać na płynną pracę. 32 do 34 nie porównam. Sam się przesiadłem z 34 na 36. Na ścieżce, szutrowce 34 jest super. Ale na wertepach gorszych niż schody 36 jest lepszy. Solidniejszą konstrukcję czuje się też przy hamowaniu. W przypadku jazdy rekreacyjnej nie w górach, to jednak bym brał 32 chyba, że masa jeźdźca jest znaczna, albo apetyt na istotne zjazdy występuje. W mojej opinii: 32 - wycieczki w łatwym terenie, wyścigi XC (bo lekki). 34 - ścieżki w górach, łatwiejsze bike parki bez nastawienia na skakanie, wycieczki w górach, 36 - trudniejsze trasy w górach, ale z podjeżdżaniem, małe skakanie, enduro jak zawodnik albo trasa z tych lżejszych, 38 - epickie loty i szalone zjazdy. Poważne zawody enduro. Wszystko poza zawodami DH na wysokim poziomie, ale to z uwagi na skok. skok poszczególnych modeli też jest do tego proporcjonalny.
  13. DHR II na przód dają fabryki bo DHF ma w zakrętach przewagę dopiero przy mocnych pochyleniach. Ciekaw jestem jaką masz wersję tej opony i co to dla Ciebie DH, bo jest kilka wariantów o różnej wytrzymałości i te lżejsze będą wymagały wyższych ciśnień. Nadal raczej nie 50psi.
  14. Miałem Fox 34 i mimo, żem lekki, nie uważałem go za zdecydowanie sztywny, raczej bym szedł w stronę 36 w elektryku albo wspomnianego Pike, szczególnie, że to ultimate. Suntour to firma kojarząca się z tanimi widelcami, ale Zeron taki najtańszy nie jest. Jak zamienisz na Yari to może być siekierka na kijek bo to widelce w tej samej cenie.
  15. Ja używam z powodzeniem Apple Watch Ultra. Co prawda nie z Komoot, ale z Footpaths, ale Komoot też jest ma ten zegarek i nawet wyświetla mapę. Jednak w praktyce nawigację lepiej mieć na kierownicy, zegarek jest super w wycieczkach pieszych i na skiturach, na rowerze trzeba oderwać rękę od kierownicy, by popatrzeć. Niektóre programy nawigacyjne przekazują na ten zegarek informacje o skręcie wysyłając inne drgania przed skrętem w prawo a inne w lewo. Footpaths gada i to głośno w stylu „ skręć w lewo w drogę, trasa jest 40 m po prawej” itd, ale to trochę wkurza. Natomiast głośnik i mikrofony są na tyle dobre, że można z zegarka rozmawiać przez telefon w czasie jazdy i szef nie domyśla, się że jadę rowerem . Puls działa ok jak jest odpowiednio mocno zapięty. Zapis GPS bardzo dobry. Działa wyłącznie z iPhone.
  16. My już 3 razy byliśmy w Saalbach i raz a Leogang i pewnie pojedziemy też w tym roku. Nam akurat asfalt śmierdzi, więc szukamy terenu. Bike parki Saalbach i Leogang są psycho, są i trasy łatwe i trudne i tak trudne, że ich nie widziałem, jest trochę tras na wycieczki i można znaleźć legalne odcinki o charakterze dzikiej ścieżki. Wjazd Grossglocknerhochalpenstrasse klasyfikuję jako torturę, byłem samochodem. Co innego np. Hundstein - nie wiele mniej przewyższenia, a asfalt tylko na początku. Szosowcom nie polecam, MTB zdecydowanie tak. Fakt, we Włoszech szosowców masa, bez porównania.
  17. Poza modelem opon na masę wpływa w dużej mierze konstrukcja. Wspomniane Assagaie z karkasem EXO to 1093g, a wersja DD to 1310, a jest model 27.5/ 2.5, który waży ponad 1400 i w tym samym rozmiarze 1008. Choć wielu uważa EXO za delikatne, to jak jesteś lekki ma prawo starczyć. Nie mówię, że masz kupić Assagaia - taki wybór jest dla wielu opon. Ten sam bieżnik, ten sam rozmiar z różne gumy i oploty i drastycznie inne właściwości. Ale jak pominiemy super lekkie opony do XC, to do oszczędzania mamy bidon. Co do blokady amora, to też nie jest powodem problemu.
  18. Może ten bunny hop to nie problem opon. Moja córka to robi na swoim fullu 16kg, a wychodziło jej też na elektrykach ponad 20kg. Ja mam lżejszy rower, a mi tak nie wychodzi. Więc to raczej nie masa roweru jest główną przyczyną. Córka sugeruje, że bardziej (poza ćwiczeniami) pomogą dobre pedały i buty.
  19. I w Srebrnej Górze też jest A-line. Nie przywiązywał bym się za bardzo do nazwy. A nawet do kolorów oznaczających trudność, które są znaczące w ramach jednej lokalizacji, ale trudno je porównywać między bike parkami.
  20. 1x12 było dla mnie objawieniem - w dynamicznej sytuacji biegi czuje się nogami i nie ma zastanawiania, jak jest osiągnięte aktualne przełożenie. Działa odruchowo. Zachwycona jest też żona, która bardzo obawiała się zmiany. W mojej jeździe bardzo często zmieniam biegi w szerokim zakresie - nie muszę "cofać" się na kasecie, bo zmieniłem na młynek. Przyznam jednak, że nie doświadczyłem nowoczesnego 2x, bo na 1x przesiadłem się z 3x9, zaś 2x miałem dawno w okropnym układzie 2x6 z korbą 40/48 i kasetą 14-28 - koszmar.
  21. Ale on chyba chce dać mniejsze niż fabryczne koło z tyłu, a nie większe z przodu. Sam widelec 180 jest oficjalnie dopuszczony przez Treka. Więc dyskusyjne jest tylko mniejsze koło z tyłu i większy skok campera oraz jego sprężyna. To nie przód się podniesie, ale tył opuści,
  22. W ubiegłym roku dwie gleby, które pamiętam, ale straty głównie na honorze. Natomiast kontuzji doznałem stojąc nad rowerem na lekkiej pochyłości. Puściłem hamulec, rower przesunął się kilkanaście cm i pedal naciskając na łydkę wykręcił stopę i nadwyrężył staw skokowy. Bez jazdy, prawie bez ruchu. Minęło 5 miesięcy, a nadal czasem to czuję.
  23. To wam przekonwertowałem. Pliki HEIC są wariantem formatu HEIF (High Efficiency Image Format), który służy do przechowywania obrazów na najnowszych urządzeniach w tym przypadku Samsung Galaxy S23, ale też iPhony.
  24. Byle nie do środka metalowej ramy :). Nie specjalnie wierzę w skuteczność airtaga (a mam przy kluczach) - relacja na rozstanie jest opóźniona. Jak trafisz na złodzieja z iPhone, to sam go ostrzeże. Ba, na androida są wykrywacze trackerów. Na wsi czy w lesie to tak w ogóle słabo. Lepsze niż nic i w dużym mieście jakoś może zadziałać ale.... Są filmy na YT jak uszkodzić w AirTagu głośniczek, aby nie piszczał złodziejowi.
  25. Do Marvelo trudno coś dodać, ale z innej beczki - zmiana na tarcze - oznacza zmianę kół, ramy i widelca… bywają widelce na oba typy hamulców na raz (miałem taki) ale ramy na oba rodzaje to nie widziałem na własne oczy. Więc jak nie zmiana roweru, to patrz na Marvelo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...