Cześć, od kilku tygodni walczę ze zgrzytaniem, strzałami, pierwsze podejrzenia suport standardowo, nowy suport i pierwsza jazda, wszystko ok, przy następnej zaś to samo, rozebrałem wszystko wyczyściłem solidnie gwinty całą korbę, nawet odkręciłem tarczę, wyczyściłem gwinty, dałem klej dla pewności, zmieniłem pedały na stare dla sprawdzenia, wyczyściłem sztycę i cały otwór, sprawdziłem stery, nawet w mufę suportu włożyłem rurę owiniętą szmatą i w miarę sił uginałem, coś tam niby pykło parę razy ale nie tak jak podczas jazdy pod górę pod obciążeniem.
Zacząłem uginać rower pod różnymi kątami, stawać na tylny trójkąt, na mufę suportu aby nie uginać korby, siadać i uginać górną rurę, czasami coś delikatnie pyknie ale rzadko, nawet sciągnąłem tylne koło i delikatnie rozpierałem tylni trójkąt jak i zginałem do środka, nie wydawał z siebie dźwięków, stawałem też na korbę bez łańcucha, mocno uginałem z jednej stroni i też nic, najbardziej to wszystko słychać z założonym łańcuchem wtedy sa mocne przeciążenia i słychać fest te zgrzytanie i strzelanie, już mi brakuje pomysłów i mam podejrzenia że rama gdzieś zaczyna pękać, ale może od środka ? na zewnątrz spawy wyglądają ładnie, rower ma rok, jakiś czas temu zamontowałem na korbie chińską tarczę deckasa, jeszcze tego nie sprawdziłem ale jestem ciekaw czy tarcza może tak strzelać. Nagrałem trzy filmiki ale podczas jazdy pod górę mikro nie wyłapał i prawie nic nie słychać, więc wrzucam dwa z postoju.