Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 731
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Cena już podniesiona do 1300. Być może autor wątku nie kupuje, ale sprzedaje zgadzam się @Mihau_, że taki rower nie łatwo sprzedać, ale sam wolałbym znać jego historię. Rok temu sprzedałem w podobnej cenie bardzo podobny rower (też czarny, z Nexusem 8), który katalogowo, 14 lat temu kosztował prawie 10.000 (bo Cannondale made in USA). Ale wiedziałem, że on mój od dziecka.
  2. Ten rower nowy kosztuje ok 1000 euro. Jak stan jest idealny, to cena jest podejrzanie niska, warto zobaczyć dowód zakupu . Ogólnie bardzo fajny rower, byle rozmiar pasował.
  3. Jak widzisz wśród powyższych propozycji są i rowery górskie, nadające się na bardzo kiepskie drogi jak i rowery trekingowe - wyposażone w błotniki i bagażnik, na cieńszych oponach. Pytanie o to, czy chcesz mieć błotniki jest dość ważne. Poza tym pytanie o bagażnik, stopkę, oświetlenie- czy potrzebujesz tych rzeczy.
  4. Żona ma taki https://www.rowerystylowe.pl/p-13147/plecak-rowerowy-z-mozliwoscia-montazu-na-bagazniku-basil-ever-green/w-29877/zielony W tym sklepie jest masa ciekawego towaru.
  5. Ja do tego używam zwykłej pojedynczej sakwy i właśnie normalnie montowanego bagażnika, którego demontaż jest łatwy. Swojej nie polecę, bo to staroć, ale niski środek ciężkości i pręty bagażnika które stabilizują sakwę i chronią koło to ważne czynniki. Żona ma zaś tak piękną sakwę/plecak (sakwa na bagażnik a plecakiem się staje poza rowerem), że po zdjęciu z roweru to zadaje szyku. Bardziej męskie kolory też się znajdzie.
  6. Jak masz dużą ramę (czyli ciąłeś pod dość wysoką główkę) to jest jeszcze opcja - sprzedać na OLX i kupić inny (albo jak niestandardowa rama, to wypasiony amortyzowany mostek). Strata na sprzedaży może być mniejsza niż koszt przeróbek. Nawet ja dziś wystawisz, to zobaczysz jakie jest zainteresowanie zanim zlecisz robotę.
  7. Wojcio

    [Rower] Canyon neuron cf 8

    To fajny trail- na wycieczki i nie agresywną jazdę ścieżkami. Byle się dobrze zrozumieć - pytasz o single jako o ścieżki w nizinnym lesie (wtedy ten rower to aż nadmiar) czy single jako dzikie zjazdy enduro w górach? Neuron najlepiej będzie się czuł w górach na szlakach do średniej trudności (czerwone). Na zdjęciach dwa rodzaje singla. Neuron jest gdzieś po środku.
  8. Tu ostrożnie. Po pierwsze możesz tego nie potrzebować, po drugie lepiej samodzielny zbiornik bo znane mi pompki ze zintegrowanym zbiornikiem są słabe w zwykłym pompowaniu - powietrze idzie z pompki przez zbiornik i musisz pompować większą objętość (pompka plus zbiornik). Ja na razie nie miałem istotnych problemów z zakładanie tubeless, których by nie pokonała zwykła podlogówka.
  9. Jak szedłem ostatnio dopompować w piwnicy 7 rowerów to wziąłem elektryczną (jak się trzyma guzik palcem to się przebije przez mleko, a można dmuchać rowery wiszące na ścianie) ale na wyjazdy biorę już tylko podłogową.
  10. Ja ma topeak z zakresem 4 bary. Analogowy zegar jest duży i ma zakres ok dla górala i gravela. Mam też elektryczną Ryobi. Tu nastawiasz ciśnienie i przestaje jak dojdzie. Ale jak zaworek przytkany mlekiem, to przestaje za wcześnie. Poza tym w podłogowej nigdy nie braknie prądu. Nawet samochód pompuję tą podłogową. No i elektryczna nie osadzi opony bezdętkowej, a podłogowa mi to zapewnia.
  11. A jak zdrowie szanownych rodziców? Bo co innego 20km, a co innego 80, gdy trzeba wiele godzin pedałować. Przy starszych osobach to dobrze, jak nie zabraknie prądu po drodze, ale z drugiej strony szkoda masy i kasy na za dużą baterię. O jakości i niezawodności tego roweru się nie wypowiem, ale zestaw jest sensowny. Napęd, geometria, centralny silnik. A nawet wygląd. Silnik centralny to bardziej naturalne wspomaganie, ruszanie i wpływ przełożeń na pracę silnika (a to oznacza lepsze pokonywanie wzniesień). Silnik w piaście, szczególnie bez czujnika nacisku to dłuższe życie napędu i takie nie proporcjonalne wspomaganie, że wystarczy ruszać nogami, aby rower jechał. W centralnym silniku trzeba naciskać na pedaly, aby silnik wspomagał. Warto tego spróbować, by poczuć różnicę. Kurierowi bym doradzał silnik w piaście. W góry - centralny. A tu warto podyskutować.
  12. A co zamierzasz z tym rowerem robić? To dość specyficzny model - ciężki, z małym zakresem przełożeń. Słaby do wycieczek i po górach i po nizinach, bez sensu na dojazdy. Raczej przeznaczony do w miarę agresywnych zjazdów, trochę na hopy. Jak masz fajne miejscówki w okolicy i kolegów co dziczą na rowerach, to może być.
  13. Holokolo, była promocja druga opona za 50%. Jak chcesz jedną, to ceny były takie sobie. Jak dwie to ok, bo taniej nie znalazłem. 3.0 tam nie widziałem.
  14. Ja kupiłem 2x Maxxis Minion DHR II - jedna DD dla córki i druga EXO+ dla mnie (córka lżejsza, ale szybsza), a przyjechały DD i EXO - reklamacja, zwrot darmowy, czekam na prawidłową - jaki sklep napiszę jak będzie wiadomo, czy chwalić czy skarżyć rozwiązanie reklamacji.
  15. No, idealny weekend - wczoraj narty (Wisła), dzisiaj rower (Warszawa). Za umożliwienie tego szczególnie dziękuję kolejarzom Inter City i Kolei Śląskich oraz Żonie i Córce - inicjatorkom.
  16. Nawet na oko można określić, czy to bagażnik czy zderzak wyznaczają tylny kąt rampowy - ale w naturze, po załadowaniu. Jak auto miękkie, to tył siada i nawet zderzak może być problemem. Ja nie miałem nigdy z tym problemów, ani na promach rzecznych, ani na Adriatyku, ani na wielkich promach na Morzu Śródziemnym. Ale ja mam usztywnione tylne zawieszenie i auto z bagażnikiem na haku i pełnym kufrem stoi tak, jak inne na pusto (tak też miałem w poprzednim kombi, a wcześniej były suvy takie bardziej terenowe, to już w ogóle luz). Na prom muszą wjechać kampery - niektóre to dopiero mają zwis z tyłu. Zwróć uwagę na bilety - jak jest cena za długość, to liczy się z bagażnikiem i musiałem płacić za wóz ponad 5m (cena za dostawczy), choć sam samochód krótszy. I ostatnie - wiele bym zrobił, żeby mi rowery weszły do środka - szczególnie elektryczne - łatwiej zaparkować, nie brudzą się, nie moczą, mniej kuszą (tak myślę), mniejsze opory powietrza... Myślę o długiej trasie, bo na krótkie jazdy to hak rządzi.
  17. Mamy 2 Canyony i mogę polecić pod warunkiem trafienia na promocję - promocje w tej firmie są regularne i wtedy (jak jest jakieś -15%) cena jest super. A jak ktoś niecierpliwy tak jak ja, to kupi według cennika i po miesiącu pluje sobie w brodę, że mógł wydać kilka tysięcy mniej albo kupić lepszy model.
  18. Bo nie wszyscy kochają swój rower.
  19. Ja mam i bardzo polubiłem. Deore nie obiecuje trwałości Cues, ale działa ok i jest lżejsze. Dziwna rurka nic nie robi. Rower wygląda ładnie. Ale DSX 2 mojej żony poza napędem 12x, który nie robi ogromnej różnicy, koła są znacznie lżejsze i korba nie jest na kwadrat. Ja zmieniłem koła i opony na 2.1, ale miałem też 40c - jedne bardziej terenowe, drugie szybkie. Fabryczne są druciane. Oboje z żoną lubimy nasze DSX. DSX 1 ma pewne kompromisy a DSX 2 jest już jakby luksusowy (choć to 12x ale z kasetą 11-51). Na zdjęciu przed wycieczką nad jezioro na oponach 40c.
  20. Jeśli konstrukcja trójkołowca nie zapewnia pochylenia w zakrętach (jak w trójkołowych skuterach) to skręcanie jest bardzo niepewne i wymaga ostrożności. Dla mnie doświadczenie jazdy nieprzechylającym się ale dość wąskim rowerem było przerażające (co innego rower poziomy).
  21. Wojcio

    [Kross Esker] flatbar

    Problem z krosami to zwykle badziewne i ciężkie widelce. Można nazwać rower flatbar gravel a można sztywny kros. Mi DSX bardzo podpasował, bo na baranku w terenie czuję się niepewnie. Takich rowerów (sztywny widelec, lekki, przełożenia w zakresie grawelowym i miejsce dla opon w okolicy 2”) jest bardzo mało. Kolejny się przyda - kolor może się podobać.
  22. Ja się długo broniłem przed jednostronnymi, ale w rowerze miejsko/wiejskim zainstalowałem CrankBrothers Dual Shot i jestem zadowolony. Nigdy się nie patrzę na pedał - jak się nie wepnie, to wykonuję pół obrotu korby z podniesioną daną nogą i już pedał jest dobrze ustawiony. W górach bym tego nie zniósł, natomiast na nizinie to nie przeszkadza i mam wpięcie do lasu a zwykłe buty do pracy.
  23. Ja miałem po kolei 3 Alfy (ale udało mi się z tego wyleczyć). 145 bez żadnej elektroniki prowadziła się bardzo fajnie - świetnie czuło się przyczepność, twarda, prowokująca. Dziw, że to przeżyłem. Następna 156 z ESP nie była już taka rozrywkowa - podsterowna, bardziej miękka, walka z elektroniką, za to mocniejsza. I wreszcie Crosswagon z 4x4 na torsenie i oczywiście z wszystkimi systemami - w niej każdy baran (np. ja) czuł się mistrzem kierownicy, bo na luźnych nawierzchniach wprowadzanie gazem w poślizg i potem kontrola tego były tak łatwe, że aż głupie. Szuter, śnieg - patrz gdzie chcesz jechać i tam jedzie. To im dobrze wyszło. Dalej było Subaru Forester - totalna porażka - wersja z manualem ma kompletnie inny napęd niż automat. Miałem niestety automat - żeby skręcić bez płużenia przodem trzeba się było bardzo starać, a przed zarzuceniem tyłem samochód się bronił jak osioł. Auto do jazdy prosto dla Amerykanów - totalnie niesportowe 240KM. Był też Ssangyong - auto dla spokojnych. Z włączonym 4x4 na śliskim praktycznie nie skręca i jest nie do obrócenia, coś jak pociąg. Bez 4x4 i z ESP off - bąk wirujący - nigdy nie opanowałem w takim układzie poślizgu - połączenie powolnego układu kierowniczego, dużej masy i nienadzwyczajnych umiejętności (na szczęście poza drogami publicznymi, bo już byłem spokojniejszy). A ostatnio volkswageny - pewne, przewidywalne, stabilne, neutralne - nuda i w moim wieku ideał. Ja zaś dorosłem, od 18 lat bez mandatu i pewnie powodów do mandatu (stąd nie wiem jak mój passat idzie bokiem i jakie ma Vmax).
  24. Nie wiem jak nakładki na szosowe, ale nakładki na górskie SPD to samo zło. Po pierwsze zawsze pedał odwraca się nakładką do dołu, po drugie łatwo się wypina nakładka z pedału - piszę tu zarówno o plastikowych nakładkach „sklepowych” jak i o metalowych nakładkach z pinami. Rozumiem, że rower to szosa i buty MTB są nie do przyjęcia? Ale wtedy te pedały się gryzą. Ogólnie to w butach MTB z blokami zwykle da się chodzić. Pedały masz OK, może zmienisz buty na SPD MTB, w wielu modelach da się chodzić, no może nie po parkiecie w pałacu, ale znacznie lepiej niż w szosowych. Jaki masz rower?
  25. Low speed jest od bujania przy pedałowaniu. Od dobijania jest high speed, ale niewiele daje. Tylko tokeny. Montaż jest praktycznie gołymi rękami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...