@KrissDeValnor Na Gassach. Od kilku lat rozsypywane są tam pinezki przez lokalnych mieszkańców, ale w tym roku dzieje się to regularnie, co weekend. Sprawa nabrała takiego rozgłosu, że zainteresowały się tym media i policja. Sprawca (lub sprawcy) staje się coraz sprytniejszy, bo niedawno zaczął malować pinezki na czarno, żeby się nie błyszczały w słońcu: https://www.facebook.com/groups/133351995489942/permalink/1199621282196336/
Na drodze zazwyczaj leżą całe garście na całej szerokości jezdni, tak że nie da się przejechać bez kapcia. Jest to o tyle zabawne, że obrywają też lokalni mieszkańcy i przejeżdżający tamtędy kierowcy, którzy mają potem całą oponę w pinezkach xd. Tu jeden z artykułów: https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/gassy-gora-kalwaria-pinezki-na-jezdni-polowanie-na-kolarzy-st8599292
Co jest tragiczne, to to że samorządowcy jako rozwiązanie proponują budowę dróg rowerowych w tym miejscu. Już widzę jak to rozwiązuje problem i łagodzi spór xd