Co do projektowania DDR. Już to chyba pisałem nawet w tym wątku. W Krakowie są uchwalone standardy rowerowe - jest to oficjalne rozporządzenie prezydenta miasta, w którym są opisane wszystkie wymogi techniczne (maksymalne spadki, nachylenia, uskoki, promienie łuków, szerokość, dopuszczalne materiały). Przy każdej inwestycji drogowej do tego mają być audyty rowerowe. I przy każdej inwestycji okazuje się że projektanci a potem wykonawcy nie stosują się do standardów, mimo że zgodność z nimi jest wpisana w SIWZ.
Ja mam to szczęście, że mogę uciec z miasta w mniej niż 15 minut. I podkrakowskie gminy coraz bardziej utrudniają mi życie, bo przy spokojnych drogach robią pumptracki z krawężnikami na 5-10 cm, z przerzutami z jednej strony drogi na drugą co kilkaset metrów itp, bo dzięki temu mogą sobie zrobić chodniki dla niepoznaki zwane CPR za kasę z Unii. A po paru latach są w gorszym stanie niż jezdnia obok. Dobrze że w ostatnich latach przestali już stosować kostkę fazowaną chociaż.