@sky87, @smw44199, dzięki za propozycje, ale nie skorzystam. Rakla i sprzęt tnący dają radę (zawsze coś się jeszcze w szufladzie znajdzie), a jedyne nosidełka do bidonów rowerowych jakie uznaje to Cannibale XC.
2025 zacząłem leśnym wyrypem. Mieliśmy z kumplem plan, żeby wbijać się tam gdzie tylko jakaś szansa na przejazd była. A że w naszym lesie całkiem sporo górek, to fun był niezły. Kury, też leciały, bo albo ścieżki w pewnym momencie okazywały się dawno zapomniane, albo ZULe narozrabiali.
Ale najgorsza psychicznie okazała się pewna strata: gdzieś tam w lesie opuściła mnie piękna, superancka i w ogóle czadowa Lezyne Pocket Drive HV 😪