Skocz do zawartości

Tyfon79

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 610
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tyfon79

  1. Zakładaj i śmigaj. Z damperami jest nieco inaczej i raczej mało kto robi zerówki. Ja w żadnym nie robiłem tylko nieco wcześniej szedł na serwis niż po sezonie i tyle. Z racji, budowy, ciśnień jest też bardziej problematycznie względem przedniego amora wiec i tak jak coś będzie nie tak to oddajesz na gwarancję i tyle. Nie ma co gdybać i się zamartwiać.
  2. Gość kupił bardziej zaawansowany damper o coś pyta konkretnie a dostaje patenty z szopy u Mirka z początku lat 90-ych... Można się czymś fascynować ale są jakieś granice przeginania.
  3. Zdecyduj się czy masz problem w komponentach czy geometrią. Odpowiem ci w ten sposób, że na pewno nie kupił bym sztywnika z maksymalnym pójściem w stronę geo progresywnego. Ogólnie temat zawędrował w dziwne rewiry zupełnie nie wiedzieć czemu skoro jak napiszę po raz kolejny są i to nie jedne propozycje dobrych marek z "spokojniejszą" geo. Ja odpadam z tematu. A co do gór to panowie ja na analogowym fullu enduro czuję się jak "dziwak" a co dopiero tutaj dywagować nad HT takim czy innym. Tak poza tym dużo sprzętu co ma dwa koła i trzeba korbić jest użytkowane na dzikich singlach a nie szlakach. Tego jeszcze do niedawna nie było na taką skalę dlatego widać w wielu miejscach większą absencję rowerową choćby w tygodniu.
  4. @KrissDeValnor albo ja się zgubiłem albo pomyliłeś adresatów... zdaje się chwalisz Cube? i chyba to samo robi @thetere. Jak to pierwsze to sory A co do kątów uważam, że w sztywnikach zejście do ~68* to max rozsądku. Dalej niestety mamy problem czyli brak tylnego zawiasu czyli jak dla mnie sztuka dla sztuki tym bardziej, że poszerzają ogumienie. Sztyce regulowane, koła robią robotę ale nadal nie ma to szans z pełnym zawiasem i jest iluzją. Zawodnicy jak chcą się czymś takim bawić po tym co tam wymyślają w kwestii tras to ich sprawa ale u amatorów to sensu żądnego nie widzę. @lucixx jak masz kombinować to raczej za coś takiego jak Cube się nie zabieraj. Choćby ta średnica pod sztycę to są zbyt wąskie klimaty. Nie wiem czemu chcesz się do amatorki na dłuższą metę pakować w takie rozwiązania jak w tym Ghoście. Zintegrowana kiera, kable w sterach, Reverb na bateryjce... cóż twoja kasa i wybory
  5. @KNKS trochę do absurdu sprowadzasz kwestię z tymi 3 blatami. Za chwilę dojdziemy do V-ek jak idzie o heble? Nie rozumie tego bo raczej ogarnięty jesteś no chyba, że chcesz komuś dokopać. Mam takie samo zdanie jak wyżej. Na pagórki/góry Trek, na płaskie leśne tereny tylko i wyłącznie coś jak ten Cube. Rozumie, że skreśliłeś Cube sądząc, że zapytuje ktoś pod kątem potencjalnego ścigania i tego będę się trzymał. Nic ponad to kupy się trzymać nie będzie bo jak pisałem może być baardzo współcześnie ale mniej racingowo.
  6. Wszystko fajnie ale nadal masz produkty z mniej ścigacką opcją. Nie ma myk myków, nadal większy "bałagan" przy mostku, nadal kabelki i tak dalej z kątami bliżej 69-70* na główce. Nawet 30-tu wew na obręczy też nie ma. Bez kabelków ale z tym co wymieniłem też jest. Taki Epic na Rebie to są paści czy jak? Będzie kłopot z pójściem do żyda za parę lat?
  7. Trzeba się przestać udzielać dla zdrowa psychicznego i piszę to serio bo jak widać na dziś bez pełnego zawiasu, myk myków, elektroniki i super płaskiego kąta na główce, który zresztą nie wiele wnosi w HT to nie ma co się brać za zakupy. Nadal wielu nie trybi, że bez umiejętności, odpowiednich opon czy ogólnie kół nawet na najtrudniejszych trasach xco to są tylko cyferki, świecidełka i nic ponad to. Ludzie, którzy się ścigają mają doświadczenie raczej rzadko szukają porad na forach wiec w zdecydowanej większości jest strzelane z armaty do wróbla w kwestii wyborów.
  8. Niektórzy jak widać mają skłonności do bycia natrętnym niczym muchy. No ok można mieć smutne życie ale kim trzeba być by nie łapać aluzji co do wnerwiania ludzi? To jest jednak forum rowerowe czyli tłumacząc jak 5 -latkowi wsiada się na rower i jedzie. Nie trzeba kurna do tego żadnych Speedów, chipów, firmware i tym podobnego gowna. Skoro szanowny przyjacielu sam piszesz o "leceniu 50-ką" to nie rób z łaski swojej z nas debili bo co w trawie piszczy każdy wie. Kurna choć minimum szanujmy czyjąś inteligencję. Nie wykorzystuj na maxa kwestii, że tylko dla 'maksymalizacji ruchu" na tym forum z widomych powodów admini pewnie mają prikas by nie pacnąć takich tematów jak muchę
  9. No właśnie jeden będzie gadał, że sprężyna ma lepszą czułość bo mniej "blokad" poprzez uszczelki a drugi czuje tyle co nic. Tu nie ma chyba co pisać bo indywidualna kwestia. Mam X2-kę i serwisuję razem z amorem po sezonie. Znowu jak ktoś non stop się tłucze po singlach w takich warunkach i tej wiosny czy tym co za oknem to faktycznie sprężyna ma plusy. Ja jestem bardziej szlakowy a dzikusy to tylko dodatek urazmaicający więc powietrze w zupełności styka. Nie wiem, nie ma na dziś jakiś opcji na samą ramę takiego Dżajanta. Wprawdzie mam dobry kontakt z częścią "dawnej" krakowską ekipy z Armii Krajowej ale nawet nie myślałem w tym kierunku. Dawniej była opcja jak się zakombinowało. Kupowanie i aż tyle przekładki w nowym to nie wiem czy by mi się chciało.
  10. Po licho ci w tak dobrym zawiasie sprężyna? Jeszcze jak byś był wyciągowy albo tylko zjazdy. Miałem zwykłego Monarcha w tej samej ramie i względem dużo bardziej zaawansowanego Fox'a jakąś wyraźną różnicę czuję tylko na podjazdach i grzbietowych odcinkach. Zobacz ilu pro lata na powietrzu.
  11. Reign jest ostro zjazdowy i nie ma co tu dyskutować. Maskuje się po prostu smuklejszym wyglądem względem innych marek gdzie nawalone plastiku, przekombinowane napędy potrzebne jak kij w tyłku. Ma jedną wadę czyli cena-część wyposażenia ale nadal to sprawdzona do bólu konstrukcja bez choćby tego bałaganu w sterach. Jak jeszcze z dwa lata temu bym go nie kupił tak obecnie raczej był by w top 3 tym bardziej, że zawsze cześć szpeja wylatywało i sżło po mojemu. Nadal mam jednego z top Reignów na średnim kole i gdybym miał wkładki... to klękajcie narody. Wszystko w naszych górach szlakowo do zjechania ze sporą rezerwą. Brakuje tylko na już super ostrych sztuczniakach a i tak jak pisałem wkładki plus już blokuje trochę psychika i mój wiek. Innymi słowy wszystko co obecnie jest typowym enduro albo na sterydach będzie szło w dół jak dzikie w każdym terenie. 180 skoku na częściowo szlakowe klimaty w analogu to jak dla mnie są całkiem chore tematy ale co kto lubi albo inaczej lubi się męczyć.
  12. Ostatnio szyłem WTB i wyszło całkiem spoko. Tylko trzeba delikatnie. Boki kropelką i po temacie. To samo co kropelka tylko w elastycznym żelu to też do butów TADAM.
  13. Kurna z moim pechem w tym roku to nie wykluczone, że faktycznie skończył bym pod wodą Pogoda za oknem jeszcze bardziej zniechęca mnie do czegoś nieznanego wiec zostawię temat na wiosną. Z miejscami co wymieniłeś typu ten ośrodek to chyba da się pod niego jakąś drogą podjechać. Nie schodzę w sezonie poniżej 130/150km szutrów na dzień wiec jest czym czas zająć nawet gdybym startował przed Olkuszem. Ogólnie interesuje mnie jazda po leśnych drogach a nie jakieś wybitne zwiedzanko. Na pewno szersza opona to już wiem. Raczej będzie tak, że na pierwszy wypad rozpoznam co jest mniej więcej grane pod moje wymagania a dopiero na kolejny raz podpytam gdzie jeszcze uderzyć.
  14. Do stania na produkcji czy tym podobnych klimatów nie trzeba mieć zawodu. Jakie niby zawody mają przybysze z egzotycznych krajów? O czym ty w ogóle piszesz? Pracowałeś kiedyś w współczesnym kołchozie na minimalnej jeszcze po doliczeniu dodatków typu za pranie? Serio się dziwisz, że wielu młodych nie chce robić w takich warunkach? Jakoś choćby w takim McD latami młodzi robili a jak jest obecnie? Co ci szkodzi dla beki się zatrudnić w czymś typu Amazon czy tym podobne ścierwo? Droga wolna i zaręczam, że po jednym dniu załapiesz czemu jest jak jest. A takie ścierwo-firmy zatrudniają zresztą mając z tego profity obcych by rozbić "naszą wspólnotę pracowniczą" miedzy innymi bo takimi łatwo się steruje, nikt się za nikim nie wstawi, nie przyjdą po podwyżkę i tak dalej. Już pomijam, że w masie tego typu ścierwa umowy na czas nieokreślony to fatamorgana a rotacja kosmiczna. Dobra idę na rower bo jak czytam takie pierdoły to mi ciśnienie skoczyło na 300-ta i zaraz będzie, że wyłazi ze mnie cham...
  15. Próbuję się przekonać do wybrania się w rejon Pustyni Błędowskiej. Planuję zacząć w Olkuszu w rejonie niebieskiego szlaku i nadleśnictwa zdaje się. Bardziej niż rejon pustyni interesują mnie lasy Błędowskie czyli na zach w stronę miejscowości Hutki, Laski, wyżej Błędów. Może mi ktoś naświetlić jaka tam jest nawierzchnia po tych drogach leśnych. Nie ukrywam, że duże ilości piaskowych klimatów w ogóle mi nie pasują. Ewentualnie bo jest morko wziął bym górala z szerszymi oponami.
  16. Posądzam, że są poważniejsze kwestie w normalnym życiu niż czy jakiś kacyk będzie robił cenzurę w necie, która zresztą już jest. Mi przeszkadza, że ktoś w banku wypytuje mnie skąd mam kasę a potem kapuje do US jak wpłacam albo ostatnio fakt komentowania sporej kolejki, logistyki banku z innym klientem przy wypłacie gotówki. Nic co się wyprawia obecnie nie dzieje się od wczoraj. Gorzej bo wiele scenariuszy to wypisz wymaluj z filmów więc skoro władza dokręca śrubę a ludziska to łykają bez protestu to znaczy, że im takie życie pasuje. Chcącemu nie dzieje się krzywda
  17. Tyfon79

    [FAT Bike] Warto?

    @KNKS Rejony Skrzycznego są tak wyślizgane nartami i wychodzone, że nie trzeba fatbajka do jazdy. To samo rejony Turbacza. Już pomijam ilu śmiga na wypożyczonych. Sztuką jest spotkać poza tego typu rejonami i mi się to nigdy nie udało. Swego czasu sporo na śniegu latałem w rejonie Myślenic, Uklejna, Chełm dalej na Lubomir i zero. Obok Kraków i kupa luda więc taka to jest popularność tego roweru.
  18. Nie to. Kudłoń jest parkowy. Tam się śmiga ale poza sezonem i pod wieczór by nie złapać parkowych na Borku. Tu masz opcję jaką wspinam się na Gorc i dalej na Turbacz. Od tej strony nikt ci nic z parkowych nie zrobi poza może info, że "nie powinno się". Nie ma od Gorca znaków zakazu dla rowerów. Jak jest to od strony Turbacza na Jaworzynie. Zjazd przez Borek najlepiej choć ciągnie się strasznie długo; https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.5935030,20.2349910;49.5904614,20.2407217;49.5881245,20.2350140;49.5852310,20.2388763;49.5836729,20.2463865;49.5827650,20.2497810;49.5799722,20.2486825;49.5771200,20.2556777;49.5778018,20.2662134;49.5750607,20.2572870;49.5700750,20.2514260;49.5657820,20.2550550;49.5650030,20.2528610;49.5632410,20.2500930;49.5571776,20.2341986;49.5522082,20.2173543;49.5499669,20.1894164;49.5464307,20.1695895;49.5496500,20.1586760;49.5425980,20.1495530;49.5414045,20.1504064;49.5399210,20.1499430;49.5415437,20.1483464;49.5427580,20.1465000;49.5454283,20.1318240;49.5438210,20.1185540;49.5636949,20.2548677;49.5428470,20.1113410#49.57231/20.25201/13 Najlepiej bez wielkiego gnoju jechać na Turbacz z pod parkowego parkingu w Lubomierzu-Rzekach. Masz albo rowerowy super drogą na Jaworzynę albo doliną też rowerowymi przez Borek na Czoło Turbacza. Konkretnie niebieski potem żółty. A Gorca niebieski faktycznie super. Można go przedłużyć w lewo na dziką ścieżkę do szutru. Na trailforksie jest zaznaczony jako "hard Gorc" co zupełnie nie ma potwierdzenia w terenie. Dużo trudniej jest wcześniej na szlakowej rynnie. A weekendy to się w ogóle w wielu miejscach jeżdzić już nie daje. No ale wiadomo wielu ma pracę i nie da rady inaczej i klops.
  19. Tyfon79

    [FAT Bike] Warto?

    Trzeba sobie zdawać sprawę jak się jest daleko poza nawiasem z takimi wynikami względem zdecydowanej większości amatorów. Nie wiem jak można nie mieć tego świadomości. Ciśnienie nie ma tu żadnego znaczącego znaczenia co jest oczywistą oczywistością. Jest na to masa dowodów choćby jak ktoś przechodzi tak prozaicznie z xc do czegokolwiek z typowo terenowymi oponami. Żadne ciśnienia tutaj nic nie zmienią w odczuciach "ciężkości" jazdy. Jak sobie wyobrażę, że po płaskim WTR-e z Krakowa pod Tarnów miał bym wykręcić przelotową pod 30-kę i to bez problemów fatem to tylko mogę się uśmiechnąć z politowaniem. A w czyją stronę to już można interpretować dowolnie.
  20. Wybacz ale ja jestem analogowy i cały czas zapominam, że wielu tych co na bateryjkach robi dziś wszystko na odwrót Generalnie patologią w ogóle jest jazda taka gdzie coś się porysuje i obije. Co zrobić jak syty głodnego nie zrozumie.
  21. Trzeba pamiętać, że ta część Gorców to sporo prywatnych lasów czyli rozp...cha wszystkim co ma silnik. A właśnie rozpoczęli najlepszy dla nich czas w sezonie. Ostatnio robiłem trip od Mogielicy po Gorc. Na tej pierwszej i dalej rower czyściutki a na drugim niestety się ugnoiłem. Już nawet 3 niemaszków na elektrycznych moto tu przywiało takie eldorado jest Jak już jechać to przynajmniej po 2-3 dniach suchych bez opadów.
  22. Fascynuje mnie ten potencjalny proces szukania drzewa w lesie... Nie wierzę, że można zadawać tego typu pytania na publicznym co by nie pisać forum Nie mniej polecam fotkę szanownego @chudzinki z pod Policy jak mu wisi sprzęt powieszony na suchej gałęzi. Tylko w przypadku tych z bateryjką trza bardziej zadbać o wytrzymałość i bynajmniej nie chodzi o klamota
  23. Szlag to niech z tą pogodą cały rok trafi. Ja już enduraki wymyłem i "schowałem" na przyszły bo nie ma opcji by było gorzej no chyba, że przypizga zimnem w lipcu.
  24. Tyfon79

    [FAT Bike] Warto?

    Temat dotyczy gravela czyli szutru, który miał być "wszędzie' uszkodzony. Na tą chwilę nikt z tych co wożą drewno, nie będzie po czymś takim latał bo zniszczy opony w moment. Chyba widać jakie fury są w lasach i na jakich oponach. Tłuczeń jest wykładany tam gdzie pracują maszyny albo przed fazą "uszutrowienia" i to też zazwyczaj tam gdzie jest bagno w przypadku pierwszej opcji. Do dziś mam w pamięci jak gość co mi z Beskidów woził drewno mówił, że nie jeżdzi w pewne miejsce choć są tam 3 składy drewna. Zwyczajnie po jednym kurskie z takim tonażem już były wyraźne ślady uszkodzonych opon. Obecnie już tam jest drobny szuter bo inaczej się nie da.
  25. Tyfon79

    [FAT Bike] Warto?

    @KrissDeValnor zostawmy temat bo chyba tylko w 4 oczy dało by się wytłumaczyć mój tok rozumowania. Co do graveli nie w tym rzecz. Mam jakieś dziwne wrażenie jakoby te rowery głównie służyły do jazdy asfaltami zamiast tam gdzie powinny być. Są wyjątki ale jak dla mnie na tak spore miasto z przyległościami, możliwościami okolicy to jest żenująco mało.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...