Skocz do zawartości

Tyfon79

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 851
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tyfon79

  1. Fajnie co nie, tak z kulturą z dedykacją dla przeciwników budowy CPR-ów w szczególnych miejscówkach ... https://www.facebook.com/reel/1381693973860068
  2. Jak się składa nowe koła przy założeniu dobrego kołodzieja to trzeba mieć szpeja w naprawdę super cenie. W innym przypadku szanowny kolego tylko DT Swiss 350 a nie żadne Novateki i tym podobne. Policz sobie dokładnie bo często DT 1700 są w na tyle dobrej kasie, że nie opłaca się składanie. Co do opon się nie wypowiem bo nic mi nie mówi lekkie enduro. Nie mniej ani nie szalej z szerokością opon pod plusówki ani nie sugeruj się, że coś typu EXO TR to szmata. Skup się na bieżniku bo tu masz ponad połowę korzyści w terenie.
  3. No to tak kurna jeszcze w dobie zwiększania mocy, pojemności baterii trzeba nam po lasach pod górę zapierniczających najlepiej pod 40-kę bo analogiem w dół też tyle się da wycisnąć w dół... Trzeba mieć nieżle zryty baniak by nie widzieć w czym jest różnica albo jak zwykle wnerwiać ludzi prowokatorstwem. +25 km/h w mieście to zabójcza prędkość na dłuższą metę i znowu jak ktoś mieszka w Pacanowie Dolnym to nie ogarnia rzeczywistości i bredzi od rzeczy.
  4. Straszne męki macie niektórzy z tymi pompkami. Jak idzie o ręczną małą w trasę nic lepszego niż typu Gianta Controm Mini z wężykiem i odkręcaną głowicą zamiennie na prestę i auto nie ma. Stacjonarnie dobra pompka samochodowa w moim przypadku naszej firmy START plus adapter pod prestę i tyle. Inne wynalazki to więcej z nimi pie%$nia niż pożytku. Nigdzie nic się nie blokuje a obie mam już ponad 10 lat.
  5. A co nie ma czegoś takiego jak "lobby? w podobnych kwestiach? Wszystko co ma ostro regulować w skali marko idzie u nas jak krew z nosa bo dotyka wszystkich czyli naszych i nie naszych. Jak trzeba dowalić małej grupce za niezważenie gaci na straganie i wpisać min 20 tys to ręka nie zadrży pod takim pomysłem. To samo dotyczy wódy, pijusów za kółkiem, szaleńców na drogach czy to co podnoszę czasem czyli 4x4 w lasach. W gastro też jest lobbing bo to dla wielu znaczny wpływ do kasy plus a jakże dla wszystkich zainteresowanych żryć dostarczone pod nos. Wszyscy tu bidoki są w takiej czy innej kwestii. Tu jest taka patologia, że chyba drugiej podobnej brak. Jak robiłem w gastro i dostaliśmy na auto z dotacji to miejsce załadunku musiało być obłożone materiałem łatwo zmywalnym a na torby podpisana umowa ze specjalistyczną firmą zajmującą się praniem. Który z tych pastuchów ma choć namiastkę tego typu sanitarki. Już pomijam, że może sobie miedzy autami dupsko ręką wytrzeć i potem dostarcza jedzenie. Oglądam wczoraj materiał jak rolnik hodujący bydło morduje się z opcją uboju u siebie. Kurna nawet Wody Polskie się w to mieszają. Chłop zrobił prawie szpital, że oczy wychodzą, chłodnie, srodnie i jeszcze nadal nie może krowy u siebie ubić. Co do proponowanych zmian to zostanę księdzem jak to wyrażnie coś zmieni. Karać wszystkich dookoła ale dowalić właśnie takie 20tys to już nie ma komu. Bo oberwie ten na wsi i ten co ma furę siana a to niedobra jest. I tak sąd rodzinny to jest ta opcja, której się naprawdę wielu boi. Ten gnojek z bulwarów w Krakowie został namierzony i właśnie tego typu przyjemność go czeka.
  6. Serio dla was aż taki problem to importowani przybysze czy tak jest po prostu najłatwiej? Też mnie czasem irytują ale to jest pikuś w porównaniu z naszymi czy nieletnimi. Jest masa kanałów na YT i wystarczy poświęcić z parę minut by zacząć łapać się za głowę. Konfiskata? Po pierwsze mają furę siana w tym rodzice a po drugie sporo hulajek przykładowo składają/naprawiają za parę stówek. Tam nie ma problemu z rozwaleniem tego typu sprzętu, Surronów i tak dalej. Już pomijam kasę za YT jak ona by nie była. Najwięcej wyświetleń mają tematy typu "rozwaliłem to i owo albo ucieczki przed policją". To są wyświetlenia idące w już setki tys u niektórych. Jeden się gdzieś pamiętam chwalił, że miał już 8x zabierane prawko. Ktoś napisze, że YT to może nie taka skala to proszę zobaczyć jakie robią sobie zloty, rajdy przez miasta i ile tego jest.
  7. Niby kto ma się zająć? Jak sami się za to nie weżmiemy to nikt nic nie zrobi na szerszą skalę. Może z dużych miastach coś będzie lepiej. Mnie otrąbił i przemknął a w sumie dwóch na jednej hulajce na Velo Skawa. Dookoła wieś i pola. Rzadko zaglądam na kamerki pod schronami ale w ostatnią sobotę lukam i co widzę na strzała pod Turbaczem? Ano 4 zaparkowane elektryczne motorki. Tak poza tym raczej jest tak obecnie, że policja czy SM jak już czymś się zajmuje na serio to donosami i wezwaniami na parkujące samochody. To jest na dziś temat nr.1 dla choćby lewackich towarzyszy. Jak ktoś wpada motorkiem czy hulajką to raczej przypadkowo a nie systemowo.
  8. Tyfon79

    [Rysy] rowerem

    Nie chce mi wierzyć, że nie ogarniasz wiedzy, że tam jest ban na rowery.
  9. Dziesiątki x powtarzam to samo. Wczoraj wracam WTR-em z puszczy i trzeba było zejść do zera bo przy paśniku na 100 km Wisły z 20 rowerzystów na wale ma postój z delektowaniem się tamtejszymi usługami. Korona mi z łba nie spadła a czym oni się różnią od mamusiek, bąbelków i tak dalej? @KrissDeValnor w związku z tym polecam maksymalnie unikać kijowych odcinków bo to też nie tak, że niebezpiecznie jest wszędzie. Ostatnio zjechałem w WTR-u w Górce na Niedzieliska w stronę Brzeska. W 7 km jazdy miałem tyle chamskich zachowań, że obdzielił bym miesiąc jazdy gdzieś bliżej chaty. Tylko co dziwota jak to droga miedzy innymi na Brzesko właśnie a potem Sądeckie klimaty. Nigdy więcej a przecież mogłem jechać bocznymi tylko wyszło by trochę więcej km.
  10. Dalej mało. UFG nie naliczy dużo bo tam liczy się gabaryt. Finalnie sumarycznie może będzie + 3 tys. W Paconawie może i dużo ale w sporych miastach to żadna kara dla tego typu ludków. Oni zarabiają naprawdę dobrą kasę i jaki to problem wliczyć w koszty? Gdyby UFG walił tyle co max za osobówki czyli prawie dycha to już mogło by być lepiej. Od naszych kretynów idzie jakoś wyegzekwować kasę ale import to mam wątpliwości czy to tak działa skutecznie.
  11. @Greg1 no i co byś mu powiedział czy raczej podskakiwał jak chłop ma rację. Wasze opowieści z tymi problemami to jakiś kiepski żart czy raczej dramat. Ciągle jojczycie na jak nie dzieci to matki z nimi, starszych ludzi albo stwory na 4 łapach. Ogarnijcie się ludzie bo poza wami i waszymi rowerumi też jest życie. Jak chce cisnąć to mam swoje rewiry gdzie szansa spotkania kogokolwiek jest minimalna a jak jest inaczej to nie mam pajęczyny na klamkach hamulcowych. Jak trzeba zejść prawie do zera też nie problem bo przynajmniej rozbujanie ponowne roweru to jakaś odskocznia od monotonii płaskich odcinków i szansa na jakieś wykrzesanie siły. A co do nerwów i trochę w temacie. LP jakie uje są to są ale jak już zrobiły od Niepołomic wzdłuż dość ruchliwej w weekendy drogi i bardzo wąskiej piękny szuter na szerokości ~2m to prawie nikt nie korzysta. Trudno by korzystali ci na szosach ale te gravelowe towarzystwo niepełnosprawnych użytkowo ludków już zaczyna mnie wnerwiać po całości. Drugi przykład ul. Bocheńska w tej samej miejscowości. Szeroki fest ciąg pieszo-rowerowy wcale przez pieszych wybitnie nie uczęszczany, kostka bezfazowa i co ja sobie spokojnie jadę a obok na asfalcie pomyka kolejny gravelowiec. Więc poza na serio idiotami co wyprzedzają na gazetę rożnie grono wnerwionych jadących autem gdzie po złości cisną zbyt blisko. Sam jak widzę, że ktoś nie leci szosą a ma obok taką infrastrukturę mijam go najbliżej jak się daje. Motywacje abo to czy sramto takich delikwentów nic mnie jak i wielu innych nie interesują.
  12. Ja to nie ogarniam takiego podejścia rabacik za takie akcje. Dla flejtucha może i ok ale jak ktoś pucuje pędzelkiem to co nagle wada przestaje być widoczna bo wpadło trochę kasy czy jakiś bon rabatowy? To jednak szosa a nie inny rower traktowany jak worek kartofli. Z innej strony tak mi się wydaje, że Trek ma dość specyficzne bidony bo koszyki to nie wiem i jak zamontuje się dwa to niezbyt taka wada lakieru będzie widoczna. O ile w ogóle w trakcie jazdy. Ja bym nakleił tam jakąś okrągłą naklejkę w odcieniu adekwatnym do koloru ramy i nabijał kilometry.
  13. Orbea to pioniery kabli w sterach🤣 Niższej klasy amortyzacja, gorsza korba, gorsze opony, heble na dwa tłoki plus przód 180-ka tarcza no i po kiego ta manetka z pelentającym się frendzlem przy amorku a drugim przy obsłudze dampera? To są wszystko atrybuty roweru bliżej agresywnego xc albo jak w tym przypadku lekkiej trailówki.
  14. Co ma cholesterol czy poziom cukru we krwi do omawianej sytuacji? Litości obaj panowie zaliczyli odwrotność hipotermii gdzie jest też bardzo niska granica kiedy trzeba podjąć decyzję o wycofie bo potem już samodzielnie nie umiemy podjąć racjonalnych decyzji. W obu przypadkach tak samo zabójcze jest zatrzymanie się bez sprawnej pomocy. No ale jak to ponoć wyższy stopień progresu jest to ja przynajmniej nie mam żadnych pytań.
  15. Sam jak bym był na kupnie co chyba pisałem w innych propozycjach skorzystał bym raczej z Lapierra potem w razie braku opcji Ghosta w CR. Nawet z kablami w sterach bo jak by mi nie spasował dramatycznie to do Wisły z mostu albo oddał komuś w potrzebie. To są po prostu śmieszne pieniądze za niektóre rowery. 8 tys więcej a masz uja więcej o ile nie mniej w przypadku tej Orbei. Z różnicy w cenie jak potrzeba zmieniasz na super koła i masz jeszcze z piątkę na weekendy w górach czy fajny jednorazowy urlopik?
  16. W enduro musi być jakiś nowy wynalazek bo po prostu dla części obecnych a bardziej przyszłych motorków kaseta jako taka przestaje mieć rację bytu. Jak obecnie widać ludków cisnących na podjazdówkach mocne +20km/h z kadencjami oraz najmniejszymi koronkami zarezerwowanymi analogowo na asfaltowe zjazdy to jak ma się to spiąć z większą mocą i momentami obrotowymi? No nie może. Fakt elektronika mocno ułatwia by nie zerwać łańcucha ale ogólnie "Januszerka" i tak będzie miała problem. Kto wybierze moc siłą rzeczy musi iść w innowację. Komu styka to co jest obecnie w tym w tańszych elektrykach do tyrania zostanie przy obecnych trendach. Czemu? Bo kasta, przerzutka Deore + dobry łańcuch to ile 5 stów i prawie każdy w byle szopie czy nawet na chacie potrafi z tym robić? I to zamyka temat.
  17. @Hoxter ponownie to "tylko" dycha za plastikową ramę a firma nie krzak. Wszystko jest bardzo ok a dla mnie jedyne minusy to stery i raczej na pewno suport wciskany tylko znowu ta cena... Jak by kosztował +15 tys to bym raczej się zastanowił a tak raczej nie. Prawie wszędzie dostaniesz w podobnej cenie albo jak u tych debili z Gianta alu ramę z takimi se klamotami albo jest Sram albo plastik z kiepskimi klamotami. Kurcze nawet nie wiem czy by mi się chciało szukać dalej w takiej kasie. Obejrzyj oba i zdecyduj albo rzut monetą.
  18. Coraz ciężej kupić coś bez linek w sterach więc powoli musimy się z tym męczyć. Jest opcja na plastik w ramie to się korzysta tym bardziej, że dycha to śmieszna kasa w tym wyposażeniu za tego Ghosta. Wygląda jak wygląda, są gorsze konstrukcje.
  19. Tylko nie rowerów. Niektóre elektryki można było jeszcze spokojnie "podpiąć" pod rower kilka lat temu. Obecnie już z tymi pomysłami wyżej to są pojazdy silnikowe do przemieszczania się i nic absolutnie nic z rowerami wspólnego już nie mają poza posiadaniem kręcącego się elementu zwanego korbą. Więc jaki pan taki kram. Dość napisać, że tam gdzie liczy się moc i tak dalej coraz więcej ludków się pyta na singlach czy analogiem to by w ogóle dało rady.
  20. Nie ma co gadać bo wszyscy dobrze wiemy jak jest. Część środowiska jak widzę to jakieś dziwne ludki, które do niczego nie potrafią się przyznać. Jak ktoś lezie w góry, w srogim wieku i zaliczy zgon to prosty temat bo tu nie ma co się doktoryzować ani robić za detektywa. Jak chłopaki giną w Tatrach w lawinach czy to pieszo na desce to środowisko od razu wie co jest grane i było przyczyną. Nikt nie mąci, nie nakłada kagańca tylko szybka analiza bo sami doświadczyli tego i owego. Więcej, wielu przewiduje po stylu i zachowaniu, że tylko kwestia czasu jak coś nie wypali. Tu nie można napisać źle? Serio? No wiec ja za pewnym forum z innej dyscypliny gdzie masa ekstremalistów sportowych w tym rowerowych panowie obaj zaliczyli jak na razie ścisłe podium do tegorocznej nagrody Darwina. Ciekawe czemu masa ludków miała choćby plecaczki z bukłakami... pewnie ci co nie liczą gramów i nie liczyli na pudło😂 @gnomon udaru nie dostaje się w minutę czy dwie tylko to proces utraty świadomości i logicznego myślenia. Jest gorzej bo o ile w górach można gdzieś liczyć i to mnie masę x ratowało na zimny potok to w omawianych warunkach lipton. Zatrzymanie się bez opcji natychmiastowego ochłodzenia bywa jeszcze gorsze i tak było w tym przypadku. A jak tu się ochłodzić jak wielu jedzie z jednym bidonem albo dwoma małymi gdzie po pół godzinie w takich warunkach masz w bidonie +40*. Picie czegoś takiego dokłada jeszcze do pieca, który i tak już furczy od temperatury.
  21. I tak prawdopodobnie czeka cię "walka" z głową w sensie wpięcia i wypięcia więc kupił bym coś co jest przyjemniejsze w tej kwestii. Na tym się skup a nie czy coś się szybciej zużywa czy nie. Ja nie pomogę za wiele bo mam 520-ki które u mnie zamykają temat. Zresztą o czym rozmowa jak w xco mają gorzej a latają bez dodatkowych klatek.
  22. Ostatnio GOPR pokazywał sfajczony kask rowerzysty w górach co go piorun popieścił. W ubiegłym roku też w górach gość na gravelu na zjeżdzie przeliczył swoje możliwości i roweru zaliczając drzewo oraz zgon. To są jakieś tematy do dyskusji a jak widać było ani słowa tutaj na tym forum. Za to tona komentowania dziadka co pewnie myślał, że jest nieśmiertelny w temperatury, które parzą roślinność. A czemu tak jest? Bo mamy słowo "wyścig" a jak ono pada to ludziom odwala całkowicie w kwestii logicznego myślenia. No i jest organizator to jest się do kogo przyczepić. Jeszcze brakuje rodzinki obu w mediach i tony pretensji jaki to organizator jest zły i nieodpowiedzialny...
  23. W turystyce jak piszesz wypiłeś praktycznie litr na godzinę to ile chcesz pić dwa? Jak będziesz słuchał tutejszych opojów i sam nie obczaisz organizmu to jeszcze sobie zaszkodzisz. Przecież nadmiar wody jest tragiczny dla organizmu w trakcie wysiłku. Między innymi objawem jest są problemy z czaszką. Ja wczoraj na 7 godzin jazdy wypiłem 3,5 litra i jak bym podwoił wynik to pozamiatane. Tak poza tym odwodnienie widać po barwie sików bo nerki są bardziej obciążone. Pomijam, że mamy sezon na owoce, koktajle, a te najlepiej uzupełniają pierwiastki niż te pastylkowe paści.
  24. No, chyba była tak pewna, że zaliczyła niezłe glebisko na samym początku wyścigu tam gdzie akurat większe koło powinno? mieć sporą przewagę. Nie mniej teza słuszna. Do tego zdaje się jako jedyna jechała sobie znowu tym razem po suchym z gołymi łapciami i dostała od losu klapsa. Obserwowałem uważnie ten zjazd a także Leogang i nie widzę tutaj żadnej "przepaści" względem koła 29er a taka przepaść jest miedzy kołem 26er a 29er. Dalej zatem trzymam się wersji powolnego wciskania kitu marketingowego by sprzedawać nowe biorąc pod uwagę obecną technologię związaną z "jakością" kół. Gdzieś musi być lepiej, gdzieś gorzej wiec zależeć będzie od trasy ale finalnie bilans będzie nijaki względem 29er.
  25. Problem wycia nie dotyczy tylko szosy czy graveli a tam ciężko szukać po lesie olejów w ściółce. Mi w nowym zestawie tarcz i klocków metalicznych wyć pod koniec dnia zaczął tył. Do tego przed ostatni zjazd ostatnio i spadła mi dramatycznie siła hamowania. Wnioski są takie, że robią nas w uja by ciągle wymieniać i by kasa się zgadzała. Dziś szczęśliwy ten kto ma całe życie klocka ciszę. Wystarczy wyciągnąć wnioski ile tu klocków przerabiacie. Bez jajec bo w Alpach nie mieszkamy a na nizinach nawet organiczne w szosie czy gravelu to powinny być min kilka sezonów. Jest też inna opcja czyli grupa ludków w tym ja co ma od jakiegoś czasu wiecznego pecha...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...