marvelo
Użytkownik-
Liczba zawartości
3 829 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez marvelo
-
[napęd 1x vs 2x w MTB] jaka różnica w użytkowaniu?
marvelo odpowiedział girek → na temat → Napęd rowerowy
Oczywiście że tak. Prawdziwy terenowy samochód ma reduktor (i tym samym pełny zestaw wszystkich biegów, ale pokrywający zakres różnych prędkości, w zależności od ustawienia dźwigni reduktora), a pseudo-terenówka ma czasem terenową jedynkę, która jest znacznie krótsza od zwykłej jedynki, tak że normalnie ruszamy wtedy z dwójki. Tym sposobem terenówka z reduktorem ma niski zakres prędkości (czyli taki, gdy poruszamy się pod stromą górę lub po nawierzchni o bardzo dużych oporach ruchu typu piach, błoto, śnieg) pokryty gęsto biegami. Tam gdzie mamy terenową czwórkę może być szosowa dwójka. Skrzynie biegów zwykle są tak stopniowane, że coraz wyższe biegi mają coraz mniejszą różnicę przełożenia, więc reduktor pozwala uzyskać ciasne stopniowanie przy pomocy tych wyższych biegów w zakresie niskich prędkości. Pozwala to optymalnie korzystać z możliwości silnika i chronić sprzęgło tam, gdzie przy braku dostatecznie niskiego biegu musielibyśmy się posiłkować jazdą na półsprzęgle (w celu utrzymania odpowiednio wysokich obrotów silnika). W rowerach z napędami 3x i 2x też mamy z tym do czynienia i napęd 1x nigdy tego nie zastąpi. Może co najwyżej udawać, tak jak terenowa jedynka w Dacii Duster udaje reduktor. Czyli mamy np. zębatkę 51 z , a potem dużą dziurę i dopiero następny bieg. I nie da się tej dziury niczym załatać. -
[napęd 1x vs 2x w MTB] jaka różnica w użytkowaniu?
marvelo odpowiedział girek → na temat → Napęd rowerowy
Ale my nie rozmawiamy o wyczynowym sprzęcie zawodniczym, ale normalnych rowerach "mtb" dla aktywnych ludzi, do rekreacji lub ewentualnie amatorskiego sportu. Co mnie interesuje jakiś Michał Topor i jego trasy XC, jak ja nigdy tam nie pojadę, i przeważająca większość ludzi jeżdżących czasem rowerami mtb również. Od samego początku historii roweru mtb było wiadomo, że wbrew słowu "mountain" w nazwie, nie chodzi wcale o rower do jazdy stricte w górach, ale ogólnie w terenie, po drogach leśnych, polnych, piachu, błocie, śniegu, trawie, miękkich liściach, korzeniach, kamieniach i tak, również skałach, ale z tymi tak naprawdę większość i tak nie będzie miała styczności. Strome podjazdy wymagające miękkich przełożeń występują nie tylko w górach. Grube opony bywają potrzebne (i znacznie poprawiają komfort i trakcję) nie tylko w górach. Amatorskie zawody (poza typowymi szosowymi imprezami) to głównie matarony mtb, rozgrywane w różnych krainach geograficznych, w różnych częściach świata czy Polski, gdzie przynajmniej część trasy musi stanowić jazda poza drogami utwardzonymi, przez lasy, pola, łąki i zwykle jest tak prowadzona, by były jakieś strome podjazdy i trudna nawierzchnia, w granicach tego co oferuje dany region. Dlatego takie cykle amatorskich zawodów rowerowych jak np. Maratony Kresowe czy Mazovia MTB Marathon nie używają określenia "mtb" na wyrost i mają pełne prawo się tak nazywać. To, że zdarzają się tam często spore odcinki jazdy po asfalcie wynika z chęci poprowadzenia trasy przez ciekawe miejsca, czasem dość znacznie oddalone, a jednocześnie utrzymania ogólnego czasu jazdy w jakichś sensownych granicach, bo próba poprowadzenia trasy wyłącznie terenem rodziłaby dodatkowe problemy, nawet typu jakieś wąskie, zarośnięte chwastami ścieżki wymagające karczowania. Rumcajs, a jeśli twierdzisz, że np. w Krasnymstawie nie ma gdzie się zmęczyć w lasach, albo że Twój napęd 1x będzie zawsze działał jak masełko to przyjedź tu kiedyś po długich deszczach (noclegu nie oferuję, z góry uprzedzam) i poznaj co to mokry less. Nie demonizujmy też tak tej przedniej przerzutki. Logika i sprawność manualna potrzebna do jej obsługi to poziom rozwoju intelektualnego i koordynacji kilkulatka. Jeśli ktoś ma problem z opanowaniem przedniej przerzutki (dobrze wyregulowanej i z linką, która nie stanęła w pancerzach z powodu korozji) a jednocześnie ma prawo jazdy to moim zdaniem powinien je dobrowolnie oddać, by nie zagrażać innym na drodze, gdyż zwykła zmiana biegów w manualnej skrzyni biegów wymaga zgrania ruchów dwóch nóg i jednej ręki, a jeszcze trzeba obserwować znaki drogowe, światła, ruch innych pojazdów i pieszych. To dopiero jest komplikacja. A ruszenie z ręcznego pod górę? Ja wiem, że ludzie są teraz coraz bardziej leniwi, coraz więcej jest skrzyń automatycznych i systemów wyręczających kierowców w myśleniu, ale bez przesady. A poza tym wciąż twierdzę, że przeciętnemu użytkownikowi roweru mtb dużo bardziej jest potrzeby odpowiedni zakres przełożeń niż mikrosekundowa możliwość ich zmiany jedną manetką. Pierwsze rowery mtb mogły spokojnie służyć zarówno do szaleństw w terenie, jak i wypadu z sakwami w Alpy, czy po montażu jakichś szybkich opon (niekoniecznie wąskich) do mocnej pętli po asfalcie z kolegami na szosówkach. -
[napęd 1x vs 2x w MTB] jaka różnica w użytkowaniu?
marvelo odpowiedział girek → na temat → Napęd rowerowy
Jeszcze raz odsyłam do ostatniego filmu (autor Adam M.) z maratonu w Krasnymstawie. W 1:54:49 jest wyjazd z pola na asfaltową drogę (granice Widniówki, tam gdzie już nawet wrony zawracają, a pod domy podchodzą wilki). Na liczniku jest 48,3 km trasy dystansu "Maraton". Zjazd na polną drogę jest dopiero na 51,7 km. Więc 3,4 km asfaltem (wtedy wiało w plecy, a po drodze jeszcze stromy zjazd, na którym ja wyprzedziłem z pewnością przynajmniej jednego zawodnika, a prędkość dochodziła do 60 km/h). Przed samym wjazdem na mecie (na boiskach treningowych) jeszcze znów 1,5 km asfaltu i znów z góry. Biorąc pod uwagę typowy niedrogi rower jeszcze z epoki małych kół (26"), ale już z kasetą, to nawet rower na jakimś Altusie miał najszybsze przełożenie 42/11 (wyższe grupy 44/11). No a co oferuje obecnie tani napęd 1x, w rowerach będących odpowiednikiem cenowym tamtych popularnych rowerów sprzed lat? 30x11. Może 32/11. Nawet po uwzględnieniu kół 29" to mało, nawet dla amatora który lubi czasem docisnąć. Napędy z nowym bębenkiem pod mniejsze zębatki są już znacznie droższe. O ile 20-25 lat temu spokojnie mógłbym wejść do sklepu i kupić "górala" spełniającego moje potrzeby, tak teraz nawet już nie patrzę na nowe rowery, a nawet złożenie czegoś niedrogiego pod mój gust praktycznie jest już niemożliwe. -
[napęd 1x vs 2x w MTB] jaka różnica w użytkowaniu?
marvelo odpowiedział girek → na temat → Napęd rowerowy
Posłużę się filmem z pierwszej strony i wkleję jeszcze raz konkretny moment, gdzie po dość stromym, technicznym zjeździe następuje nawrotka i zaczyna się podjazd, może niezbyt ciężki na początku, ale i tak trzeba mocno zwolnić. Widać i słychać co tu się dzieje, gdzie niektórzy mają łańcuch (czyli praktycznie na ośce) i jak niezredukowanie przełożenia choć trochę zawczasu wpływa na płynność i dynamikę jazdy. A tu ta sama nawrotka w wykonaniu zawodnika z czołówki: Już pod koniec zjazdu sobie trochę zredukował, a te bardziej strome odcinki podjazdu jechał na bardzo dużej kadencji (nawet ponad 100 0br/min), ale tam było naprawdę chwilami bardzo stromo i ślisko (błoto, liście, jazda trawersem), Otóż to! Na powyższych filmach dokładnie to widać. -
[Znalezione w internecie] Filmy, zdjęcia, gify...
marvelo odpowiedział SovaLTD → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Nie gwoździami, a wkrętami, ale z całą pewnością błotnik zabezpiecza tu przed przypadkowym zahaczeniem o spodnie. Na filmie wyraźnie widać, że są to opony "samoróbki", gdzie wkręty (pewnie takie do drewna, z ostro zakończonym końcem) wystają po kilka milimetrów, a wystająca cześć ma dodatkowo jeszcze fragmenty gwintu, czyli kolejne ostre krawędzie. Taka konstrukcja bardzo dobrze zachowuje się na ubitym śniegu, a wszyscy którzy twierdzą, że kolce na śniegu nic nie dają mogą teraz zrewidować swoje poglądy. Ja używam takich opon już od ponad dwudziestu zim i wiem co mówię. Wkręt do drewna i blach 4,2x16 mm Koelner WF 1000 sztuk (WF-4216) • Cena, Opinie • Gwoździe, wkręty, śruby, kołki 14843587672 • Allegro -
Muses:Twilight of Rio SISSEL // The interval act at the 1986 Eurovision Song Contest in Bergen, Norway.
-
[napęd 1x vs 2x w MTB] jaka różnica w użytkowaniu?
marvelo odpowiedział girek → na temat → Napęd rowerowy
Nie lubię mieć brązowego paska na tyłku. Wolę już mieć 100 g plastiku w postaci błotnika na sztycy niż pół kilo błota na sobie. Ten tylny przy dobrej pogodzie zdejmuję, ale przedni ("płetwa" na ramie) mam na stałe, bo tu chodzi też o bezpieczeństwo, by nie dostać w twarz kamieniem czy bryłą błota wyrzuconą przez przednie koło. Zwłaszcza w stalowych ramach z wąską rurką ukośną ma to znaczenie, bo sama rama wiele nie zatrzyma. A warunki na Kresowych w Krasnymstawie były bardzo błotne, szczególnie w 2022 roku. Tamten film jest z 2021 roku, ale od strony Widniówki na skraju lasu też było mnóstwo błota, chociaż podczas samego wyścigu nie padało. Z korb trzyrzędowych używam (lub używałem) kombinacji 42/34/24, 42/34/22, 42/32/22, 44/32/22. W średnio trudnym terenie, na kole 26" najbardziej płynnie jeździło mi się na 42/34/24. W crossie (ale takim nie tylko na szosę, ale także na całkiem spore górki, jak np. w Bieszczadach) całkiem dobrze sprawdza się 44/32/22. Cross/Trekking wyłącznie do turystyki szosowej mógłby mieć dla mnie 48/36/26, zwłaszcza gdy z tyłu byłaby szeroka kaseta 9-10rz. -
[napęd 1x vs 2x w MTB] jaka różnica w użytkowaniu?
marvelo odpowiedział girek → na temat → Napęd rowerowy
Czasem sobie oglądam filmy z wyścigów, gdzie kamera mnie uchwyciła i porównuję swoją technikę jazdy i kadencję do innych zawodników. I dochodzę do wniosku, że sam fakt używania przeze mnie całkowicie sztywnego, archaicznego roweru z napędem jeszcze 3x7 (42/32/22, 11-28) w niczym nie zdradza, żeby tu były jakieś problemy z płynnością kadencji czy pokonywaniem przeszkód. Oczywiście daleko mi z techniką jazdy do "wymiataczy" na fullach (zwłaszcza na zjazdach) ale ani nie ugniatam kapuchy, ani nie siedzę na rowerze jak kłoda. Nie twierdzę, że nie chciałbym spróbować napędu 1x, ale aby mnie zadowolił musiałby to być już napęd z zębatką 10-ką na kasecie, a i tak na zjazdach asfaltem by mi brakowało. No i jak patrzę, że kasetę 7-kę GH41 (11,13,15,18,21,24,28) można kupić znów za 40 zł, to odechciewa mi się zmian i na 3x7 też mogę się amatorsko pościgać. Ten od 7:00 do 7:40 to ja: -
[rower i życie] Rowerowy kryzys
marvelo odpowiedział gyrill → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Jak widać: "Żubr ratuje sytuację" 😉 I mam jeszcze jeden, własny slogan: "Żubr uczy pokory" -
[rower i życie] Rowerowy kryzys
marvelo odpowiedział gyrill → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Gdybym wykluczył ze swoich jazd w ciągu całego roku takie wyjścia na godzinę czy dwie, to wiele by tego nie zostało i mógłbym to policzyć dosłownie na palcach dwóch rąk. Podobnie gdybym nie jeździł po zmroku. Prawie 100 % moich jazd w okresie jesień - zima to jazdy nocne (czasem nawet po 22:00). Tylko latem i późną wiosną zażyję na rowerze trochę słońca, choć nawet na urlopie niektóre jazdy kończyłem po zmroku. Ostatnio dużo pracowałem na nocnych zmianach (przez ostatnie trzy miesiące to łącznie będzie prawie pół setki), no ale i tak zanim wstaniesz to o tej porze roku już prawie ciemno (śpię "na raz", po pracy), więc wyjazd na rower i tak wypadał po ciemku. Za to w lecie to akurat nocne zmiany najlepiej mi się łączą z rowerem i mam wtedy najlepszą formę. Jak mam pierwsze zmiany to śpię po 3-4 godziny i mocy nie ma, a jak drugie to wolę odespać te pierwsze i przed pracą nie jestem w stanie się skupić na jeździe (bo mało czasu zostaje) i jestem pod presją. Więc czasem wyskoczę na godzinkę przed północą. I takie to życie. Grafik znam zwykle jedynie na dwa dni do przodu (tylko przed weekendem na trzy-cztery). W zasadzie do mogę powiedzieć: "Carpe diem". Co mi się uda wyrwać, to moje, a jakiekolwiek długoterminowe plany treningowe to tylko mrzonki. Ostatni tydzień jestem na urlopie (właściwie zdrowotnym, bo po wizycie na SOR wolałem wykorzystać zaległy i mieć trochę wolności, niż być na L4 i pod kontrolą, że tego nie wolno czy tamtego i płaszczyć się przed lekarzami, że mi się zwolnienie należy), i akurat trafił się śnieg i mróz nawet - 18 st.C. Ale i tak za chwilę wychodzę na godzinkę, a trzy wcześniejsze wyjazdy to było tylko 45 min - 65 min (bo palce u rąk i stóp jednak mi szybko marzną). -
[humor] czyli brak sztywności na forum :)
marvelo odpowiedział next → na temat → NIERowerowe forum na max!
-
[Osłonka dźwigni hamulca] wymiana osłonki w starej szosie
marvelo odpowiedział raleigh → na temat → Renowacje rowerów i części rowerowych
Wobec tego, jeśli chcesz radykalnej zmiany, to może przeróbka na prostą kierownicę i klamkomanetki? Po co się męczyć z manetkami na ramie? Mostek masz dość długi, ale zawsze można dać nawet 130 mm, jak będzie za krótko. Mam dwie tak przerobione szosówki i to naprawdę świetny typ roweru, a komfort i szybkość zmiany biegów z kierownicy to prawdziwa przepaść w porównaniu do manetek na ramie. -
[humor] czyli brak sztywności na forum :)
marvelo odpowiedział next → na temat → NIERowerowe forum na max!
-
[Osłonka dźwigni hamulca] wymiana osłonki w starej szosie
marvelo odpowiedział raleigh → na temat → Renowacje rowerów i części rowerowych
A może pójść w rękodzieło? Komfort pewnie wiele się nie poprawi (choć w zależności od użytego materiału nie jest to wykluczone), ale przynajmniej można osiągnąć ciekawy efekt wizualny. Jeśli sam nie podołasz, można zlecić to zadanie jakiemuś rzemieślnikowi robiącemu w skórze (np. kaletnik, tapicer, szewc). -
😢😢😢Eat Bugs, they're amazing! #shorts 😭 (youtube.com)
-
- Hej, leon7877. - Tak, proszę? - Co mam dzisiaj zjeść na kolację?
-
Remy: Trigger (Michael Jackson Thriller Parody) A-R-A-B: The Rap
-
[humor] czyli brak sztywności na forum :)
marvelo odpowiedział next → na temat → NIERowerowe forum na max!
-
[rower i życie] Rowerowy kryzys
marvelo odpowiedział gyrill → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
Kasia Moś - PROSZĘ NIE PŁACZ JUŻ akustycznie (arr.Mateusz Kołakowski) / Karin Stanek Les Yeux Noirs ( Dark Eyes / Otchi Tchornye ) - Burçin
-
Jak śpiewa Kasia Moś w pięknej piosence z tekstem Artura Andrusa i muzyką Kuby Badacha: Serce trzymane na łańcuchu ... boli. Miałem w życiu kilka psów (o kotach nie wspomnę, bo tych było znacznie więcej), wszystkie to były znajdy, przybłędy z ulicy, zwykłe kundelki i nie wyobrażam sobie, by pies nie mógł mieszkać w domu, nie mówiąc już o trzymaniu go na łańcuchu przy budzie. Nie rozumiem też ludzi, którzy płacą grube pieniądze za rasowe psy z hodowli, podczas gdy jest tyle zwierząt w schroniskach, które czekają na nowe domy. Aktualnie mam jednego znajdę (w przeddzień Wigilii minęło pięć lat jak jest u nas) i tak wdzięcznego psa jeszcze nie miałem.
-
[Covid-19] refleksje z perspektywy czasu
marvelo odpowiedział marvelo → na temat → NIERowerowe forum na max!
@szy napisał (w ([Covid-19] Wpływ na formę): @marvelo, jeszcze raz Cię zapytam: jakie masz wykształcenie medyczne, jak wygląda Twoja ścieżka kariery medycznej, że uznajesz, że kolejne głupie teorie spiskowe godne są rozpowszechniania, a tym samym dezinformowania społeczeństwa i działania na jego szkodę? Bo ja nie mam żadnego, więc zdaję się na wiedzę i rekomendację tych, którzy je posiadają. W moim dotychczasowym życiu wielokrotnie miałem sytuacje, gdzie dwóch dyplomowanych lekarzy miało zupełnie inne zdanie na temat leczenia moich dolegliwości czy urazów, czy byli to lekarze rodzinni, laryngolodzy, kardiolodzy, ortopedzi czy nawet dentyści. A trzeci potrafił wyśmiać tych poprzednich. Odnośnie zwykłego złamania głowy kości promieniowej (łokieć) od jednego lekarza usłyszałem, że mogę już zostać inwalidą, który nigdy tej ręki nie wyprostuje, a gips mam nosić cztery tygodnie. Drugi lekarz po obejrzeniu rtg (ręka była już w gipsie) powiedział, że jest pewne ryzyko szybszych zmian zwyrodnieniowych w tym stawie i ograniczenia ruchu, ale nie wygląda to źle i po góra 10 dniach w gipsie trzeba już zacząć ćwiczenia. Gips zdjąłem po 9 dniach, od razu zacząłem ćwiczyć według zaleceń i dziś mam w pełni sprawny staw łokciowy, bez żadnych ograniczeń ruchu i dolegliwości. A co by było, gdybym poprzestał na diagnozie tego pierwszego? Nawet samo nastawienie psychiczne po wizycie u tego drugiego lekarza diametralnie się zmieniło i pojawiła się nadzieja i chęć do walki. Podobnie miałem z rozerwanym więzozrostem barkowo-obojczykowym. Jeden lekarz zalecał operację (bo "będziesz pan miał problemy z tą ręką"), inny odradził, a jeszcze inny stwierdził, że ten co odradził to zrobił tak dlatego, że "w Lublinie chrzanią operacje". No i komu tu wierzyć? Ostatecznie nie miałem operacji, a gips zdjąłem po 3 tygodniach, zamiast po sześciu (jak wstępnie zalecono). Dziś na tą kontuzję gipsu nie dałbym sobie założyć nawet na jeden dzień. Nawet u dentysty, jeden powie, że starą plombę trzeba wymienić, bo ząb będzie za chwilę z komplikacjami, a inny, że ta plomba wytrzyma jeszcze parę lat. To tylko kilka przykładów z dość "prostych" dziedzin medycyny, a jak wiele opinii. A tu nagle, w kwestii jakiegoś nowego wirusa, wszyscy lekarze w mainstreamowych mediach zaczynają mówić jednym głosem, w każdy kto się wyłamie jest zastraszany, poniżany, wyśmiewany, usuwany z debaty itp. Zresztą takiej otwartej debaty praktycznie nie było. Medycyna tak nie działa. Konsensus medyczny to nie jest rzecz niezmienna. Ktoś, kto atakuje i podważa aktualny konsensus to niekoniecznie jest wróg, który chce szkodzić. Zawsze jest jakaś wątpliwość, niepewność, a ostatecznie to pacjent ma podjąć świadomy, wolny wybór i ma prawo zadawać pytania, na które lekarz ma obowiązek próbować udzielić odpowiedzi zgonie z aktualnym stanem wiedzy medycznej, a nie "ze słuszną linią władzy". Temat ten poruszył już Dr Vinay Prasad w tym pierwszym filmie tu zamieszczonym przeze mnie (gdzie mówił o tym, że nauka powinna wyrażać także swoją niepewność i wątpliwości), a poniżej jeszcze jeden ciekawy wykład przybliżający temat rozbieżności opinii lekarzy na temat sposobu leczenia pacjenta. -
Marec & Vacek - Repent Walpurgis (Procol Harum) Piano Concerto in A Minor, Op. 16 (Excerpt) · Marek Tomaszewski · Wacław Kisielewski Traditional: Shenandoah · Elan Catrin Parry
-
[1300-1800] Rower crossowy jaki?
marvelo odpowiedział szynas222 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Już lepszy byłby ten: LAZARO AERO V1 FITNES GRAVEL 28 SOLIDNY MĘSKI - AERO V1 MĘSKI 17 CZARNY - 13371657339 - Allegro.pl
