Skocz do zawartości

marvelo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 146
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez marvelo

  1. Tu akurat chodziło o to, że był to mostek na klin, czyli mocowany długą pionową śrubą dostępną od góry, wkręcaną w ścięty klin. Ale masz rację co do mostków regulowanych - tam zwykle coś skrzypi i lekko się rusza na połączeniach. Na pewno warto te śruby sprawdzać i dokręcić po pewnym czasie, a czasem nie zaszkodzi też psiknąć jakimś smarem, jeśli delikatne skrzypienia wciąż występują. Regulowany mostek warto potraktować jako możliwość dobrania odpowiedniej pozycji na dłuższą metę, a gdy już jesteśmy jej pewni, lepiej zastąpić go mostkiem nieregulowanym o odpowiednich parametrach długości i wzniosu. Będzie lżej, bardziej elegancko i pewniej.
  2. “Istanbul (Not Constantinople)” (The Four Lads/They Might Be Giants) Cover by Robyn Adele Anderson
  3. Bo smok pogubił tu zęby:
  4. Istanbul (Not Constantinople) - Burçin
  5. Michel Strogoff · Philharmonic Wind Orchestra · Vladimir Cosma · Marc Reift · Philharmonic Wind Orchestra
  6. Tu przykład, jak takie spotkanie na szlaku z niedźwiedziem zwykle wygląda (kadr z filmu z kanału "Krzysiek w drodze"): To akurat bliżej Ustrzyk Dolnych, na raczej mało uczęszczanym szlaku, ale jak widać na filmie (od 49:25), niedźwiedź raczej człowieka chce uniknąć, choć wykazał pewne zainteresowanie: Jakie jest prawdopodobieństwo takiego spotkania? Jak sam autor nagrania napisał w komentarzu pod filmem: "To była adrenalina! Ponad 30 lat wędruję i po raz pierwszy udało mi się spotkać niedźwiedzie..." Ja sam ani gazu, ani petard ze sobą nie wożę.
  7. Bo wyjazd w Bieszczady bez wjazdu na przełęcz Żebrak to wyjazd stracony (tu zjazd przez most z drogi głównej w Bystrem):
  8. Bo tu czas się zatrzymał:
  9. Jenkins: Palladio (Concerto Grosso for Strings) Tanita Tikaram - Sweet Feather & The Storm (The Empire Studio Version)
  10. Teoria o chronotypach czasem jest podważana, ale generalnie przyjęło się, że jednak istnieją biologiczne preferencje co do godzin snu i aktywności. Ja zdecydowanie jestem sową i wczesne wstawanie to dla mnie zawsze był koszmar, a rozkręcam się dopiero po południu i wieczorem. A Wy, jak się identyfikujecie? Polecam wywiad z bardzo sympatyczną panią doktor, psycholożką (niech już będzie po nowemu).
  11. Bo zatrzymałem się na chwilę na barszcz (ale Sosnowskiego):
  12. Ta cerkiew (greckokatolicka, p.w. świętego Dymitra) widoczna z punktu widokowego w Sokolikach Górskich jeszcze niedawno wyglądała znacznie gorzej niż na poniższych zdjęciach: Przed remontem nie miała części dachu, a kopuła wcale się nie błyszczała: Trochę ciekawych informacji tutaj: Cerkiew greckokatolicka w Sokolikach Górskich / Twoje Bieszczady Niżny Turiw | ESU
  13. Zwykle jadę samochodem właśnie przez Tyrawę Wołoską, więc te serpentyny znam (jechałem kiedyś tamtędy też szosówką), na szybowisku w Bezmiechowej też byłem już dwa razy (nawet swój rekord prędkości na zjeździe ustanowiłem - 81,5 km/h), ale tych ruin nie widziałem. To też po drodze (w Załużu skręcam na Lesko). Może następnym razem. *** ZAŁUŻ, ZAMEK SOBIEŃ *** Klasztor Karmelitów bosych w Zagórzu – Wikipedia, wolna encyklopedia
  14. Śmiertelne ataki niedźwiedzia w Polsce zdarzają się niezmiernie rzadko (poprzedni około 100 lat temu), choć w tym roku faktycznie miał miejsce w Bieszczadach. Przyrodnik: Atak niedźwiedzia w Bieszczadach to najpewniej reakcja obronna | Polska Agencja Prasowa SA Jestem w Bieszczadach co roku od kilkunastu lat i nigdy niedźwiedzia nie widziałem, ale wiadomo, że jakaś obawa jest. Tu kilka wskazówek (akurat to zdjęcie zrobione na Przełęczy Żebrak):
  15. Muczne to dobra baza do wypadów na szlaki piesze w Bieszczady Wysokie (np. Bukowe Berdo, Tarnica, Halicz), ale też niezły punkt startu, aby pojeździć trochę rowerem. Kilkaset metrów przed hotelem jest duży, bezpłatny parking, zwykle mało oblegany. Rowerem to polecam pojechać w kierunku Tarnawy Niżnej (stadnina konia huculskiego), aż do wiaty przed wejściem na szlak pieszy do źródeł Sanu. Po drodze można zahaczyć o Sokoliki Górskie (tam chyba jeszcze rowerem legalnie można, ale lepiej mieć już bilet wstępu do BPN - i tak będzie potrzebny od parkingu w Bukowcu). Na Sokoliki prowadzi całkiem dobra droga z betonowych płyt, a ruch pieszy jest tam znikomy. Ja teraz, na początku września mijałem tylko jedną osobę. Wcześniej są jeszcze torfowiska, ale na kładkę lepiej nie wjeżdżać Do prowadzącego rower może nikt się nie przyczepi, ale na tej z barierkami jest wąsko, więc nie polecam. Ja z rowerem wszedłem tylko kawałek, na tą bez barierek. Bilet BPN też obowiązuje. Serwisrowerowy Skleprowerowy Forumrowerowe Forumrowerowe Częścirowerowe Częścirowerowe Jeszcze wcześniej jest też szlak na Dźwiniacz, ale nie byłem. Droga do źródeł Sanu (konkretnie do wiaty, przy której kończy się szlak rowerowy), nie jest zbyt wygodna dla roweru crossowego lub szutrowego, bo na pewno nie jest to szuter premium, tylko taki gruby, luźny, z kamieniami o średnicy nawet 10 cm. Mnie mocno wytrzęsło (opony 45 mm przód i 38 mm tył). Ludzi tam prawie zero (jedna para po drodze), przy wiacie siedziałem ze 20 minut zupełnie sam. Poradyrowerowe Na piechotę, jak ktoś nie chce pchać się na kilkugodzinne szlaki w wysokie partie, a chce zaznać widoków, to do dyspozycji jest wieża widokowa na Jeleniowatym (907 m). Sama wieża ma około 30 metrów wysokości, a panorama z góry jest wspaniała. Mi wejście zajęło około 20 minut, byłem na górze tuż przed zachodem słońca, zupełnie sam. Po drodze też nikogo, ale w lesie już ciemnawo. Fotograf ze mnie marny, a do tego stary kompaktowy aparat, ale coś tam widać:
  16. Tak się tylko wydaje. W rzeczywistości spora część rozpuszczalnika już odparowała i właśnie taki stary klej już słabo przesiąka dętkę i łatki mogą się odklejać. Przynajmniej takie są moje doświadczenia.
  17. Bo tam w tle to już ukraińska cerkiew:
  18. Ile czasu upłynęło od pierwszego otwarcia tubki z klejem? Rozpieczętowany klej szybko wysycha, robi się coraz bardziej gęsty i dętka go gorzej wchłania po posmarowaniu. Wtedy łatka może się słabo trzymać. Dokup świeży klej (może być innej firmy, np. Tip-Top). Nie warto kupować dużych opakowań, bo to i tak na długo nie starcza. Lepiej częściej, a świeży. Ja w warunkach domowych odtłuszczam dętkę w miejscu klejenia zmywaczem do hamulców lub benzyną ekstrakcyjną, smaruję klejem i czekam kilka minut przed nałożeniem łatki. Zwykle nie ma problemów, nawet gdy dętkę montuję chwilę po klejeniu, ale nie zaszkodzi zostawić na kilka godzin czy nawet dni, jeśli dętka nie jest potrzebna od razu. Matowienie papierem ściernym lub tarką zwykle poprawia wchłanianie kleju, ale moim zdaniem nie jest konieczne, a przy lekkich dętkach trzeba uważać, by nie porysować powierzchni większej nić przykryje łatka, bo taka dętka może potem w miejscu rysy się rozleźć.
  19. Ten wrak stoi w okolicach Bukowca (tego koło Tarnawy Niżnej), w pobliżu takiej leśniczówki, w drodze do źródeł Sanu. Wujek google zidentyfikował ten pojazd: Ta konkretna Praga V3S stoi na terenie dawnej, nieistniejącej już wsi Beniamowa, tuż przy szlaku prowadzącym ze Stuposian (przez Bukowiec) w stronę Źródeł Sanu. Wrak ten stał się nieoficjalnym symbolem historii bieszczadzkiej zrywki leśnej. Pragi V3S były sprowadzane z Czechosłowacji i masowo wykorzystywane przez tutejszych drwali (tzw. zrywkarzy), ponieważ dzięki portalowym mostom i potrójnej osi radziły sobie w błocie i głębokich bieszczadzkich jarach lepiej niż jakikolwiek inny pojazd tamtej epoki. Ten konkretny egzemplarz prawdopodobnie odmówił posłuszeństwa podczas pracy przy zwożeniu drewna dekady temu i z powodu trudnego terenu oraz braku opłacalności naprawy został porzucony na poboczu, gdzie powoli wrasta w las, stanowiąc świetny punkt orientacyjny dla rowerzystów i pieszych turystów. Ale takich wraków w Bieszczadach jest trochę. Niektóre tylko wyglądają na wraki, a wciąż są w służbie.
  20. Na cukier i tlen nie, ale np. na pomoc przy podnoszeniu naszego środka ciężkości (gdy ugięcie było w pionie) już tak.
  21. Bo Złomnik dostał ode mnie cynk i już po tego "wrosta" jedzie:
  22. Bo ze sportów zimowych najbardziej lubię kolartwo:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...