Skocz do zawartości

Mihau_

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9 227
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mihau_

  1. Niszczyć kolana xD A co do pozostałej części wypowiedzi - przy prędkości 40kmh to nie masa jest najistotniejsza Durnym przepisem byłoby dopuszczenie do ruchu na DDR pojazdu, który bez większego wysiłku porusza się z prędkością 40kmh razem z innymi, o wiele wolniejszymi a przy okazji niczym "nieosłoniętymi" uczestnikami ruchu. Do tego przypominam, że do jazdy rowerem nie są wymagane żadne uprawnienia. Mamy zezwolić randomom, którzy nie muszą mieć żadnego pojęcia o przepisach ruchu drogowego na jazdę 40kmh? Zdajesz sobie sprawę z różnic w skutkach zderzenia przy prędkościach 25 vs 40?
  2. W Polsce odwoływać się do zdrowego rozsądku xd
  3. Tak na serio w ogóle nie wiem o co tak naprawdę masz ból dvpy. To, że rower wspomaga do 25kmh nie znaczy, że nie możesz nim szybciej pojechać. Jak jesteś "wytrenowany i jeździsz z kadencją 90" to nie widzę problemu, ciśnij.
  4. Mogą przez określony, krótki czas, przychodzi im to z trudem i wymaga odpowiedniego miejsca, które chcąc nie chcąc będzie bezpieczniejsze niż ddr w centrum miasta. Dzięki wysiłkowi wkładanemu w jazdę jesteśmy świadomi prędkości z jaką się poruszamy. Inaczej odczuwasz 100kmh jadąc fiatem cc a inaczej maserati granturismo. Rower elektryczny ma ułatwiać podróżowanie osobom, które z jakiś powodów nie mogą tego robić/jest to utrudnione a nie żeby osiągać np. te 40kmh na kilkunastu metrach i mijać innych rowerzystów na ddr jak tyczki Ogólnie to uważam, że każdy pojazd napędzany inaczej niż wyłącznie siłą mięśni powinien być homologowany i podlegać obowiązku rejestracji (lub jakiegoś tam odpowiednika) i ubezpieczeniu. Chce ktoś jeździć "rowerem" z prędkością znacznie większą niż średnia na DDR to zaczepiać tablicę rejestracyjną i na jezdnię.
  5. Ale co ma osiągana moc do umiejętności technicznych? Mam kilku znajomych, którzy wyszli z siłowni i przesiedli się na szosę. Moce i prędkości ogromne a techniki brak Z kadencją 90 to każdy dzieciak na osiedlu kręci
  6. Odważna teza to wiązanie umiejętności prowadzenia roweru z osiąganą kadencją.
  7. I są. Jeśli coś ma manetkę gazu to nie jest rowerem elektrycznym i nie może poruszać się po DDR. A "podniesienie prędkości wspomagania" jest imo idiotyzmem. Ludzie nie potrafią zapanować nad rowerem przy 15kmh a daj im coś co rozpędzą do np. 40 bez wysiłku. Już o kaskach itd nie wspominając
  8. Jak nazwać kogoś kto na WTR rozsypał pinezki?
  9. XL będzie na pewno za duże, L będzie ok. Taki przekrok to raczej norma.
  10. Możemy się cieszyć, jazda w kasku jest coraz bardziej popularna. Gamechaneger na pewno poprawia osiągi na hulajnodze
  11. @ChuChu na okołowarszawskich trasach są ostre zjazdy, koło się często blokuje więc się tył szybko zużywa😁
  12. Nie istnieje pozycja "zbyt wyprostowana". Możesz być bardziej wyprostowany niż "średnia" ale to jest kwestia twoich potrzeb i preferencji. Nie można napisać - masz złą ramę bo jesteś za bardzo wyprostowany - bo co wtedy mówić o właścicielach meridy silex czy marina fc? Chwytów "na górze" kierownicy jest co najmniej 3 a na dropach co najmniej 2, każdy jeździ jak mu wygodnie. Osobiście z dolnego chwytu korzystam praktycznie tylko podczas jazdy pod mocny wiatr. Całą resztę jazd ogarniam "górnymi", jak trzeba przycisnąć to wolę złapać za górę klamek i ładnie się poskładać niż łapać za dropy. Na długich prostych to już w ogóle wchodzi pozycja zbanowana przez UCI, nawet żeby mi wygodniej było to sobie kierownicę na spłaszczoną wymieniłem
  13. Na początek podkładki spod mostka out bo siedzisz na rowerze jak na kiblu. Pamiętaj żeby przy okazji zmienić kąt kierownicy bo automatycznie inaczej będziesz układał dłonie. Z długością mostka na razie nie kombinuj, obniżenie pozycji spowoduje już większe wyciągnięcie. Osobiście ruszyłbym też siodełko w górę ale to musisz sam przetestować (jak będzie cię ciągnął dwugłowy podczas jazdy to wtedy jest za wysoko). Na początku każdy opiera duży ciężar na rękach, mięśnie odpowiedzialne za stabilizację tułowia muszą się wzmocnić - albo czekasz aż "same to zrobią" albo przyspieszasz proces dorzucając ćwiczenia na core. A tak ogólnie to jeździć obserwować, zmieniać ustawienia i testować. Kilkaset kilometrów będziesz musiał zrobić żeby zacząć łapać co dokładnie jest nie tak i w jaki sposób to wyeliminować.
  14. Jak dorzucisz 1000 to jakaś uzywka się pewnie trafi
  15. S będzie o wiele za duża więc jeśli myślisz o takim rozwiązaniu to nie ma szans. IMO zauważalnych różnic podczas jazdy nie będzie. Będą za to "problemy" kiedy przyjdzie do wymiany opon/kół
  16. Chyba pierwszy raz widzę rower, gdzie prawie wszystko jest nołnejmowe, tylko hamulce promax - i nie żeby to jakaś prestiżowa marka była. Ten sprzęt generalnie nie ma plusów
  17. Oj tam oj tam, nie jest najgorzej. Ostatnio widziałem gościa z barankiem "do góry nogami" a myślałem że to tylko dla beki ludzie w internety wrzucają;p A na marginesie jakby ktoś kiedyś madonki na sprzedaż oglądał to chętnie przyjmę info jeśli do wzięcia będzie rozmiar 56 lub 58 w malowaniu Spartacus, w sumie obydwie wersję wchodzą w grę
  18. Twój wybór, ja bym został przy apus. Minor jest wielki Poza tym zamist płacić za niego 60 planów mógłbyś wziąć np knog plus
  19. Bardzo spoko wybór za taką kasę
  20. "Triathlon" na pożegnanie z Krakowem. Przez 2-3 lata unikałem jazdy po mieście jak tylko mogłem, dzisiaj trasa w godzinach powrotów z pracy. Widać, że "miasto jeździ" na rowerach...a niektórzy nawet w przeciwdeszczówkach przy 30 stopniach
  21. Który materiał nie wiem, dla mnie stał albo karbon (ale na niego budżet mały). Na pewno wiem jednak, że jeśli szukałbym ramy do 5k i nie zależałoby mi na kosmicznych osiągach to wybór nie padłby na żadne accenty ani inne rondo tylko coś ciekawego pokroju salsy, cinelli itd albo wyrób jakiejś manufaktury, nie szukając daleko karamba czy antymateria
  22. 1. Żeby cokolwiek zmieniać trzeba wiedzieć w czym i co z tym będzie kompatybilne. "Stary rower" nic nikomu nie mówi. Najlepiej znajdź model w katalogu, zrób zdjęcia itd 2. Trzeba się zastanowić nad sensem inwestowania w stary sprzęt, brać pod uwagę stan ramy, kół... i mieć z tyłu głowy, że jeśli na wiekowym sprzęcie zaczniesz więcej jeździć to się po prostu będzie sypał. Do tego czy rower "pasuje" do obecnych standardów, rodzaj suportu, rozstaw haków ramy itd. Od siebie, z własnego doświadczenia dodam, że przesiadka z retro na w miarę współczesny rower (i mówię tu o używce za np. 2-2,5k) będzie kosmicznym krokiem naprzód. Inna responsywność, inne przenoszenie mocy na asfalt. Retro szosy są dobre do niedzielnego toczenia się po bulwarach a nie szerokopojętego treningu
  23. A co to ma do rzeczy? Jeśli nie jest w stanie wykonywać manewrów to nie powinna wsiadać na rower Zupełnie jak temat sprzed kilku dni, gdzie dwie starsze baby się czołowo na chodniku zderzyły
  24. No właśnie Wystarczy zacząć jeździć "zgodnie ze sztuką" a żadne wymiany nie będą potrzebne. W ogóle zdajesz sobie sprawę z różnicy mocy jaką musisz w stanie wygenerować jadąc z taką samą kadencją na 46-11 a na np. 52-11? Przecież to będzie ze 30% więcej
  25. Kurier złapał mnie dzisiaj na urlopie prawdziwego Polaka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...