nossy
Użytkownik-
Liczba zawartości
1 367 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez nossy
-
[rama] malowanie ramy rowerowej
nossy odpowiedział rybak16 → na temat → Renowacje rowerów i części rowerowych
A jak ma być metalik to już się nie da??? Oferta metalików oczywiście w proszkach skromniejsza, ale się da. @rybak16 proszkowo dwukolorowo pomalujesz. Idzie zrobić odcinkę taśmą, idzie zrobić też przejście (nie tak ładne jak na ciekłej). Ale że robi się to trudniej to 99% lakierni proszkowych usługowych odmówi takiej zabawy. Daj znać jak to Tobie wyszło własnymi siłami. btw. mnie ciekawi jak Giant pomalował ramę TCR'a z poprzedniej kolekcji. Rama jest pomarańczowo-czarna, gdzie pomarańczowy to połysk, a czarny to mat. Przejście kolorów i stopnia połysku przez mgiełkę więc dla jak na przemysłową skalę to sztos. Nie podpuszczam...😀 -
[Koła] Fulcrum Racing 5 czy któreś Mavic - okolice 1000zł, QR
nossy odpowiedział Yacko → na temat → Koła rowerowe
Z systemowych to chyba Fulcrum wypada najlepiej. Z Maviciem miałem kiedyś przygody i raczej nie wrócę bo czas oczekiwania i ceny wtedy to był jakiś kosmos. Będzie problem, aby zmieścić się z czymś przyzwoitym do 1000zł. Skontaktuj się z daveo oraz szobakbike.pl. Może coś zaproponują. Piszesz, że qr więc mniemam że pod zwykłe hample obręczowe. https://szobakbike.com/produkt/dt-swiss-r-460-novatec-141-162/ -
@Yacko...kup to do czego jesteś bardziej przekonany. Co do koloru...no cóż, 3 sezon jeżdżę na jasnoszarym (perłowym tcr), z daleka wygląda niemal jak biały. Żadnych odprysków. Poza jedną niebieską raczej zawsze miałem jaśniejsze ramy i nie udało mi się nigdzie zrobić widocznego odprysku. Na niebieskim tcr w przednim widelcu od wewnętrznej strony zrobiło mi się....jasne przetarcie. Więc tych odprysków bym się nie bał. Zawsze można zrobić zaprawkę. Na pocieszenie fakt, że te brzydkie malowania giantów na żywo prezentują się lepiej niż na zdjęciach. Co do ramy to masz tu podstawową wersję ramy, ale dobrze dopracowaną, sztywną i wytrzymałą. Giant, Merida to czołówka jeśli chodzi o ramy niezależnie od grupy, robią je w większości dla innych. Co tam siedzi we Focusie, gdzie to zamówili tego pewnie nikt nie wie. Może ktoś mnie poprawi, ale z tego co wiem sami nie robią. Czy odczujesz różnicę w jakości tych ram- wątpię, czy odczujesz różnice w pracy ramy nawet jako amator- tutaj po przejechaniu 100-200km na każdej pewnie tak. TCR to rower szybki na płaskim, jest sztywny tam gdzie ma być sztywny i coś tam amortyzuje tam gdzie ma to robić. Świetnie podjeżdża i zjeżdża. Ubranie tego roweru w lepsze koła alu bądź karbon trochę mu dodaje. Dla mnie rower uniwersalny, który świetnie odnajdzie się w każdym terenie. Na Focusie nie jeździłem więc się nie wypowiem. Ale z racji, że Giantów trochę przerobiłem to fakt, że Focus podoba mi się bardziej wybrałbym obecnie Focusa. Czyli merytorycznie Giant, wizualnie Focus.
-
Miałem już dwa tcry....to świetne rowery, szczególnie za te pieniądze. Wchodzą opony nawet 32c, nie wiem jak we focusie. Tcr nieco twardsze przełożenia. Pamiętaj aby w pełni wykorzystać potencjał tego roweru fajnie byłoby wymienić kola. Pewnie podobnie będzie we Focusie. Giant ramy robi u siebie, jeśli chodzi o karbon są bardzo zaawansowani. Ostatnie malowania Gianta są brzydkie , a ten Focus jest ładny. Głos użytkownika tcr'a idzie na....Focusa. Rower ma się podobać, a w tym Focusie podoba mi się rama i bardziej przemawiają przełożenia. Koła i tak pewnie do zmiany.
-
[rama] malowanie ramy rowerowej
nossy odpowiedział rybak16 → na temat → Renowacje rowerów i części rowerowych
Jest tego trochę...w samym Przeźmierowie były chyba ze dwie. Jeśli chcesz ściągnąć samo utlenienie przed malowaniem to oczywiście pochwałka za pomysł bo wielu nawet fachowców o tym zapomina. Tak więc przed samym malowaniem matowienie/przecieranie drobnym papierem, następnie odtłuszczenie (nitro, aceton, zmywacz do silikonów itp.), idealnie byłoby jeszcze odmuchać sprężonym przed samym malowaniem. Dalej to już "kurzenie" farbą. Policz sobie tylko koszty tej zabawy. Bo może się okazać, że za malowanie proszkowe kolor plus bezbarwny wyjdzie podobnie. Wiadomo przejść na proszku Tobie nikt nie zrobi....choć zrobić to oczywiście idzie, ale to już zabawa. -
[Trenażer] Elite Novo Force z Misuro B+ - brak danych
nossy odpowiedział Jacky93 → na temat → Akcesoria rowerowe
Ja tam nie kojarzę żadnej śruby...samo misuro montowane do ramy na taśmę 3M, a bateria chyba na click. Pamiętam, że jakieś problemy z parowaniem na początku miałem- ale chyba nie były tak istotne bo nie zapamiętałem dokładnie. Co do samego Misuro to akurat ja sens widziałem. Kadencja, prędkość, moc estymowana do tych 250w była bardzo dobrze (porównywane ze stagem kumpla oraz moim inpeakiem). Powyżej były rozjazdy o 10-20 wat, ale co ciekawe zawsze podawał w miarę równo więc treningowo miało to sens. Świrował chwilo przy mocnych depnięciach , ale to zrozumiałe. Inpeak podawał z ramienia, a jak walniesz 1000wat na oponę to zawsze się coś tam się zadzieje. Ogólnie tak na boku odkąd odkryłem przełaje to trenażer sprzedałem. -
[Trenażer] Elite Novo Force z Misuro B+ - brak danych
nossy odpowiedział Jacky93 → na temat → Akcesoria rowerowe
ściągnij sobie darmową apkę treningową Elita my e-training i zobacz czy tam podaje Tobie prędkość, kadencję i moc. Nie używam już trenażera, ale miałem novo force z misuro. Łączył mi się ze wszystkimi urządzenia na androidzie poza tabletem lenovo- za cholerę nie widział. Moc estymuje- do 220-250 wat robił to bardzo dobrze, wyżej były już rozjazdy. Ważne żeby robił to zawsze równo. Sprawdź baterię, niestety nie pamiętam jaką wartość wpisywałem czy obwód rolki, czy realny koła...Jaka biała podkładka i śruba? -
Bo ciuch to kwestia tak indywidualna, że bazowanie na cudzych opiniach potrafi być zgubne. Każdy ma inne odczucia termiczne, inny styl jazdy, inną potliwość, inne tereny po których jeździ więc ciuchy kolarskie to taki temat w którym łatwo wtopić na opiniach innych. Bywają pomocne, ale bywają też zgubne. Pamiętam jak ścigałem się w teamie mtb i dostawaliśmy całe zestawy ciuchów. Co zawodnik to opinia i co zawodnik to inna kombinacja na sobie. Inna kwestia to taka, że zimą szczególnie w terenie pagórkowatym trudniej mi dopasować ciuch na szosę niż np.: na gravela gdzie niemal cały czas jestem w lesie i odczucia termiczne mam podczas całej jazdy w miarę równe.
-
[rama] malowanie ramy rowerowej
nossy odpowiedział rybak16 → na temat → Renowacje rowerów i części rowerowych
Utlenienia możesz pozbyć się w sposób mechaniczny albo za pomocą chemii stosując kwaśne bądź zasadowe pH. Ja preferuje zasadowe, aczkolwiek mnóstwo lakierni z powodzeniem używa kwaśnego. I pytanie o jakie ultenienie chodzi? Czy o ściągnięcie białego nalotu na ramie (polecam mechaniczne jak jest dojście) , czy ściągnięcie niewidocznego dla nas tlenku , który osłabia adhezję i blokuje kotwiczenie farby do podłoża? Tutaj też polecam mechaniczne działanie np.: drobnym papierem. Część ludzi używa też środka do mycia silników dimer albo środków zasadowych w stylu adbl tfr do mycia za pomocą kuchennej gąbki. Po myciu należy obficie spłukać i wytrzeć do sucha. Metodę na mokro stosują głównie malarnie proszkowe- są w stanie później wygrzać sobie taką ramę w piecu. Przed malowaniem dobrze jest odtłuścić jeszcze ramę przed malowaniem za pomocą np.: zmywacza do silikonów i czyściwa lakierniczego, które nie zostawia nic po sobie. Zwykła szmata może zostawić "pypcie", które wyjdą Tobie pod lakierem. Po takiej obróbce nie ma co za długo czekać z malowaniem. Aluminium ponownie jak ocynk ma naturalną tendencję do odbudowy warstwy tlenku. Miałem już przypadki , gdzie malowanie tydzień po takich zabiegach było zbyt późne gdyż farba nie miała przyczepności. Jednym słowem ile możesz zrób na sucho stosując ścierniwa. Co do malowanie na YT masz całe mnóstwo filmów. Najlepiej jechać do mieszalni, aby nabili Tobie spraye z farbą automotive. (barwa/baza plus bezbarwny). Są też specjalne nakładki na spraye, gdzie malujesz prawie jak pistoletem. Wada spray'ów jest też taka, że są mało wydajne. Masz tez gotowe spraye np.: UPOLA w sklepac typu elakiernik itp. -
Giant tcr,(sportowy) giant defy 2024 (usportowiony endurance), no i dlaczego nie Sensa np.: Giulia (jest g3 albo evo)...
-
Gamex oddychał lepiej, ale też był nieco chłodniejszy i mniej odporny na deszcz. Dla mnie oddychalność na akceptowalnym poziomie w tej grupie cenowej. Pytanie co oznacza intensywny trening. Wczoraj pogoda w okolicach Poznania ok.8st.C. Chłodniejszy wiatr. Krótki godzinny trening z 4 sprintami ponad 1000wat. Na sobie koszulka kolarska, bluza i ta kurtka. No trudno żeby nie było ciepło, ale bardziej lało się pod czapką niż ze mnie. A czapka letnia z decathlona (czarna). Pewnie na jakimś stałym dłuższym podjeździe pod np.: Przełęcz Jugowską, Woliborską musiałbym ją ściągnąć z siebie i śmigać w bluzie. Bluza z Martom Bike 230 protour. Linka nie wstawie bo ich już nie ma....chłopaki chyba się lekko poróżnili i teraz mamy Inoni i Martombike z innymi kolekcjami.
-
@szszjeśli chodzi o kurtkę to kupiona w promce: https://www.ekoi.com/pl/vestes-coupe-vent/9718-bluza-rowerowa-przeciwwiatrowa-ekoi-ultra-light-jaskrawozolta.html nie wiem , czy nie taniej niż w ofercie powyżej, nie pamiętam dokładnie. Przed wiatrem, drobnym deszczem chroni dobrze, mieści się do tylnej kieszonki, lekka, ciepła. W górach na zimniejszych zjazdach sprawdza się dobrze, podobnie jak podczas chłodniejszych sierpniowo-wrześniowych wieczorów. (koszulka + kurtka). Na rower w chłodniejsze dni ubieram się na cebulkę, czyli koszulka, bluza, dalej ta kurtka. W temperaturach 7-10st. taki zestaw czy to na szosie, czy na gravelu w lesie sprawdza się dobrze. Latem na samą koszulkę w zakresach ok.15st.C jest oki. Wcześniej jeździłem w Gamex z BCM Nowatex, która choć lepiej dopasowana była chłodniejsza. Za te pieniądze kurtka bardzo fajna.
-
Poza podkładkami nie widzę większych możliwości tak aby nie wpłynęło to na prowadzenie roweru. Jak rower na długość dobry to nie bawiłbym się długością mostka. Rower ma pasować i tyle...oczywiście jak sztyca ma jakiś offset to można spróbować ze sztycą bez. Przesuwanie siodła ma swoje granice również bo jak przysuniemy je za blisko wówczas mogą dostawać np.: kolana w tyłek, dolna część kręgosłupa itp.
-
@Wojciodlaczego ma się bać karbonowego widelca? @Gregor181 gravel świetna sprawa, ale po tej operacji nadgarstka to nie wiem czy to dobra opcja....wytrzepie Tobie ten nadgarstek jak dobry zapaśnik stójkowicza w parterze. A wracając do tematu to głupia kwota bo trudno o dobrego gravela....na promkach chodziły po tyle gianty revolty na grx, idzie też wyrwać superior xroada na alu ramie, która piękna nie jest. Xroad to taki road plus z miejscem na 40c.
-
na Wigry 3 też tri zaliczysz....ale chyba nie o to chodzi. Pod treningi i starty w tri kup sobie szosę. Możesz poszukać używanego karbonowego gianta tcra advance 1 lub 2 z lat 2017-2019 albo cos nowego....np. jakaś sensa na shimano 105 i alu ramie. Minus taki ze większość aluminiakow to raczej rowery endurance niż sportowe, ale w porównaniu do tego kandsa to i tak szybkie przecinaki... Nie wiem ile powinieneś jeździć, wszystko zależy od celu, planu i czasu jaki masz do dyspozycji. Ale na pewno powinieneś zaliczać treningowo dystans startowy choćby raz na jakiś czas.
-
[do 12 500zł] szosa na 105 DI2
nossy odpowiedział pszupiluk → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
No pamiętaj, że w nowych Giantach różnica między sportowymi TCR (to nie jest aero- od tego jest Propel, który jednak nie jest tak aero jak jego poprzednik), a endurancowym Defym się lekko zaciera. Nowy Defy ma bardziej sportową geometrię niż jego poprzednik, wsadzisz tam szersze papcie powyżej 35c. Z kolei TCR mimo swojego wyścigowego rodowodu jest bardzo wygodnym sprzętem- przynajmniej dla mnie jako użytkownika. To mój drugi tcr i teraz zastanawiam się, czy iść w następnego, czy spróbować szczęścia z defy. Przy swoim wzroście jesteś w rozmiarze M/L jeśli nie masz zbytnio zaburzonych proporcji ciała. Przy moim 176cm m-ka w tcr i defy jest idealna. W garażu mam jeszcze bardziej endurancowego gianta contenda i tam też m-ka idealna. Jeśli na swoim rc120 osiągasz takie średnie to na tcr będziesz latał, a rower przy każdym depnięciu będzie Tobie spod tyłka uciekał.... Podejrzewam, że przy tej kontuzji póki plecy bedą boleć na TCR i na Defy.... -
[Rowerzyści] Święte krowy?
nossy odpowiedział leon7877 → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Ten materiał jak każdy inny powstał po to aby się klikało, a jak się klika to leci kasa. Ogólnie dla mnie wrzucanie wszystkich do jednego wora (niezależnie kto to) to jest idiotyzmem. To tak jakby zrobić materiał, że dziennikarze to święte krowy i manipulanci bo jeden nagiął fakty żeby sprzedać artykuł, czy odcinek. Jeżdżąc szosą poza miastem spotykam się z dużą kulturą kolarzy, jak mijam ich autem to zachowuje spory dystans i nie wciskam się na siłę. Ale im bliżej miasta/centrum tym więcej widzę debilnych , złośliwych i nieodpowiedzialnych zachowań rowerzystów....nie kolarzy. Jest dużo chamstwa, agresji, złośliwości. Oczywiście zdarzają się kolarskie glorie na rowerach za miliony monet, ale to rzadkość. -
[Rowerzyści] Święte krowy?
nossy odpowiedział leon7877 → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Jestem typowym "polokiem"....jak jadę samochodem to się wkurzam na rowerzystów, jak jadę rowerem to na januszy w samochodach. Nie dogodzisz...😀 -
Decathlon, Martombike, Ekoi (ostatnio w promce fajne kurtka i okulary wpadły).Z Vesuvio zużyłem już wszystko co chyba miałem- choć ich Gamexa chętnie przyjąłbym ponownie. Buty Shimano, kaski Giant. Po latach jazdy w teamówkach od paru sezonów szukam stonowanych rzeczy. Poza estetyką plus taki, że nagle mniej osób chce się ścigać😀. W głowie siedzi jednak bezpieczeństwo więc na popołudniowe/wieczorne oraz jesienno-zimowe jazdy zawsze jakieś oczone kolory.
-
[szosa] Kiedy warto przerzucić się na szosę/gravela?
nossy odpowiedział sivesgaard → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Bo z jednego jest niezadowolony....czyli jakby robił 60km to mógłby sobie kupić szosę, a jak robi te 20-30km to musi zostać przy crossie. Jest kasa, jest zajawka to się kupuje. Oczywiście można robić rzeźby o których wspomina @kaido2 tylko po co wywarzać otwarte drzwi. Nie każdy ma czas, chęci, zajawkę itp. Ogólnie (w nawiązaniu do innych wpisów) rady w stylu zacznij kręcić więcej , noga sama się zrobi są dla mnie z d...y. Nie każdy chce, każdy ma inne podejście. Znam takich co kręcą na szosach po 30km bo na więcej nie mają czasu, chęci...ale mają z tego frajdę. A o to w tym chodzi. -
[szosa] Kiedy warto przerzucić się na szosę/gravela?
nossy odpowiedział sivesgaard → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Niby można tłuc kilometry na ciężkim, ociężałym crossie, ale też często jest tak, że na tym lżejszym, szybszym mamy większą frajdę z jazdy i jeździmy więcej. Jak jest kasa/środki pozwalają to kup sobie gravela/road+ i zacznij trzepać kilometry. Będzie szybciej i lżej niż na crossie. Frajda z jazdy musi być i tyle. To podstawa. Jak masz takie trasy jak opisujesz to full niech będzie do zabawy, a gravel/szosa do nabijania kilometrów po asfaltach. Czy gravel, czy szosa? Jeśli nie masz szutrów, a asfalty są przyzwoite to kup sobie zwykłą szosę albo szosę typu road+ gdzie będzie mógł sobie wsadzić szerszą oponę 35c jak zajdzie taka potrzeba. Na 32c ogarniesz z luzem kiepskie asfalty. U mnie było mtb/xc, później doszła szosa bo brakowało mi asfaltu, stałego równego tempa i odmiany od startów w zawodach mtb. A później pojawił się gravel. Teraz wygląda to tak, że wiosna/lato głównie szosa, a jesień/zima na gravelu po lasach. No ale mam dużo szutrów. MTB już sporadycznie, ale może kiedyś wrócę na dłużej tak dla odmiany. -
[około 5000 zł] Szosa endurance dla nowicjusza
nossy odpowiedział Naglafar → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
"Bo nawet w Warszawie można przetestować czy damy sobie radę Alpach. Co innego podjechać pod Agrykolę raz czy kilka razy a co innego np. 50. "....tu się nie zgodzę bo mieszkając w płaskopolsce mogę walić np.Morasko, Osową Górę 10-15 razy, ale nijak to się ma do prawdziwych podjazdów. Nigdy nie wejdziesz w taki rytm jaki robi się na długim podjeździe. "Ale jak nie wybieramy się w góry i mamy krótkie podjazdy to można na nich pocisnąć i nie ma sensu dokładanie sobie miękkich przełożeń kosztem stopniowania."...pełna zgoda.10% podjazd, który ma 500m pocisnąć można z blatu, 10km to już trzeba mieć pod nogą troszkę więcej. -
[około 5000 zł] Szosa endurance dla nowicjusza
nossy odpowiedział Naglafar → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
@chrismel ale kolega wspomniał o szczękowych , a ty dajesz o tarczowych mechanicznych z czym i tak do końca się nie zgodzę. Mam hydro avida w mtb, mam hydro ultegry w szosie i mam też mechaniki w szutrówce/gravelu. Oczywiście nie jest to hydro, ale spokojnie da się na tym jeździć i bezpiecznie hamować. Są tak bardzo "niebezpieczne", że od paru lat nie mogę się zmusić do zmiany hampli na hydro albo szutrówki na nową z hydro. Zresztą bardziej przeszkadza mi gorsza pracy sory niż tych mechaników. Latam na tym jesień/zima nawet po singlach , które robiłem kiedyś na mtb, odjechałem parę zawodów...oczywiście w górach, na szybkich deszczowych zjazdach wolę zdecydowanie hydro, ale uważam że mocno przesadzasz i demonizujesz. Wcześniej miałem zwykłe hample 105. I w mojej ocenie to wygląda to tak, że na pierwszym miejscu wiadomo hydro, później mechaniki, na końcu obręczowe. Oczywiście mechaniki bywają różne, piszę o swoich z wymienionymi pancerzami. -
[około 5000 zł] Szosa endurance dla nowicjusza
nossy odpowiedział Naglafar → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Na początku odpuść sobie używany karbon choć za 5k pójdzie kupić coś ciekawego, ale jak nie umiesz ocenić ramy , a w ofercie jakiegoś sklepu typu szybkierowery.pl nie znajdziesz nic godnego uwagi to lepiej iść w nowe alu. Z nowych ww wymienionych jak zawsze relacja cena/osprzęt w Sensie na dobrym poziomie...masz wszystko czego potrzebuje współczesny rower. Kross...no cóż, nieco twardszy napęd, starszy bo 2x11, ale za to przyzwoite koła vision team 35. W Sensie będą nieco gorsze, ale za to nowa grupa napędowa i bardziej miękko jeśli chodzi o przełożenia. Jeśli chodzi o Gianta Contenda AR2 to ja bym go nie kupił. Sam mam m.in. Contenda AR3 , to bardzo dobra rama, ale zarowno w AR2 jak i w AR3 masz hamulce tarczowe mechaniczne. Największy plus tego roweru jest taki, że wchodzą tam opony 35/38c więc idzie z niego zrobić lekką szutrówkę/"gravela". Z kolei ar1 na s.105 i hamulcach hydro to już znacznie większy wydatek. Trek osprzętowo w tej cenie to jakieś nieporozumienie. Orbea trochę lepiej , ale podobnie jak w Giancie-hamulce tarczowe mechaniczne. Czy da się jeździć na mechanikach- oczywiście, sam używam. Ale po co jak w tej cenie można kupić rower na lepszej grupie i z lepszymi hamplami. -
czy na zawodach czy na treningach zawsze dobrze spisywała się schwalbe rocket ron 26x2.1. U mnie waga niecałe 500gram.
