Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 235
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. Jedyne wytłumaczenie, to za szybko jechałem albo grzebałem w Garminie 🤣
  2. Ponieważ zależało nam na pętli, to wykreśliłem ją za pomocą Broutera; część północna wypadła po różnych drogach, oto losowa próbka: Dystans to 98 km. Baza turystyczna nie jest zbyt mocno rozwinięta, czasami nawet trudno o sklep we wsi ale generalnie na takiej trasie można i coś kupić i zjeść. W Rudzie Sułowskiej jest Gospoda 8 ryb, fanem ryb słodkowodnych nie jestem, poza tym była kolejka do stolików więc skorzystaliśmy z alternatywy - Zajazd Głowaczówka: Też mają rybę w ofercie, dania kuchni polskiej i spory wybór piwa. A przed restauracją są stojaki rowerowe...
  3. Z "głowy" mogę napisać jedynie, że wzory malowania sprzętu zmieniały się w czasie. Ale po szczegóły muszę udać się do źródeł Niemiecki kamuflaż pancerny (panzerworld.com) Na początku wojny był to dunkelgrau (oraz dunkelbrau - tego nie wiedziałem); - od 1943 r. - dunkelgelb z oliwkowozielonymi i czerwono-brązowymi wzorami, z tym że przez pewien czas nakazano malować kamuflaż bez podkładu z dunkelgelb a bezpośrednio na czerwonej farbie podkładowej, by potem wrócić do podkładu z dunkelgelb. Dla Afryki i południa Europy był oddzielny schemat - w 2/3 gelbbraun, w 1/3 graugruen (pojęcia nie miałem). To tak w ogromnym uproszczeniu - co do teorii. Ten PIV został wydobyty chyba w Zachodniopomorskiem, więc to nie jest weteran z Afryki. Podejrzewam, że Muzeum w Kołobrzegu wybrało z jakiegoś powodu czysty dunkelgelb (chyba że coś poprawili po moim pobycie w Muzeum), natomiast na Twoim zdjęciu już jest w innym kamuflażu. Muszę wrócić do filmu na YT bo być może była o tym mowa Ale obecny wygląd zgadzałby się z wymogami na lata 1943 - 45 (dunkelgelb, olivgruen, rotbraun). Może po prostu dokończyli projekt malując wzory na podkładzie z Kołobrzegu Awantura w Afryce zakończyła się w maju 1943 r. a od kwietnia zaczęto produkować dopiero wersję H. J wystartowała w 1944. Wg niemieckiej Wikipedii - od lutego.
  4. Zmieszałrm z błotem na tym forum zegarek Polar Grit X za podawanie bzdur zamiast odczytu tętna - można sobie poczytać. Do tego skopany barometr (odczyty wysokości od czapy) i parametry mojego treningu równie dobrze mogły pochodzić z generatora liczb losowych. Kopałem się z firmą Polar ws. Grita, kopałem się o bzdurne odczyty testu ortostatycznego (inny wynik w aplikacji w telefonie, inny w Flow). Sporo żółci wylałem też na Reddit 🤣 Sorry ale większość tych urządzeń to tylko drogie zabawki.
  5. Dlatego zależało mi na podłączeniu równoległym aplikacji pod trenażer i licznika/zegarka Polar Zabawa zabawą, a tętno z pasa + prędkość i dystans z koła + kadencja lecą sobie do Polar Flow Zobaczymy jak to w Zwifcie wygląda ale te 12% mojego Snapa to jest słaby punkt
  6. bliitz - 15532 km (szosa, gravel, trenażer) Zigfir - 15076 km * (szosa, MTB, trenażer) provayder - 11655km (szosa, MTB) bashey_pl - 9178km (Cross) SpinOff - 8199 km (szosa, gravel, trenażer) michalr75 - 8064 (MTB) TheJW - 7602 km (szosa, MTB, trenażer) Cross90 - 7002 km (Szosa-4867 km/Cross-1369 km/MTB-766 km) dfq - 6706 km (MTB, trenażer) spidelli - 5816 km (MTB - 420 km, trenażer - 465 km, gravel - 4931 km) ernorator - 5510 km (szosa, gravel, trenażer) Jacekddd - 5240 km (rower poziomy) szczupak56 - 4242km (cross 3523/fitness 719) NerfMe - 4207 km (MTB) revolta - 2703 km (MTB) Sansei6 - 2255 km (MTB) JWO - 1258 km (MTB) Kasia1976 - 1244 km (MTB) Greg1 – 889 km (szosa/gravel, MTB) marcesco - 880 km (gravel) Zbyszek.K - 335 km (cross/szosa) CoolBreezeOne - 101,8 km (MTB) iks - 100 km (MTB) Hulk14 - 94 km sznib - 52.8 km (MTB) PJ4cK - 41km
  7. Pojechane, chyba druga co do trudności trasa w tym wyzwaniu: Tour de France (najtrudniejsza) - przyszła niedziela, pozostałe dwie muszę rozplanować między środę, a sobotę Taka ciekawostka - tak wyglądają odczyty wg Rouvy. Pisałem już o tym, że mój trenażer symuluje podjazd tylko do 12%, przy większej wartości nie zwiększa już oporu, a obniża prędkość. To powoduje rozjazd w odczytach z Polar Flow (prędkość ale też dystans, dodatkowo na Polar Flow rejestruję też rozgrzewkę i schłodzenie ale Rouvy niezależnie od tego "manipuluje" prędkością na swoje potrzeby Dla Polar Flow był to trening na rowerze stacjonarnym: Na "zjazdach" z kolei Rouvy dodaje prędkości - do 72 km/h przy 58,5 km/h wg czujnika. Bardziej serio (ale nie na poważnie) traktuję Polar Flow.
  8. Ja się tu podniecam P IV a on ma tam jedyną Panterę w PL A to jest Panzer IV ausf. J - wypożyczony z Kołobrzegu (oczywiście wiem to z filmu na YT ale mam kilka zdjęć tego czołgu - urlop w Trzęsaczu 2021 😞 Został przemalowany i pozbawiony tych imitacji osłon bocznych ale to ten sam czołg - po prawej stronie, w miejscu gdzie blaszana listwa na zapasowe ogniwa gąsienicy łączy się z kadłubem, widać odprysk po pocisku. Wybaczcie jakość moich zdjęć ale musiałem kadrować tak, żeby mi ludzie nie włazili, stąd obcięte ujęcia Mam nadzieję, że mi wybaczysz ten militarystyczny wtręt, generalnie to z grubsza się orientuję w tematyce. Ciekawi mnie sprzęt wojskowy, ale nie wojsko Muzeum jest względnie nowe, w czasie urlopu w Jastrzębiej Górze w 2019 r. trochę pojeździliśmy na rowerach po okolicy ale jak widzę jest potrzeba pilnego powrotu w te rejony Dzięki za kolejną inspirację! Aha, i ktoś zajumał karabiny z wieży i z jarzma w kadłubie
  9. Wypisałem się z forum Garniak z fochem jak mi odpisali, że nie zapoznałem się z podstawami. Zapoznałem ale i tak nie zakumałem 🤣 A podobne myśli mnie nachodzą często, przy różnych sprzętach i okazjach Żeby nie było OT: Jeden rower został zakuty w trenażer przynajmniej na kwartał, a ten oto wiatrak ma mnie schładzać.
  10. Nic prostszego sprawdzić - Rouvy daje 14 dni za free. Z tego samego powodu zamierzam spróbować i Zwifta w wersji free (mam kod na 30 dni wersji trialowej). Jednak Rouvy ma - jak dla mnie - jedną istotną zaletę czyli plan Duo czyli dla dwóch osób. W moim przypadku chodziło o trenażer dla pary i Rouvy Duo się świetnie w to wpisuje. Konto na Zwift to 14,99 ojro/osoba, a Rouvy - 19,99 za Duo.
  11. @dfq Będę zsiadał co najmniej raz na siku Po Grossglocknerze miałem już nie wybierać gór ale tak jakoś wyjszło Wtedy też zsiadałem do WC ale niestety też restartować Rouvy. Przez chwilę żona też stała obok i karmiła mnie pizzą Najgorsze jednak były te dłużyzny - tam gdzie mój trenażer nie mógł już dołożyć obciążenia (pow. 12%) zmniejszał mi prędkość wydłużając męczarnię
  12. Fakt, coś kojarzyłem z barkiem. Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło zgodnie z planem 👍i czekam na Rouvy Ja na razie kręcę na pałę i dzięki temu przebiegi tygodniowe/miesięczne nie spadną mi dramatycznie. Myślę, że tak w okolicy świąt sobie odpuszczę a potem jakiś plan treningowy wdrożę. Dwa lata już zbieram się do 500-ki i ciągle się nie mogę zebrać. W każdym razie taki jest mój plan na przyszły rok - długie dystanse.
  13. 113 km wyszło ale po uatrakcyjnieniu - 117 km. Kilka godzin jazdy - w zależności od nawierzchni i roweru: bikerouter.de (m11n.de) Niestety piach może wszystkie plany wywrócić. Wrzucę później fotki z naszego wrześniowego weekendu z przykładowymi nawierzchniami
  14. Ustawiłem "gravel" ale możesz sam pokombinować: bikerouter.de (m11n.de) Na GM wygląda to nie najgorzej, przynajmniej ten fragment - jakaś polna/leśna droga (uwaga na piach!): Mapy Google
  15. Wtrącę się nie pytany Brouter proponuje: Najciekawiej byłoby jechać po niebieskim, wzdłuż Odry ale oznacza to nadłożenie drogi przez Wrocław... Pozostaje kombinowanie: Czyli niebieskim po północnej stronie z Głogowa do kolana Odry na wysokości Bieliszowa przeskok na żółtą do Wińska a potem fioletem na Żmigród.
  16. U mnie za oknem przyprószyło śniegiem. Jeśli jazda to tylko na MTB. Mam dziś w planie przerzucenie opon na "zimowe" (bardziej agresywny klocek) i zaczynam się łamać co do planów
  17. W Dolnośląskiej Krainie Rowerowej spędziliśmy weekend 9-10 września 2023 r. Na miejsce dostaliśmy się Skodzillą (Nowy Zamek, pole namiotowe Sosenka, są też domki do wynajęcia - polecam ten biwak), rozbiliśmy namiot... …. i ruszyliśmy w trasę. Z kolekcji ponad 200 zdjęć zamieszczę dosłownie kilka, nieco więcej na blogu (na którym utknąłem nawet nie w połowie relacji z zeszłego roku). Oto telegraficzny skrót. Na początek zamiast krajobrazów kilka ciekawostek historycznych: A oto odtworzony dawny posterunek graniczny między Polską a Niemcami (budki są odtworzone, szlaban oryginalny): Prowadzi tam taka urocza drożyna: Postaram się przygotować jeszcze kilka zdjęć
  18. Ja jestem pod tym samym nickiem. Może dzisiaj się koło 17 - 18 szarpnę na pierwszą trasę we Włoszech, chociaż generalnie soboty odpuszczam ale Norwegię na pewno będę robił w niedzielę
  19. Dzięki za ostrzeżenie Ja się zgłosiłem do tego: https://rouvy.com/challenges/four-climbing-gems Jeszcze nic nie pojechane
  20. @pecio nawet jak go ustawię za sobą? 🤣
  21. Jak tylko widzę, że mogę komuś uciec albo kogoś dogonić to nici ze spokojnej jazdy 🤣 Co to za operacja Cię czeka?
  22. Dziś wpadł wentylator, taki dedykowany z Deca, wkurzało mnie wycieranie kałuży przy rowerze Na razie cały czas mielę Rouvy ale ta aplikacja ma straszną wadę - nie da się jechać rekreacyjnie/regeneracyjnie 🤣
×
×
  • Dodaj nową pozycję...