Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 242
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. Bo ameba. Znaczy, ta, no.... Ambona!
  2. Na Komoota trzeba bardzo uważać, zwłaszcza profil Gravel. W maju podczas objazdu Mazur zaczepiliśmy o Suwalszczyznę, zostaliśmy dzień dłużej i na pusto pojechaliśmy na Litwę. Trasy miałem przygotowane wcześniej, sam rysuję najczęściej w oparciu o Brouter. Wiadomo, że wszystkiego przed kompem sprawdzić się nie da. Np. na Litwie okazało się, że asfalt to rzadkość, a podstawa to szutry, dość paskudne bo środkiem wygniecione przez jakieś ciągniki na tarkę, a poboczem luźne. Środkiem więc trzęsło, a na poboczu koło uciekało w luźnym materiale. Do tego teren pagórkowaty, więc zamiast pędzić w dół przed podjazdem, trzeba było pilnować kierownicy. Pogoda była nieszczególna, burzowa, więc przerwaliśmy ledwo kilka km za granicą. W sierpniu mieliśmy długi urlop nad Wigrami (efekt zauroczenia Suwalszczyzną). Postanowiliśmy dokończyć wypad na Litwę. Kreskę wyrysował Komoot, w profilu Gravel trasa była tak udziwniona, byle tylko ściągnąć z asfaltu (a miałem punkt odniesienia). Niestety, nawet malownicze leśne ostępy potrafią zniechęcić jeśli trafi się na piach albo droga się nadmiernie wydłuży, kontynuacja była już ma orient asfaltem + stare gpx. Jeśli celem jest przejażdżka po lasach, to ok, ale jeśli jedziemy "zadaniowo", z konkretnym celem i zamiarem np. zrobienia zakupów, to lepiej jednak trochę się przyłożyć do planowania i nie polegać na automatach.
  3. Może Kolega jest po rozmowie z księgowym i musi być faktura?
  4. ... czyli generalnie gdzie zamierzasz jeździć - płasko czy przeciwnie, asflaty czy szutry, chcesz sobie ponawijać kilometrów na lekko czy może jednak przydadzą się oczka na bagażnik albo na błotniki, bo może chcesz do roboty na co dzień jeździć a w weekendy stawać się postrachem okolicznych szutrów I nie przejmuj się, ciężko kupić coś uniwersalnego albo Ci się zajawka zmieni - zawsze można dokupić drugi lub kolejny rower
  5. Skrzypienie na filmie słyszałem, ale przegapiłem opis za pierwszym razem, przykra sprawa z tym hamulcem...
  6. Spoko, jak jesteś zdecydowany, to trzymam kciuki 👍Roweru nie doradzę, bo w takich budżetach to ja auta kupuję Pewnie warto coś na jakiś sprzęt odliczyć, chyba że masz na to inną kupkę albo sprzęt już skompletowałeś - jakiś kask, lampki, czołówka, narzędzia, bidony, coś do spania, odzież itp. - tu warto kupić raz a dobrze. Pozdrawiam!
  7. Gdyby ktoś szukał budżetowych plastików (albo i czego lepszego) to militatria mają też w ofercie okulary "strzeleckie" (i strzeleckie też).
  8. Pojęcia nie mam o ultra ale bałbym się że uszkodzę taki rower, na zmęczeniu nie trudno o głupi błąd albo bałbym się, że mi go skroją na śpiocha Ewentualnie ktoś na niego zruci pod sklepem swoją stalową kozę i powgniata mi karbony Pierwsze swoje dłuższe, jednodniowe wypady albo kilkudniowe sakwy robiłem na Tribanie 100 za 999 zł, którego z 1x7 przerobiłem za ponad drugie tyle złotych polskich na 2x8 Ale stresu miałem zero z tym rowerem. O kolejny, taki ze sklepu, niemal za równowartość mojej ówczesnej pensji to się już trząsłem na pierwszych sakwach
  9. Bo tu bobry nie bytują
  10. Panowie, przenieście ten temat do nierowerowych
  11. @marvelo Pewnie bym się z Tobą na wiele tematów dogadał ale one są generalnie za ciężkie na to Forum, mam wrażenie, że wrzucanie ich tu jest wręcz przeciw skuteczne Ale skoro Ci się chce a ankieta pozwoli... C19 dało nam się wszystkim we znaki, trudno było nie komentować zakazu wjazdu do lasu i tym podobnych idiotyzmów, które nas dotknęły przede wszystkim jako rowerzystów (chociaż temat jest znacznie głębszy - bo zmierzamy w kierunku nakreślonym przez Orwella czy Huxleya...).
  12. bliitz - 15205 km (szosa, gravel, trenażer) Zigfir - 14364 km (szosa + Gravel, MTB, trenażer) TheJW - 13089 km (MTB, szosa, commuterogravel) / + 571 km trenażer, ale wirtualnych konsekwentnie nie wliczam. provayder - 11468 km (szosa, MTB) bashey_pl - 11091 km (Cross) dfq - 10939 (MTB, trenażer) SpinOff - 10049 km (szosa, gravel, trenażer) michalr75 - 8050 km (MTB) Cross90 - 6006 km (Szosa, MTB, Cross, trenażer) hulk14 - 5408 km (gravel, szosa, trenażer) jacekddd - 5231 km (rower poziomy - velomobil) spidelli - 4095 km (gravel - 4009 km w tym "szosowy" - 1476, MTB - 86 km, trenażer - nie liczony - 1562 km) szczupak56 - 3800 (3074 cross/ 224 mtb/ 381 fitness / 121 gravel) keltu - 3674 km (gravel) Strek - 2850km (MTB, Cross, Gravel, Trekking) NerfMe - 2817 km (MTB) Gang - 2795 km (Trekking, Szosa) Sansei6 - 2366 km (MTB) mpogor - 2351 km (MTB, jazda miejska) Zbyszek.K - 2008 km (trenażer/Cross 200 km) - na tę chwilę revolta 1902 km (MTB) Donayo - 288 km (MTB)
  13. @manfred1 Obejrzałem, fajnie skręcone 👍 Czego używasz do nawigacji? Jak wytyczasz trasę? Ad hoc czy masz wcześniej przygotowaną?
  14. Nie mam pomysłu Nie wyczuwam nic na główce ramy, ani paznokciem, ani palcem. Przy kole skręconym o 90 stopni też czuć luz czyli niby luz na sterach. Przy poprzednich hamulcach, mechanicznych był z kolei luz na klockach, nawet to reklamowałem przy serwisie w sklepie, gdzie kupiłem rower. Ale od tego czasu są już hydrauliki założone moją ręką
  15. Zdjąłeś rower z trenażera i? Odstawiłeś na bok, włożyłeś w jakiś stojak?
  16. Dopiero zacząłem oglądać, a już mi się podoba - fajna przygoda, świetna narracja, generalnie - moja bajka 👍
  17. Ja myśloł, ze Ty tam rowery rychtujesz w tej kazamacie...
  18. Jak do tego podejść? Bawiłem się nie tak dawno przekładkami, zrzuciłem kierę piętro niżej, potem śruby mostka dokręciłem z momentem wg opisu na kapslu/mostku. Wsuwałem też paznokieć pomiędzy widelec a główkę ramy ale nie wyczułem tu "pracy" podczas ruszania kierą. Nic więcej nie byłem w stanie wymyślić
  19. Nie wiem czy dobry dział ale zacznijmy tutaj. Pacjent to "uszosowiony" gravel . Podczas ostatniej jazdy wpadłem za szybko na odcinek dziurawego asfaltu - nie lubię tego podskakiwania więc zacząłem dość ostro hamować przodem i mam wrażenie, że wpadłem w jakiś rezonans - na dziury nałożyło się takie dodatkowe szarpanie - jakby z luzu na zacisku czy na rurze sterowej. Nagrałem to już statycznie - jest jakiś luz przy zblokowanym kole - jestem pewien, że to mi się nałożyło na podskoki na dziurach, miałem wrażenie, że uszkodzę widelec. Jakoś mi się kulki nie zderzyły, żeby zahamować tyłem... Oto efekt ten statycznie: Sprawdziłem drugi rower - statycznie efekt też występuje ale nie zarejestrowałem go "na żywo". Gravel żony podobnie reaguje na zablokowanie przedniego koła (statycznie ). Czy to przypadłość karbonowych sztućców (wszystkie 3 rowery takowe mają)? Coś z tym zrobić? Jeździć, obserwować?
  20. Bo takie szybkie GoPro
  21. Miałem się już nie odzywać ale... Kolega na "L" poleciał u mnie jakiś czas temu do ignorowanych, do wątków zakładanych przez Kolegę na "M" w Nierowerowych nie zaglądam (i nie oceniam tym wpisem osoby, tylko ten zakres działalności), natomiast jeśli ktoś tu ma obsesję, to najprędzej Kolega na "T"...
  22. @TheJW No do tego trzeba mieć cojones (ale też nie za duże, żeby sobie nie przysiąść przy wskakiwaniu na siodełko) Zupełnie serio - gratulacje!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...