Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 261
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. 100 km, jakieś 4 i poł godziny zazwyczaj, raczej płasko, mnóstwo wody mineralnej i izotonika, zero jedzenia (ale na koniec głodny jestem, to fakt). Jazda w tlenie + adaptacja do spalania tłuszczu na diecie LCHF
  2. Trener "z pazurem" 👍
  3. Osobisty trener - to jeszcze nie mój level ale może w przyszłym roku 🤣
  4. Alko odstawione, już ze 3 tygodnie. O dietę dba żona. Spanie mi słabo wychodzi ostatnio, więc i regeneracja kuleje... Suplementacja jest, poza tym ja piję dużo wody mineralnej, wbrew dziwnej modzie na picie kranówki....
  5. A to na pewno, najlepiej jakby na jednej platformie był i trening i pomiar funkcji życiowych i do tego uwaga - sprzężenie zwrotne Przeciążenie było w pierwszym okresie, bo tolerancja była niska, teraz krzywa tolerancji wzrosła, jeśli pojedynczy trening wyskakuje ponad i wychodzi zmęczenie to jest ok, bo liczy się średnia tygodniowa. Czyli trend, a nie pojedyncze wydarzenie. Subiektywnie dziś czuję zmęczenie nóg ale dziś dzień wolny a cały ten tydzień jest tym lżejszym (w układzie 2 - 1). Co do zniechęcenia to niestety, co bym w tle nie puścił - 3 godziny na trenażerze to tortura, mam też za gorąco w pokoju, mimo wentylatora z Decathlonu, a okna strach uchylić bo kilku syfiarzy truje okolicę... Tak, jest pewien rozjazd między moimi odczuciami a "pomiarami" Polara - pytanie czy to ja byłem do tej pory zbyt pobłażliwy dla siebie czy jednak to Polar się myli. Żeby nie było - nie zsuwam się z wyczerpania z siodła, nie mam mroczków przed oczyma, mogę chodzić ale wbieganie po schodach na 2 piętro jednak boli.
  6. O to, to. Jak odwieszam jeden klucz to 2 inne rzeczy spadają. Ale widzę, że nie tylko mi 😉
  7. Nie, spokojnie, to jest opis przedtreningowy W trakcie komentarze są krótkie - są to albo jakieś uszczegółowienia, typu "najlepiej stań w korbach, chyba że urwiesz trenażer", albo sprinty siedzące albo jakieś dodatkowe wyjaśnienia czy motywatory. Moja optymalna kadencja będzie gdzieś koło 80 rpm, przy mniejszej mocy 90 też nie jest problemem. Ale utrzymanie przez 25 minut to ponad moje siły Przynajmniej wczoraj. Zeszły tydzień zawierał takie ćwiczenia na kadencję ale to był krótkie interwały i na niskiej mocy - i do 120. Były też na większej - ten przejazd po Tasmanii, kiedy trzeba było cisnąć krótkie ale liczne podjazdy. Czasami są też ćwiczenia na deptanie kapuchy, na kadencji 50 - 60 rpm. Tylko te tygodniowe trwają poniżej godziny, a w weekend 2 + 3. Tu półgodzinny trening sprzed tygodnia: A wcześniej 20-min. rozgrzewczka: A to jeszcze wcześniejszy: Praktycznie od kiedy zacząłem plan to cały czas czuję nogi (nie tylko zapach ). Zdecydowanie do tej pory chyba nie jeździłem tak intensywnie, jak wpadło jakieś wariactwo w Rouvy, to potem 2 dni przerwy, generalnie wsiadałem jak mi się znowu zachciało. A teraz wsiadam, bo muszę i czasami mam ochotę nie robić treningu Pewnie, że chcę poprawić swoje osiągi ale jest to też taki "eksperyment" a raczej zabawa w eksperyment. Polar pisze, że aby był Progres, trzeba stale delikatnie zwiększać obciążenie, rysują się wtedy te dwie średnie - 30-dniowa jako "tolerancja" czyli punkt odniesienia, i 7- dniowa pokazująca bieżący poziom czyli Regres-Utrzymanie-Progres-Przeciążenie. Załóżmy teraz, że plan Wahoo oparty jest o jakieś "naukowe" przesłanki czyli spełnia to założenie o progresji obciążenia (nawet jak jest wygenerowany automatycznie) w oparciu o test, który daje poziomy odniesienia dla tych wszystkich treningów opartych na % FTP, HR itp. Najbardziej mi szkoda, że nie mam już siły na jazdę rekreacyjną, czy to w Rouvy czy też na zewnątrz, w słoneczną niedzielę
  8. Zigfir - 1947 km (szosa + MTB 341 km, trenażer 1605 km) Zbyszek.K - 1206 km (trenażer/Cross 42 km) - na tę chwilę TheJW - 1001 km (MTB) / + 69 km trenażer, ale postanowiłem w tym roku nie liczyć do swoich statystyk kilometrów wirtualnych dfq - 961 km bashey_pl - 938 km (Cross) michalr75 - 840 km (MTB) SpinOff - 793 km (gravel, trenażer) spidelli - 662 km (642 km trenażer, 20 km MTB) provayder - 466 km (szosa, MTB) NerfMe - 375 km (MTB) Strek - 361km ( MTB, Cross, Trekking) Cross90 - 346 km (MTB-12 km, trenażer-334 km) jacekddd - 242 km (rower poziomy - velomobil) Sansei6 - 206 km (MTB) Donayo - 156 km (MTB) revolta - 155 km (MTB)
  9. Oj, dostałem w kość w ten weekend. Sobota: Niedziela: Padłem na tym ostatnim interwale - 80% FTP przy kadencji 95 - zaliczyłem 6 (słownie: sześć) krótkich przerw Ich w tym Wahoo pogięło na punkcie kadencji Zdechłość widać nawet w Polarze: Ale powolny progres jest:
  10. Było: Jest: albo tak: Linkę przerzutki mogę jeszcze skrócić albo wydłużyć, raczej skrócę jak na pierwszym zdjęciu. Hamulec jest na krótko, bo wzorowałem się na rowerze żony: Tak mi się w sumie bardziej podoba, chociaż funkcjonalnie chcę mieć możliwość w miarę swobodnego mocowania szpeju na obejmy i żeby się też torba Frontloader nie opierała na linkach
  11. Ja się wtedy przymierzałem do VeraCrypta ale dałem sobie spokój, a potem weszła 11-ka i mi się spodobała, aż do dziś
  12. Głupie pytanie, skoro widzę lewitujący młotek - solidnie trzymie? Trzeba mocno szarpać? nic nie spadywuje wtedy?
  13. No niby racja ale 10-tce nie było - jeśli dobrze pamiętam - opcji szyfrowania BitLockerem w Home Edition na blaszakach - czy się mylę?
  14. No można Jak się robi pierwszy raz to jest cykoria Zwłaszcza, że kupiłem tych klamek hurtowo, na dwa rowery, więc z konta trochę zeszło...
  15. 10-ka jak dla mnie paskudna jak kupa po Sylwestrze Kupiłem tego blaszaka z 10-ką na pokładzie i stał rok bo nie mogłem się przekonać a ja zamęczałem 10-letniego dziadka
  16. Nie mam kompletnie wyczucia, a rozwalić taką klamkę to żadna sztuka - najprościej właśnie dokręcając za mocno. Z innego wątku: Tu co prawda gość pisze, że jakąś lipną oliwkę zastosował. A mierniczę się z tym, bo nigdy nie robiłem hydrauliki... Powiedzcie mi proszę jedną rzecz - czy prawidłowe zaciśnięcie oliwki oznacza, że połączenie jest "na mur" i nie ruszamy, bo oznacza to konieczność wymiany/zarobieni przewodu na nowo, czy też zaciśnięcie tworzy połączenie przewód - oliwka i można to odkręcić i ponownie zakręcić?
  17. Zastanawiam się, jak komercyjny, płatny produkt może być niedopracowany na tak podstawowym poziomie jak interfejs użytkownika? Domyślam się, że to kwestia aktualizacji bo co jakiś czas dzieją się takie rzeczy: Notatnik nie potrafi otworzyć plików .txt. Sam też wygląda niewyraźnie: Pomaga wykonanie akcji: Oczywiście za kilka tygodni znowu się spie...rze. Tak jest z innymi aplikacjami zaszytymi w system, np. Zdjęcia czy Wycinek ekranu - co jakiś czas się wysypuje i trzeba klikać. To jest irytujące, bo jakbym chciał być betatesterem oprogramowania, to chciałbym brać za to pieniądze. Przypominają mi się najgorsze czasy Arch Linuksa, gdzie założeniem twórców było włączanie do dystrybucji najbardziej aktualnego oprogramowania, więc system trzeba było aktualizować jak najczęściej i ciągle coś się sypało. Człowiek wraca sterany z roboty, jak koń po westernie, chce załatwić jakąś sprawę urzędową, pisze pismo, klika "Drukuj" a drukarki nie ma w systemie bo aktualizacja ją wycięła... Tylko tamten system był darmowy i można było się go pozbyć tak szybko, ile trwała instalacja Debiana Stable.... O tym, że znikają sobie skróty aplikacji z paska wspominam z kronikarskiego obowiązku....
  18. O narzędziach - kupiłem kiedyś malutki multitool ze skuwaczem łańcucha i męczyłem się tym pod domem, żeby sprawdzić czy dam radę w trasie Jak sam składasz rowery, to wygląda na to, że ja się wygłupiłem
  19. Oby to nie był przeciek z pęknięcia od zbyt mocnego dociągnięcia - co linkował @TheJW
  20. Ok czyli napęd kompleksowo No to muszę pomyśleć czy teraz czy za rok... Chociaż pewnie dostępność części zadecyduje Zrobiłem od nowa lewą klamkę i połączyłem z zaciskiem, na razie na sucho. Zalewał będę razem z tyłem, żeby się na raz tym olejem babrać. Nasadka płaska do klucza troszkę irytująca, nie można z niej korzystać jak z grzechotki bo się przestawia względem osi klucza - starałem się pilnować, żeby była po długości. Dół kliknął bez dokręcania do styku, góra już na styku. Trochę się boję czy nie za mocno, wyjdzie po zalaniu olejem. Wg instrukcji jest 5-7 Nm, ja ustawiłem na 5.
  21. @pecio Ten napęd o który pytałem jest w Cortinie. Wieczorem zweryfikuję przebieg bo mam tu małą zagwozdkę - mam 46/36 z przodu i 11-34 z tyłu, obie przerzutki Tiagry. Na pewno na tył pójdzie kaseta 11-36 (już kupiona) i GRX za Tiagrę. Zastanawiam się nad wymianą przodu na 46/34 ale to dopiero na musiku, jak będzie trzeba. I teraz seria wątpliwości: 1) jeśli dostanę tarcze na przód (a korba jest FSA) to korbę zostawię, bo jest drążona; pytanie kiedy wymienić wkład suportu? Jak nie dostanę tarcz to kupię nową korbę i wtedy wymienię też suport; 2) skoro tył też jeszcze posłuży, to zastanawiam się czy go ruszać już teraz czy zostawić i zmienić cały napę kompletnie, np. za rok; 3) teraz i tak wymieniam linki i pancerze, więc mógłbym wymienić napęd, to co zdejmę spokojnie wykorzystam w drugim rowerze, kaseta jest identyczna - 11-34, korba to kompakt 50/34, nawet kiedyś myślałem, żeby małe tarcze zamienić w obu rowerach....
  22. Dzięki! Dobra, to teraz korba:
  23. Później wrzucę korbę, chyba już mocniej zeżarta. A wieczorem siądę do kompa i zliczę dystans tak dla ciekawości...
  24. @FigoiFago Ten sezon będzie Twój 👍Noga nie na darmo ćwiczona
  25. Nikt? Nic? Zmowa milczenia? Milcząca zgoda? 😎 Moim zdaniem nie ma dramatu ale mogę się mylić....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...