-
Liczba zawartości
12 596 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Dokumosa
-
W domowym warsztacir do wciskania mam taki jak pierwszy z podlinkowanych wyżej. Do wyciągania mam wybijak. Żadnych problemów nie sprawił taki zestaw a kilkanascie razy tego używałem.
-
[Manetka do droppera] różnice w jakości działania
Dokumosa odpowiedział tobo → na temat → Sprzęt rowerowy
Z tym przełamaniem/trudnością z wciśnięciem manetki po przestoju mialem prob w sztycach KS i trzech różnych chińczykach (jakieś waeiancje KS i Tranz-X). Zauważyłem, źe wsępne napięcie linki tak zeby stale naciskała iglice w sztycy na jakieś pòł mm rozwiązuje ten prob. -
Może jeszcze mialeś japońskie. Od 2 lat na rynek EU jest tylko chińszczyzna. W stosunku do japońskich hamują na pół gwizdka (jedna powierzchnia jest upośledzona).
-
Trcze rt66 i rt76 to obecnie chiński szmelc. Ich jakość jest dokładnie taka sama jak rt10. No i jak wspomniałem wyżej - ograniczeniem migą być manetki przerzutek - jeśli nie są to sl-m4100, 5100 l, 6100, 7100, 8100 czy 9100 to dostępne na rynku hamulce shimano będą z nimi kolidować
-
Tak czy inaczej przód masz boost wiec komplwtu kól nie kupisz. Trzeba robić. Więc od razu niech robią na piaście z odpowiednimi adapterami zamiast kupować. Za 1800 się da zamówić jak wspomniałem coś na piastach dt 350 i obręczach serii XR albo XM oraz cieniowanych szprychach.
-
Dołóż nieco (ze 3-4 stówy) i wtedy można mieć przyzwoite koła odpowiadające specyfikacji dt swiss XM1700.
-
[Gwarancja] rower kupiony za granicą a gwarancja Shimano
Dokumosa odpowiedział kamfan → na temat → Sprzęt rowerowy
Jeśli kupiłeś cały rower to powinien mieć gwarancję producenta roweru. Nie masz gwarancji na poszczególne jego elelementy od poszczególnych dostawców. To producent roweru ma umowę z np. takim shimano w myśł której zwykle za cenę stanowiącą nawet 1/5 ceny danego komponentu na rynku detalicznym bierze na siebie wszelkie rozszczenia wynikające z działania danej części. No i odbośnie przekładek, przeróbe, zmian w konfiguracji itd... jest jak @pecio wspomniał. -
Podstawa to wycentrować i obręcz wzgledem powierzchni oparcia haków ramy (czyli w stosunku do nakrętek na osi). Tylko taki zabieg powoduje, że wszystko jest na swoim miejścu - przede wszystkim usytuowanie kasety względem korby czy tarczy hamulcowej względem zacisku.
-
[Plastikowe przerzutki] shimano, alivio i inne opinie
Dokumosa odpowiedział Separatysta → na temat → Napęd rowerowy
W przypadku napędów 9rz z najniższej półki jest to bez większego znaczenia. Jakoś tam będzie działać przez lata a właściwie póki nie połamiesz. -
Najczęściej krzywi się hak (znam takich co zdejmując koło notorycznie krzywili haki a potem zakładając neszcze bardziej ;)). Poza tym gdzieś podczas serwisu pancerz mógł zostać przyszypniętny/zagięty. No i w końcu kaseta z chin może nie została zrobiona do końca identycznie jak oryginał.
-
[Klucz dynamometryczny] jak przechowywać
Dokumosa odpowiedział trendyfendi → na temat → Naprawa i konserwacja roweru - zrób to sam
Na minimum jakie da się ustawić. -
A jak masz wspołczesne manetki przerzutkowe to również latwiej dostępne bl-m6100.
-
Raczej 34 rhythm - bieda wersja (materiałowo i tłumikowo) 34 float performance. Sztyność marna jak to w foxach. Wystarczająca do zastosowań dedykowanych ale tyłka nie urywa.
-
To na B-D taniej niż ten 32 wychodzi 34. Przesylka tylko 10EUR zamiast 30 no i przede wszystkim pewność j szybkość dostawy.
-
Brak manetki to raz a dwa inny skok.
-
Komuś się nie chciało pisać. To jest piasta D042SB. Blisko 0,5kg żelastwa i alu.
-
Nie sa. Spreżyna z reby nie zadziała w reconie. Ale wracając do tematu przewodniego - mając rebe i foxa 34 perf w tej samej cenie naprawdę nie wiem nad czym się zastanawiać.
-
F32 jest mniej sztywny niż Judy. Nawet F34 jest mniej sztywny niż Reba/SID. Ale jest już wystarczająco sztywny do XC (F32 też ale lżejszych osób). Co do chargerów to nie ma dramatu - kondom nowy kosztuje w okolicy 100zl a ponadto od wersji 2 nie trzeba ich zmieniać przek każdą jazdą Faktem jest że żeby to w domu poskładać, odpowietrzyć i nie mieć całej podłogi i ścian w oleju jest sztuką
-
IMHO machnęli się na masie. 34 float perf 140 waży w okolicy 1700g.
-
https://www.bike-discount.de/en/fox-racing-shox-34-a-float-29-performance-120-stepcast-3posgrip-tapered-boost Niemniej widywałem je już deliktanie poniżej 300EUR.
-
Ma kondoma. Można brać. Ale w tych pieniądzach znajdziesz Foxa 34 performance.
-
W Szwecji w dużych aglomeracjach miejskich są strefy dla aut Tempo 30. Po ich wprowadzeniu średnia prędkość samochodów w tych aglo podskoczyła z 11 do 25kmh. Wracając do tematów wokółrowerowych - infrastruktura jest dostosowana do niewielkich prędkości (stosunkowo niewielka szerokość, brak separacji kierunków ruchu, brak zabezpieczeń przed pieszymi, kolizyjne skrzyżowania zarówno z każdą inną kategorią użytkowników dróg). Do tego nie ma wymogów odnośnie środków bezpieczeństwa osobistego. Tu naprawdę nie ma miejsca na podnoszenie limitów.
-
Pracowałen kiedyś w firmie w .de sprzedajace rozpoznawalne marki rowerów na T poźniej na S i na półce cenowej na dzisiejsze czasy powiedzmy do 1500EUR to jest to taka sama (a czami może gorsza) padaka jak "nasza" marka na K. Niedoróbki w postaci za długich o 30-40cn przewodów, niepoprawnie zamontowanych sterów czy losowo wsadzone podkładki pod miski suportu to standard. Zdarzały się koślawo pospawane ramy czy krzywe uchwyty montażowe do hamulców Do tego koła zaplatane na kolanie przez jakąś zgraję Hindusów. Lakier od kiedy stosowane są farby akrylowe jest tak samo marny. Ale co ciekawe zaobserwowałem że klienci kupujący droższe rowery mniej narzekają na jakość i to nie z powodu ich jakościowej wyższości tylko po prostu u nich czas życia roweru to 2-3 lata (potem rower ginie, jest złomowany, rzdziej odsprzedawany) - stać ich i mają potrzebę psychiczną posiadania wszelkich "nowinek" czyli wabików na takich właśnie klientów. U nas ktoś odkłada kilka pensji na rower ze średniej/wyższej półki a potem chucha i dmucha, okleja calego folią itd. poza sezonem z garażu nie wyciąga.
-
Żeby przeliczyło trzeba użyć w stawie funkcji correct distance i wtedy liczy po zebranych punktach ale z uwzg. mapy i dokładnych przeliczeń odległości między punktami. U mnie IGSPORT BSC200 daje takiego .gpx... <?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?> <gpx creator="IGPSPORT" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" schemaLocation="http://www.topografix.com/GPX/1/1 http://www.topografix.com/GPX/1/1/gpx.xsd" version="1.1" xmlns="http://www.topografix.com/GPX/1/1"> <metadata> <time>2023-09-09T10:16:20.000Z</time> <link href="https://www.igpsport.cn/"> <text> Ride activity</text> </link> </metadata> <trk> <name> Ride activity</name> <trkseg> <trkpt lat="53.70835080742836" lon="19.945350978523493"> <ele>108</ele> <time>2023-09-09T08:16:19.000Z</time> </trkpt> <trkpt lat="53.7083675712347" lon="19.945330191403627"> <ele>108</ele> <time>2023-09-09T08:16:21.000Z</time> </trkpt> <trkpt lat="53.70842817239463" lon="19.945250060409307"> <ele>108.2</ele> <time>2023-09-09T08:16:26.000Z</time> Licznik pokazał dystans 32,82km, po zaczytaniu .gpx do stravy robi się 32,97. Jeśli masz zsynchronizowany licznik ze stravą (niezależnie czy bezpośrednio czy przez apkę mobilną) to strava faktycznie zaciąga sobie info n/t aktywności z licznika (w tym dystans) i wtedy klikając trzy kropki jest opcja skorygowania dystansu. Na innych moich chińskich licznikach z GPS (włączając tanią sigmę PureGPS) różnica między wskazanymi licznika a stravy to około 10%. Co do uwzględniania wysokości chodziło mi właśnie o różnicę dystansu pomiędzy czujnikiem na kole (zakładając, że jest idealnie zadany obwód) a GPS.
-
W .gpx są zwykle tylko koordynaty geo, time-stamp, chwilowa wartość z czujników. Dystans liczy sobie strava i robi to dokładnymi wzorami. Gadałem kiedyś z człekiem, który projektuje systemy do samolotów ULV, wg niego problem może być spowodowany tym, że licznik ze względu na braki operowania na liczbach zmiennoprzecinkowych odpowiednio długiej precyzji oraz brak implementacji funkcji trygonometrycznych liczy dystans traktując koordynaty jakby pochodziły z siatki walcowej (prostokątnej) - czyli pomiędzy równoleżnikami taki sam dystans niezależnie od szerokości. Dodatkowo licznik ma jakąś ograniczoną tablicę przedziałów szerokości dla których ma odpowiednie poprawki do uwzględnienia. Łatwo zweryfikować - licznik będzie pokazywał dystans bliski rzeczywistemu jeśli będziemy poruszali się wyłącznie wzdłuż południków Dodatkowo proste liczniki nke potrafią uwzględnić wysokości w dystansie - np. hipotetycznie zakładając że jedziemy ze wzniesienia nachylonego pod kątem 45stopni i licznik pokazuje 1km to w rzeczywostości przebyta droga wynosi 1×sqr(2).
