Skocz do zawartości

Brombosz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 872
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Brombosz

  1. @tobo A dać te kluczyki jego żonie?
  2. Pisząc o Europejskich krajach, które do 1989 były po tej lepszej stronie pewnej bardzo strzeżonej granicy, nadal piszesz o niewielkim placku na mapie całego świata. Oczywiście, że jest dużo miejsc na świecie, gdzie kultura picia stoi na wyższym poziomie. Np. w niektórych krajach arabskich jest całkowita prohibicja i alkohol da się zdobyć tylko nielegalnie... Ale czy to jest powód żeby twierdzić, że tam jest lepiej? Poza tym Holandia to nie jest taki w 100% transparentny przykład. Mieszkańcy, szczególnie ci napływowi, też mają swoje za uszami. https://alingua.pl/niderlandy-zamiast-holandii-skad-ta-zmiana/
  3. Tu bardziej o reagowanie na pijaństwo w ruchu drogowym się rozchodzi. A że naród chleje temat na osobną dyskusję. Jak tak patrzę na inne rejony świata, to u nas nie jest aż tak źle. Wolę swojskie meliny z samogonem niż ghetta, gdzie każdy ćpun biega z naładowaną klamką.
  4. Prawda z tą tradycją. Mam rodzinę na Podkarpaciu i jak na rodzinnych imprezach się leje do kieliszków, to często się chwali tym, co tam się leje i skąd się to ma. Prawdziwi pasjonaci mają wypucowany sprzęt z nierdzewki, a ich produkt to wręcz eliksir młodości bo kaca zero.
  5. Prawda to? Zwykłym odtłuszczaczem w spreju nigdy mi się nie udało. A jak już, to razem z dźwiękiem znikało hamowanie.
  6. Według mnie FOX 38 w wersji o skoku 180mm spokojnie wystarczy. Ładując tam dwupółkę dodasz dużo wagi, rower będzie mniej zwrotny w locie, a zysk jeżeli chodzi o wytrzymałość będzie taki sobie... Ta rama w zamyśle to ciężkie superenduro, ale jeszcze nie typowe DH. Montując tam FOXa 40 stracisz te resztki geometrii, klasyfikujące sprzęt w kategorii "każdej ciężkiej jazdy" i będziesz miał tylko kloca do zjazdów. Nic więcej. @Wojcio Zauważ, że kolega wspomniał też o dirt parkach, czyli stromych, pionowych hopach, gdzie waga sprzętu i jego duży skok 200/180mm, raczej będą przeszkadzać... Szczególnie jak samemu waży niewiele. Z jakiegoś powodu sporty te nazywa się grawitacyjnymi.
  7. Dużo w tym akurat prawdy. Swoją drogą ciekawe jak tam teraz wygląda ekstradycja z Emiratów. Coś cisza w mediach. Rak byłego ministra sprawiedliwości stał się chyba ważniejszy... Ktoś coś kojarzy? Słyszał?
  8. Ten na motocyklu można powiedzieć, że sąsiad. Widzieliśmy się później wielokrotnie. Zero nieuprzejmości. Grzecznie rowerkiem zasuwa i ani on, ani jego rodzina przykrości mi żadnych nie robili... A minęło z 7 lat. Widocznie zrozumiał swój błąd. Tego od samochodu nie widziałem, bo jak tylko niebiescy skupili na nim swoją uwagę, to pojechałem dalej. Plus sytuacji był taki, że miałem potem lekki fame na komendzie i immunitet. Kojarzyli moje auto i przez jakiś czas nawet rutynowych kontroli nie miałem. Po kilku latach, jak zmieniłem auto to wszystko wróciło do normy. Może po prostu miałem farta, ale jak trzeci raz kogoś pijanego w trupa przyuważę, to nie będę się obawiał reagować. Nigdy nie wiadomo czy akurat ten kogoś nie zabije... A może i jemu życie uratuję. PS. No i żeby źle mnie nie zrozumieć. Ja nie mam w zwyczaju kapować z byle powodu. Sam święty nie jestem... Ale jazda pod mocnym wpływem to jest dla mnie kategoria niewybaczalna. Zero litości i tyle.
  9. Przez swoje całe życie dwa razy zdarzyło mi się udupić innego kierowcę za to, że jechał naj***y. Pierwszy miał pecha, że jadąc za nim spotkaliśmy radiowóz, a był tak nawalony, że odbijał się od wysepek. Drugi nie mógł utrzymać prostej linii motocyklem 125cc i w momencie, w którym go wyprzedzałem żeby chamsko go zatrzymać, wyłożył się na tym motocyklu, na szczęście bez obrażeń. Jakoś nie czuję się konfidentem, ani też nikt nigdy mnie z tego powodu nie umniejszał. Zazwyczaj słyszę, że postąpiłem dobrze. Ktoś kto powie na mnie "konfident" pewnie sam regularnie jeździ napity...
  10. @girek Dlaczego uważasz, że to on wygenerował jakiś problem tobie, gdzie gość pewnie do dzisiaj nawet nie wie o twoim istnieniu? Cała rozkmina o tym, że to jest dla ciebie jakiś problem, od początku do końca, zaczęła się i trwa tylko w twojej głowie. Zapytałeś go wtedy o cokolwiek? Wytknąłeś mu, że coś ci się nie podoba? Poprosiłeś o coś, jak np. wyprowadzenie tego roweru? Czy może inaczej było? Bo jak dla mnie to wpieprzałeś niesmacznego hot-doga, zgadzając się na ten rower w sklepie, tak jak cała reszta ludzi, która była dookoła i w żaden sposób nie reagowała.
  11. To dlaczego ubierałeś to wcześniej w aż taki dramat? No big deal... Tylko, że to nic nie zmienia, ani też nic nie tłumaczy. No ale fakt, teraz to nie ma co roztrząsać. Problem jest wtedy, kiedy gdybasz sobie, co może myśleć o tym wprowadzaniu roweru akurat ten sprzedawca, po czym decydujesz sobie, często z nerwem, czy to olewać, czy nie... zamiast zwyczajnie go o to po prostu zapytać. Tak czytam te wywody i uderza mnie to ile osób samemu sobie takie "problemy" generuje...
  12. No i wszystko było z jej winy. Nie dość, że okłamywała samą siebie, to do tego jeszcze okłamywała swoich klientów, a na koniec do tego wszystkiego, angażowała emocjonalnie Bogu ducha winną osobę, czyli Ciebie... No nie zazdroszczę. Nie ma co.
  13. Główna zaleta - nowy, nigdy nie używany, kosztował mnie na jakiejś wyprzedaży allegro 899zł. Rozmiar 200x57mm. Głowna wada - od 2016 roku, czyli momentu produkcji, nie był ani razu użyty i czeka na serwis zerowy. Po tylu latach to raczej konieczność. Mój największy błąd przy eksploatacji - brak eksploatacji. Dalej czeka na ten serwis, a ja w tym czasie dożynam Monarcha RL w tym samym rozmiarze i z walniętym oringiem komory powietrznej. Obecny zasysa SAG przy 10 stopniach albo niżej, czyli jak jest cieplej to mogę jeździć. Takie podejście mam olewatorskie do tego i tyle. Co do Monarcha RT3 Plus, naczytałem się, że tam jest jakieś ustrojstwo w puszeczce, które musi być koniecznie po serwisie, bo tak długo nieużywany, 100% się spierdzieli przy pierwszym użyciu. Co to jest i czy moja pamięć mnie nie myli, to może ktoś wyjaśni, bo ja szczerze nie pamiętam. Raczej wyślę, bo samemu trochę mi się nie chce researchu robić. Więcej nie wiem, ale że takiego mam to coś tam napisałem.
  14. Jak jest ciepło albo bardzo ciepło, to ja mam tak, że mogę się pół godziny przed sklepem ogarniać, a i tak mnie oblewa jak wejdę do klimatyzowanego pomieszczenia. Nie trwa to długo, ale czasami wystarczy żeby przestać wyglądać... Szczególnie jak kolejka długa, a ja obładowany, że nie ma jak ręki do czoła podnieść. A jeśli wtedy ktoś mnie z tego powodu zacznie mierzyć wzrokiem, to już w ogóle efekt x10. 😕 A że zazwyczaj na rowerze wyglądam jak wieśniak, bo mi szkoda dobrych ciuchów na zeszmacenie, to jest jak jest. Ktoś z was tak ma, czy jestem jakimś ewenementem?
  15. W moim mini-miasteczku, w którym mieszkam Żabek jest z dziesięć... No, może dwanaście. Ale w jednej problem zostawianych rowerów rozwiązany został po prostu genialnie. Z elewacji, koło wejścia, tam gdzie się najczęściej zostawia rower wystaje grube, wmurowane, stalowe "ucho", a na nim zaczepiona jest na stałe gruba, stalowa lina. Na końcu tej 1-1,5m liny zamknięta jest duża, elektroniczna kłódka. Przez pierwsze tygodnie od kiedy to powstało nie domyślałem się po co to jest, aż pięknego razu zobaczyłem jak podjeżdża facet nową szosą, macha do pani przez szybę, pani reaguje klikając jakiś wiszący obok kasy pilocik... I cyk - rower zapięty w elektroniczną, zdalnie otwieraną, porządną kłódę... Przecierałem oczy ze zdumienia, jak gość po 10 minutach zakupów, znowu puka w szybę i z uśmiechem dziękuje pani za kasą, gdy ta otworzyła mu znowu tą kłódkę. Da się? Da... I to tak, że złodziej nawet nie pomyśli. Ostatnie miesiące sam tak czasami sprzęt tam zostawiam, a z wywiadu z panią zza kasy, zrozumiałem, że to wcześniej był popularny spot dla złodziei, którzy podjeżdżali samochodami i kradli co popadnie szybko odjeżdżając. Problem rósł, służby były bezradne, to właściciel franczyzy wziął sprawy w swoje ręce, bo ludzie specjalnie jego sklep omijali, gdzie powodem był tylko rower i strach o niego. Przy okazji zrobię zdjęcia i tu wrzucę. Jak dla mnie to patent, który tylko naśladować. Szkoda, że jeden taki sklep mamy tylko.
  16. Poszedłem, zmierzyłem i faktycznie, masz rację. Myślałem, że to standard 104bcd. Wybaczyć.
  17. W sedno. Mam dwa bliźniacze napędy 1x11 w rowerach do różnych celów i to był strzał w dziesiątkę. Nieważne co się popsuje albo zużyje, zawsze jest czym jeździć.
  18. @Tyfon79 Ludzie są różni. Każdy ma swoje zalety i wady. Niezależnie od posiadanej wiedzy, charakteru, czy zdolności komunikatywnych, obowiązkiem każdego użytkownika forum jest wzajemny szacunek. Tego chyba raczej nie trzeba tłumaczyć. Nawet jeżeli nie zgodzę się z twoim zdaniem, to nie zwalnia mnie to z obowiązku uszanowania twojej osoby i poza kontr-argumentacją nie mam prawa, jako zdrowy na umyśle człowiek, mieszać cię z błotem tylko dlatego, że uważam cię za osobę, która wie na dany temat mniej. Oczywiście podaję to jako przykład, bo może być odwrotnie. Rumcajs może i się zna, może i potrafi doradzić, może i nie jednemu pomógł... ale jedną cechę charakteru ma paskudną. Dzieli sobie ludzi na dwie kategorie - tych prawilnych, którzy robią to co on i są warci odpowiedzi na jakimś tam poziomie... i na nie wartych splunięcia śmieci, czyli wszystkich pozostałych, których bez ostrzeżenia atakuje, bluzgając, obrażając, docinając, niezależnie od tego kim są i co sobą reprezentują. Ty go po prostu jeszcze z tej strony nie poznałeś, bo znalazłeś się w tej pierwszej kategorii. Ja, tak samo jak kilku innych, już miałem okazję to zrobić od tej drugiej strony i jestem w stanie, akurat z tą "stratą" dosyć szybko się pogodzić. Po prostu facet albo jest dzieckiem i nie dorósł do tego forum, albo ma problemy, które wymagałyby kontaktu ze specjalistą. Gdyby operował pięściami tak samo słowem, to szybko by go pokory nauczyli. My tutaj niestety nie mamy takich możliwości, a słowa też potrafią ważyć. Skoro odszedł, to znaczy, że poczuł znaczenie przysłowia "nie rób drugiemu co tobie nie miłe". Ot i tyle... Tajemnicy w tym nie ma.
  19. Pomimo tego, że to takie proste, to jednak Ci się nie udało... Ale żeby było sprawiedliwiej, to przyznam, że mi niestety też nie. 😕
  20. Jak na taki fakap, to nawet prawie wyratowane. https://www.itemfix.com/v?t=d50r5i Oraz to co nigdy się nie nudzi: https://www.itemfix.com/v?t=oljarp
  21. Antykompresyjne, czyli takie, że napinająca się linka nie ściąga pancerza, kurcząc go o te drobnych kilka % po przecinku? Dobrze rozumuję, że zwykły oplot nie wystarczy, bo nie gwarantuje tego nie-kurczenia się?
  22. Kolega lat 30, wzrostu niskiego, zlecił mi ostatnio ogarnięcie komunijnego Krossa bo by coś jeździć zaczął. Sceptycznie, bo sceptycznie, ale zgodziłem się. Z oryginału została tylko rama. Koszt całości po cenach koleżeńskich - 1200zł. Klient zadowolony. Rower używany.
  23. Miałem ostatnio podobną korbę na warsztacie. Pozdro w szukaniu zębatek w normalnej cenie. Da się, ale ciężko.
  24. Nie. Odłożyłem ten zakup na później i finalnie temat umarł. Właśnie mi przypomniałeś.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...