To bardzo możliwe. Ale od czegoś trzeba zacząć. Wały mi się znudziły - choć są fajne na zrobienie bazy żeby sobie strzelić setkę na stabilnym, wysokim pulsie.
Zresztą prawdę mówiąc chyba nie mam zbyt dobrej orientacji w przestrzeni. Bez mapy wciąż nie mam pojęcia jak trafić na przejazd przez obwodnicę w MPK a Chojnowskie wciąż są źródłem niespodzianek: "O ! ja już tu byłem"
Natomiast odbijając piłeczkę - znasz doskonale trasy bo się kręcisz wkoło domu. Ale znajdź coś fajnego na Śląsku, w górach, Mazurach czy Suwalszczyźnie bez pojęcia gdzie i czego szukać ...