Trochę tak ... ale ja uwielbiam tą oponę. Jest dostępna i starsza (podobno doskonale się zamlecza) i nowsza w wersji TNT. 2.0 i 2.2. Piekielnie wytrzymała, wbrew pozorom bardzo szybka na asfalcie, doskonała na gruncie innym niż gliniaste błoto. Wolno się ściera. Może i na mokrych kamieniach nie rewelacyjna ale albo ścieralność albo przyczepność na mokrych kamieniach.Wolno się oczyszcza - to prawda - ale ja staram się w błocie po pachy nie jeździć a w sumie każda w błocie po pachy zmienia się w błotnistą kulę. W końcu każda i tak się oczyści
Wszędzie w necie piszą o niej, że "przewidywalna" - i to jest prawda. Mam dokładnie takie samo wrażenie. Jest fajna, bo na brzegu ma piekielnie agresywne klocki - taka ostatnia instancja - kilka razy uratowały mnie przed szlifem. Przód uślizgnął się z pół metra na zewnątrz jak w podsterownym aucie i nic - jadę dalej. W niedzielę bokiem opony najechałem na jakiś brzeg ostrego kamienia jadąc na pełnym gazie - pier....ło tak, że usłyszałem swój krzyk ze strachu, pół lasu usłyszało - nie wiedziałem czy wybuchnęła opona, złamałem ramę czy coś sobie innego i nic - nawet śladu nie ma. A mam wersję nie TNT. Jest ciężka - 2,2 700 g a 2.0 660 g ale do codziennej jazdy mi to nie przeszkadza.
Używam jej na przodzie zamiennie z Schwalbe Rocket Ron. RoRo jest szybsza bo lżejsza - mam dokładne porównanie ale na Saguaro czuję się znacznie pewniej. Chyba własnie przez te boczne klocki. Może kiedys napiszę porównanie ze zdjęciami ...
Teraz jest Mezcal - na tył pewnie super ale na przód Barzo jest podobna do RoRo raczej niż Saguaro. Pożyjemy - zobaczymy.
Ano problem w tym, że pewnie 20 cali dla mnie za duże choć TTH wygląda akurat. Żeby tak się można przymierzyć ... osprzęt w tej cenie rzadko spotykany.