Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 340
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Bo to nie Łameryka Co do roweru, to możesz jeszcze poszukać Kross'a Level B8 2017.
  2. KrissDeValnor

    [Rower] Maratony i XC

    Słabo wygląda ten "chamski" spaw na kominie podsiodłówki.
  3. KrissDeValnor

    [Rower] Maratony i XC

    Fajna Merida i fajny KTM, tylko że na moje oko, to dla Ciebie lepsze by były ramy 17 " w przypadku tych dwóch modeli i oczywiście 18 " w Radonie. Musiałbyś się przymierzyć, ale przy Twoim wzroście 19 " to za dużo według mnie, tym bardziej, że nie masz w planie bułkowozu. Dochodzą jeszcze niuanse estetyczne ( o ile to ma dla Ciebie znaczenie - chyba, że rower nie musi wyglądać, tylko jeździć ) - mi się np. podobają bardziej, że tak powiem, "czyste formy", więc pomijając kolor, to np. minusem są linki prowadzone pod górną rurą w tej Meridzie, zresztą podobnie jak przewód tylnego hamulca w Radonie, który biegnie górą ( z lewej strony ) dolnej rury ( podobnie jak w Treku : https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-g%C3%B3rskie/rowery-xc/procaliber/procaliber-8/p/2073600-2018/?colorCode=grey ).
  4. KrissDeValnor

    [Rower] Maratony i XC

    Obejrzyj Speca : https://www.rowmix.com.pl/epic-ht/6316-epic-hardtail-comp-carbon.html Rama o 0,6 kg lżejsza od alu Rose Osprzętowo tak sobie w porównaniu do powyższego Radona, ale Spec to Spec i jest na miejscu. Napęd sensownie zestopniowany ( korba 34/24 z kasetą 11-42 ).
  5. Hhhmmm, że tak się wtrącę... Wybór jednego roweru do wszystkiego to średni pomysł - chyba, że jak już wspomniano : będziesz chciał tylko przejechać maraton bez względu na wynik i sam fakt przejechania sprawi Ci frajdę. Być może tak będzie, ale mam wrażenie, że po pewnym czasie może jednak pozostać pewien niedosyt, bo : " jak to, na trasie wszystkich łykam, a tu jestem dopiero w połowie drugiej połowy stawki " Na upartego to do tych 8,5 k mógłbyś kupić dwa średnie sprzęty do różnych zastosowań lub zaszaleć i kupić jeden lepszy ( do 5 k to albo dwa używane, albo jeden nowy ). Ze względu na możliwość zakładania szerszych opon ( pod ten spodziewany teren ), to jeśli już miałoby być coś szosowo - terenowego, to można by się zastanowić nad przełajem, tyle tylko, że będzie on bardziej wymagającym sprzętem w terenie, ale po opanowaniu odmiennej niż w MTB techniki, przejedzie sporo tras po których jeżdżą typowe " górale ". No i jeszcze kwestia napędu może być problematyczna, bo niby na szosie przy wysokiej kadencji da radę pocisnąć, ale w terenie z np. jednym blatem już może być ciężko, więc i biegania byłoby pewnie trochę, a tego raczej chciałbyś uniknąć jak sądzę. W przypadku wyboru MTB i chęci sprawdzenia się również na asfaltach, to wypadałoby mieć trzy blaty z przodu ( w dzisiejszych czasach " niemodne " ) - jak masz mocną nogę, to nawet mogłyby być rodem z rowerów typu Cross ( może przesadzam, ale pod asfalty na pewno przydałby się duży blat ), gdzie przy niezbyt szerokich oponach mógłbyś już ładnie cisnąć na asfaltach. Na dwóch blatach sensownie dobranych z odpowiednią kasetą też pewnie dasz radę, ale może być trudniej - łatwiej niż na przełaju w terenie, ale trudniej na asfaltach. Nie wiem co z sakwami, bo chyba większość wspólczesnych ram MTB średniej i wyższej półki nie ma otworów pod mocowania bagażnika, więc musiałbyś inaczej kombinować, ale pewnie i na to są sposoby, chociaż raczej nikt nie kupuje dobrego MTB z myślą o sakwiarstwie.
  6. Nie było gdzieś na forum patentu z wycinanką z 5 galonowego baniaka na wodę Wydaje mi się, że były zdjęcia, a materiał solidniejszy, bo grubszy i sztywniejszy niż w przypadku zwykłej butelki, czy 5 litrowego baniaka.
  7. Przecież w opisie jest odnośnie przedniej przerzutki : " Front deraileur: Direct Mount Side-Swing (Only compatible with Direct Mount Side-Swing front deraileur!) " - czyli tak jak np. w tej : https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/przednie-przerzutki-rowerowe/mtb/p,przerzutka-przednia-slx-fd-m677-2x10-side-swing-direct-mount-shimano,555880.html Ciekawe, że z tyłu można mieć tylko przerzutkę Shimano, bo hak jest kompatybilny tylko z taką : " Derailleur Hanger: Only compatible with Shimano rear derailleur ! "
  8. Skoro górna rura jest na wysokości 86 cm, a Ty masz przekrok 82 cm, to nie sądzisz, że coś jest nie halo
  9. Niby to treking, a nie MTB, ale duża rama może się okazać pewną przeszkodą dla Twojego krocza ( zakładając, że faktycznie przy wzroście 186 cm masz tylko 82 cm przekroku ). Zanim cokolwiek kupisz, to radzę się przymierzyć i przejechać choćby kawałek. EDIT Jaki masz rozmiar tego Cube Teoretycznie, to według wzrostu coś w okolicach 54-56 cm ( może poza Cube'em, bo on ma zawyżoną rozmiarówkę ) powinno być OK, ale jest jeszcze kwestia dość skromnego przekroku, więc przymiarki będą konieczne. O tej 60 -tce zapomnij, chyba że jesteś masochistą...
  10. Ramy Kellys'a są ciężkie ( Gate 30 2015 waży 2160 g, a Gate 50 2016 - 2140 g, obie w rozmiarze M ), więc jak ma być zauważalnie lżej, to lepiej jednak poszukać czego innego. Same sztywne osie niestety cudu nie czynią... Jak nie jesteś jakoś mocno związany z tym rowerem, a raczej nie jesteś skoro rozważasz sprzedaż, to chyba faktycznie go pogoń i upoluj coś sensownego osprzętowo i wagowo. Pytanie też jaki maksymalnie budżet miałbyś finalnie ( może rodzina wspaniałomyślnie się dorzuci )
  11. No promiki, skitury i śladówki to już mocno offtopem zalatują Miło wspominam nartosanki, może kiedyś kupię
  12. Jaki tam offtop - przecież cały czas w temacie rowerowym, a że mało kto już pisze, no cóż... Poza tym kto powiedział, że każdy post ma być w stylu : zrobiłem tyle i tyle w czasie takim i takim ze średnią taką a taką Niektórzy rzadko śmigali, a coś tam dłubali przy sprzęcie i też to opisywali. Wracając do rozmowy - wiesz, jak się człowiek czasem za bardzo stara, to mu nie wychodzi , a poważnie to jest taka pora roku, że się już nie chce tak jak jeszcze kilka miesięcy temu, chociaż ostatnio nawet fajnie mi się śmigało i jakichś braków mocowych nie było, ale pewnie już niedługo to potrwa...
  13. Tylko że automatycznie taki trening musi być bardziej efektywny i tu wchodzimy już w strefę treningów sportowych, a nie szybszych lub wolniejszych wycieczek i przejazdów z punktu A do B. Po prostu ten czas musi być lepiej wykorzystany, a tak naprawdę to powinno być go więcej niż skromne kilka godzin w tygodniu. Jednak tyle się pisze o treningach i potrzebnym do ich przeprowadzenia czasie, a tu patrzę przypadkowo na Stravę i widzę gościa startującego w Iron Man, który dystansowo ma przejechane w tym roku raptem coś około 2,5 k km, a ciśnie pagórkowatą trasę 180 km na Hawajach w tempie około 38 - 39 km/h, ale w tym przypadku pewnie trening musi być bardziej kompleksowy i intensywny, bo dochodzi jeszcze pływanie i bieg maratoński ( czyli triatlon ).
  14. Spokojnie, wiem o czym mówisz, a raczej piszesz - może mam pewne ograniczenia, ale nie aż takie, żeby nie zrozumieć Ja od siebie nie wymagam więcej i może to jest właśnie ograniczenie Powiedzmy, że rozkręcam się do jakiegoś poziomu i to mi wystarcza, bo żeby pójść wyżej - śmigać dłużej, dalej i szybciej, to już trzeba by właśnie mieć jakiś plan, albo się wspomagać różnymi specyfikami ( oczywiście mam na myśli wyłącznie te dozwolone ). Chyba jednak nie rozumiem - sprecyzuj " z tego samego wysiłku wycisnąć większy wzrost formy ".
  15. Chcesz, czy nie, to jedno z drugim się wiąże, bo jak na tej samej trasie średnia będzie rosła, to będzie postęp Nie sądzisz
  16. @ wkg Eee... na DDR to się nie liczy To tak jak ja mogę napisać, że na 47 km asfaltu na tym moim traktorku ( 27,5 " na oponach 2,25 " ) wyszło 28,6 km/h według Stravy i to bez jakiegoś zarzynania, ale co z tego Według mnie ciekawiej wypadają niższe średnie, ale kręcone po lasach, polach, łąkach ( no może z łąką to przesadzam, bo najczęściej kiepsko się po niej jedzie - kopce kretów i takie tam ..., ale złej baletnicy... ). Średnia niby nie jest najważniejsza ( cały czas to sobie próbuję wmówić, bo od dziecka mam lekkiego fisia na punkcie cyferek ), ale jakieś pojęcie daje, chociaż nie zawsze i nie do końca jest to wymierne, bo warunki pogodowe i terenowe się zmieniają, a i dyspozycja bywa różna.
  17. @ michalr75 Nie no, Michale - tak to zaraz dojdziemy do pierwszego sektora i to bez treningów @ wkg 29 - gdzie Ty to chyba właśnie z pierwszego sektora nam spadłeś Wydaje mi się, że chodzi Ci o segment Scandia lub CX na wale wzdłuż Jeziorki, czy się mylę Tylko pytanie Panowie, czy pobudka w średnim wieku i napinka na wyniki ma jeszcze sens Mam wątpliwości...
  18. Nie chcę Cię martwić, ale zwycięzca w M7 ( rocznik 1946 ) Mini Wawra był szybszy od Ciebie o 44 sekundy Szkoda, że wydolność z wiekiem jednak spada i mimo że kolarstwo to dość długowieczny sport, to z biegiem czasu raczej nie ma co liczyć na poprawę wyników w drugiej połówce życia, niestety..., chociaż jak konkurencja będzie mniejsza, to i o wynik łatwiej - dostrzegam swoją szansę A w tej chwili, no cóż, połowa stawki na jakimś łatwym Mega pokroju Konstancina, czy Piaseczna, to byłoby wszystko...
  19. Wiesz, nie chcę zostać rusałką bagienną A Ty chyba siebie nie doceniasz, bo według oficjalnych wyników miałeś średnią > 20 km/h ( jeśli to Cię pocieszy ), chyba że bierzesz pod uwagę tylko własne dane...
  20. Już nie dramatyzuj z tym błotem, bo jakby było do połowy łydki, to byście tam stali pół godziny i miałbyś średnią 15 km/h Może to że na codzień poruszasz się głównie po mieście pośrednio przekłada się na wyniki Las Kabacki jest najczęściej oglądany przeze mnie przejazdem, ale zdziwiłbyś się jak można tam pośmigać - obstawiam, że miejscami można się bardziej zmęczyć niż na Wawrze ( na skarpie ogólnie ). Nie oszukujmy się, że te mazowieckie maratony są jakieś superwymagające, bo tak nie jest, a co najwyżej trudność opiera się na tym jak bardzo sucho ( ten piach do połowy łydki ) lub mokro jest ( błoto i kałuże ) i właściwie po Kazurce, która ma charakter góra - dół, to nie kojarzę nic innego podobnie trudnego lub trudniejszego w okolicy. Na Wawrze pierwszy sektor ma średnią w przedziale 25 - 27 km/h w zależności od dystansu, więc tempo powyżej 20 km/h nie jest jakimś zabójczym.
  21. @ michalr75 Większym wyzwaniem byłaby Kazurka i zabójcze 15 - 20 km dystansu, gdzie elita ma średnią 17-18 km/h, a reszta mieści się między 10, a 15 km/h i te 14-15 km/h to byłoby wyzwanie wymagające wcześniejszego przygotowania w postaci wielokrotnego objazdu trasy i treningu pod nią. Wawer, no cóż - pewnie jest nieco cięższy niż te moje w większości przelotowe trasy, ale średnia poniżej 20 km/h byłaby słaba, a powyżej 22 km/h dobra jak dla mnie ( takie gdybanie ). Może w przyszłym roku jak będzie możliwość, to zapoznawczo przejadę którąś z nieznanych tras po prawej stronie Wisły, ale na starty raczej się nie zapowiada, a jak nie teraz to już chyba nigdy... Piaseczno i Konstancin łatwiejsze, więc tam bez problemu powinno wyjść ok. 25 km/h ( tereny w końcu są mi znane i podobne prędkości mam jeżdżąc samotnie ). Ideałem dla mnie byłaby formuła " rajdowa ", czyli jazda w pojedynkę na czas, ale maratonów w takiej formie nie ma niestety, a nie bardzo mam ochotę na jazdę w tłumie. @ Sansei6 Powyżej 30 m/h to rzeczywiście speed
  22. Czasem pozory mylą, bo rzadko, ale zdarza się jakiś mieszczuch, czy rower trekingowy i jego szybki właściciel. Raz zaskoczył mnie gościu : jadę do lasu i na ostatniej 200 m prostej wyprzedza mnie kręcąc dość siłowo, no dobra przyznaję - lekko wsiadł mi na ambicję, tym bardziej że las to moje środowisko naturalne , więc już w lesie przyspieszam do prędkości > 30 km/h ( raczej nie więcej niż 35 ), ale to za mało, żeby go wyprzedzić, chociaż o ściganiu nie było mowy, a bardziej chodziło o to, żeby nie zostać daleko z tyłu ( po kilkuset metrach nasze drogi się rozeszły, ale nadal krążyły myśli, czy to aby nie był elektryk ).
  23. Czemu tu się dziwić Skoro nawet byle wozidełko na ulicy próbuje być pierwsze, to na tej samej zasadzie działa to na ścieżkach, chociaż część z tych szybko startujących jest faktycznie szybsza od reszty, więc nie chcą być blokowani przez okazyjnych Venturilowców, czy panie z koszykami ( tak jak ścigacz na światłach wyjeżdża przed sznur samochodów i zanim te ruszą, to on już jest na następnych światłach ). Co do wdychania smogu, to podczas jazdy na rowerze jest to wręcz inhalacja ( chyba że ktoś śmiga w masce z pochłaniaczem )... Jednak jak człowiek ma parcie, to przymyka czasem oko na pewne rzeczy ( z tego co pamiętam, to na początku lutego był jeszcze smog spowijający miasto, a zgodnie z założeniem trzeba było zacząć sezon ).
  24. Aż tak tego nie rozstrząsaj Michale A co mamy powiedzieć na tych, którzy robią po 20 tysięcy rocznie Zazdrościsz , bo ja nie i cieszę się z tego ułamka przebiegu innych. Chociaż jakby terenowe kilometry porównać z szosowymi, to w przeliczeniu wyszłoby więcej i tego się trzymam Dzisiaj 45 km < 2 g. i lekkie zdziwienie, że tylko 45 km, bo wydawało mi się, że było więcej... Spore urozmaicenie, bo i trochę błotka ( dużo nie było, ale mogłoby być mniej - błąd taktyczny ) i trochę sypkiego piachu, liście w lesie ( pod nimi czające się zdradziecko korzenie ) i o włos od gleby ( na zakręcie opony złapały chyba trochę szuterku na twardej ubitej ziemi, która jednak mogła być lekko śliska - mogła, bo oględzin nie było ). Asfaltu więcej niż zwykle, bo skleroza zapomniała bidonu, więc 5 km w tę i z powrotem Była chwila wahania, ale człowiek nie wielbłąd i pić musi, a że miała być jazda bez postojów, to sklepy nie wchodziły w grę - poza tym trzeba by było kombinować z dopasowaniem butelki do koszyka, a to już mi się nie uśmiechało Swoją drogą muszę sprawdzić czy awaryjnie jakaś butelka będzie pasować @ provayder Jak mi się jakiś fragment trasy podoba, to tworzę nowy segment - nie muszę się zawsze porównywać z tysiącem osób i Tobie też polecam takie podejście @ wkg Czyżby zaskoczył Cię leśny mrok Teraz się śmieję, ale trzeba było wydrzeć japę na finiszu, bo jakiś małolat jechał przez las pod prąd ze spuszczoną głową, a słońce już zaszło i powoli się ściemniało.
  25. Z jednej strony punkt mocowania adaptera hamulca jest na ramie, a z drugiej opiera się na osi. Dodatkowo także hak ramy jest umieszczony na osi, co minimalizuje ryzyko uszkodzenia ramy w przypadku wyrwania przerzutki, a przy tym zaoszczędzono na masie : ( od 3:20 do 5:10 ) https://www.youtube.com/watch?v=_GD7y0_xqUE&t=385s Spryciarze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...