Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 533
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. @TheJW Sram i jaja - co to za forum...🤔 @itr Autor nic nie napisał o założonym łańcuchu, choć jak już wsiadał na rower, to przynajmniej w teorii łańcuch powinien być...
  2. Temat został usunięty.Prawdopodobna przyczyna usunięcia: - Przedmiot/y, których dotyczył temat został/y sprzedane/kupione - Autor tematu poprosił o zamknięcie tematuJeżeli masz jakieś wątpliwości dotyczące usunięcia tematu, skontaktuj się z moderatorem, którego nick widnieje przy tym poście.
  3. Założyłeś łańcuch ? Jeśli nie, to nie ma o czym mówić, a nie wierzę, że z łańcuchem też opada...
  4. Temat został usunięty.Prawdopodobna przyczyna usunięcia: - Przedmiot/y, których dotyczył temat został/y sprzedane/kupione - Autor tematu poprosił o zamknięcie tematuJeżeli masz jakieś wątpliwości dotyczące usunięcia tematu, skontaktuj się z moderatorem, którego nick widnieje przy tym poście.
  5. Koledzy nie podpowiedzieli , bo mi się wydaje, że jednak tak. Ja też jestem amatorem, do tego takim pół - Januszem kolarstwa (pół, żeby się Janusze nie obrazili, że śmiem się z nimi równać), a czujnik kadencji się kurzy - bardziej z ciekawości niż rzeczywistej potrzeby jeździłem z nim czasami (wartości były do przewidzenia - zero zaskoczenia). Czasem zdarza mi się lekko zamulać - więcej grzechów nie pamiętam Od siebie mogę dodać, że najlepiej jednak pojeździć testowo kilkoma rowerami - np. w Decu można wypożyczyć (może mają Riverside). Na pewno zawsze warto się przynajmniej przymierzyć, zwłaszcza jeśli są wątpliwości co do rozmiaru ramy i zajmowanej pozycji.
  6. No, jak żona wepnie się w takiego niedzielnego nowicjusza (choć lepiej, żeby był ciepły niż letni), to efekt murowany Chyba, że się tylko wypinają, ale wtedy to już forma dopingu.
  7. Lepiej powiedzcie jak zacząć - od 2.5 roku rower spiningowy nawet z kartonu nie wyciągnięty, a z kołem zamachowym 10 kg pewnie coś tam delikatnie dałoby radę pokręcić, nie ? PS po zdjęciach w necie widzę, że ma dość motywujący napis na kole : "ride or die"
  8. Tu nikt nikomu nic nie każe, dzielimy się spostrzeżeniami, a każdy jeździ jak chce, umie i lubi
  9. Nie zmienia to kompletnie faktu, że jazda powinna być w miarę kadencyjna - oczywiście nie zawsze i wszędzie, ale trzeba dążyć do wyeliminowania efektu zamulania, bo czasem aż żal patrzeć... O konkretnej wartości kadencji nawet nie wspomniałem, ale uważam, że na płaskim przedział 80 -90 jest wskazany (w zależności od warunków zewnętrznych i zmęczenia), a poniżej to już zamulanie, takie są moje obserwacje i odczucia. Poza tym, rekreacja rekreacji nie równa, bo dla jednego będzie to powiedzmy 20 km dystansu mieszczuchem ze średnią 10 -15 km/h, i z obrotami - strzelam - 40 do 60, a dla innego luźna szosowa setka w niewiele ponad 3 g. (to dla niektórych za słabo na trening, co najwyżej luźny rozjazd z pogaduchami), z obrotami 85 -90, także tego...
  10. No, jeszcze jakbyś podał cenę (regulamin : https://www.youtube.com/watch?v=XpRIqK0hFY8&t=17m47s), to byłby ideał
  11. Nawet amator wie, że tam gdzie jest łatwo/płasko/równo lub mniej, tam oszczędza się siły jadąc z wyższą kadencją, a nie siłowo przepycha i gniecie kapuchę - jeżeli ktoś nigdy nie jeździł z wyższą kadencją, to nie wie o co chodzi w efektywnej jeździe na rowerze. Trzeba podpatrywać i uczyć się od lepszych, a nie oglądać się na przysłowiowych Januszy, bo "łone tak jeżdżom"... W miarę zdrowy i świadomy człowiek powinien z tego korzystać - inaczej będzie to zwykłe gniecenie kapuchy i zamulanie, a nie jazda, i wcale nie trzeba się z tego doktoryzować, żeby to zrozumieć.
  12. Początek "gravele próbujta szczęścia" tuż za POW
  13. Według mnie, to powinno tu być coś a'la endomondo (nie miałem), Strava (mam, ale dla siebie), czy podobne, a tak, to się bawi raptem kilkanaście osób, z których kilka zapomina aktualizować... Miłej zabawy
  14. A co tu niby robisz ?
  15. Dla mnie na MTB (opona 2.25" na niskim ciśnieniu) okolice 3 dych na kilku km są do zrobienia +/- na 32 x 14 lub 42 x 17 (koła 29 i 27.5" - bez różnicy asfalt, czy teren, w terenie czasami nawet szybciej, przy czym mówię o pożarówce, a nie technicznym singlu, no i oczywiście na nizinie) - dość żwawo/mocno jak na swoje obecne możliwości, ale bez zarzynania i lokomotywy, czy hiperwentylacji. Jednocześnie zdaję sobie sprawę jak niektórzy jeżdżą na rowerach typu cross - jedni na środkowym blacie i raczej wolno, a inni meczą blat 48 (i siebie - kolana i ścięgna dostają baty) na niskiej kadencji, nie jadąc wcale szybciej... No i nie ma co się bawić w Altusa - moim zdaniem. PS nie trenuję, ale jeździć lubię
  16. Zależy gdzie i jak kto jeździ - na blacie 38, czy 36 można już dobrze pocisnąć (kadencja się kłania), a kaseta 11 -46 też sporo oferuje.
  17. Deboyo - myślałem o nim kilka lat temu, ale widocznie wolę lodowego szejka, tzn. shake'a, żeby nie było niedomówień Wczoraj ostatnie kręcenie w '24 - nie wiem kiedy 56 km wpadło, i jeździło się nawet dość dobrze, mimo że ostatnio doszedłem do wniosku pt. "forma siadła, a jeszcze miesiąc temu było OK"... Miałem myśli, żeby się znowu przeturlać, ale 2 spożyte bro + rosnące ryzyko oberwania racą mnie powstrzymały. Brnięcie dalej sobie odpuściłem (ogólnie warunki dobre, ale kto szuka, ten znajdzie) :
  18. Lepiej dołożyć do Polygon'a Heist X7 (kosztuje 4 k).
  19. Okleić folią, dać znaczek marki X, i co zorientuje się ? Taka oblatana w temacie ?
  20. A mi się wydaje, że na szosę lepiej mieć jednak coś z odcięciem. Według mnie, to w mocnych lampkach bez odcięcia sporo światła leci w kosmos i się marnuje - po prostu jest bardziej rozproszone, i niby widzimy dalej i szerzej, ale efekt jest nie do końca zadowalający. W lampce z odcięciem jest to efektywne oświetlenie ograniczonego obszaru przed rowerem, ale do normalnej jazdy w zupełności wystarcza - mam na myśli przeciętną jazdę analogiem, a nie odblokowanym elektrykiem 80 km/h, no i przy założeniu, że nie łapiemy paranoi, że zaraz z pola/lasu wyskoczy wataha dzikich zwierząt (tego przy lampce z odcięciem można od razu nie zauważyć)... Wzorem jest chyba B&M Space (pokazany przez @Nemrod82 2 strony wcześniej), ale ten to świeci lepiej od wielu lampek bez odcięcia. Mój tani Walfort oczywiście nie ma podejścia (jak chyba większość ma dwa pola - szersze przed rowerem, i węższe dalej), ale uważam, że i tak daje radę.
  21. Cube ma 110 mm, czyli kompromis Dorzucam Synonym'a : https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-ns-bikes-synonym-tr-1-pd31269/ - niby TR jak trail, ale...
  22. Jakby co, to za 4 k jest coś bardziej sportowego i ponad 3 kg lżejszego : Polygon Heist X7 Tyle, że w tej chwili nie ma M -ki...
  23. Ponad budżet, ale oprócz osłony łańcucha ma wszystko : https://www.greenbike.pl/rower-trekkingowy-damski-winora-domingo-12-pro-lady-28-p-8924.html EDIT mimo, że damka, to raczej 48 chyba ciut za duży na 155 cm...
  24. Jak >15 kg nie przeszkadza (nie będzie wnoszenia po schodach), to OK.
  25. A większa masa ma znaczenie ? Ja np. nie jestem maniakiem rowerowej wagi, ale wolę mieć w miarę lekki sprzęt, i m.in. patrzę również na to - zaczynałem co prawda od ok. 11 -12 kg, ale ze sztywnym widelcem, potem było 14 kg z tzw. sprężynowym uginaczem (oba jeszcze 26"), no i następne lepsze osprzętowo po 12 kg (27.5 i 29" na powietrzu), żeby dojść do < 10.5 kg (29", podobno 10.3 kg bez pedałów - wszystkie seryjne, bez ulepszeń). Ostatni można powiedzieć zastępczy, bo na celowniku był inny, ale na 0.5 kg mniej się nie obraziłem Ogólnie czuje się różnicę. Być może przy bardzo spokojnej i wolnej jeździe byłoby komuś wszystko jedno, ale nawet w łatwym terenie na podjazdach lepiej mieć coś lżejszego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...