Skocz do zawartości

akkwlsk

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 744
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana akkwlsk w dniu 4 Czerwca 2017

Użytkownicy przyznają akkwlsk punkty reputacji!

1 obserwujący

Metody kontaktu

  • Strona www
    https://www.instagram.com/ak.kwlsk/

Ostatnie wizyty

7 424 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika akkwlsk

Weteran

Weteran (12/13)

  • Conversation Starter
  • Od roku
  • Od miesiąca
  • Od tygodnia
  • Dedicated Rzadka

Ostatnio zdobyte

1,1tys.

Reputacja

  1. Wbijaj do garażu jak będziesz z rowerem na Śląsku, mamy takie cuda w arsenale. A tymczasem, jak to mówią, jeździć-obserwować, latać nisko i powoli!
  2. Moim zdaniem, masz dwa wyjścia 1. Olać temat, pojeździć tak jak jest i na 95% po chwili samo się ułoży i wtedy jedynie skasuj luz na sterach. Umówimy się, te łożyska niewiele łożyskują, więc jeśli kokpit obraca się bez oporów, to nic temu nie grozi. 2. Podjechać do serwisu, który dysponuje frezem do główki i splanować główkę. Surly to masówka, tego typu problemy to nic nadzwyczajnego. EDIT: punkt 1 jest w mocy jedynie w przypadku, gdy pomiędzy główką a miską nie ma luzu, jak jest luz to "nic temu nie grozi" nie obowiązuje - jeżdżenie z luzem będzie prowadziło do powolnej, acz nieuchronnej owalizacji główki. Taki disclaimer, żeby mnie potem nikt nie łapał za słowa.
  3. Druciarstwo w stylu zero-waste! Zainspirowany działaniem smarów na bazie wosku (używam squirta, ale pewnie można podstawić pod dowolny), na warunki zimowe postanowiłem nieco przyoszczędzić, i zamiast wspomnianego-dedykowanego, posmarowałem kiete resztkami dosyć starego środka do konserwacji profili zamkniętych. Leży mi taka pucha od 8 lat na wpół niezużyta, także koszt zerowy. Od smarowania śmignięte ~110km w warunkach śnieg, mróz i trochę soli. Pierwsze "piski" z napędu pojawiły się po około 70km co uważam, że jest całkiem niezłym wynikiem, porównywalnym do tego co osiągałem używając squirta w warunkach niezimowych. Także jeśli komuś zalega taki specyfik i nie wie co z nim począć, to ja zatwierdzam Łańcuch nie zardzewiał, nie zespoił się, nie oblepił, przed kolejnym wypadem powtórzę smarowanie i myślę, że do końca zimy w ten sposób przejeżdżę.
  4. jeżeli wyjąłeś tłoczki całkowicie, to zwykła metoda odpowietrzania może nie wystarczyć, bo większość powietrza, która "utknęła" w układzie jest od strony zacisku - czyli najdalej jak to możliwe od portu do odpowietrzania w klamce. Przepchnięcie całego powietrza z zacisku do klamki będzie najskuteczniejsze, jeżeli "przelejesz" układ nowym olejem portem w zacisku, aż do klamki. Generalnie magury są nieco upierdliwe w odpowietrzaniu. Ja stosuję i polecam tę metodę https://nsmb.com/articles/2018-magura-mt-trail-sport-bleed-how-first-impressions/
  5. Ma ktoś namierzoną lampkę pod dynamo w piaście ze zintegrowanym wyjściem ładującym? Czyli generalnie, chińska wersja Sinewave Beacon
  6. To jest bardzo proste, musisz jedynie wykreślić ze swojego słownika pojęcia takie jak "średnia prędkość" czy "dzienny dystans" i już. Drugi krok to barankowa apostazja, głowa do góry, cyc do przodu, pozycja wyprostowana, zaczynasz zauważać piękno mijanych okolic itp, itd. Potem zauważasz, że jednak nie potrzebujesz mieć czterech różnych chwytów na kierownicy, wystarczy jeden, który jest wygodny. Od tego całego rozglądania się coraz bardziej korci zjeżdżanie w nieznane zakątki okolicznego lasu, czyli szerokopojęta eksploracja - dochodzisz do wniosku, że w sumie to jednak grubsza guma byłaby fajna, bo przejedzie po wszystkim, a nie tylko po żwirze o ściśle określonej gradacji. A stal? Stal jest głównie ze względów estetycznych
  7. ... to musi się pospieszyć, bo 29+ to gatunek wymierający niestety.
  8. Mam-i-ja! trzymam w szafie, ale w stanie jak nowy. Kiedyś wreszcie dojdzie do skutku pakiet odchudzający dla Puffina, to wleci zamiast ori sztućca. Po prawie ośmiu latach przestałem się oszukiwać, że kiedykolwiek wsadzę fatowe koło na przód 😆
  9. Rower ładny, ale widok harvestera zwiastuje bardzo smutne konsekwencje dla okolicy
  10. Zasadniczo żaden problem, a zapłacisz? 🙃
  11. No nie widuje się, bo są bez sensu, mówię przecież
  12. El Roy! Ano, numerki ma prawie identyko. Nie no, z fulla nie rezygnuję, to raczej takie preludium do zmian.
  13. Jeszcze nie, ale dobrze kombinujesz!
  14. Dobra dobra, mrugnij dwa razy, jeżeli ktoś Ci grozi. U mnie też kiera z backsweepem 12 (tyle, że z dużym wzniosem), a mostek 33mm już do mnie jedzie. Także jedyna różnica to wysokość siodła, która na stojąco jest bez znaczenia. Także szacun, gibki Waszmość najwyraźniej No i nie bawiłem się jeszcze długością ogona! Kurcze, no niby sztywniak to krok wstecz, a tyle radości, że głowa mała. Ja to mam wątpliwości czy w ogóle na nim jeździłeś, bo rama miała 1 (słownie: jeden) odprysk, a poza tym żadnych śladów używania! Ja po 25km zostawiłem więcej, niż Ty po całym okresie użytkowania 🙃
  15. Ja to w ogóle nie wiem jak Ty na tym jeździłeś dla mnie jest na styk, jestem dobre 10cm wyższy, a i tak zamówiłem do niego najkrótszy mostek jaki znalazłem. Oczywiście tak jak mówisz, jak jest stromo, i nieważne czy w górę czy w dół, to jest zupełnie inna rozmowa. Te "bez sensu" to z przymrużeniem oka oczywiście, bo od kiedy to rowery muszą być racjonalne? Dla mnie to poligon doświadczalny do zrozumienia geometrii, lubię jeździć na wszystkim (poza grawelami, hatfu). No i zainspirowany od jakiegoś czasu podejściem Petera Verdone co do "forward geometry", postanowiłem wskoczyć na tego kunia i organoleptycznie przekonać się, z czym to się je. Jest kilka niedociągnięć pomiędzy Moxie a tym, o czym rozprawia Pioter, ale ja mam czas i palnik. Będę informował o przebiegu eksperymentu, może kogoś to zainteresuje. A temat doświadczenia brzmi następująco: Czy nowoczesna geometria MTB ma zastosowanie w rowerze ATB - moim zdaniem (i nie tylko moim) tak, chociaż może się okazać, że akurat nie w przypadku dyskutowanego tutaj egzemplarza. Pyrsk!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...