Skocz do zawartości

cervandes

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 116
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez cervandes

  1. W tym przypadku brak mleka to wina serwisu który cyklicznie rower utrzymuje. Nieważne, uszczelniacz to tylko kontekst i przyczyna walki z dętką. Chodziło mi o przedstawienie kolejnych doświadczeń z chińskimi dętkami TPU, które w mojej ocenie są totalnym gównem.
  2. Spotkałem wczoraj w lesie chłopa. Po ciemku, siedział zrezygnowany nad rozebranym kołem. Mam zwyczaj zapytać czy czegoś nie potrzeba, bo w podsiodłówce różne fanty przecież wożę. No i tak: Tubeless go zawiódł. Okazało się, że w kole nie ma ani ml mleka. W podsiodłówce miał nówkę TPU Ridenow 32-47. Fabrycznie miała pęknięty wkład presta, nie dało się ani wykręcić ani wkręcić wentyla. Ostatecznie udało się go wydłubać, rozkręcić, przełożyliśmy wkład z jego wentyla od tubeless. Koło złożone zgodnie z instrukcją i dziwna sprawa, dętka pompowała się w oponie jako cienki wężyk, dosłownie średnicy palca. Opona była luźna, czuć było przestrzeń, powietrze między oponą a dętką. Po przekroczeniu około 0,8Bar dętka się dziurawiła, robił się pęcherzyk/bąbelek i robiło w tym miejscu dziurkę. Po załataniu dwóch dziurek łatkami topeak po uprzednim wytarciu tego miejsca alkoholem (wożę też czyściki do okularów) i po kolejnym złożeniu koła zrobiła się trzecia dziurka, nadal w oponie było to wrażenie cienkiego jak mały palec wężyka. Sprawdziłem dokładnie oznaczenia na dętce i jak byk 32-47 a to było cienkie moim zdaniem jak 23, max 25 przy 0,8. MAKABRA. Spróbowaliśmy też samą oponę wstrzelić na obręcz mikro kompresorkiem ale się nie udało, uznałem, że może się uda i wetkniemy knota w dziurę żeby poleciał dalej. Ostatecznie kolega Tomek wezwał wsparcie w postaci samochodu i też serdecznie poleca dętki TPU jako niezawodny zapas na wypadek awarii tubelessa, która się przecież nie zdarza Aha, moja dętka była nieprzydatna, bo chłop miał stożki i w mojej wentylek byłby za krótki.
  3. Ja się przesiadałem z leciutkich 1600g kół boost alu na <1200g Dandy Horsy i rower nie stał się szybszy na tyle, żeby to zrobiło wyraźną zmianę. No jest lżejszy, no łatwiej przyspiesza, ale utrzymywanie prędkości i średnia jeśli się zmieniły to o włos. 180tki to też taki sobie pomysł, bo pakujesz się w ceramikę, która jest do startów w zawodach a nie do amatorskiego kręcenia. Bo - uwaga - wymaga uwagi, czystości, smarowania. Jeśli już musisz, to kup bardzo sztywne koła, ale na piastach ze stalowymi łożyskami świetnej jakości - DT240. Zyskasz na sztywności, masie, wyglądzie. Czy będzie się przyjemniej jeździło? Owszem. Czy Strava oszaleje i zostaniesz oflagowany po nagłym skoku osiagów? Nie
  4. No tak. Racja. Podkleiłbym tylko miejsca styku pasków.
  5. U mnie górna rura oklejona jest tylko od góry + po 1cm czy półtora po "zakręcie". Oklejenie górnej rury od spodu w moim przypadku niczemu by nie służyło. Rura ma być chroniona w miejscach, gdzie jej dotykam, albo gdyby rower się przewrócił i oparł nią o coś.
  6. No u mnie w 1050 krótkie wciśnięcie w czasie jazdy blokuje dotyk na ekranie...
  7. Najlepszy i dedykowany do tego celu jest Shimano anty seize albo wymieniony parktool. Używa się tego tyle co nic więc sam oceń czy warto kupować dedykowany smar do jednorazowego pewnie przykręcenia pedałów. Jeśli nie masz zamiaru robić tego cyklicznie, w różnych rowerach to użyj czegokolwiek.
  8. Doskonałe. Garmin 1050 be, bo działa na ekranie TYLKO 25 godzin, telefon z czasem działania 10h - SUPER! Wodoszczelnośc Garmina - po co? Jak się telefon za 300pln się zamoczy i zepsuje - wywalamy! Albo lepiej, wsadźmy na kierownicę cegłę od Ulefone bo ma 10000mAh baterię i wodoszczelność. No super, 647gramów samego licznika 😂 Quadlock by musiał stalowe akcesoria montażowe wprowadzić. Na koniec zostaje widoczność w słońcu, ŻADEN telefon a mam w domu flagowce, nowe iPhony Pro Maxy czy Galaxy S26 Ultra - nie oferują takiej jasności jak 1050.
  9. Ryjku, Appleple też właśnie drożeje, licznik nadal będzie o połowę tańszy w zakupie i 10 razy tańszy w naprawie w przypadku rozbicia.
  10. Detailingowe usuwanie odprysków. Pojedź, pokaż, przedstaw swoje stanowisko.
  11. Racing Ralph i Racing Ray w wersjach Super Race lub Super Ground, oczywiście najlepiej na tubelessie. To są pieruńsko szybkie opony.
  12. Mam też troszkę narzędzi Wery, Wihy - bez różnicy czym robisz, jakość taka sama. Wera zdecydowanie by wygrała w konkursie na najładniejsze... Dlatego też połowa forum posiada w swoich warsztatach imbusy Hex Plus - zwane kredkami.
  13. Post to bełkot. Pisz jak człowiek, zrozumiale, bo takie ględzenie to brak szacunku do czytających. Również polecam Proxxona i przy 4 kluczach dynamometrycznych 3 z nich to u mnie właśnie one. Czwarty to typowo rowerowy PRO 2-15Nm który polecam za biżuteryjne wykonanie. Słodziak taki. Posiadanie dwóch różnych kluczy dla zakresu 2Nm bo koszyki na bidon i potem 6-8Nm bo sztyce i kierownice to jakieś kuriozum. A skoro jest ochota na zrób to sam, to naucz się sprawdzać samodzielnie kalibrację wagą. Przecież to żadne rockiet science, długość ramienia i waga do ryb, krótkie obliczenie i możesz kalibrować klucze po każdym użyciu.
  14. 5 dych. Popijając kawkę to jest kurde godzina roboty.
  15. Pompkę mam od wielu lat tę Decathlonowską, to jest zdaje się klon GIYO GS-02D. Działa od wielu lat i nie jest droga. A co do klucza to jasna sprawa, że jak miałbyś coś carbonowego to jest potrzebny - ale do aluminiowego zwykłego roweru? Po prostu nie dokręcaj śrub na pałę na maxa i tyle... Skoro ma być budżetowo to po co kupować klucz dynamometryczny? Jak nie kupisz, to będzie jeszcze bardziej budżetowo.
  16. Pompka jest wręcz konieczna, bo na początku będziesz zapewne eksperymentował z ciśnieniami i dobierał do swoich tras, wagi, stylu jazdy. Potem kontrolnie będziesz weryfikował, czy nie gubi ciśnienia.
  17. 🙄 Niby pedały prosta sprawa ale nie do końca. LEATT. Leatt CeraMAG Endurance 8 Ti. Żeby nie było niedopowiedzeń wrzucę zdjęcie.
  18. @Turysta05 Mój nie ma prawa się odezwać bo zrobiłem mu moda. Silent airtag się to nazywa i jest bardzo proste. Otwierasz airtaga jak uszczelkę w łożysku (nożykiem do tapet) i wyrywasz mu membranę głośnika bez przerywania drucika cewki. Ale w sumie mam jeszcze kilka innych airtagów, niektóre zostawiam np u rodziców i nigdy nie wspominali że coś tam pika.
  19. Tu raczej chodzi o coś innego niż samo założenie. Przerzutka 822 jest zaprojektowana z myślą o napędach 1x12 i dedykowana kasetom o szerokim zakresie. Im kaseta ciaśniej zestopniowana tym może być gorzej z jakością pracy na wolnych biegach. Odpowiedź brzmi nie wiem / ryzyk fizyk.
  20. W rowerze o większej wartości mam ukrytego airtaga, w torebce podsiodłowej ukryty za podszewką czy jak ją tam zwał, zrobiłem cwanie dziurkę wewnątrz której nie widać i umieściłem go przy usztywnieniu z pcv przez co nie da się go wymacać od zewnątrz a od wewnątrz go nie widać, jest w głębi. A że mam same doskonałe doświadczenia z apple find my, to dodatkowo mam też Knoga Stout. Pal sześć alarm i wycie, może odstraszy, może nie. Ale złodziej nawet jeśli go rozwali, rozwierci - nie pomyśli raczej, że drugie zabezpieczenie jest w rowerze i się nadzieje na airtaga Póki co szczęśliwie nie weryfikowane w praktyce, ale przy rowerze za kilkanaście tysięcy te 300pln na zabezpieczenia to jest drobiazg.
  21. Prosta sprawa. To co jest na zdjęciu nie ma prawa działać, bo masz tam hak direct mount oraz przerzutkę która do takiego nie pasuje. Musisz zmienić albo hak na zwykły albo przerzutkę na np wymienioną RD-RX820 ale ze zdemontowanym kolankiem.
  22. Pozostaje kwestia kto jak jeździ. Jak to szosa czy tam mieszczuch albo ATB to taki czujnik może i być wieczny. U mnie jazda prawie cały rok, bo tylko jak jest naprawdę zimno to nie wychodzę, kamienie, gałęzie i inne latające gówna. Mi się zdarzyło już dwa razy po 3 latach korbę zmieniać bo paskudnie poobtłukiwana. Także każdy może mieć zupełnie inne wnioski. A, jeszcze jedno. Jak Magenki czy Cycpulsy padały, to kuracja taka jaką zaserwowałem Garminowi nic nie dawały. Dead is dead. A Garmin na ten moment kolejne 100km zrobił i wygląda na to, że zreanimowany został naprawdę skutecznie.
  23. Różnica taka, że Magene i cycpulsy u mnie na kadencji wytrzymywały rok, Garmin wytrzymał dwa i pół.
  24. Po utopionych kilku chińskich czujnikach kadencji nadszedł ten dzień gdy zdecydowałem się na zakup oryginalnego Garmina. Jakież było moje zdziwienie gdy wczoraj po przejechaniu przez ledwie pół metrową rzeczkę owy czujnik nabrał wody w usta i przestał nadawać. Co się okazuje - woda nie dostała się przez uszczelkę i klapkę baterii - woda dostała się przez pozostałą część obudowy. To jest miernie, tandetnie i cieniutko zgrzana obudowa składająca się z dwóch elementów. Na korpus przychodzi pokrywka (ta z napisem Garmin). Wraz z wiekiem, być może jakimiś drobnymi udarami - dekielek się odspaja od korpusu i czujnik traci szczelność. Wybaczcie brak fot, picie soku z gumijagód na słońcu przyćmiło umysł i zapomniałem o klasycznym cyknięciu dowodów w sprawie. Wypłukane IPĄ, wydmuchane kompresorem, potem jeszcze raz ipa ze szczoteczką do zębów. Potem terapia wysokotemperaturowa suszarką do włosów, klej na gorąco i mam nadzieję, że dopiero teraz będzie naprawdę szczelnie i pancernie. Klejem zalałem całą płytkę i wnętrze obudowy. Działa. Moim zdaniem fabryczny zgrzew zapewne mikrofalowy jest zbyt delikatny. Dbajcie o swoje czujniki 🙃
  25. Byłem w salonie Krossa na Grójeckiej po Eskera RS 3.0. Patrzę i oczom nie dowierzam. Pogryziona opona. Normalnie ślady zębów, wyszarpana guma, resztki jedzenia. Pytam skonfundowany CO JEST?! Chłopaki mnie przepraszają, podobno czasem dostają jakichś pomocników z PFRONu a ci jak się ich spuści z oczu potrafią wypić olej, pogryźć coś albo opluć klienta. No i nie upilnowali jednego, pogryzł rower który miałem odebrać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...