Na malowanku natryskowym, to się trzeba znać. Kiedyś lakiernik pokazał mi jak drobne różnice w barwie podkładu wpływają na ostateczny kolor lakieru. Byłem bardzo zdziwiony... Oczywiście, jak się maluje jeden element, to nie ma to tak dużego znaczenie jak w przypadku dobierania koloru pod istniejący lakier.
Ja sam bym się nie zdecydował na spray, nawet po oglądnięciu poradników Martina Greya. I nie chodzi o to, że jest to jakieś trudne zadanie, ale o moje lenistwo. Żeby efekt był co najmniej zadowalający, trzeba poświęcić temu trochę czasu.
Rada dla domorosłych lakierników – mokre na mokre