Skocz do zawartości

cienkun

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 075
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

143 Bardzo dobra

O cienkun

  • Tytuł
    Master

Metody kontaktu

  • Strona www
    https://www.facebook.com/Rowerem-po-mie%C5%9Bcie-104127778174789/

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Kefas
  • Skąd
    Bykoszcz

Ostatnie wizyty

1 490 wyświetleń profilu
  1. Noski to ja z szosy tylko znam. Przy moim pierwszym MTB (Univega Alpina 503 rocznik 95) też były noski, ale je wywaliłem, bo po pierwszych próbach w terenie stwierdziłem, że to pomyłka, a kliki przywitałem z wielkim entuzjazmem i co ciekawe, nie zaliczyłem z powodu klików żadnej gleby w terenie! Jedyne gleby miały miejsce podczas zatrzymania przed skrzyżowaniem, gdy zapominałem się wypiąć. Swoją drogą wypięcie zawsze ustawiam na tyle miękko jak tylko to możliwe z zachowaniem funkcjonalności. Natomiast zauważam jeden poważny minus SPD, zwłaszcza tych, które mają mały luz wypięcia. A miano
  2. Jak to mówią, jak się nie wyp...isz to się nie nauczysz... Każdy chyba z początku zaliczył glebę w spd.
  3. Może policzyć ilu pro jeździ na spdach a ilu na platformach w jakiej dyscyplinie i już będzie wiadomo co gdzie jest lepsze?
  4. W sumie też kwestia przyzwyczajenia. Jak miałem jeden rower, to jeździłem i po mieście w SPD, ale zwykłe miejskie pedały dają mi jednak większy luz, możliwość wykonywania głupszych manewrów bez myślenia o wypinaniu, nie trzeba się wypinać przy każdym zatrzymaniu, po prostu można sobie odpuścić zainteresowanie własnymi nogami, że tak to wyrażę. No i najważniejsze, można wygodnie jeździć w jakimkolwiek obuwiu. Są niby pedały do kolarstwa grawitacyjnego SPD które mają platformę dookoła i mam takie w trekkingu ale to jednak nie to i nawet na nich nie jeżdżę w innych butach niż kolarskie. edi
  5. Ja wiem o SPDach 4 rzeczy: Że nie spadnie mi noga z pedału, że zrobię więcej kilometrów bez zmęczenia, że zrobię podjazd mniej się męcząc, że w mieście są uciążliwe. Dzień w którym odkryłem clicki , bo pierwsze moje pedały zatrzaskowe to był system nie SPD a odwrotny do SPD, gdzie mechanizm był w bloku, był dniem w którym odkryłem nową jakość pedałowania. Pozdrawiam.
  6. OJP jakbym miał nosić taki gawał żelastwa, to bym wolał ostrą...
  7. Ależ są zębatki jednorzędowe pod wąski łańcuch. Nie mam za bardzo czasu aby Ci podrzucać link, ale przejrzyj allegro i sklepy internetowe. Co do zastosowania wąskiego blatu i szerokiego łańcucha, też nie jest to problem. Po prostu nieco szybciej się zużyje. Pozdrower!
  8. Jeśli umiesz używać, to tak. To bardzo skuteczna broń. Ale to trzeba umieć używać. Lepsza szturmówka, albo baton. Je każdy umie obsłużyć w podstawowy sposób.
  9. Poniższy tekst ma za zadanie ułatwić osobie która ma zamiar zacząć poruszać się po mieście wybór roweru. Jest to zaledwie kilka zwięzłych rad, ale myślę, że przydatnych. I oczywiście są to moje opinie wynikłe z długoletniego użytkowania roweru jako codziennego środka transportu. Czy warto wydać dużo na rower miejski? Nie. Rower miejski powinien kosztować tyle, aby nie bolała nas jego strata. Im mniej, tym lepiej, przy jednoczesnym zachowaniu sprawności użytkowej. Co to oznacza? Że może być odrapany, może mieć powierzchowną rdzę, ale powinien, mieć proste koła, nie mieć
  10. Nie chodzi o to, że masz mieć wyciągniętą rękę gdy stoisz. Po prostu widać dodatkowo, że będziesz skręcał, dla niekumatych kierowców. Już kiedyś myślałem, czy w rikszy nie założyć kierunków jak byłem rikszarzem, bo tam jest jeszcze bardziej utrudnione sygnalizowanie ręką, ale myślę, że na rowerze też spoko alternatywa i nie myślę, że to da jakieś poczucie złufdnego bezpieczeństwa, a raczej doinformowanie innych uczestników ruchu którzy np. przegapili gest ręką.
  11. Nie musisz za każdym razem włączać migacza. Ale masz taką możliwość np. przy zmianie pasa na ruchliwej kilkupasmowej drodze, przygotowując się do skrętu poza miastem po zmroku, albo stojąc na światłach...
  12. Wcale nie. Sygnalizujesz ręką zwykle przez chwilę, a przynajmniej ja tak robię, a kierunkowskaz miga przez cały manewr...
  13. Amatorsko da się wykorzystać w triatlonie trekkinga. Zdejmujesz szpej i jedziesz. Kilku kolegów tak robi. W tym przedziale to chyba Lazaro i klony nadal brylują.
  14. Mnie ucieszył ziomek jadący z naprzeciwka na rowerze, który zapytał mnie, czy też mam na wszystko wyane.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...