Odkryłem, że Clickbox w Pilen Lex zdechł. Ale i tak odpaliłem go z poziomu bezbiegowego i dawno nie turlałem na tak wygodnym bułkowozie. Pomimo iż rama ma sporo rudych piegów, a nawet kilka sporych to „nie sprzedam, będę robił”.
Naprawiłem zaś kapcia pani Krysi, tzn. w Jej rowerze, przyszła w kozakach.
A to wszystko przy akompaniamencie bodhrana, dud, fletów, harf i takich tam…