Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 627
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Zawartość dodana przez itr

  1. Po warszawsku , jest Wola jest Ochota, ale te Włochy Jak już zauważyliście czas zrobić z oftopu nowy temat wydzielony, ornitologicznie użytkowy. Odchodząc od tematu twardego siodła….endorfiny związane z kolarstwem uprawianym dość regularnie można przegapić jednak nagle tydzień bez, mija drugi a rower odstawiony, i coś się dzieje, coś przygasa a w duszy smętny spleen…. … prawdopodobnie utrwalona pamięć tego przyjemnego (endorfinowego) aspektu kolarstwa powoduje wpadanie w nostalgię, kiedy tylko życie zabiera nam luz wychodzenia na mocniejszy rower, gdy dopada nas praca dzieci czy inne problemy…
  2. Pożyjemy zobaczymy, nam pierwszym możesz zdradzić , jeśli coś zakiełkuje w tej sprawie, nikomu nie powiemy
  3. Instytut Badań Jądrowych w Świerku imienia Woodi Aliena niestety dowodzi, że wieloletnie przegrzanie w punkcie eXtremalnego kontaktu z tłukącym siodłem czyni kolarza po czterdziestce (chociaż maszt jak dąb) niezdatnym do sukcesów zygotycznych. Nic straconego, wystarczy poprosić pomoc prosić młodszych kolegów z peletonu, którzy odpalają od jednego strzała, a i akcja rozgrywa się dynamicznie, partnerka jakby nie naruszona prawie pozostaje…Uwaga - proszenie o pomoc rówieśników, z grupy nie kolarzy jest wielce niebezpieczne ze względów taktycznych, taki niekolarz zachowuje się z braku zadań sportowych nie koleżeńsko i wiele godzin zamiast na trening i jazdę za miasto przeznacza na aktywność z byłą już partnerką praktykującego kolarza. Nie zmęczony nowy konkubent ma czas i siłę na wieczne pieszczoty, a czasem to zamiast odpalać Swifta ogląda z dziewczyną turecki serial!!! Kobieta szybko docenia niecyklistę! Ale trzeba uczciwie przyznać reprodukcja jest dla reproduktorów, a kolarstwo dla sportu… także trzeba brać świat takim jaki jest. Róbmy swoje!!! Jak myślicie czemu związek kolarski jest od lat zadłużonym bankrutem? Bo rower nie jeden związek zniszczył Nabijam się leciutko z Was , bo trochę za dużo powagi, i osobistych emocji… Chyba nikt tu specjalnie nikomu nie przypala ogona a tematy kryzysu to czasem słowa poważne, a czasem trzeba pożartować… Także czy ktoś dzieci ma czy nie ma to nie miejsce na debaty dobrze to czy żle, ale szczęścia możemy sobie życzyć ogólnie niech każdy proporcję składników tej szczęśliwości dobierze sobie sam. pax sex pax
  4. Zaraz nam kolega z filmowym nikiem na M podrzuci film instruktażowy z you tuba... ale tak już bez żartów, kiedy byłem nastolatkiem rejestrowałem na pewnym podwórku menela, z całym aromatem upadku C2h5OH, mieszkańca leżącego pod drzwiami klatki czy w piwnicy.. stary grzyb, myślał mózg mój młody... losów, które pana tego w ten stan wprowadziły nie znam, ale to się nazywa życie. 10 czy 15 lat temu pod panem pokazuje się coś jakby Jaguar czy inna stalówka, potem jakieś alu dziś to już regularny trening, jakieś konkretne rowery, świeży wzrok, wycieniowana łydka.... cuda się zdarzają....
  5. rama z karbonu doskonale układa się w urnie chyba porzucę stal :()
  6. Trzeba zrobić podforum geriatryczne zanim zapomnimy, że trzeba to zrobić: forumGEROrowerowe.org z racji innych kanałów i formuł kontaktôw ludzi młodszych, nasz kontakt tutaj powoli staje się uzdrowiskowy, a profile reklam zamiast rynien dachowych, płukanek silnika, i kształtnych damskich bluzek zmienią się w baner : „pobyt balneologiczny w Ciechocinku” 😀 czas powiesić rower na kołku napisać podział majątku i ostatnią wolę, i zalać owsiankę alby namiękła. Bo jutro też jest szary i gnuśny kolejny dzień, i broń Cie panie myśleć o nakorbianiu, sudoku można poczytać, wyprasować koszulę białą i czarne buty wypastować na błysk, zestaw do łodzi Charona musi być gotowy. Z optymizmem - udanej nocy życzę i snu, nie pijcie bo trzy razy wstaniecie , ave! 🙃😜😛
  7. A gdzie takie kasety ( promocja zacna) tylko czy są dostępne 10s? Już w palcach jak to XLC się czuje? To aluminium ?
  8. Dziękuję. I ostatnia uwaga zejście przedniej przerzutki w dół, zmieniając blat z 52/53 na 46 trzeba ją obniżyć, rzadko bo rzadko ale czasem coś przeszkadza, raz miałem z tym problem… teraz już zatarło mi się w pamięci… jak jest z wymienioną Tiagrą trzeba w sprawdzić, może już u siebie ..
  9. Zakres wychylania starej przerzutki można sprawdzić już teraz, przed zakupem. w szosówkach u mnie przeważała jazda 53 na środek kasety… jak jest u Ciebie z mniejszym blatem? Napęd szosy robi olbrzymi przebieg i warto na podstawowym ( u Ciebie popularnym) ułożeniu dać najlepszą linię łańcucha… to żr GRX da się oswoić nie znaczy że to jest ideał. nie mam wiedzy jak encyklopedia ale w moich czasach do bcd 110 ( czyli w 2016 roku - 5 śrub) najmniejsze zębatki miałem -znałem 34z dopiero 110bcd na 4 śruby zmniejszył ilość zębów do 30…. Niech ktoś to zweryfikuje…
  10. Aleja Krakowska to chyba furtka do Instalatorów, niektóre sklepy też do nich woziły… … ale jeśli tylko czarny mat…. Pomyśl o renowacji gdy będzie ciepło, na działce czy innym punkcie dostępu, byle z wiatką bez kurzu, i innych wiosennych pyłków czy komarów Najważniejsze to nie spieszyć się, nakładać wiele razy małe porcje. Na koniec klar…
  11. Nie wiem nie znam się, ale chyba dużo ram robi się na mokro, w tym karbonowe... Jakość lakierów nowoczesnych akrylowych jest fatalna, co widać na niektórych rowerach... a moje proszki są naprawdę odporne... Po iluś tam ramach stalowych w proszku, malowałbym ponownie jedynie rower do orki dojazdowej ( codziennej) inne podrapane rowery zostawiam w spokoju... Dla zabawy sprejem zrobiłem popapranego Genesisa w czarne łaty, i taka zabawa ( matowienie, wyklejanie, warstwy) dała mi po prostu zabawę.. Możesz pójść moimi śladami, rozebrać rower, kupić końcówkę polerską, różne papiery drobne i średnie , i zrobić freestyle z podkładem, kolorami, pozostawieniem kilku miejsc oryginału i na koniec klar... Taka mozaika odciąga uwagę od błędów i nierówności, przejść, a gotowy rower może być nawet fajny. Raz widziałem Kuawaharę zrobiona szlachetnie w proszku ... inne proszki są dobre w stylu na wojskowy motocykl, albo czarną mambę... I ceny, chyba w Waw poszły w górę. Lakiernia na Instalatorów, niby ok ale ostatecznie jednak nie szanują i robią wpadki spiesząc się chyba... u mnie raz wieki temu zrobili mniej więcej ok, a najbardziej zepsuli mi ramę w której było dużo smaru nawalone do środka, prosiłem aby wygrzali to w piecu ( w rowerze była nawciskana ok kostka" masła" - gęstego towotu z lat 60 tych, który makroskopowo wydłubałem, ale reszta powinna się wytopić... Ale nie wytopili przed pokryciem i lało się w trakcie stapiania proszku, dół pod mufą mam pomalowany czarną mieszanką proszkotowotu... na innej ramie były inne frędzle na górnej rurze...
  12. Na razie pokombinuj z ustawieniem swojej kierownicy i klamek oraz ewentualnie krótszym mostkiem, tylko przez zakupami upewnij się suwmiarką 25,4 czy 26…
  13. Nareszcie, czy ja widzę fixa :))))) jeśli tak to miód!!! A ja też się sprostowałem barankom wbrew w w dwóch rowerach wąskich w 2023 ….
  14. To nie ja szukam klamek, jak pisałem poza małym dynksem ze zdjęcia tektro są naprawdę dobre. Dynks podczas jazdy wariackiej po brukach drze trochę dłoń. Ale to trzeba naprawdę dobrze sobie dać w kość żeby zauważyć, warto lekko zaokrąglić plastikową krawędź pilniczkiem i papierem.
  15. Miałem w rowerach klamki z tej epoki z gumami ok, … one po prostu są ergonomiczne inaczej… wąskie podparcie. Wymienia się po upadku albo gdy się kleją, a białe też starzeją się mało godnie, i nawet wyszorowane i po siliko- teflonie z potem ( słonym) potem znowu się paprzą. ale z NOS 105 trochę pojeździłem współcześnie, da się.
  16. To stara szosówka z mostkiem ok 10 cm i dość „długą” kierownicą. Można krok po kroku: podnieść do góry kierownicę wyrównać poziom klamek… schemat. założyć krótszy mostek, albo co jest trudne znaleźć współczesną kierownicę o trochę innym kształcie „krótszą” klamki Tektro mają szerszy uchwyt, ale są mniej retro i plastyk . Jednak działają spoko. Może być tak że nie tylko uchwyt jest niewygodny ale ręce wystawiasz za daleko, do rozważenia, poproś kogoś aby popatrzył.
  17. Zrozumiałem że chodzi nie o gumy tylko klamki i rzeczywiście wymiana na współczesne tektro pomoże. Tylko pod ciąg szosowy… ale klu problemu może być w kształcie baranka. Zrób zdjęcie kierownicy z boku.
  18. A tak zupełnie na poważnie to rower czasem jest przyjemnością, a czasem nie…. lepiej pożądać i nie móc , niż móc i nie pożądać :)))) Przynajmniej w kwestii roweru
  19. A co mają powiedzieć dziewczyny? Facet zwany mełżem o intelekcie żaby gra nocami w strzelanki, , dwójka ssaków w pampersach, pasożytów, jeszcze pies albo kot , siostra z bliźniakami, i teściowa hegemon o uroku elektrowozu… i taka dziewczyna dzieci i męża ogarnie, wysprząta ugotuje wysuszy włosy zrobi pracę zdalną, napisze siostrze rozdział doktoratu, a nie przepraszam między 5:30 a 6:30 zanim dzieci wstaną skoczy na szosę żeby potrenować… i … nie narzeka :))) Na marginesie pro- i rekreacji : z jazdy na rowerku tak jak z przytulania do misia czasem się wyrasta… i trzeba się z tym pogodzić. Wróci chęć na rower- wrócimy ma rower, nie ma co się zadręczać. 😛 do przytulania do misia jednak nigdy nie wróciłem, o choroba , co będzie z rowerem … hmmm
  20. Czego nie zrobisz „pierwszy” raz to będzie wyglądać marnie… bo prawidłowe działanie to uzupełnienie zdrapanego lakieru na grubość idealnie a szlifowanie tylko z pozoru jest łatwe, generalnie łatwiej ogarnąć całą surową ramę niż idealną zaprawkę :)))) Jeśli zamierzasz zakleić to naprawdę wystarczy zapolerować i za pół roku sprawdzić pod taśmą co słychać…… nie wiem z czego jest Marin, ale niektóre ramy trzymane w domu wcale nie rdzewieją tak szybko jak gwoździe rzucone w trawę. Mój rower traktowałem malarsko sprajem 4 w jednym ( czarnym) za 18 zł. Rezultaty ok… ale niektóre lakiery się gryzą… nigdy nie wiesz.
  21. Powszechnie znane jest uczucie bólu w takiej sytuacji… ponieważ rower nie jest szykowany ma sprzedaż , a kierownica może jeszcze nie raz się przekręcić można to miejsce lekko pędzelkiem pomalować podkładem, hamerajtem, sprejem 4 w jednym na rdzę albo nawet tylko wypolerować punktowo pastą turbo (po zamaskowaniu okolicy tak aby nie polerować po za rejonem rysy… a potem czarną taśmą izolacyjną owinąć estetycznie kilkukrotnie rurkę… na tyle grubo aby ponowne uderzenie kierownicą nie dobiło się zbyt łatwo do stali… za pół roku ocenić czy taśma się nie lepi kurczy, zamienić na nową w razie potrzeby.
  22. Może to moja wina bo mówiłem o tym że zima dla niewymiennego haka to zło… To nie tak… te słowa dotyczą najbardziej zalodzonych dni w roku, kiedy szalejąc można walnąć tak o grunt że sejsmografy w Japonii to rejestrują. I wtedy hak mocno sie potrafi się zagiąć to fakt… uderzenie boczne przy upadku na lodzie jest baaaardzo silne w zasadzie w normalnym mtb to trzeba już ostro w głazach coś wywinąć żeby tak uderzyć przerzutką ( albo jak rower poleci z trasy) Ogólnie po prostu trzeba dbać o hak i nie narażać go na udary, ale stalowe haki można prostować choć w niektórych ramach trzeba przyjrzeć się konstrukcji aby odgiąć tak jak chcemy. W nowej ramie warto myśleć o haku i np nie ryzykować że rower z bagażami się wywróci czy w pociągu ktoś sprasuje pięć rowerów razem. Stal przed pierwszym zagięciem jest najsztywniejsza i warto poczekać z pierwszym wypadkiem. a na wyprawę ma koniec świata można zabrać hak blaszany jak do marketowców i w razie mega dzwonu w każdej wiosce stal do stali ktoś dospawa. Nie urwałem stalowego haka w rowerach szosowych czy MtB , prostowałem kluczem nastawnym dwa czy trzy razy. W trekingu Author używałem Srama Centery i ta przerzutka tak wystawała ( bardziej niż shimano) że co jakiś czas kontrolowałem co tam się dzieje,
  23. Przed rozkminami warto zrobić na większym kawałku podłogi konferencję całego bagażu który planujemy zabrać na np 4 dniowy wypad w maju… potem przemyśleć niezbędną pojemność toreb… i sposób pakowania… dwie duże sakwy na bagażniku nie są seksi, ale dla turysty mają swoje praktyczne plusy… optymalnie jest wybrać rower… z mocowaniem dla klasycznego bagażnika ( bo torby można wozić ma nim i takie i takie) teoretycznie w trudnym terenie lepiej mieć bajkpaking, ale w górach skałach korzeniach na stromiznach przednia torba zasłania okolicę przedniej opony i na niskich prędkościach wspinania to utrudnia optymalne prowadzenie ( stajemy po błędzie i trzeba wpychać kilka metrów) , ale na naprawdę nietypowo stromych podjazdach nawet na asfalcie dwie zawalone gratami sakwy na bagażniki stawiają do pionu rower… do pociągu lepiej wstawić wąski rower, ale dwie sakwy raz dwa odpinamy i idziemy na drugi koniec wagonu… na wiatr lepszy bakpaking, na dołożenie siatki z biedronki na wierzch - klasyczne sakwy, Z sakwami Crosso z plandeki da się robić np Góry Sowie, ale już tłuc się z nimi po oesach zjazdowych w Beskidach nikt nie poleci.. Na pewno nie lubię sakw klasycznych mocowanych na przednim widelcu po bokach. Bajkpaking to kompresja i cieżko szybko w torbie wyłowić coś co chcemy, i w sekundę wszystko wrzucić z powrotem .
  24. Roweru, czasem idą w zaparte jeśli zmieniono fabryczną konfigurację…. Trzaski to temat rzeka, nawet w rowerach w oryginalnym zestawie, dlatego warto posłuchać roweru dokładnie przed zmianami, suport, stery sztyca osie piast, mostek, kierownica…nikt nie przewidzi przed montażem…
  25. Tobo dobrze koledze piszesz . obie moje ramy Tapicerskie mają miski zewnętrzne i łożysko nie jest schowane w ramie. A dodatkowo stosuję w Surlym stalowe widelce 1/18 Surly i Salsy redukując w drugą stronę, w tym wypadku sterówka jest stalowa. Rower w najcięższych skałkach prowadzi się pewnie…widelce są inne ( wyższy niższy cięższy lżejszy ) inaczej tłumią nierówności ( Salsa lepiej, ale np wyższy Surly lepszy na szybkich zjazdach w górach przez geometrię, ale podczas wspinaczki z lawirowaniem lepiej jedzie się ma miękkiej Salsie ( bo jest niższa) i nie czuć myszkowania gumowatego przodu przy kręceniu. W domu leży gotowy do założenia taperowany karbon z aluminiową sterówką i … nie może się doczekać… tzn nie mam powodu do zmiany, jest tak dobrze ze stalą bez tapera. Taki sam karbon bez tapera miałem w aluminiowej ramie i był to widelec mega sztywny z łożyskoem 1 1/8, tłumił tylko ziarnisty asfalt, Przy Rebie uczucie małej sztywności tak jak pisałem raczej wiąże się z okolicą QR ( subiektywnie) teraz po testach wersji boost 110mm było lepiej ale automatycznie z innym kołem więc cały czas opieramy się na wrażeniu. Ciężko tak naprawdę wyczuć z amortyzatorem co się dzieje przy sterówce, raczej czujemy wiotkie koło, albo lagi. ( moim zdaniem nie ujeżdżam bowiem dziesiątek rowerów tylko reby, i sztywne widelce) Tobo możesz jeszcze tylko dodać kilka uwag serwisanta: gwarancja. Zmiana widelca, sterów, pęknięcie albo trzaski… wykluczenie gwarancji bo specyfikacja niezgodna z fabryczną
×
×
  • Dodaj nową pozycję...