Skocz do zawartości

marcingrychtol

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    251
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Metody kontaktu

  • Strona www
    https://www.tkholding.pl/

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Marcin
  • Skąd
    Ruda Śląska

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika marcingrychtol

Entuzjasta

Entuzjasta (5/13)

  • Conversation Starter
  • Pierwszy post
  • Collaborator
  • Od tygodnia
  • Od miesiąca

Ostatnio zdobyte

58

Reputacja

  1. oho, grubo, odpuszczam zatem, nie mam szans z zawodowcem
  2. Nie widzę, po piwsku w upale po ostrym wysiłku łeb bym mnie bolał
  3. @Mentos nie no bez przesady, obaj macie wizerunek pijaka ja to nigdy nie rozumiem, czemu dyskusja jest zawsze o piwie, a nie o wódce, to i to alkohol, tu i tu wchodzi kwestia ile uważasz za to ile ci wolno wypić a ile nie, pamiętajmy też że tak jak Ty masz wolność wypicia tego co chcesz i tyle ile chcesz, tak inni mają wolność myślenia sobie o Tobie tego co chcą
  4. pedalarz to charakter, może być zarówno zelektryfikowany jak i nie
  5. Bo działa tylko na magiczne słowo.
  6. @zekker nie pamiętam konkretnie, żeby chodziło akurat o dzwonek, ale o niejednej pozornie mało ważnej rzeczy która stała się powodem do regresu czytałem - przytaczać nie będę, bez przesady - aczkolwiek nie dam sobie ręki uciąć czy to nie chodziło o obowiązkowe OC auta/moto, bo OC w życiu prywatnym może mieć wręcz wpisane pokrycie szkód także w przypadku "rażącego niedbalstwa", więc skoro obejmuje kiedy np. jechałeś chodnikiem szybko przy dobrej pogodzie i uwaliłeś w pieszego, to brak dzwonka rzeczywiście może znaczenia nie mieć
  7. @Sansei6 na rowerze mnie to w sumie nawet nie rusza tak, ale przy bieganiu owszem, ale znalazłem świetny sposób jak ludzi nauczyć że pies ma być na smyczy i koniec. "No choć piesku, choć! Biegniemy razem!" Nawet nie masz pojęcia jak to działa. Nie tam zadne groźby. Nie straszenie psa, rzucanie patykami, kamieniami. Nie tam gaz na zwierzęta. Perspektywa ze sobie tego psa weźmiesz ze sobą. A on lubi biegać.
  8. ja w sumie na swoich rowerach zamontowałem najtańsze małe czarne dzwonki, kupiłem tego od razu 4 sztuki i wszyscy dostali, żona, młody (nie miałem nigdzie bo wszystkie rowery sam składałem), od biedy to tego nawet nie widać że jest zamontowane jak go skierować do tyłu i obrócić żeby dzyndzel był w górę, a jak chodzi o "marnowanie miejsca" to w przepisach nie jest wspomniane gdzie i jak ma być zamontowany, nie jest nawet powiedziany że ma być dobrzre zamontowany, a chociaż nie jest wspomniane że ma być w zasięgu ręki, to chyba byłaby to jedyna kwestia do której ewentualny służbista mógłby się doczepić, mam na myśli top że możesz go zamontować tam gdzie akurat masz miejsce i niekoniecznie najbliżej uchwytu, nie musisz go nawet używać chociaż jak już mam to nawet od czasu do czasu go użyję czy ratchet można by uznać za sygnał - raczej nie, bo nie po to był stworzony, to takie trochę też mało zaczepione rozumowanie, ale dzwonek mimo tego że nie masz na niego papierów ze sobą, to jednak jest dzwonkiem, a piasta jest piastą ja mam np. piszczące tarcze jak jest mokro ale tak samo się nie liczą, i to wcale nie dlatego że są przeraźliwe natomiast jedyny powód formalny jaki widzę żeby rzeczywiście ten dzwonek montować to nie mandaty, ale ewentualna wypłacalność ubezpieczenia jak już do czegoś dojdzie, bo masz może ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, np. tak jak ja w pakiecie ubezpieczenia mieszkania, albo wręcz polisę na życie, ale żeby ona wypłacalna to nie możesz zjeżdzać po poręczach a rower powinien być przepisowy jak wjedziesz ty albo Twoje dziecko w pieszego (dyskusja o tym ze tak się nie stanie z zasady nie ma sensu), to za to że nie miałeś dzwonka ubezpieczyciel złapie się na pewno
  9. @ernorator motyw z mostkiem jako prowadnicą dobry, nawet można by wziąć jakiegoś haszpla i tak zmodyfikować zeby go złapać w imadło kradne w sumie głupio mi żem na to nie wpadł
  10. @Eathan No właśnie z Rozbarku a dokładnie z BCK do Katowic na Bogucice. Nie bardzo jest ten odcinek niestety, nie wiem, pozostaje pracę zmienić
  11. @Eathan właśnie tam jechałem w jedną stronę, ale odcinek tak zdegradowany ciężarówkami i koparkami że trochę słabo na sztywniaku - nie wiem co tam za żużel jest ale zabetonował się w formie niejeżdżalnej, jeszcze obczają bo tam na mapie widać więcej ścieżek równolegle, może się po prostu wbiłem na najgorszą to nie jest kwestia tego czy miasto jest bogate, tylko co siedzi w głowach, utrzymanie chodnika/ścieżki rowerowej nie kosztuje tyle co utrzymanie dróg, ale się nie sprzedaje, w Bytomiu remontów i inwestycji nietanich trochę jest, ale tylko jeśli można wrzucić zdjęcie do gazety i się pochwalić
  12. Pojechałem sobie rano próbując wybadać trasę do pracy. Dziury w lesie, dziury w mieście. Jak będę następnemu obcokrajowcowi pokazywać jak daleko nasz kochany kraj zaszedł od czasów wstąpienia do UE, to mu pokażę chodnik na Chorzowskiej na odcinku między Chorzowem a Bytomiem. Panu Prezydentowi Chorzowa, który własną piersią broni estakady przed remontem i chce ją zburzyć aby odzyskać rynek, proponuję się najpierw zająć prostszymi sprawami. Np. niech spróbuje z dziećmi i dziadkami dojechać do Bytomia rowerami. Obstawiam, że usłyszałbym w odpowiedzi "ale po co ja mam jechać do Bytomia? co tam jest?".
  13. Azbest jest materiałem rakotwórczym klasy 1. Pył węglowy nie jest w ogóle nawet sklasyfikowany, mimo tego że od lat jest badany. Tak, jest drażniący, zawiera nie tylko carbon ale i żywice, nie zachęcam do jego wdychania, tak, podczas cięcia zależnie od tego czym tniesz mogą powstawać drobne lotne frakcje. Ale to jak tniesz fleksem a nie brzeszczotem do metalu. Nie wiem skąd się wzięło to wszechobecne porównanie do azbestu, tzn. "nie wiem chociaż się domyślam". Nie jest to zgodne z wiedzą naukową. To już alko są gorsze od carbonu i są tak samo sklasyfikowane jak azbest. Ciekawostka.
  14. Ogółem przerabiam temat carbonowego widła też teraz. Info mi znalazło AI jak mu kazałem szukać po forach, grupach, radach mechaników, manualach itp: Sterówkę można ciąć drobnym brzeszczotem do metalu. Prowadnica jakakolwiek, taka drewniana czy plastikowa z nacięciami mile widziana. Nawet chyba w jakiejś instrukcji ParkToola to było, ze nie trzeba specjalistycznych narzędzi. Kątówką też można (czy tam fleksem) ale pył jest drobniejszy i bardziej lotny. Sam pył to raczej nie jest toksyczny i zastrzeżenia są jak ktoś pracuje w serwisie i więcej pracuje z carbonem, to może dostać pylicy tak samo jak piekarz od mąki. To znaczy że maskę założyć można bo czemu nie, jak sobie na te 10 sekund zawiniesz koszulkę na twarzy - też lepiej. Z innych znajdek, to nie wbijamy gwiazdki tylko dajemy tzw. ekspander, którego rolą jest nie tylko dociągnąć łożyska do kupy, ale też podeprzeć od środka rurę sterową na tej wysokości gdzie ją ściska mostek, innymi słowy jest to nie tylko inny element, ale i jego rola i lokalizacja jest istotna (nie wiedziałem o istnieniu tego czegoś). Dolna bieżnia sterów jest w wersji dzielonej, czyli ma nacięcie, jest jak pierścień na cylindrze, dzięki temu da się ją nie tylko normalnie nałożyćteż normalnie zdjąć, bo inne widelce mają wyżłobienie na podważenie bieżni od spodu, a w carbonie coś takiego wiązałoby się z uszkodzeniem laminatu. Stąd lepiej taka nacinana.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...