-
Liczba zawartości
361 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Boss
-
Wcześniej wrzucałem nagranie ze smartfona, a wczoraj była oficjalna premiera - The Warning - S!CK (Official Music Video): https://youtu.be/5IS53CZjT6o
-
Nagrania z komórki, ale posłuchać się da:
-
Wcięło posty więc raz jeszcze i nieco inaczej... Hard-rock jeszcze nie umarł, zżerała go rdza rodem z Disneya/Sony/MTV przekształcając w niestrawny plastik, ale ktoś go odrodził i to wcale nie są faceci. Nie patrzcie na ich twarze bo to całkowicie mylące - 13, 15, 18 lat to wiek trzech sióstr z Meksyku tworzących zespół The Warning podczas poniższego koncertu w 2018 roku (w linku jest cały koncert) - wszystko jest grane i śpiewane na żywo, nie ma żadnego udawania, że się gra lub śpiewa - wbrew płci i wiekowi składu jest to muzyka rdzennie hard-rockowa, a publiczność to wcale nie piszczące nastolatki - jak ktoś pamięta Phila Collinsa grającego na perkusji i śpiewającego, to tutaj jest podobnie, perkusistka też śpiewa, a wszystkie wymieniają się wokalem w utworach: A niżej cover utworu Atlas Rise Metallici wykonany w klubie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Whisky_a_Go_Go (nikt młodszy tam nie grał) - nie polecam tego na rower, bo zależnie od gustu może być problem na orbicie okołoziemskiej, ewentualnie ze zdrapywaniem asfaltu z opon - w wieku 14 lat (bas i wokal), 16 (perkusja i wokal), 19 (gitara i wokal) wykonały to na końcu prawie 2 godzinnego koncertu po zagraniu wcześniej 22 własnych utworów hard-rockowych, a wykonały dla właściciela klubu który miał wtedy urodziny. Metallica ma trzy gitary w łapskach trzech dorosłych facetów, a one dają rady na dwóch gitarach będąc prawie dziećmi i ledwo żyjąc pod dwóch godzinach hard-rockowej nawalanki - w oczach wielu one zmiażdżyły Metallicę, a Lars Ulrich może najwyżej bębny czyścić Paulinie Villarreal, a w takiej formie jak jest teraz, to powinien w ogóle pójść na emeryturę. Jeden komentarz pod tym nagraniem brzmi tak: "I might be responsible for half of the views of this video" , nie jest to mój komentarz, ale ja prywatnie mogę odpowiadać za ostatnie kilka tysięcy: W kręgach starych rockowych zgredów w wieku 50, 60, 70 lat (USA, Europa), którym bycie zgredem pozwala jeszcze na obsługę komputerów i poruszanie się po internecie, jest to już zespół praktycznie legendarny (i nie chodzi wcale o pedofilów) - nikt już nie zastanawia się, czy np. basistka ma talent, bo ludzie kupują gitary sygnowane nazwiskiem nastoletniej basistki, kopiują ustawienia jej sprzętu i jeżdżą po kilka razy w roku na koncerty: https://www.talkbass.com/threads/alejandra-villarreal-18-yr-old-bassist-with-the-warning.1597594/ - uznany producent gitar basowych (Spector) nie bez przyczyny daje do rąk 15-latce z The Warning spersonalizowaną specjalnie dla niej gitarę basową, a basistka od kilku lat na jego stronie internetowej pokazuje się jako pierwsza na liście artystów i nie chodzi wcale o porządek alfabetyczny, tylko o nagłówek strony: https://www.spectorbass.com/artist/ Dziewczyny zagrają za kilka miesięcy na festiwalu metalowym w Wacken w Niemczech wśród zespołów i fanów najcięższego metalu, mimo tego, że metalu raczej nie grają, tylko coś deczko lżejszego - grały już na stadionach przed widownią liczącą kilkadziesiąt tysięcy widzów będą suportem przed Muse (na zaproszenie Muse grały z nimi też w Europie), a więc sobie poradzą - znalezienie się dziewczęcego zespołu z Meksyku na głównym plakacie dużego festiwalu metalowego w Europie nie bierze się z przypadku, jakoś Taylor Swift nikt tam zaprosić nie chce:
-
Tylna przerzutka XTR RD-M952 zamiast dwóch XT RD-M750 z których nagminnie odpadały wózki. Przednia XT FD-M751 down-swing zamiast LX FD-M570 top-swing w której klatka pękła po niecałym roku, a do tego miała taką dziwaczną sprężynkę w kształcie litery S, którą już po paru miesiącach należało co chwilę doginać, bo inaczej klatka zaczynała się telepać. Natomiast XT po latach użytkowania jest jak nowa, sztywna jak skała, żadnych luzów, wciąż ją mam i jest bardzo prawdopodobne, że złożę na niej jakiś rower.
-
To prawda, że za duże rękawice utrudniają obsługę manetek i nie tylko szosowych, ale zauważyłem, że obsługa przemarzniętymi placami dłoni jest jeszcze trudniejsza. Przekręcenie klucza w zamku do drzwi przemarzniętą dłonią bywa czasami niemal niewykonalne. Z dwojga złego wolę mieć gorszą obsługę manetek poprzez za duże rękawice, ale z niewielkim ryzykiem przemarznięcia i znacznej utraty siły w palcach. W bardziej dopasowanych rękawicach zdarzały mi się takie przemarznięcia dłoni, że wrzucanie lżejszego biegu na kasecie dźwignią manetki MTB wymagało wspomagania drugą ręką. Klamkomanetki szosowe mają dłuższe dźwignie, no chyba że mowa o wynalazkach z małymi dźwigienkami.
-
Określenie "na chłodne dni" nie oznacza nic, ale marketingowo się sprawdza, chociaż mnie akurat odstrasza od zainteresowania produktem. No to ja też przerobiłem dwie dekady zim dogłębnie, poszedłem może jeszcze dalej i wniosek mam tylko jeden: rękawice mają być bardzo duże w stosunku rozmiaru wyliczonego na podstawie rozmiaru dłoni, mają niemal same spadać z dłoni gdy się ręce opuści i wyprostuje palce. To dlatego można tu i ówdzie usłyszeć, że niektórzy bardzo chwalą rękawice bez palców, a wynika to z tego, że im mniejszy kontakt ciała z wychłodzonym materiałem rękawicy, szczególnie palców i wierzchu dłoni od strony narażonej na pęd zimnego powietrza, tym lepiej. Jeździłem kilka zim w rękawicach z grubej naturalnej skóry w największym rozmiarze jaki udało się kupić, a jak się zniszczyły, to tylko z powodu nie znalezienia odpowiednich rękawic skórzanych kupiłem na wyprzedaży rękawice narciarskie również w ogromnym jak na moje dłonie rozmiarze. Natomiast wszelkie próby z rękawicami z membraną, nie ważne jaką, ale dopasowanymi rozmiarem do dłoni, kończyły się koszmarnym przemarzaniem już po kilku minutach jazdy. Ostatnio praktykuję dodatkowy patent, tzn. kupuję jak najtańsze grube i długie skarpety frotte w bardzo dużym rozmiarze, obcinam nożyczkami palce, wycinam otwór na kciuki i zakładam na zewnątrz na rękawice (podkreślam, że na zewnątrz na rękawice) oraz częściowo na rękawy kurtki - w połączeniu z bardzo dużymi rozmiarowo rękawicami, mając między dłoniami i rękawicami "poduszki powietrzne", można bez problemu jeździć parę godzin w kilkunastostopniowych mrozach.
-
[Znalezione w internecie] Filmy, zdjęcia, gify...
Boss odpowiedział SovaLTD → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Negatywny mostek daje podobny efekt (podobny, bo nie dokładnie taki sam) jak krótki mostek i kierownica ze sporym "backsweepem", a to można spotkać w seryjnych rowerach (w "cruiserach" to standard w niemal przesadnym wydaniu, no ale to zupełnie inna grupa rowerów). Autor filmiku ma giętą kierownicę, ale nie ma ona znaczącego "backsweepa", a przynajmniej jest tak ustawiona, by go nie miała, choć można ją przecież przekręcić w bardziej tył... -
[Znalezione w internecie] Filmy, zdjęcia, gify...
Boss odpowiedział SovaLTD → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Może "offtopy" wynikają z braku "ontopa" dla takiego tematu, czyli ogólnie wątku o ruchu na drogach publicznych i nie tylko. Ciągłe zamykanie nowych tematów o takiej treści jest chyba bez sensu, bo takie wątki i tak będą się pojawiać, a dyskusje będą wracać, wszak od tematu uciec się nie da. I nie ma wg mnie znaczenia, że teksty się powtarzają i bywa bardzo gorąco w dyskusji, ale przecież to jest odzwierciedlenie rzeczywistości poza światem wirtualnym, więc po co to sztucznie kneblować za każdym razem i wszędzie - więc może trzeba coś do tego wydzielić, jakiś osobny temat, i przenosić tam takie dyskusje. -
[Znalezione w internecie] Filmy, zdjęcia, gify...
Boss odpowiedział SovaLTD → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Tego rowerzystę powinna zaprosić jakaś lokalna grupa kolarska na przejażdżkę, po czym gdzieś daleko na odludziu zaprosić na bok, zabrać mu telefon oraz przednie koło, które oczywiście zwróci się tego samego dnia jego rodzinie, po czym zostawić go samego i odjechać. I należałoby powtarzać to do skutku przy każdym spotkaniu go na drodze. Kierowcy autobusu nic nie tłumaczy - ktoś ma uwierzyć, że kierowca zawodowy nie zna ryzyka wyprzedzania rowerzysty "na gazetę" do tego przy dużej prędkości? Aż się samo nasuwa przypuszczenie, że w tym przypadku robi to celowo w niecnym celu, a tak samo celowo i niecnie postępuje rowerzysta. Możliwe też, że kierowca zna "z trasy" tego rowerzystę, wszak jeżeli jest on znany w środowisku rowerowym ze swoich "wyczynów", to musi być też znany wśród lokalnych kierowców, a tym bardziej wśród kierowców lokalnych autobusów. Z tą ewentualnie "kiepskiej jakości drogą", to jest tak, że gdybym chciał wymyślić najbardziej wredną i paskudną prowokację totalnie ośmieszającą rowerzystów, to pisałbym posty jako "niby rowerzysta" właśnie z tym idiotycznym argumentem, że "droga kiepska" oraz że z tego powodu "tylko blisko środkowej linii da się tam szybko i bezpiecznie jechać rowerem szosowym". -
[Znalezione w internecie] Filmy, zdjęcia, gify...
Boss odpowiedział SovaLTD → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Ciekawi mnie jak to wpłynie na przyszłe zachowania obu kierujących w podobnych sytuacjach. -
[Znalezione w internecie] Filmy, zdjęcia, gify...
Boss odpowiedział SovaLTD → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Rola komentatora jest bardzo bezpieczna, bo nie robiąc nic zyskuje się poklask. Ten "komentator rzeczywistości", jak sam siebie określa, żywi się komentowaną rzeczywistością, więc jest mu ona na rękę - i to jest dla mnie żałosne. Narcyzów nie warto oglądać. -
[opór silnika] przy jeździe bez wspomagania
Boss odpowiedział rykarol → na temat → Elektryczne - e-bike
Tyle, że w odniesieniu do słów "bateria" i akumulator" to nieprawda prowadząca do absurdów, a w rowerze jest bateria akumulatorów, bo czemu nie. Nie ma co się o te słowa bić, bo np. bateria jest w łazience albo nawet przeciwlotnicza, a akumulator pneumatyczny lub hydrauliczny, więc ich zamienne używanie nie jest żadnym błędem, szczególnie że i tak to tylko skrócone nazwy potoczne, a nie naukowe. Zresztą wystarczy wejść na strony anglojęzyczne producentów i będzie tam "primary battery", "secondary battery", "recherchable battery", "recherchable accumulator" itp. Osobiście od lat, gdy z kimś rozmawiam zawodowo na takie tematy, to nie ważne, czy w rozmowie pada słowo "bateria", czy "akumulator", najważniejsze jest doprecyzowanie czyli użycie określeń "ładowalna" czy "nieładowalna". https://industrial.panasonic.com/ww/products/batteries/primary-batteries https://industrial.panasonic.com/ww/products/batteries/secondary-batteries Zauważcie, że Panasonic też doprecyzowuje, a więc w drugim linku jest: Secondary Batteries (Rechargeable Batteries) -
[Serwis] Informacje od osób oddających rowery do naprawy
Boss odpowiedział Frodi → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Znam przypadek pasjonata mającego serwis - jest on najdroższy w okolicy i ma najdłuższe terminy - ale oferuje też np. możliwość uzyskania pomocy przez 24-godziny na dobę w razie jakichś nagłych przypadków. I wcale się mu nie dziwię, bo podchodzi do każdego roweru który przyprowadza klient (do roweru, nie do klienta!) tak jakby to był jego własny rower. Przy takim podejściu nie ma kompromisów i nie ma gonienia za terminowością, cena jest dużo wyższa, ale usługa jest na najwyższym poziomie. Inna sprawa, że ten serwis zatrudnia kilka dodatkowych osób, a właściciel jest dla klientów nieco "trudny w odbiorze" przy bezpośrednich relacjach na żywo, ale gdyby rowery którymi się zajmuje mogły mówić, to wychwalałyby go pod niebiosa. Inaczej - istnieją klienci, których żaden na świecie serwis nie zadowoli. Zresztą, same uwagi do pracy serwisu też można podzielić na jakieś kategorie, od czepiania się byle czego dla samego czepiania się, po bycie mądrzejszym od serwisanta pomimo kompletnego braku wiedzy technicznej o rowerach, a dopiero na końcu byłyby narzekania na rzeczywiście źle wykonane usługi - zakładam, że gdyby brać po uwagę tylko to ostatnie, to lista serwisów, co do których nie ma uwag, nie byłaby pusta. -
[Serwis] Informacje od osób oddających rowery do naprawy
Boss odpowiedział Frodi → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Ekspresowo można wykonać usługi polegające na prostej wymianie niektórych tylko części oraz ewentualnie wyczyszczenie napędu lub roweru, nasmarowanie łańcucha, ponieważ w 99.99% przypadków nie napotka się na żadne nieprzewidziane problemy. Co do reszty, to ekspresowo można co najwyżej wykonać zgrubną ocenę możliwości wykonania ekspresowej usługi, bo prawdopodobieństwo nieprzewidzianych trudności jest dużo, dużo większe. Tyle, że próba oferowania klientom ekspresowych usług może spowodować, że trzeba będzie zatrudnić dodatkowych serwisantów, jedni byliby od usług ekspresowych, inni od standardowych, bowiem inaczej może być jak w dowcipie o pracowniku biegającym z pustymi taczkami, których nie ma czasu załadować. -
[Serwis] Informacje od osób oddających rowery do naprawy
Boss odpowiedział Frodi → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Tak parafrazując trochę żartem znane powiedzenie: "jeżeli nie wiesz co powiedzieć klientowi, to na wszelki wypadek powiedz mu prawdę" 😉 Wyżej napisałeś właśnie prawdę - opisałeś szczegóły konstrukcyjne piast, bo znasz je z praktyki, opisujesz swoje doświadczenia z nieudanych prób naprawy, bo to też Twoja praktyka - czyli jako klient poznałbym podstawy do stwierdzenia, że szanse naprawienia są marne - a to już spora różnica. Jak zauważyłeś, to i tak nie przekonuje wszystkich, zresztą trudno się im dziwić, jeżeli dotyczy to drogich części, więc część nieprzekonanych podejmie próby w innych serwisach, może samodzielnie albo u jakiejś znajomej "złotej rączki", może zaczną wypytywać na forach, ale i tak najprawdopodobniej skończy się na przyznaniu Ci racji, a to już jest ogromna różnica na Twoją korzyść, bowiem początkowo niezadowolony klienci uświadomią sobie i nabiorą przekonania, że wiesz o czym mówisz, znasz się na rzeczy itp. A co od mojej historyjki, to powiedzenie wspomnianej prawdy powinno brzmieć wg mnie tak: "nie mamy narzędzi do rozebrania bębenka, proszę spróbować w innym serwisie". Dygresja o "specjalnym kluczu" bez sprawdzenia o jaki chodzi, to było zakomunikowanie mi nie wprost, że serwis takiego narzędzia nie posiada, a skoro go nie posiada, to nie rozbiera bębenków, a więc mógłbym zapytać skąd została wzięta wiedza o nienaprawialności, jeżeli nie ma praktyki z próbami naprawy, bo nie ma prób, bo nie ma klucza... Ta piasta nie jest shimanowska, ale do rozebrania bębenka potrzebne były takie same narzędzia jak do piast Shimano z czasów napędów 9-10 rzędów (nie wiem jak teraz), czyli w praktyce nic nadzwyczajnego, a sam bębenek, zapadki i sprężyna niczym się nie wyróżniają, a serwisowalność jest bardzo dobra, chyba że się śruby na amen zapieką, ale to trzeba sprawdzić, a nie od razu sugerować wrzucenie do pojemnika na złom... -
[Serwis] Informacje od osób oddających rowery do naprawy
Boss odpowiedział Frodi → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Z autopsji, czyli na podstawie zdarzenia w serwisie uznawanym za jeden z najlepszych w mojej okolicy - otóż nie należy rzucać klientowi po kilkusekundowych oględzinach tekstów w rodzaju: "bębenek jest totalnie zablokowany, ta piasta jest do wyrzucenia, nie ma sensu rozbierać, do tego trzeba specjalny klucz". To że bębenek jest zablokowany odkrywcze nie było, bo przecież z tym właśnie przyszedłem. Uznany serwis ma problem z narzędziem - jakieś kosmiczne to narzędzie, czy co? Koło i pastę starannie wyczyściłem, zdemontowałem kasetę, zrobiłem co się da, by nic nie utrudniało serwisowi pracy, więc poczułem się olany i spławiony jak jakiś natręt. A z bezpodstawnymi sugestiami wyrzucenia czegoś chyba każdy gdzieś się spotkał, szkoda że nie każą wyrzucać do konkretnego śmietnika, bo często bym do takiego śmietnika zaglądał, zabierając na oględziny to, co posłuszni klienci zgodnie z poradami rzeczywiście by wyrzucali, pewnie można by z tego złożyć kilka rowerów... Wracając do historyjki, to mocno wkurzony w domu bębenek rozebrałem, choć nigdy tego nie robiłem wcześniej, rolę "specjalnego klucza" odegrał płaski pilnik mający przypadkiem idealną szerokość, w bębenku pękła sprężyna, a zamiennik również w domu się jakimś cudem znalazł i to nawet lepszy... Dwa lata później ten sam serwisant przeplatał mi to samo koło wymieniając wszystkie szprychy - korciło mnie, by przypomnieć mu jego poradę o wyrzuceniu piasty, ale się powstrzymałem, w ogóle to, żeby to oni przeplatali było sporym dylematem, a przeważyła tylko to, że mam do tego serwisu najbliżej. To było ponad 5 lat temu, piasta działa nadal bez najmniejszego zarzutu. Takie zdarzenia zapadają w pamięci klientów, choćby nawet jednego klienta, który na czyjeś zapytanie o doświadczenia z danym serwisem ma w odpowiedzi taką historyjkę jak powyższa, której przecież mogłoby wcale nie być... Może gdyby trafiło na kogoś innego, to piasta do śmietnika by powędrowała, a ów ktoś zgodnie z poradą kupiłby nowe koło lub zlecił przeplecenie na inną piastę w tym samym serwisie - ale to nie tędy droga. -
[kryzys] niewypłacalnosc sklepów internetowych
Boss odpowiedział Enadxx → na temat → Sklepy rowerowe
Nie przesadzajmy. Mowa jest o pajęczynie spółek w której w wyniku kolejnych przejęć znalazło się wiele znanych i popularnych sklepów internetowych, zaś cała pajęczyna ma jednego właściciela (Signa Holding) dla którego posiadanie tych sklepów jest tylko fragmentem działalności i to wcale nie najważniejszym. Właściciel robi ze swoimi spółkami co chce, chce odciąć finansowanie i zlikwidować, to odcina i likwiduje, a ci na końcu, czyli sklepy internetowe znikają nie dlatego, że sobie nie radzą i jest jakiś kryzys na rynku rowerowym, tylko dlatego, że takie "widzimisię" ma teraz ich właściciel, który chce po prostu więcej zarobić w innych dziedzinach swojej działalności. -
[Znalezione w internecie] Filmy, zdjęcia, gify...
Boss odpowiedział SovaLTD → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Widzę tu przełomową technologię NTOSF, czyli Negative Travel Only Suspension Fork -
[Kompatybilność napędów] Temat do dyskusji, zadawania pytań, etc.
Boss odpowiedział Puklus → na temat → Napęd rowerowy
Jeżeli górne kółko jest skoszone, to jego pozycja względem zębatek kasety będzie się zmieniała zależnie od położenia wózka, a największe różnice będą po zmianie biegów z przodu na korbie, bo wtedy wózek najbardziej zmienia położenie. Czyli jeżeli uda się ustawić przerzutkę przy największej zębatce na korbie, to po zrzuceniu na mniejszą zębatkę, przerzutka tylna może już mieć problem z działaniem. -
Z mojego doświadczenia - bloki w zatrzaskach skrzypią rzadko lub wcale, a smarowanie zwykle nic nie daje, chyba że trze blok o platformę z powodu zużycia jakiegoś elementu, a wtedy należałoby zaingerować w platformę pilikiem. Częściej skrzypi podeszwa opierająca się o platformy pedałów, o ile nie są to ubijaki bez platform, a z tym sobie radzę za pomocą starych dętek, po prostu odcinam kawałek i zakładam na platformy, przy okazji zmniejsza to wycieranie platform i podeszew. Ale istnieje jeszcze jedno źródło, otóż metalowe gniazda bloków w butach mogą zacząć ocierać o metalowy mechanizm zatrzaskowy w pedałach, jeżeli ten mechanizm znajduje się tuż nad niewykorzystywanymi otworami w gniazdach (czyli trze o te niewykorzystane gniazda generując irytujące skrzypienie) - wszystko zależy od grubości podeszwy i jej zużycia w miejscu kontaktu podeszwy z mechanizmem zatrzaskowym pedału. Z takim problemem radziłem sobie za pomocą podkładek wkładanych między gniazdo bloków i podeszwę, tak by gniazdo poszło nieco bardziej do góry wgłąb buta, wystarczy coś o grubości milimetra, nawet wycięte nożyczkami z jakiegoś plastiku.
-
[kurtka] Jesień / Wiosna. Dobra oddychalność
Boss odpowiedział TurboRower_18 → na temat → Odzież górna
Parę lat temu mikesport pod swoją marką "Mimo" oferował wiatrówki z odpinanymi rękawami, model "Sword", kosztowało to wtedy w okolicach 100zł, cieniutki materiał, badziewnie wszyte rzepy od trzymania odpinanej części, jak przyszło to się prawie chciało odesłać - tyle, że w działaniu to absolutna rewelacja pod względem wiatroszczelności i oddychalności, jedną sztukę używam od 6 lat od jesieni przez zimę po wiosnę. Aby nie było, że chwalę tylko dlatego, że niczego innego nie mam, to używam jeszcze kurtki Gore Bike Wear Paclite na Gore-Texie (znakomita, ale przez lata używania podniszczona i ledwo się trzyma, używam teraz incydentalnie), a na mrozy rzędu minus 10 używam zimowej kurtki Endura (nie pamiętam modelu, gruba i ciężka, taka sobie oddychalność), tak więc w ostatnich zimach używam niemal wyłącznie opisanej taniochy. Dwa lata później kupiłem w mikesporcie drugą sztukę na zapas, bo wprowadzali nową markę i pachniało wycofaniem tego z oferty, nawet znalazłem tu posta kogoś, kto też kupił drugą. Może pod nową marką mają coś podobnie dobrego. Zatem nie zawsze trzeba wydawać w okolicach pół tysiąca za coś znakomicie funkcjonalnego. -
[2000-5000zł] Do pracy 20-30km dziennie
Boss odpowiedział AdventureTime → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
W kwestii formalnej: - 0% utraty pojemności akumulatorów litowo-jonowych po 4 latach użytkowania jest sprzeczne z prawami fizyki. Nie zaprzeczam, że akumulator może być i pewnie jest w dobrym stanie, ale na pewno jest w gorszym niż fabryczny, a to że jakiś test zwraca wartość 100% i jest to nazwane "sprawnością" jest zależne od założeń testu, sposobu wyznaczania tego parametru i wartości odniesienia. Być może jest tak, że dla fabrycznie nowych akumulatorów test zwracałby np. 130%, ale wynik jest obcinany do 100% ustalonego poziomu odniesienia podawanego np. jako jakiś parametr katalogowy, natomiast rzeczywiste akumulatory projektuje się z 30% zapasem na okres typowego użytkowania, co by zresztą mogło świadczyć o dbałości producenta o użytkowników swoich produktów. - Nie ma doładowywania bez rozładowywania, a jedno i drugie jest procesem elektrochemicznym degradującym akumulator. Pełny cykl to rozładowanie od maksimum do minimum zgromadzonej energii oraz ładowanie, a wszystko pomiędzy to fragmenty pełnego cyklu, a każdy fragment również degraduje akumulator. Kolejna sprawa to temperatury w jakich się to odbywa, z przechowywaniem bez użytkowania włącznie. - Nie ma rozładowania do zera, jest rozładowanie do pewnego poziomu odcięcia (minimum napięcia ogniwa) przy którym elektronika powinna uniemożliwić dalsze rozładowanie, bo inaczej akumulator zostanie całkowicie zdegradowany. - Praktyka pokazała, że akumulatory litowo-jonowe nie lubią być przechowywane w stanie głębokiego rozładowania i podobnie nie lubią stanu pełnego naładowania, dlatego do długotrwałego przechowywania zaleca się utrzymywanie stanu naładowania ok. 50-60%. -
[zakupy cz5] co kupiłeś ostatnio z części rowerowych
Boss odpowiedział Puklus → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
I to bardzo mała garstka rzeczywistych chińskich producentów, którzy każdemu sprzedawcy nadrukują hurtowo co tylko zechce. Gdybym rozeznał dobrze sprawę, to po kontakcie może z dwoma lub trzema rzeczywistymi producentami, mógłbym 90% części rowerowych oferowanych na Aliexpress sprzedawać pod marką np. "Ugo Bozz", co by się kojarzyło z pewną znaną marką, ale jednak różniło na tyle, by uniknąć procesów sądowych
