Nigdy nie jeździłem na gravelu. W ogóle, czyli w górach też nie, mimo wszystko się wypowiem. W góry , poza asfaltem, - MTB. I tu nie chodzi tylko o amora ale o geometrię, opony , kierownicę(!), hamulce, napęd... To jest inny rower i jest przystosowany do terenowej jazdy w górę i w dół. Jeździłem 2,5-3 sezony w górach na rowerze crossowym i przesiadka na MTB to była zupełnie inna jakość. Szybciej, wygodniej, bezpieczniej.
Możesz zobaczyć kanał na YT ,,MikroPrzygody". Gość miał różne pomysły podobne do twoich też.