Skocz do zawartości

Mentos

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 980
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Mentos

  1. Ciekawe w sumie skąd "głupia" inteligencja to co zacytowałem wytrzasnęła. Może faktycznie jest inteligentna i sama z siebie to wymyśliła bo to kuźwa po prostu do bólu logiczne ? Prosty przykład. Świeżutki mega opad, autostrada zawalona 20cm śniegu, wali jeden pług i odśnieżony na razie jeden lewy pas, kodeks drogowy nakazuje jechać skrajnie prawym jeśli nie wyprzedzamy a pas jest wolny, bez wyjątków. No i co mądrale/służbiści? Pojedziecie prawym którym się jechać fizycznie po prostu nie da, albo się da 10km/h, bo tak kodeks nakazuje? Czy jednak w takiej sytuacji będziecie jechać lewym a mandatu nie przyjmiecie? Znajdziecie w ogóle kogoś kto pojedzie tym prawym? No niech mi któryś odpowie !!! ..... => No właśnie. Nie da się wszystkich sytuacji w życiu ująć kodeksami. Nie mniej jednak czy zapis jest, czy był, czy go nie było, były za to wyroki sądowe tak mi się gdzieś kołata z jakiegoś "Auto Świata" czy inszej Moto Interii, że sąd przychylił się tłumaczeniu rowerzysty dlaczego chyba oblodzoną ścieżką nie jechał, a jakiś buc się do tego przyczepił. Naprawdę widząc sytuację i jeśli takowa była to musiał być bucem. W każdym razie sąd chyba odrzucając mandat powoływał się na jakiś artykuł kodeksu drogowego mówiący, że kierujący ma unikać jazdy, która mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa, także dla niego samego, czy cuś takiego, i że przez to rozumie się także zaniechanie np jazdy oblodzonym DDRem i uparta pała w pałę dostała ;-).
  2. ^^^ a gówno prawda @sznib dobrą ma pamięć 😉 :
  3. No właśnie, interpretacja tego obowiązku jazdy CPR/DDR gdy jest po przeciwnej stronie. Niby musi być wyznaczona w kierunku w którym się jedzie i tu się służbiści czepiali jak po przeciwnej CPR/DDR był 2 kierunkowy. Ale był kiedyś taki wyrok sądowy w takiej sytuacji, gdzie jakaś pała (piszę celowo bo to zwykły złośliwy służbista któremu się nudzi a nie policjant) się uparła, że masz obowiązek jechać takim CPR/DDR po przeciwnej stronie drogi bo był 2 kierunkowy. Gość odmówił przyjęcia mandatu i sąd przyznał mu rację. W Polsce obowiązuje ruch prawostronny, i jest obowiązek stosowania się do znaków po prawej stronie jezdni, nie masz obowiązku zgadywania, że po przeciwnej stronie drogi stoją jakieś znaki o CPR/DDR, że są one 2 kierunkowe, a może być przecież i tak, że droga jest szeroka, jezdnie rozdzielone krzakami, barierami itp za którymi kryje się CPR/DDR. No i możesz też nie mieć z takiego CPR/DDR powrotu skrętu na jakąś posesję czy drogę poprzeczną. No i jeśli już chciałby organizator ruchu wymusić jazdę po przeciwnej stronie drogi to da się to zrobić znakami, bo na jezdni przeciwległej powinien być ustawiony znak zakazy jazdy rowerem z tabliczką informacyjną najleiej, wówczas rowerzysta musiał by/wiedział by że musi tak się zachować. Sam jak znam takie CPR/DDR to mimo wszystko jak są dobre to wolę jechać bez stresu takowymi. Ale jak widzę na jakiejś wsi po przeciwnej stronie 'poprzeczny' CPR z kostki z tysiącami wjazdów i zjazdów to oczywiście to zlewam, z góry zakładając że jak się 'pała' przywali to 'mam cię w d... i odmawiam przyjęcia mandatu, nie wiem jakie oznakowanie jest po przeciwnej stronie + zamierzałem zaraz skręcić , kieruj se sprawę do sądu'. p.s. w ogóle uważam, że nawet jak po mojej stronie jest CPR, ale ten z poprzeczną kreską, to nie powinien być obowiązkowy dla rowerzystów, chyba że wymuszą z jakiś względów znakiem zakazu jazdy rowerem po jezdni, to ok.
  4. No to widzę że może warto kupić tego Komoota do planowania ale tylko gravelowego. Do jakiegoś szedania się na MTB do bani z takim przełączaniem i MapyCZ są w tym o wiele lepsze widząc i jedno i drugie naraz, czasem przecież dobrze wiedzieć gdzie schodzi szlak pieszy podjeżdżając rowerówką. A do Enduro to wiadomo że i tak najlepiej mieć traka od kogoś, zerkać w TrailForks'a czy naet na Stravove heatmapy.
  5. Ja wykupiłem mapy na cały świat z aktualizacją 4ever, ale to nadal nie jest premium. Używam i MapyCZ i Komoota ale ten 2gi nie raz mnie wpuścił w niezłe haszcze albo ślepe zaułki. Ale gravelowo planując też używam Komoota bo fajnie pokazuje rodzaje nawierzchni, w czasie nawigacji widać profil podjazdów na jednej z opcji wyświetlania, i jak telefon wygaszony to przy dojeżdżaniu do skrętu daje sygnał dźwiękowy. Natomiast gołe ściągnięte mapy nie pokazują szlaków pieszych czy rowerowych, tak jak darmowe MapyCZ. I tu w sumie moje też pytanie do kogoś kto ma premium, bo myślę nad kupnem, czy po opłaceniu szlaki będą widoczne?
  6. Szambo bo mówi prawdę, czy szambo bo nie na temat?
  7. przecież będzie legion u nas, 😉 na pewno chętni się pozgłaszają 😉
  8. Dokłądnie ja też z tym także w aucie nie mam problemu, co ja jakaś ćma jestem by się w światło gapić, patrzę na jezdnię/pobocze i nie mam z tym problemu, wolę tak niż tych nietoperzy co w ogóle bez świateł jeżdżą, i tu zgadzam się częściowo z @niebieskiczerwony, że ludzie to już naprawdę chyba już nie mają na co jojczyć i szukają problemów na siłę.
  9. To także i w dużej mierze problem polskich sądów moim zdaniem. I nie chodzi mi o żadne konfiskaty zwykłemu kowalskiemu, drakońskie mandaty,zabieranie prawajazdy itp, tylko wspomniane właśnie pobłażanie złapanym znanym ludzią z tych "naszych" swiatłych 'elyt'. Przecież co nóż się słyszy celebryta, polityk, aktor, znany lekarz, prawnik, dziennikarz a nawet prokurator czy sędzia. Reforma została kwikiem zatrzymana no i przez nieudaczików spie... na, ta klika z 'nadzwyczajnej kasty' trzyma się mocno, sama się chce wybierać i sądzić bez żadnego nadzoru, i znowu nikt znowu za absurdalnie łagodne wyroki wobec wspomnianych ich nie rozliczy, tak jak się rozlicza w wyborach pozostałe dwie władze. To co się dziwić. Hasło 'sądy pod sąd!" nadal aktualne. Wpradzie nie wóda ponoż ale po prostu karygodne szaleństwa na publicznej drodze i co - uniewinnienie tego Froga. Sędzia rgumentował że nikogo nie zabił, no 'szkoda', i nie naraził więcej ludzi niż tam ileś co by można było podciągnąć jako sprowadzenie katastrofy czy jakoś tam. Mandat rozumiem starczy. Noż k... mać nóż się w kieszeni otwiera, taki sędzia na pysk z zawodu powinien wylecieć.
  10. Tak jak wyżej Ci doradzano, nie kombinuj tak z tą linią łańcucha, będziesz zawiedziony jak to będzie działać. Moim zdaniem lepiej kupić jakąś korbę RF np. Turbine i do niej dobrać zębatkę boost dowolnego producenta, jest tego dużo. A co do łańcucha, zwykła Deorka jest nie do pobicia w proporcji cena do jakości/trwałości. Ale ja jestem zdziwiony teraz łańcuchem XT, też cenowo b.dobrze wypadającym, ale jakość/trwałośc nie do pobicia. 2000 km i się kurde nie rozciągnął nic, i to mierząc przyrządem naszego forumowego speca od narzędzi do jego pomiaru. Niegdysiejsze testy chyba z BIKE'a pojazujące też jego super trwałość się potwierdzają.
  11. Każdy bębenek na "pieskach" będzie strzelał, rzadziej czy częściej. Nawet te najdroższe - miałem I9 i też się zdarzało. Da się to wyczuć zakładając kasetę i bardzo powoli nią kręcąc w rękach. W każdym pieskowym wyczujesz że jedna zapadka zaskoczyła a zaraz potem druga, a może trzecia itp. Te strzały to sytuacja gdy druga prawie zazębiła ale przy mocnym depnięciu puszcza. Tylko piasty z "raczetami" nie strzelają z racji konstrukcji i tylo takie warto kupować.
  12. tylko nie zaczynaj tak debaty o zasadności noszenia majtek 😁
  13. Skoro się ludzie chwalą wklejkami z przejechanych trasek, to wklejam swoją i ja ze Straviszona (Tubka nie moja - poglądowo ino ocokaman jak ktoś tematu nie jarzy) 🤪
  14. Ja nie szosa, co najwyżej gravel bocznymi drogami, i w dzień nigdy lampek nie używam. Ale rozumiem golinogi że na szosach używają, że im mocniej migają tym lepiej i bezpieczniej dla nich a w dzień nikogo przecież tak nie oślepią. Nie rozumiem jednak tych co tego nie rozumieją. No i tych idiotycznych przepisów niemieckich, tych że lampka migać nie może. Choć nie wiem czy w dzień jednak może?
  15. Sezon ogórkowy to podrażnijmy jeszcze trochę trolla => wiocha, wiocha, wiocha - ale co? . A co kto tam woli, jedel lubi gruszki drugi pietruszki każdy se dopisze co mu się nie podoba, mnie np wieśniackie SUVy 🤪
  16. Zara, zara. Jak leje albo ma lać to zakładam błotniki, poza górskim trudnym tetenem gdzie się kompletnie nie sprawdzają, jedynie mały sztywny fender na widelcu. Ja piszę o tym, że są jak widać tacy którzy mają straszną sraczkę tylko dlatego, że inni nie jeżdżą z błotnikami. A czemu? Pewnie w dużej mierze dlatego, iż dla wielu, dla mnie też, jeśli to nie jest jakiś typowy mieszczuch czy SUV, to rower z błotnikami wygląda po prostu wieśniacko, czy jak tam kto chce to nazwać. I niektórzy, ci co jeżdżą z błotnikami widać mają z tym problem i szukają usprawiedliwień, tłumaczeń itp. i z jakąś dziwną zaciętością atakują tych co ośmielają się jeździć bez błotników. I tak przez 6 stron temat się ciągnie. O to się mnie rozchodziło. A do gravela na słoty kupiłem sobie właśnie takie oto lekkie ściągalne błotniczki.
  17. nie wiesz widać co ludzie z nudów potrafią robić 😉
  18. 6 stron pitolenia o błotnikach 😉 Mam wrażenie, że to takie szukanie przez tych co jeżdżą z błotnikami usprawiedliwienia bo jednak głupio się czuję bo nie wiem czemu większość jeździ bez i szukam usprawiedliwienia.
  19. ^^^, właśnie, też miałem tak skomentować, patrzę w nieprzeczytane a tu jakiś troll "papu i piciu dajo" => mniam, mniam
  20. Matko, "przeżytek" - ortografia to przeżytek najwyraźniej a poprawiajki są widać głupie jak but, no i po co patrzyć potem co się napisało, i inni też ślepii, i to także w tytule, i admin nie grzmi. I skąd niby wiadomo czy z tyłu odpowiednia przerzutka czy nie, a może jest 9kowa do kasety 8kowej? 1 post - prowokazja jak nic. 💩 😉
  21. A ja doradzę Ci abstrachując od marki - unikaj jak ognia tych karbonowych ram które mają ten poroniony trzeszczący patent PressFit ! Producenci nawet ci markowi wycofują się już na szczęście z tego poronionego patentu.
  22. tak jak już mamy my podatnicy tymi dopłatami wchodzić w d wiadomo komu, to proponuję dopłacać tylko do używanych tak jak w wypadku samochodów 😉
  23. I bardzo dobrze że nikogo nie zmuszasz bo ta wspomniana optyka jest jakaś zezowata. A nawet dobrze, że mało kto posłucha tych Twoich "mądrych" wywodów i sugestii stania jednak z autami w korku ( co za bezsens), i dalej będzie doceniał w mieście jazdę rowerem gdy nie jesteśmy zmuszeni do jazdy autem czy nawet zbiorkomem. Mam 2 auta, ale w mieście właśnie na tym polega zaleta jazdy rowerem, że gdy nie ma ścieżek i trza jechać ulicą, inni muszą stać w korku a ty możesz minąć ich wszystkich prawą, czy jak motocykle czy skutery lewą i mieć w pompce te korki.
  24. tego od wazeliny - Gerharda? 😁
  25. Bo jadąc na Potrójną wpadłem na auto 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...