[Decyzja] przez ktora zaczeliscie jezdzic na rowerze
#61
Napisano 23 wrzesień 2011 - 11:46
Rowery
#62
Napisano 23 wrzesień 2011 - 12:07
Użytkownik brt0555 dnia 25 czerwiec 2011 - 19:06 napisał
Jestem ciekaw co sklonilo kazdego z nas do jazdy na rowerze. Czemu zabraliscie sie za to bardziej profesjonalniej/powazniej?. Czemu nie wybraliscie innego sportu lub środka transportu?
Jestem rowerzystą typowo miejskim, chociaż w weekendy lubię dłuższe wypady poza miasto. Do jazdy rowerem skłania mnie to, że nie trzeba stać w korkach i krązyć nieraz 10-15 min. w poszukiwaniu miejsca do parkowania (wady samochodu), nie trzeba też tkwić ileś minut na przystankach i jechać nieraz z dwoma przesiadkami (wady zbiorkomu). No i kwestia ksoztów podróży - rower jest praktycznie bezkosztowy. Jednym słowem rower w mieście rządzi
Miałem też w swoim życiu fazę fascynacji motoryzacją (ech, pamiętam, jak się jarałem swoim pierwszym samochodem
#63
Napisano 01 listopad 2011 - 19:48
Co mnie skłoniło , no nie wiem , może ciekawość , miałem 3 latka jak jeździłem na 2 kołach .
Rodzice uczyli
#64
Napisano 15 listopad 2011 - 14:15
#65
Napisano 16 styczeń 2012 - 14:19
Rowery
#66
Napisano 17 styczeń 2012 - 20:54
#67
Napisano 17 styczeń 2012 - 21:28
#68
Napisano 17 styczeń 2012 - 22:05
Do tego jeszcze zawsze uwielbiałem odkrywać najbliższe otoczenie - mojej dzielnicy, miasta itp. Robiłem to zwykle pieszo, a dzięki rowerowi ma się ten zasięg dużo, dużo większy i super
#69
Napisano 18 styczeń 2012 - 17:19
Samo tak wyszło - jeżdżę od kiedy miałem... yyyy... dwa lata? chyba...
Nawet pamiętam mój pierwszy rower: na trzech kółkach był, z taczką, czerwony z białymi akcentami
Potem Wigry 3, Jubilat, Orkan (pierwszy z przerzutkami), potem bezfirmowy góral, jeszcze parę górali które sam składałem... i tak to się toczy
#70
Napisano 19 styczeń 2012 - 12:32
Mianowicie, jazdy uczył mnie 14-letni wujek Grzesiek z zacięciem dydaktycznym. Sadzał mnie na rowerze, ustawiał na pagórku, po czym "puszczał" w stronę ogrodzenia (wykonanego z krzewów róży). Moim jedynym zadaniem było wyhamowanie przed krzewami, zresztą było to w moim interesie. Jeśli bym nie wyhamował- wiadomo. Jeśli natomiast wywróciłbym się wcześniej (czy to z nieumiejętności, czy ze strachu), cykl się powtarzał. Musiałem więc z jednej strony jechać aż do końca, z drugiej- skutecznie zahamować. Pamiętam, że w róże wpadłem raz, ale jeździć nauczyłem się błyskawicznie.
Kolejnym rowerem był pelikan przemalowany pędzlem na biało odkupiony od jakiegoś starszego kuzyna za 100 000 zł. Znany już wujek dokonał stosownego tuningu, tj wyrzucił z obydwu kół 1/3 szprych, resztę natomiast pozaginał kombinerkami tak, by były w kształcie błyskawic.
Następny był rower Romet Rodeo z półmetrowym siodłem, potem komunijny góral Irok American Comp (made in Italy). I to od niego zaczęła się moja świadoma jazda.Rower był koszmarnie ciężki (stal hi ten, błotniki, bagażnik), więc kiedy miałem 15 lat, postanowiłem go odchudzić, co rozszerza wiedzę, ambicję i w moim przypadku chęć do jazdy.
#71
Napisano 23 styczeń 2012 - 10:56
Byla jeszcze z motocyklem przed Aspectem ale okazalo sie ze to jednak nie jest to, wiec zostal sprzedany po okolo roku uzytkowania i prob przekonania sie do niego. Niestety lub stety nie udalo sie. Rower wygrał
#72
Napisano 23 styczeń 2012 - 16:10
Był Pelikan, Salto, Wigry 3, potem jakiś komunijny klocek, a w szkole średniej niebieska, miejska damka za 110zł.
A pisząc na temat: odkąd zdałem egzamin na prawo jazdy przesiadłem się na cztery kółka. Jakiś czas temu przestałem grać w piłkę po kontuzji więzadła. No i siedziałem na dupie. Pewnego dnia pomyślałem, że tak dłużej nie mogę. Akurat miałem jakieś oszczędności i kupiłem rower (między innymi dlatego, że rower nadaje się do tego, żeby odbudować mięsień, który zanikł po kontuzji) no i się trochę wkręciłem
#73
Napisano 24 styczeń 2012 - 10:44
#74
Napisano 24 styczeń 2012 - 11:15
Jeszcze wcześniej na mini rowerku jechałem i zaczął cofać we mnie bus. Mnie mama zabrała, a rowerek trafił pod koła. To pewnie tez się odbiło w podświadomości.
#76
Napisano 07 luty 2012 - 21:35
#77
Napisano 30 marzec 2012 - 11:49
Później zaczęło sie technikum i wpadłem w złe towarzystwo, paierosy, alkohol itp ogólnie o rowerze zapomniałem. Całe 4 lata technikum i 5 lat studiów nie jeździłem. W tym czasie okazało się, że mam jakies problemy z serduchem (bradykardia). Oczywiście dalej paliłem szlugi i zacząłem tyć (z 78 kg w krótkim czasie przytyłem na 98 kg). A kiedy przypomniał mi sie rowerek? Przyczynił sie do tego ten filmik: . Przypomnial mi jak to było zapieprzać po lesie i polnych drogach na składaku:) i kupiłem w końcu hexa v2 na wyprzedaży i zacząłem nieśmialo jeździć po ściezkach... rzuciłem też palenie...a było to miesiąc temu, dlatego jestem jeszcze w powijakach jesli chodzi o technikę jazdy itp. Przyjemność natomiast czerpię z każdego nawet 5-cio kilometrowego wyjazdu:) czekają mnie konsultacje z kardiologiem odnośnie tego, na ile moge sobie na rowerze pozwolic - mam nadzieję, że stan mojego zdrowia nie zmusi mnie do odstawienia roweru. Tym bardziej, że ruch (umiarkowany) to zdrowie, co czuje juz teraz:)
pozdrawiam:)
#78
Napisano 30 marzec 2012 - 12:00
#79
Napisano 30 marzec 2012 - 12:07
#80
Napisano 30 marzec 2012 - 14:19
a tak serio, uwielbiam jeździć od zawsze i sadze ze nigdy nie przestane...
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
[koła] składane przez bikestacja.pl |
Koła rowerowe | kainaj |
|
|
|
[Gry] W co grają rowerzyści, jak nie jeżdżą na rowerze? |
NIERowerowe forum na max! | Witcher |
|
|
|
Podpięty [Odchudzanie] Jazda na rowerze a spadek masy ciała
|
Trening rowerowy i zdrowie | Gruby120 |
|
|
|
[Serwis] Rower kupiony przez neta -Poznań |
Rowerowe forum na max! | atmed |
|
|
|
[Decyzja] Ile warty Jest mój rower ? |
Rowerowe forum na max! | SevenStunter |
|
|




Rower

















