Mam prawie wszystko w stali, i chrzanić stal.
Warto kupić dobrą ofertę w alu , z miejscem na szerokie opony znane z MTB z idealną gwarancją wymiany w razie pęknięcia. Dołożyć koła z szerokimi obręczami, mlekiem... i jeździć nie myśleć...wiara w magię stali jest przesadna, a najwiecej czuć w szosówkach z klasycznymi wąziutkimi oponami po 8 atm w każdej. Gravel na mleku, więcej da pracą szerokich opon.... Stal to kaprys, sprzedające się marzenie...w czasach mtb, gdy sięgaliśmy po najlżejsze ramy z aluminium, to one pękały, przy podsiodłówde, na spawach, po dzwonie przy główce albo od sterów, kolejne modele miały inne kominy, wzmocnienia .i wtedy narodził się kult stali, bo niby jest wieczna, co jest trochę stwierdzeniem na wyrost.