Sęk w tym, że taki "kloc" z większym skokiem do nauki jest lepszy, bo wybacza więcej błędów. Jak ktoś jest "naumiany" to nawet na takim fullu ze 120-130mm skoku objedzie trasy ze średnimi hopami czy nawet większymi, ale do nauki to już nie bardzo. Zwłaszcza, że jak się ogarnia mniejsze hopki to przychodzi apetyt na większe.
Tutaj stary filmik z kanału Yuki, kobitka jeździ bardzo dobrze, ale i tak cieszyła się z nowego roweru z większym skokiem, bo, jak to stwierdziła "na więcej pozwala".
A tutaj fajnie tłumaczy, dlaczego pełny 29ner dla niskiej osoby dobry nie jest: