Skocz do zawartości
Maciek764

[smarowanie] Zalety i wady olejów do łańcucha

Rekomendowane odpowiedzi

damianste1

hhehee Ja ostatnio byłem w największym sklepie rowerowy w Łodzi i gościu nie zna takie smaru jak rohloff śmiech na sali a takto ot se kupiłem fl zielonego.nie rozumiem troche w tym opisie "jak chcesz rzadko czyścić napęd , wytrzyj po nasmarowaniu "czyy jakos tak to było . Przecież po każdym smarowaniu byle jakim smarem trzeba wytrzeć nadmiar smaru z łańcucha po nasmarowaniu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
damianste1

Pedros Extra Dry

- wytrzymał 67km

- prawie napędu nie słychać

- mało syfu łapie

- troche syfu łapie

- po 60km cisza

 

Śmieszne to jest!!!!!!

Nie wiem kto to pisał ale mnie to śmieszy.

mało syfu łapie -trochę syfu łapie

-po 60 km cisza czyli co przed 60km jest głośno czy co hehhehe

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Maciek764

Po pierwsze dawno tu nie wchodziłem.

Po drugie, jakbyś myślał, to domyśliłbyś się że łaziłem po topicu i zbierałem opinie, nie generowałem na ich podstawie swoich opinii, dlatego mogą się różnić, z resztą nie musiałeś się domyślać, napisałem o tym...

Po trzecie kupiłem dziś jakiś NAC Oil Power do pił łańcuchowych, bo Vexola nie było i jestem wielce zdziwiony, bo kolor, gęstość i nawet zapach ma identyczny jak FL Cross Country, więc cała ta teoria o specjalistycznych rowerowych olejach wydaje się wątpliwa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
nakamura

Witam. Przetestowałem, a w zasadzie z użyłem butelkę 60(ml) Finish Line Dry (czerwony) - olej teflonowy. Koszt takiego oleju do łańcucha i podzespołów to 16zł. Z racji tego iż trochę (ponad 5 miesięcy) go stosuję, podzielę się moimi spostrzeżeniami. Otóż wydajność całkiem dobra. Olej jak olej, mógłby być bardziej gęsty (ale w końcu to nie smar). Jeździłem w warunkach b.suchych nie długo. W większości mokra nawierzchnia, czasami błoto, piasek. Szosa - idealnie spisuje się w warunkach nie za bardzo extremalnych. Idealny do croos/trekking. Zachwycić może tym iż wycisza układ napędowy naszego roweru. Zdecydowanie rozluźnij niż napiął łańcuch. Odnośnie przyciągania błotka itp. Ma nawyk, aby zbierać co dostanie po drodze. Na szczęście po jego zastosowaniu z łatwością usuniemy po jeździe suchą szmatą brud i inne farfocle. Co do zastosowania polecam - rzadko producent opisuje szczegółowo ten ważny element. Jest napisane gdzie nałożyć i że obficie lecz nic po za tym. Polecam dokładniej niż zwykle wyczyścić część, która za chwile będzie pokryta - naszym olejem. Następnie sprawdźmy ile powinniśmy nałożyć i jaka jest gęstość naszego produktu. Metoda prób i błędów jest najlepsza. Zawsze przecież po chwili możemy oczyścić dany fragment. Przejedźmy się kawałeczek, aby olej (jak to mówi mój znajomy mechanik) zapoznał się z swoim nowym otoczeniem. Najlepiej jak to wiele osób już wcześniej wspomniało odstawić na noc. Gdy rano przyjdziemy musimy koniecznie zetrzeć nad miar (jeśli tak owy pozostał). Uwierzcie jazda będzie o wiele przyjemniejsza po zastosowaniu się do powyższych porad.

 

Pozdrawiam Patryk.

 

Jeszcze co do samaru/oleju do łańcucha może ktoś coś ciekawego polecić oprócz całej linii produktów FL? Oryginalnie rower miałem nasmarowany towotem. Początkowo, aż drżałem jak to się zgra z częściami. Moim zdaniem jest to faworyt jeśli chodzi o konserwacje. Jak już ktoś kiedyś smarował tym albo widział jeżdżony rower po nasmarowaniu towotem to niech napisze - co o nim sądzi. Jedyną wadą jest, że w moim przypadku solidnie ktoś przesadził z ilością, jednak w rozsądnych rozmiarach można ładnie rower do sezonu przygotować. Warto wspomnieć, że przez 2-3 dni łapie dużo nie przyjemnych rzeczy do łańcucha, lecz po kilku dniach jest ok. Lepiej stosować go na szosę i jazdę po lesie, niż błoto i deszcz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Smart

Smarowanie łańcucha towotem czyli smarem stałym jest bez sensu! To tak jakbyś chcąc przesmarować piasty nałożył smar na szprychy ;-) . Łańcuch można skutecznie naoliwić tylko czymś płynnym, co wniknie w rolki(kółeczka) łańcucha. Jedna kropla oleju na każdą rolkę i żadnych towotów ani innych wynalazków na bocznych płytkach łańcucha!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pseudokibic
Witam,

Nie chcę zakładać nowego tematu, więc napiszę tutaj. Gdzie mogę kupić smar VEXOL w Warszawie? Jeździłem po różnych castoramach itp. i nigdzie nie mogę go dostać.

:icon_wink: za odp.

 

W Castoramie mają całą serię olejów do łańcuchów pił mechanicznych, ale akurat Vexolu nie ma. Pytanie do pozostałych użytkowników - czy to musi być Vexol??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pawel1315

VEXOL jest sprawdzony ;) Sam na nim jeżdżę. Jak nie w Castoramie to w OBI. Myślę, że u was też jest :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
damianste1

A ten Valvoline ile kosztuje ???

Może jakieś opinie na temat użytkowania???

I czy czasem on nie jest w sprayu???

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
damianste1

A Takie pytanko gdzie widzieliście najtańszego rohloffa i używał ktoś Valvolina???

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pawel1315

Jaki Valvoline??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gilgamesz

Ja równiez chciałem oddac swój glos na Pro Golda.Wczesniej smarowałem czerwonym FL,ale był on strasznie mało wydajny.Trzeba było smarowac praktycznie co 60-70 km,choc musze przyznac,że łancuch był przyjemnie "miękki" i łapał mało syfu. ProGold starcza na wiele dłużej.Troszke bardziej łapie zanieczyszczenia,ale łatwo sie to zdejmuje szmatka.Napęd jest cichutki.

Smarowałem tez Rohloffem,ale on jeszcze bardziej łapie wszelaki syf podczas jazdy.

Jak bym miał ustawić według mojej oceny trzy najlepsze to wyglądało by tak:

1.ProGold

2.FL czerwony Dry

3.Rohloff

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
damianste1

Valvoline

- nie łapie syfu

- zawiera teflon

- zero odgłosów

- do pił łańcuchowych

- tani

 

Taki Valvoline. Jest taki opis w temacie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
madek

Szybkie pytanie, co kupic do szoski ?

 

-Rohloff

-FL Dry czerwony

 

Czy ktos testował dobrze nowe wynalazki? Zwlaszcza ten "Wet"

 

-FL Ceramic Wax Lube

-FL Ceramic Wet Lube

 

W sumie nie zastanawiałbym sie i brał Rohloffa gdyby nie cena (u mnie w miescie 38 zł za 50ml, przez allegro wyjdzie podobnie).

 

 

Teraz jezdze na FL Cross Country zielonym, i o ile w góralu jest ok to w szosie przeszkadza mi ten ciągle zasyfiony łańcuch...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zbrozin

Ja na suche warunki osobiście polecam Shimano PTFE Lube, który jest do kupienia chyba od tego roku. Przy obecnie suchej pogodzie przejechać na nim +/- 150 km to tak jak na czerwonym FL zrobić max. 50 km (bo na tyle mi starczał czerwony FL). Konsystencja smaru to coś pomiędzy zielonym, a czerwonym FL - nie jest zbyt gęsty, ale też nie płynny jak woda. Za opakowanie 100ml tego wynalazku zapłaciłem 19,99 pln. W ofercie jest również wersja WET na mokre warunki, ale jego działanie sprawdzę dopiero za parę tygodni.

Poglądowe foto na smar PTFE:

http://www.ukbikestore.co.uk/product/29/ws...ube-100-ml.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
damianste1

Ej a używał ktoś Valvolina????

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
smeagul
Czy ktos testował dobrze nowe wynalazki? Zwlaszcza ten "Wet"

 

-FL Ceramic Wax Lube

-FL Ceramic Wet Lube

 

Osobiście używam FL Ceramic Wet Lube od tego sezonu (XC). Wcześniej korzystałem z dobrodziejstw FL Teflon Plus (czerwony) jednak jego trwałość pozostawia wiele do życzenia (max 70km). Myślałem nad FL zielonym, ale natrafiłem na ceramiczny i postanowiłem spróbować.

 

Co do FL Ceramic Wet Lube - gęsty, łatwa aplikacja i przede wszystkim trwały. W warunkach suchych i lekko wilgotnych łańcuch bezszelestnie chodzi do ok 120km, jednak spokojnie obejdzie się bez smarowania do 200-250. W warunkach deszczowo-górskich (w tym ulewa) po 50km praktycznie go nie było, no ale który olej wytrzyma 3h deszczu i błota?

 

W kwestii brudu. Ja nakładam po kropli na ogniwo i po nocy lekko wycieram łańcuch bawełnianą szmatką. Czystość utrzymuje się na zadowalającym poziomie, choć trzeba przyznać - łatwo łapie brud. Wszak nie miałem okazji przetestować go w skrajnie suchych warunkach i przy dużym zapyleniu, ale nie wrócę już do czerwonego FL, tego stosuję już wyłącznie do manetek, sworzni, etc. :thumbsup:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sztywnyjakszosowka

śmiech mnie bierze normalnie.Piszecie o jakiś 150 km że smar sie trzyma , kierwa to jest woda nie smar !Niektórzy to rowery widzieli ale na wystawie i to w markecie .Przeczytaj temat PROSZĘ

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
damianste1
śmiech mnie bierze normalnie.Piszecie o jakiś 150 km że smar sie trzyma , kierwa to jest woda nie smar !Niektórzy to rowery widzieli ale na wystawie i to w markecie .Przeczytaj temat PROSZĘ

 

Żal co ty piszesz??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zbrozin
śmiech mnie bierze normalnie.Piszecie o jakiś 150 km że smar sie trzyma , kierwa to jest woda nie smar !Niektórzy to rowery widzieli ale na wystawie i to w markecie .Przeczytaj temat PROSZĘ

 

To widocznie w tym samym markecie, gdzie oglądałeś te rowery na wystawie musieli Ci wcisnąć wodę zamiast oliwki do łańcucha. Najpierw polej napęd wodą, przejedź się kawałek, a później w końcu kup smar i zobacz - może odczujesz jakąś choćby drobną różnicę. Poza tym specu, zastanów się czego używają Kolarze w zawodowym peletonie - myślę że tego samego co kupuje większość z nas... i jakoś nie widziałem, żeby ktoś łańcuch po drodze smarował bo mu "woda" na słońcu wyparowała, to samo dotyczy zwykłych użytkowników rowerów, gdzie np. mi podczas wyjazdu nie widzi się zabierać ze sobą butelki oliwki, tylko szukam środka na którym jestem w stanie przejechać jak największy dystans i wrócić z powrotem, nie zakłócając niczyjego spokoju poprzez skrzypiący napęd.

 

Sorry za OT

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bts

Don't feed a troll.

 

Dopisze swoją opinie nt Pedros Ice Wax:

- po 50 km napęd jest głośny

- smarowanie po każdej wycieczce, jak ktoś lubi ciszę

- nie łapie brudu

- może ciut gęściejszy od czerwonego FL.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Maciek764

Nie popadajmy w paranoję, nie musi to być Vexol, ja kupiłem pierwszy lepszy i jest identyczny jak FL CC, stronę wcześniej o nim pisałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×