Skocz do zawartości

[smar] Rohloff


Rekomendowane odpowiedzi

Ja mam 100 ml Rohloffa na wymianę za 120 ml zielonego Finish Line.

 

Rohloff mi się nie spodobał - to jest chyba smar bardziej do tych co lubią bawić się w dokładne czyszczenie łańcuchów, bo przy brudnym łańcuchu widzę że ma straszne problemy aby wniknąć w głąb łańcucha - jest zbyt gęsty.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
  • 2 tygodnie później...
  • 4 tygodnie później...

czytam i nie wierze ...........

ja kupiłem rohloffa miesiąc temu i szlak mnie trafia ............

 

po każdej jeździe zbiera tyle syfu że łopatą muszę zdrapywać........

nie wiem o co chodzi wszyscy chwalą.......a ja najchętniej bym go wypieprzył...

miałem finish line do suchego podłoża i było spoko - wiadomo trochę się zbierało - ale nie codziennie wywalałem kilo syfu

 

właśnie idę skrobać:-((((((((((((

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lukaszs moge Ci zrobic zdjecia w jakim stanie sa moje zlote lancuchy....

zawsze zlote!!!! :icon_wink:

cos musisz robic nie tak, moj naped zawsze czysty i lsniacy i nasmarowany co najwazniejsze no moze nie az tak jak ten blysk hehehe

 

Podstawa to dobre wyczyszczenie napedu (bardzo dobre) lancuch wysuszony, mala kropla na ogniwo, zostawisz na noc, szmatka w ruch i to dobrze i powinno byc ok, po pierwszej jezdzie przetrzyj jeszcze raz szmatka i rezultat powinien byc, nie wspomne ze po kazdej niemal jezdzie czyszcze kasete i zebatki korby - duzo pomaga

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie najbardziej denerwuje syf na kółkach od przerzutek .........

łańcuch to wiadomo że się brudzi ale też nie powinien az tak mocno.

ja również czyszczę kasetę i koronki z przodu raz lub dwa w tygodniu czyli co druga jazdę mniej więcej.

najpierw pryskam odtłuszczaczem , kilka razy przejadę szczotką - czekam chwilę - płuczę

do łańcucha mam maszynę - wlewam i tam odtłuszczacz i kręcę aż jest czysty - płuczę

 

potem jeżeli zdąży wyschnąć to wale Rohloffa - jak nie to następnego dnia.

z finishem robiłem to samo i było ok.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też miałem tak na początku, później po prostu po każdej jeździe przecierałem wszystko szmatą - kasetę, łańcuch, zębatki, kółeczka...

Znacznie pomogło, ale i tak trochę się zbiera syfu wew. ogniw łańcucha, ale nie za to w takim stopniu aby brudzić resztę napędu.

 

Według mnie trzeba metodą prób i błędów znaleźć ilość smaru jaką trzeba dawać na każde ogniwo oraz pilnować łańcucha ze szmatą w ręku, aby co za dużo smaru z niego na zewnątrz nie uciekło :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za pierwszym razem zrobiłem tak jak radzili na forum, wyczyścić, przesmarować i później nad ranem potraktować szmatą.

Wkurzyłem się jak sporo syfu ujrzałem na łańcuchu, ale postanowiłem jeszcze powalczyć i bardziej go pilnować szmatą i dawkowaniem. Wreszcie nie będę wywalał oleju za ponad 20 zeta <_<

Nie jest to takie proste z początku - w moim przypadku :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...