marvelo Napisano 23 godziny temu Napisano 23 godziny temu (edytowane) Kanał "Konfitura", prowadzony przez Maksyma Szewczuka (sam autor wymienia swoje nazwisko na filmach, więc je podaję) od dawna budzi kontrowersje, ale to co wrzucił w swoim ostatnim filmie moim zdaniem zahacza już o misternie zaplanowaną prowokację (włącznie z samym nagraniem), mającą na celu wykreowanie kolizji auta z pieszym. "Konfitura" działa już w zorganizowanej grupie, stosując manipulację psychologiczną, odwracanie uwagi kierowcy, świadome ustawianie się w martwej strefie tak, by uzyskać materiał obciążający kierowcę. Nawet sposób montażu nagrania specjalnie pomija pewne ważne fragmenty, by wprowadzić widza w błąd. Same zeznania "łysego" (czyli pomocnika "Konfitury") też nie są zgodne z prawdą. Myślę, że paragraf już by się na to znalazł. Mam nadzieję, że "Konfitura" sam wpadnie w końcu we własne sidła i zostanie ukąszony przez prawo, którego niby tak usilnie stara się bronić. Chodzi o tą sytuację z Fiatem Punto. Nie wiem, gdzie ten samochód ma światło cofania (czy w lampie zespolonej i w której), ale ucięcie nagrania tuż przed cofaniem wiele mówi o intencjach nagrywających. Zresztą, samo wrzucenie wstecznego biegu jest zwykle doskonale słyszalne dla kogoś, kto stoi obok samochodu. Widać wyraźnie, że "łysy" świadomie zwleka do ostatniej chwili, wręcz dociskając kolano do zderzaka. Sami oceńcie: Dołączam krótki wyciąg z przepisów (przy pomocy AI): Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym: Zasada ostrożności (Art. 3): Każdy uczestnik ruchu jest obowiązany do zachowania ostrożności, a nawet szczególnej ostrożności, oraz do unikania wszelkich działań, które mogłyby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa. Zasada ograniczonego zaufania (Art. 4): Widząc, że kierowca cofa po chodniku (co do zasady jest to zabronione, chyba że zachowano szczególne środki ostrożności i nie utrudnia to ruchu pieszym), pieszy ma prawo liczyć na jego zgodne z przepisami zachowanie, chyba że okoliczności wskazują na coś innego. Widząc jadący na niego samochód, pieszy musi podjąć działania obronne (np. usunąć się z drogi), aby uniknąć wypadku. Jeśli pieszy świadomie prowokuje potrącenie, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami: Współwina lub wyłączna wina (Prawo cywilne): Przy dochodzeniu odszkodowania z OC kierowcy, ubezpieczyciel lub sąd zastosuje Art. 362 Kodeksu cywilnego (przyczynienie się poszkodowanego). Jeśli pieszy działał z premedytacją, odszkodowanie może zostać obniżone do zera, a pieszy może zostać uznany za wyłącznie winnego spowodowania szkody. Odpowiedzialność za wykroczenie: Pieszy może zostać ukarany mandatem za m.in. spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym (Art. 86 Kodeksu wykroczeń) lub tamowanie/utrudnianie ruchu. Odpowiedzialność karna: W skrajnych przypadkach celowe doprowadzenie do zderzenia w celu wymuszenia odszkodowania lub zaszkodzenia kierowcy może być traktowane jako oszustwo lub próba wyłudzenia. Podsumowując – kierowca cofający po chodniku popełnia błąd i odpowiada za bezpieczeństwo manewru, ale pieszy nie ma prawa używać swojego ciała jako fizycznej blokady, ignorując niebezpieczeństwo. Prawidłowym zachowaniem jest zejście z drogi, a ewentualne wykroczenie kierowcy należy zgłosić Policji, np. nagrywając zdarzenie telefonem. Edytowane 23 godziny temu przez marvelo 2 Cytuj
bashey_pl Napisano 22 godziny temu Napisano 22 godziny temu Niech przestaną jeździć po chodnikach a odpowiednie służby niech egzekwują prawo. Bez tego Konfitura nie miałby racji bytu. Tyle. 5 Cytuj
Jaco80 Napisano 20 godzin temu Napisano 20 godzin temu (edytowane) Pieszy ma pierwszeństwo na chodniku i może sobie na nim stać gdzie chce. A auto nie ma prawa jeździć po chodniku. Policjant też ma takie zdanie nt jazdy autem po chodniku i tego kto ma pierwszeństwo... Edytowane 20 godzin temu przez Jaco80 4 Cytuj
vincek Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu Za dawnych czasów pisało się na forach "Nie karmić..." Nie pamiętam tylko kogo... 3 Cytuj
Tyfon79 Napisano 8 godzin temu Napisano 8 godzin temu Ani prywatnie ani 10 lat w pracy a okazji miałem tysiące nie jechałem czy stałem całym autem na chodniku. Za to powinny być srogie mandaty. Natomiast czym innym jest za to mandat a czym innym prowokowanie i celowe robienie ludziom dodatkowego kłopotu. Ale to są w całości ludki o lewackich konotacjach więc dziwi mnie zdziwienie. Kiedyś starszy człowiek zrobił żle, nie rzucał się, był z też starszą żoną i zaczął wycofywać. ORMO widząc, że zaraz uszkodzi sobie auto nic nie zrobił a nawet szyderczo się zachowywał. Drugi podobny ORMO-wiec, szarpie klamki a nawet wchodzi do samochodów. I teraz nie chce mi się szukać interwencji policji w USA gdzie gość za takie coś prawie został aresztowany. Temat prosty; nie jesteś funkcjonariuszem by bawić się w szeryfa. Masz nas wezwać, dać namiary i tu się twoja rola kończy. Ktokolwiek w aucie nie ma żadnych obowiązków wobec ciebie, nie musi się tłumaczyć ani w ogóle zamienić nawet pół zdania. Żadnego łapania za klamki auta, blokowania by ktoś nie odszedł czy odjechał. Żadnego celowego wchodzenia pod koła i robienie debila z policji jakoby nie wiedziała a co chodzi bo to nie jest przypadkowy przechodzień. Tak się to powinno odbywać w państwie o wysokiej kulturze prawnej a nie dzikim kraju w tej kwestii jak u nas. Interwencja wraz z przeglądnięciem kamer trwała max pół godziny. Cała reszta poszła do sądu tylko tam sądy działają piorunem. Jojczenie, że interwencja trwa godziny mnie rozczuliła do łez. Ludki, które zrobiły sobie żródło utrzymania z takich akcji, knując, planując tracąc całe dnie i tak dalej mają pretensje o czas interwencji... Informacyjnie panie marvelo policja co do zasady nie chce zajmować się takimi bzdetami co z resztą ORMO samo przyznaje. Szansa, że nawet jak zrobisz fotkę i wyślesz skończy się skutecznym mandatem jest nikła. Jedyną opcją w wielu przypadkach bo to też zależy od kumatego operatora 112 jest wymuszenie miedzy innymi potrącenia. Wtedy przyjadą ale tu cudowna kwestia czyli faktycznie przeciągają interwencję. Za to z mojej strony gigantyczne brawa dla policji bo skutecznie zniechęca to innych mniej "znanych" ORMO-wców. Normalni ludzie raczej nie mają pół dnia na tracenie czasu na takie zabawy i drugie pół na papierkologię. Tą drugą kwestię w tym przypadku jak na filmie załatwia zapewne jakaś kancelaria prawnicza. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.