Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Cześć szukam roweru do około 7000 zł dla kobiety o wzroście 168cm. Znalazłem parę rowerów, CORRATEC E-Power MTC 12S, WINORA Tria N8, LAPIERRE E-Explorer 7.6 Microshift i R-RAYMON CrossRay E 6.0 9S M350, pierwsze trzy są na silniku boscha, ostatni Raymon na Yamaha. Który z nich będzie najsensowniejszy? Może jest jakiś lepszy wybór? Przyszła riderka będzie jeździć mniej więcej trasy po 15/20 km max, trasa będzie głównie asfaltową, z podjazdami.

Edytowane przez fslk
Było coś nie tak z czcionką
Napisano (edytowane)

@chudzinki podejrzewam, że wszystkie te maszyny są z CR:

CORRATEC E-Power MTC 12S,  https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-corratec-e-power-mtc-12s-pd48946/?srsltid=AfmBOor3nxIQfcUjLCwiSs9xoQkPCnEUs921OV7CEZkablkKZvG20qDb

WINORA Tria N8,  https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-winora-tria-n8-pd49937/?srsltid=AfmBOooRoIZuun2pvjGEuyBCRJM0TCIOdfOvk19ZNa25Xob7WgLRlLWe

LAPIERRE E-Explorer 7.6 Microshift https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-lapierre-e-explorer-7-6-microshift-pd52545/?srsltid=AfmBOoqylTFMYq-Dw3q-gPuJ6xFow2zlcO9AgOytrcOIF2MvCFtabur1

R-RAYMON CrossRay E 6.0 9S M350 https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-r-raymon-crossray-e-6-0-9s-m350-pd36321/?srsltid=AfmBOorFKBaKxBr4lmpneBuhcV5Va-Q2XHBuw67IEG3nhoV9tY-2yY-V

 

@fslk Chyba chcesz zrobić krzywdę tej kobiecie... 168 cm wzrostu, wiek przed emeryturą, a Ty proponujesz jakieś monstra nawet po 26-27 kg z silnikami nawet po 85-100 Nm momentu obrotowego, któryś nawet z napędem 1x12... i to tylko po to, żeby przejechać się głównie po asfalcie  - jak piszesz - 15-20 km max (pewnie gdzieś do sklepu, na działkę czy podobnie). Do takich zastosowań i dla takiej użytkowniczki, to się kupuje prosty rower z lekkim wspomaganiem i co najważniejsze niską jak na e-bike'a wagą 15-16 kg. W tym samym CR masz Winorę e-Flitzer https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-winora-e-flitzer-pd34004/?v_Id=233277 która waży 16-17 kg, jest prosta, a mimo wszystko posiada wszystko, co trzeba i na takie trasy będzie idealna. Co więcej w wersji Deore 1x10 jest teraz nawet tańsza niż dotychczas, bo kosztuje 3499 (jest też wersja na 1x10 Cues 500 zł droższa) - co ma tę zaletę, że nawet jak za jakiś czas użytkowniczka naprawdę poczuje potrzebę zmiany roweru, to strata będzie mniejsza, bo w Twoim budżecie możesz kupić 2 takie Winory.

Jedynym mankamentem e-Flitzera może być brak wersji z obniżoną ramą, co zważywszy na użytkowniczkę może być przyjemnym udogodnieniem. Niestety CR nigdy nie oferowało takiego modelu  - nie wiem nawet czy Winora miała taką wersję - ale to w sumie nie ma znaczenia, bo nikt poza CR nie ma tych Flitzerów w tak dobrej cenie. Więc jeśli obniżona rama to must have., pomyśl o rowerze np. w stylu https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-winora-iride-pure-x10-pd49943/?v_Id=267214  On ma słabszy (za to lżejszy) silnik SX, nie ma konwencjonalnego amortyzatora (ma wynalazek w postaci sprężynowanego widelca, co w sumie jest chyba jego największym minusem i byłoby jeszcze lepiej, gdyby miał zwykły sztywny widelec), pełne wyposażenie, a przy tym wszystkim waży mniej niż te monstrualne suvy. CR podaje wagę 23 kg dla rozmiaru 17,5" high. Pewnie rozmiar mniejszy i mid-step waży mniej.

Edytowane przez HSM
  • +1 pomógł 1
Napisano

Dokładnie jak pisze @HSM. Ja bym jeszcze dorzucił coś jak https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-tunturi-egravel-ep6-pd52231/?v_Id=270517 .

Na wycieczki 20km nie trzeba ani baterii 800Wh ani silnika 85NM.  300-500Wh i 50-60Nm starczy. A jak użytkowniczka nie jest kulturystką to doceni lżejszy rower.

Jakie są możliwości przechowywania? To ważny aspekt - czy trzeba wprowadzać po schodach, czy to garaż? Czy jest prąd w miejscu przechowywania (jak nie, to preferowana wyjmowana bateria, podobnie gdy miejsce przechowywania ma skrajne temperatury). 

Moja żona jest 3 lata przed emeryturą - na takie trasy preferuje lekki rower bez prądu (realnie na trasy do 120km taki preferuje, jeśli to niziny). Z kolei jej siostra (starsza) już na nizinach przesiadła się na elektryka (takiego) i narzeka na masę - na wprowadzanie do domu po 7 schodkach, na ładowania na bagażnik na haku. Rower niby fajnie, że kompletny (błotniki, światła) a praktycznie ani na mokro ani po ciemku nie jeździ.

Warunkiem posiadania cięższego elektryka jest miejsce postojowe w garażu, z którego da się wyjechać.

Napisano

Niestety poza tą Winorą e- flitzer i karbonowymi e- gravelami elektryki muszą ważyć - i poniżej dwudziestu paru kilo nic nie znajdziesz, należy być zadowolonym jak będzie ponieważ 30. Z tego co było zaproponowane to na pewno nie Corratec - po co 12 rzędów do tych celów. Najbardziej według mnie nadaje się Winora z powodu budowy ramy ( proponowanie e- flizera w wersji męskiej osobie 168 cm przed emeryturą też jest próbą zrobienia krzywdy chyba że jest to osoba super wysportowana ale raczej ktoś taki nie szuka elektryka by jeździć 15 - 20 km) . Jeśli możesz trochę nagiąć budżet to proponuję Winorę I-Ride Pure r5f z Centrum Rowerowego - niestety nie jest to rama low-step więc zastanów się nad tym co będzie za kilka lat, my po kilku latach zmieniliśmy z ramy damskiej ( Liv Amiti E+) na low-step tylko moja żona ma 153cm. Idealny byłby Simplon Chenoa 365:w ze względu na niską ramę, realną wagę ok 21 kg ( sporo producentów podaje wagę...bez baterii) i całkiem spory potencjał odchudzania ( zdjęcie blokady tylnego koła, wymianawidelca ważącego pod 3 kg, zmiana napędu na mniejszy) ale to niestety nie ten budżet - trzeba wydać na starcie 12 tyś

Napisano

O!!! właśnie - https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-winora-iride-pure-r5f-pd49942/?v_Id=267205 to jest hit - bez smarowania łańcucha, prawie bez ustawiania przerzutki, amortyzacja, właściwy silnik. Jest nawet droper, co bardzo ułatwia wsiadanie i zsiadanie. Tylko cena... Choć elektryka mojej żony tu nie polecam, to pochwalę się, że waży on poniżej 19kg. Co do ramy - zainteresowana sama musi określić, czy przełoży nogę przez ramę męską, obniżoną czy super-niską. 

Napisano (edytowane)

@Wojcio Nawet nie wiedziałem, że są takie cuda jak ten Tunturi  (co za marka...!) - tzn. pakowanie silników do każdego typu roweru, to OK, ogarniam, bo przecież teraz elektryka dźwignią sprzedaży, ale że doszliśmy do poziomu, gdzie tajemnicze Tunturi skorzysta z prawilnego eStepsa (albo innego Boscha), a biegi będzie zmieniało Di2, to nie przypuszczałem. Bardziej spodziewałem się dalekowschodniego no name. Bo przecież jeszcze z 10 lat temu to Di2 było zarezerwowane dla najdroższych, najbardziej wypasionych rowerów... Tak wiem, że to Cues, ale mimo wszystko.

Tak swoją drogą to ten rower gwałci moje poczucie estetyki 😞 Grubą wykrzywioną przy główce dolną rurę jakoś bym jeszcze zniósł, bo ten patent producenci (nie tylko elektryków) wypuszczają na światło dzienne nie od dziś..., ale ten kształt rury podsiodłowej, to wypala oczy... 🙂

@PiotrWie Nie mogę cytować elementów ostatniego wpisu w wątku, więc pozwolisz, że wyróżnię Twój tekst i moje odpowiedzi w nieco "oldskulowy" sposób.

Niestety poza tą Winorą e- flitzer i karbonowymi e- gravelami elektryki muszą ważyć - i poniżej dwudziestu paru kilo nic nie znajdziesz, należy być zadowolonym jak będzie ponieważ 30.

Właśnie z tym stwierdzeniem (że elektryki muszą ważyć) głęboko nie mogę się zgodzić. To, że rynek jest zalany masywnymi rowerami, to nie jest powód, żeby akceptować taki stan rzeczy. Powiedziałbym, że SUVizacja oferty rowerowej jest tak samo patologiczna jak SUVizacja rynku samochodowego. Efekt jest taki, że jeśli nawet masz bardzo sprecyzowane potrzeby, które spełni bardzo prosty i lekko wspomagany rower, to masz trudności ze znalezieniem takiego w sklepie. Trzeba o tym głośno mówić, bo to niestety jest rodzaj zaklętego kręgu, gdzie klienci - może nieświadomi możliwości i sposobów realizacji ich potrzeb - nie pytają o takie rowery, a sprzedawcy - może przyzwyczajeni do modelu "góral" dobry dla każdego - utrzymują magazyny wypełnione tylko jednym typem roweru dla szarego Kowalskiego (ciężkim e-SUVem). 

A przecież do zastosowania, o którym pisze @fslk, aż prosi się o rower nieprzesadzony w żadnym aspekcie (ani wspomagania, ani baterii, ani ilości szpeju na pokładzie), a przez to lekki i użyteczny. Na innych rynkach rowerowych zrozumieli to jakiś czas temu. Powiem więcej, tam na początku tego typu rowery były wręcz produktem premium, z najwyższej półki cenowej. Zobacz Deskino albo Schindelhauer. Przecież obiektywnie rzecz biorąc, porównując je z mainstreamem - czyli napakowanym mocarnym silnikiem z wielką baterią, milionem biegów i wielkim uginaczem z przodu, do oferują one bardzo "mało roweru w rowerze" za wręcz absurdalne kwoty. A mimo wszystko się sprzedają, bo choć nie są karbonowe, to dalej lekkie i przyjemne, a niektóre z nich po prostu ładne. Teraz, jak się dobrze poszuka, to podobne rowery producenci oferują już nawet w średniej półce cenowej. Niestety nie u nas. Z chęcią bym kupił takiego Rose snake Plus na dojazdy do pracy, kiedy nie chce mi się wysilać - wspomaganie, pasek, błotniki, oświetlenie, mini bagażnik i to wszystko nieco ponad 15 kg. Dlatego ucieszył mnie ten Flitzer, bo jest zbudowany pod bardzo podobne rowerowe potrzeby, a nie jest jednocześnie rowerem premium, więc nie płacisz "podatku od luksusu". Tym bardziej, że jest w sumie w śmiesznych pieniądzach, jak na kompletny rower ze wspomaganiem, od europejskiego producenta, z polskiego sklepu.

Więc nie, nie należy być zadowolonym, że rower ze wspomaganiem waży poniżej 30 kg. Trzeba wymagać więcej...

proponowanie e- flizera w wersji męskiej osobie 168 cm przed emeryturą też jest próbą zrobienia krzywdy chyba że jest to osoba super wysportowana ale raczej ktoś taki nie szuka elektryka by jeździć 15 - 20 km)

Nie wiem, czy zauważyłeś, że w następnym akapicie brak niskiego przekroku wyraźnie ująłem jako wadę tego e-Flitzera. Zakładam, że to może być problem, choć z drugiej strony nic nie wiemy i aktywności przyszłej użytkowniczki, nawet o tym, czy w ogóle teraz jeździ na rowerze, a jeśli tak, to na jakim. Natomiast przykład Flitzera pojawił się tam nie bez powodu. Myślałem, że to jest w miarę czytelne - jako właśnie przykład. Bo w sumie nie wiem, czy ktoś, kto zarejestrował się na forum i w pierwszym poście pyta o rower, ma doświadczenie i rozeznanie w ofercie rowerów. Zdziwiłbyś się jak wielu "zwykłych" ludzi, nawet jeśli tylko chcą jeździć do pracy asfaltowym DDR te 5 km w jedną stronę, na start zakłada, że rower (a więc i elektryk) musi mieć mieć amortyzator z przodu, dużo "biegów", wielkie, klockowate opony) i potem idzie do sklepu i tam pokazuje się im właśnie takie monstra, które ciężko nawet samemu unieść na schodach,

Idealny byłby Simplon Chenoa 365:w ze względu na niską ramę, realną wagę ok 21 kg ( sporo producentów podaje wagę...bez baterii) i całkiem spory potencjał odchudzania ( zdjęcie blokady tylnego koła, wymianawidelca ważącego pod 3 kg, zmiana napędu na mniejszy) ale to niestety nie ten budżet - trzeba wydać na starcie 12 tyś

Doposażenie lub "downgrading" roweru, żeby lepiej wypełniał stawiane mu zadania, to jest nasz - zakręconych w rowery ludzi. Kowalski ma prawo oczekiwać, że jednak w sklepie znajdzie coś, co wypełni te oczekiwania - jak nie w 120% ani nawet w 100% to chociaż w 80-90%. Zresztą wymiana sporej ilości rzeczy w nowym rowerze (kupionym np. dla mamy, ciotki, kogokolwiek z rodziny, żeby sobie na tę działkę, do sklepu pojechała) nawet dla Ciebie, czy mnie będzie jednak trochę upierdliwa (logistyczno-organizacyjnie i też finansowo), a co dopiero dla kogoś, kto chciał po prostu rower do użytkowania. 

Tak więc powtórzę się raz jeszcze - mamy prawo wymagać od producentów i sprzedawców więcej...

Edytowane przez HSM
Napisano
2 godziny temu, HSM napisał:

@chudzinki podejrzewam, że wszystkie te maszyny są z CR:

CORRATEC E-Power MTC 12S,  https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-corratec-e-power-mtc-12s-pd48946/?srsltid=AfmBOor3nxIQfcUjLCwiSs9xoQkPCnEUs921OV7CEZkablkKZvG20qDb

WINORA Tria N8,  https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-winora-tria-n8-pd49937/?srsltid=AfmBOooRoIZuun2pvjGEuyBCRJM0TCIOdfOvk19ZNa25Xob7WgLRlLWe

LAPIERRE E-Explorer 7.6 Microshift https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-lapierre-e-explorer-7-6-microshift-pd52545/?srsltid=AfmBOoqylTFMYq-Dw3q-gPuJ6xFow2zlcO9AgOytrcOIF2MvCFtabur1

R-RAYMON CrossRay E 6.0 9S M350 https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-r-raymon-crossray-e-6-0-9s-m350-pd36321/?srsltid=AfmBOorFKBaKxBr4lmpneBuhcV5Va-Q2XHBuw67IEG3nhoV9tY-2yY-V

 

@fslk Chyba chcesz zrobić krzywdę tej kobiecie... 168 cm wzrostu, wiek przed emeryturą, a Ty proponujesz jakieś monstra nawet po 26-27 kg z silnikami nawet po 85-100 Nm momentu obrotowego, któryś nawet z napędem 1x12... i to tylko po to, żeby przejechać się głównie po asfalcie  - jak piszesz - 15-20 km max (pewnie gdzieś do sklepu, na działkę czy podobnie). Do takich zastosowań i dla takiej użytkowniczki, to się kupuje prosty rower z lekkim wspomaganiem i co najważniejsze niską jak na e-bike'a wagą 15-16 kg. W tym samym CR masz Winorę e-Flitzer https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-winora-e-flitzer-pd34004/?v_Id=233277 która waży 16-17 kg, jest prosta, a mimo wszystko posiada wszystko, co trzeba i na takie trasy będzie idealna. Co więcej w wersji Deore 1x10 jest teraz nawet tańsza niż dotychczas, bo kosztuje 3499 (jest też wersja na 1x10 Cues 500 zł droższa) - co ma tę zaletę, że nawet jak za jakiś czas użytkowniczka naprawdę poczuje potrzebę zmiany roweru, to strata będzie mniejsza, bo w Twoim budżecie możesz kupić 2 takie Winory.

Jedynym mankamentem e-Flitzera może być brak wersji z obniżoną ramą, co zważywszy na użytkowniczkę może być przyjemnym udogodnieniem. Niestety CR nigdy nie oferowało takiego modelu  - nie wiem nawet czy Winora miała taką wersję - ale to w sumie nie ma znaczenia, bo nikt poza CR nie ma tych Flitzerów w tak dobrej cenie. Więc jeśli obniżona rama to must have., pomyśl o rowerze np. w stylu https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-winora-iride-pure-x10-pd49943/?v_Id=267214  On ma słabszy (za to lżejszy) silnik SX, nie ma konwencjonalnego amortyzatora (ma wynalazek w postaci sprężynowanego widelca, co w sumie jest chyba jego największym minusem i byłoby jeszcze lepiej, gdyby miał zwykły sztywny widelec), pełne wyposażenie, a przy tym wszystkim waży mniej niż te monstrualne suvy. CR podaje wagę 23 kg dla rozmiaru 17,5" high. Pewnie rozmiar mniejszy i mid-step waży mniej.

Dlatego wolałem się zapytać i nie zrobić takiej głupoty ;) rower będzie przechowywany w garażu, a jeśli chodzi o ramę jednak lepiej byłoby jakby była jak najniższa, bo jednak to duże udogodnienie. Faktycznie ta Winora wydaje się dosyć fajna, ale tak z ciekawości nie lepiej szukać czegoś z przednim amortyzatorem? 

Napisano

W tym budżecie amortyzator będzie tylko mało efektywnym uginaczem i jego głównym zadaniem będzie zwiększanie wagi roweru. Na asfalt, a nawet na jakąś ścieżkę czy kawałek polnej drogi nie jest on niezbędny.

Napisano
20 minut temu, fslk napisał:

Faktycznie ta Winora wydaje się dosyć fajna, ale tak z ciekawości nie lepiej szukać czegoś z przednim amortyzatorem? 

"iRide Pure X10 wyposażono w widelec Winora Feathershock o skoku 30 mm. To jeden z nielicznych e-bików miejskich z amortyzacją, która podnosi komfort podczas jazdy. Redukuje niewielkie wstrząsy powstające na nierównościach, odciążając ręce i kręgosłup."

Napisano (edytowane)

Nie używam elektryka, więc trudno mi dzielić się doświadczeniem, ale chyba obydwaj koledzy @Wojcio @PiotrWie korzystają, więc może podpowiedzą.

Generalnie, niestety każdego elektryka traktuj nie jako po prostu rower (coś na lata, coś czym będą mogły jeździć Twoje wnuki, jak się wkręcą w "retro rzeczy"), ale jako po trochu elektronikę. Może nie jak telefon, który wymienisz po roku czy dwóch, ale mimo wszystko kupujesz to z myślą, że nadejdzie ta chwila, w której użyteczność przedmiotu jest poniżej oczekiwań i czas na wymianę. Dlatego też korzystanie z systemu, z którym stoi jakiś europejski/japoński producent, to szansa, że mimo wszystko da się kupić nową baterię za kilka lat.

Myślę, że degradacja jest nieunikniona, ale w normalnym użytkowaniu aż tak jej nie odczujesz, a moment, w którym jednak zaczniesz odczuwać, może się nawet zbiec z momentem, kiedy poczujesz po prostu chęć zmiany całego roweru.

Innym , podobnym aspektem - choć mało dyskutowanym  - jest trwałość samych silników (nawet od Shimano i Boscha). Znów, przysłowiowy Kowalski użytkując rower bez zacięcia raczej tego nie odczuje. Za to ludzie, którym elektryk zastąpił np. samochód i tyrają go codziennie zima za zimą, niestety dochodzą do momentu, gdzie by trzeba ten silnik wymienić (bo one nie są ani specjalnie szczelne, ani niezniszczalne) i okazuje się, że to nie jest już suport za kilkadziesiąt złotych do kupienia z dowolnym sklepie, ale jednak poważna naprawa, czasem nawet niewykonalna...

Edytowane przez HSM
Napisano
10 minut temu, chudzinki napisał:

"iRide Pure X10 wyposażono w widelec Winora Feathershock o skoku 30 mm. To jeden z nielicznych e-bików miejskich z amortyzacją, która podnosi komfort podczas jazdy. Redukuje niewielkie wstrząsy powstające na nierównościach, odciążając ręce i kręgosłup."

Faktycznie, fajna sprawa. Dzięki za pomoc i rady. Zdecyduje się na tą winorę, mam nadzieję że się sprawdzi :) serdecznie pozdrawiam 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...