Davy Napisano 3 Lutego 2024 Napisano 3 Lutego 2024 Witam Posiadam budżetowy rower rekreacyjny z decathlonu roxkrider st520. Kupiony 4 lata temu a intensywnie uzytkowany przez ostatni rok. Dojezdzam nim do prqxy robiac dziennie 25 km. W rowerze już parę rzeczy wymieniałem bo zaczeła się sypać. Ale dobierałem cześci raczej z tej samej polki cenowej xo byly wczesniej. Tu moje pytanie. Czy jest sens pod wzgledem ekonomicznym taki rower ulepszyć tj np kupić lepszy amortyzator na widelcu, lepszy napęd z innymi przełożeniami i przerzutkami może lepsze koła czy hamulce ? Tak żeby podnieść jakośx roweru o ten jeden stopień czy jest to w zasadzie niemożliwe albo możliwe ale tanjej wyjdzie po prostu zakup innego roweru o ten 1 stopień lepszego ? Jestem ciekaw jak to wyglada w praktyce ?
Mod Team KrissDeValnor Napisano 3 Lutego 2024 Mod Team Napisano 3 Lutego 2024 Na dojazdy chyba nie ma większego sensu pakować znacznie lepszych części. Dla funu/widzimisię/chęci posiadania oczywiście można, a nawet trzeba - to u nieuleczalnie chorych na rowerową cyklozę, ale trzeba przy tym pamiętać, że eksploatacja będzie droższa. No i jak już kupować nowy rower, to przynajmniej o 2 oczka lepszy, żeby frajda była jeszcze większa
zekker Napisano 4 Lutego 2024 Napisano 4 Lutego 2024 Jest sens wpakować takie, które nie wymagają co chwila regulacji. Jeżeli jazda przez cały rok, także zimą w chlapę, to takie odporniejsze na korozję, co często też oznacza lepszy sprzęt (ale bez przesady, zupełnie odpornych nie ma i szkoda ładować części z najwyższej półki). Kolega w pracy miał 520 i co i raz narzekał, że musi poprawiać przerzutki, podkręcać klocki w hamulcach. Pozbył się i kupił nieco lepszy innej marki. Na razie nie marudzi ale zimą nie jeździ Jeżeli trzeba lub jest chęć wymiany prawie wszystkiego poza ramą, to raczej lepiej kupić nowy, a ten opchnąć za kilka większych stówek.
Wojcio Napisano 4 Lutego 2024 Napisano 4 Lutego 2024 Jak właśnie przeanalizowałem koszt upgrade mojego mieszczucha i już szukam innego roweru. Szczególnie, że w starym pewnych rzeczy nie przeskoczę np. nie zamontuję tarcz, rama też nie lekka. Wymienić na lepsze warto jakieś pojedyncze, wyraźnie wadliwe części, ale duża rewolucja to już nie.
zekker Napisano 5 Lutego 2024 Napisano 5 Lutego 2024 To nadal zależy co się chce wymienić i na co. Np. obecnie chcę zamontować Alfine 11, wydam coś w okolicach 2000-2500zł, niedawno wymieniałem amortyzator i hamulce, poszło w okolicach 1500zł, w kolejce czeka wymiana ramy, więc kolejne 1500-2000zł. Razem wyjdzie 5000-6000zł, nie kupię za tyle nowego z Alfine 11, z tak dobrym amortyzatorem (o ile jakikolwiek będzie), z tak dobrym oświetleniem, zwłaszcza że docelowo chcę mieć pasek zamiast łańcucha.
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.