Skocz do zawartości
Bolek74

Prośba o poradę: rower do codziennych dojazdów i czegoś więcej (cena do 15000)

Rekomendowane odpowiedzi

Bolek74

Jako, że to mój pierwszy post – witam Wszystkich, wybaczcie, że się tu rozpiszę, ale może się to przyda do udzielenia porady.

Mieszkam w pagórkowatym terenie, do pracy dojeżdżam dolinami wzdłuż rzek – 22 km (różnica wzniesień pomijalna), bądź tzw. „skrótem”: 20 km, lasy, ścieżki i w zależności od wariantu, jakieś 500 metrów podjazdów.

Nie potrzebuję bagażnika, nie chcę gravela (nie sprawdzi się w skrócie i generalnie, nie moja bajka).

Nie musi być to full – w zasadzie wolałbym dobre HT.

Ja: 182 cm, 75 kg.

 

Obecnie używam dwóch rowerów:

Gianta Anthem X z pełną amortyzacją 100mm – lubię, świetny na jazdę skrótem i generalnie na wypadu do lasu. Do dłuższej jazdy asfaltem… też ok., ale bywa, że boli – jego geometria jest nieco XC-owata (nawet po moich małych modyfikacjach).

Drugi rower to jakiś no-name z przednim amorem od santoura; ciężki kloc a ’la trekking, za to bardzo wygodny, z masą światełek, błotników, nóżką i całą resztą – świetny na niepogodę i jazdę po płaskim. Oba rowery mają już swoje lata i wiele niepoliczonych tysięcy przebiegu.

Jest też 3 rower, elektryk EcoBike. To dopiero czołg, 27,5 kg z całym osprzętem, odblokowany do 45. Używam w 2 celach: jak nie mam siły ruszyć tyłka z domu i już się biorę za klucze od samochodu… wówczas no mercy i ładuje się na elektryka. Paradoksalnie, wspomagania niemal nie używam – wiem, że mam i mogę – to wystarczy :-) Inny cel, to katowanie się na nim przez kilka tygodni bez wspomagania, po to, żeby później wrócić na Gianta i poczuć jak to jest, jak się na rowerze „lata”.

Czego teraz chcę: czegoś w stylu all-in-one w dobrym wydaniu.

Nie mam dużego doświadczenia w testowaniu rowerów, próbowałem zeszłej jesieni Cube Reaction C:62 SLT – spodobał mi się. Nie kupiłem i w sumie żałuję. Obecnie wszystko wyprzedane. Myślę o kupnie wersji 2021 za parę miesięcy, jednak może jest coś, czego nie wiem, jakiś lepszy rower dla mnie, albo cos z tym Cubem nie tak? Nigdy na Cubach nie jeździłem, poza tą jedną przejażdżką…

Jeśli macie jakieś podpowiedzi – z góry dziękuję!

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Podobna zawartość

    • w81
      Przez w81
      Witam wszystkich mam małe pytanie. Mianowicie przymierzam się do zakupu roweru typy full chodzi tu o rower Specilized FSRxc  Comp 2010 rozmiar ramy L 18,5". Do tej pory jeździłem na Treku 4500 również w rozmiarze L 21"  aczkolwiek L z Trek-a jest trochę większa i tu moje pytanie czy ten spec będzie na mnie dobry. Co prawda w wymiarach nie ma jakiejś większej różnicy choć jestem świadomy ,że spec ma całkiem inną geometrie ramy , znaczna różnicy jest tylko w tylnym trójkącie ramy ale to chyba na korzyść speca. Dodam ,że mój wzrost to 192cm i 90kg
       
      specyfikacja ramy Trek-a
      http://www.ssc.pl/trek2010/geo-4943.html
       
      a tu rama Speca
      https://specialized.com/pl/pl/bike-archive/2010/fsrxc/fsrxccomp/22816
       
      poniżej wymiary ramy trek i speca zmierzone na żywca.


    • zix
      Przez zix
      Cześć,
      Dostałem informację, że moja tylna obręcz jest do wymiany.
      Najprostszym wyjściem byłoby kupienie identycznej, jednak… Nie ma ich w sprzedaży…
      Mój rower to:
      http://www.bikekatalog.pl/2010/rowery/1061/Merida.Crossway.TFS.800-V/
      (obręcze: Merida TFS-700 Black)
       
      I tu mam prośbę o wszelką pomoc, ponieważ nie znam się na osprzęcie.
      Co wybrać? Na co zwracać uwagę? Czy warto dopłacać do wyższych modeli? Rozumiem, że nie będzie problemu z tym, że będę miał 2 różne obręcze?
       
      Jeżdżę:
      - ok. 90% miasto (asfalt, chodniki, krawężniki itp.), najczęściej z jakąś sakwą (kilka kilo)
      - ok. 10% lekki teren
      - miesięcznie ok 400/500 km
      - moja waga to ok 80 kg
      - budżet: brak ustalonego…
      Do zestawu przydałaby się jeszcze jakaś opona… Je też wymienia się parami? Pomożecie i w tym temacie?
    • adis
      Przez adis
      Witam,
      Po głębokim przeanalizowaniu swoich potrzeb stwierdziłem, że najlepszym wyborem dla mnie będzie rower trekkingowy. Ważę 93 kg i mam 182 cm wzrostu. Rozpoczął się czas wyprzedaży, więc chciałbym teraz dokonać zakupu. Będę go wykorzystywał na dojazdy do pracy (6 km) oraz rodzinne wycieczki weekendowe (musi mieć możliwość montażu fotelika dla dziecka). Chciałbym wydać nie więcej, niż 2000 zł.
      Wybrałem 3 propozycje i chcę Was prosić o opinię.
       
      Merida Freeway 9300
      http://www.rowerymerida.pl/produkt985/freeway-9300-rower-merida.html
       
      Unibike Voyager GTS
      http://www.unibike.pl/voyagergts.php
       
      Kross Trans Alp 2014 (w modelu 2015 jakoś nie podoba mi się geometria ramy).
      http://www.pmbike.pl/rower-trekkingowy-kross-trans-alp-2014
       
      Czy któryś polecacie szczególnie, albo wręcz odradzacie? Póki co, siedziałem na tej Meridzie i było całkiem wygodnie, do pozostałych jeszcze się nie przymierzałem. Jakby patrzeć na osprzęt, to wygrywa Kross (chociaż słyszałem, że występują problemy z przednim amortyzatorem), ale np. Unibike daje 5 lat gwarancji na ramę. Ewentualnie może coś jeszcze innego? 
       
       
    • michal883
      Przez michal883
      Witam wszystich na forum.
      W te święta będe budował e-bike, potrzebuję dobry rower pod bazę i nie wiem jaki wybrać.
       
      Rower to raczej góral, bo będę jeździł w każdych warunkach i w różnym terenie, bardziej przez drogi leśne gruntowe niż po asfaltach. Jakieś zjazdy po górskich szlakach na wakacje na pewno planuje Rower ma służyc na duże przebiegi po 50km dziennie.
       
      Głównie zależy mi na
      1) dobrym amortyzatorze z przodu (bo będzie tarcza),
      2) solidnej ramie,
      3) dobrych (wytrzymałych) kołach
      4) HAMULCACH TARCZOWYCH.
      Myślę, że osprzęt jest na drugim miejscu, gdyż będzie odciążony przez silnik. Budżet na używany rower to max 700zł Przy założeniu, że rower będzie kosztował 700zł powinienem się w 2000zł zamknąć, no trzeba jeszcze 100zł zostawić bo używany rower na pewno będzie wymagał jakiegś wkładu regulacji itp.
       
      Myślę, że jakiś rozsądny w tej cenie rower to jedynie z licytacji allegro można zgarnąć, dlatego powklejam kilka licytacji i powiedzcie który warto brać i za jaką cenę. Będę bardzo wdzieczny.
       
      HMMM jako pierwszy dam ten:
      http://allegro.pl/show_item.php?item=4844929984
      Fajny hamulec hydrauliczny hayes nine, dość dobre porównywalne podobno z avid, rama jak rama, alivio do jazdy chyba starczy, koła stożkowe... co myślicie?
       

      A teraz takie dopełnienie:
      Rower będzie miał silnik (piastę elektryczną tylną) 350W 36v przekładniowy z wolnobiegiem bezszczotkowy (less stell)
      Akumulatory niestety tanie i ciężkie żelowe 12v 18AH x 3szt = 18KG silnik 3KG, wszystko zamontowane z tył, aku na bagażniku Dojdą jeszcze nowe manetki z czujnikami stopu odłączające silnik podczas hamwania, czujnik pas, manetka, Kontrolety rozładowania akumulatorów, sterownik światło przód i tył, amortyzowana sztyca, aby odciążyć trochę felgę tylną i poprawić komfort jazdy. Akumulatory żelowe przy odpowiednim ładowaniu bardzo łądnie trzymają, realnie 2000 cykli to nie problem przy ładowaniu każdego akumulatora oddzielnie z mikroprocesorowym regulatorem prądu ładowania i napięcia. Jeżeli ktoś ładuje je szeregowo, to nie ma się co dziwić, że po roku są do kosza. 18 starczą na min. 30km bez pedałowania, więc jak je trochę wspomogę, te 50km powinny wytrzymać na jednym ładowaniu.
      Cały rower w raz ze mną będize ważył między 120-140KG, myślę, że hamulec tarczowy to podstawa 1) z powodu na skuteczność hamowania masa 140kg to już jest wyzwanie 2) z powodu na wagę i wieczne rozcentrowywanie się tylnego koła, pod wpływem masy niestety vki nie zdadzą egzaminu. Na hamulcach tarczowych niestety się nie znam, wiem, że miałem tektro 160mm hydraulika i miałem z nimi straszne problemy po pół roku poleciały uszczelki tłoczków w zaciskach sikał płyn, zrobiłem to dałem kupę kase w serwisie i zaraz poleciały klamki i założyłem mechaniczne avid na te tarcze, siła hamowania trochę spadła, ale nie było jakiś większych problemów, jedynie trzeba było zainwestować w pancerz i porządna linkę później przełożyłem linkę hamulcową w raz z klamką od skutera i było wyśmienicie nic się z nim nie działo, do czasu aż rower nie zniknął spod szkoły. Własnie dlatego nie chcę wydawać więcej niż te 2000, bo będę bał się jeździć tym rowerem i gdziekolwiek go zostawić.
       
       
    • Gość gość
      Przez Gość gość
      Poradźcie panowie. 
      Chcę kupić swój pierwszy rower MTB.
       
      Rowerem miałbym jeździć po leśnych drogach, pagórkach, szutrach itp. Chciałbym żeby rower też miał zacięcie XC,  czasem objawia mi się „syndrom pirata drogowego” . Obecnie nie planuję jakiejś jego rozbudowy, ale coś czuję że to okłamstwo ...na pewno  byłoby to bardzo powoli i rozłożone w czasie.
      Miałem już kupować  Kellysa Thorxa 10 (2014)za 3699, udało mi się wytargować gratis na ok 250zł. Ale ostatnio rozmawiałem z kolegą który lubi się "wspinać" po szlakach, a rower swój powoli rozbudowywuje. Nie wykluczone że razem będziemy jeżdzić. No i zacząłem się zastanawiać.
       
      Zwróciłem uwagę  również Scotta Scale 960 (2014) na promocji jest bodajże za 3599.
      Teraz pytanie co kupić, Thorxa 10 (z przyzwoitym osprzętem XT, z nie wiadomą ramą, koła 27,5 z koniecznością wymiany linek i pancerzy na dzień dobry, oraz piast)  Opinii na temat thorxa za dużo w necie nie ma poza tym że jest to świetny stosunek ceny do tego co oferuje.
      Czy Scale’a 960 ( ma ciekawą ramę, koła 29, osprzęt wydaje mi się uboższy niż w kellysie, marka jest rozpoznawana i ma dobrą opinię).
       
      Co wsiąść ?
×