Skocz do zawartości
tdm

[rower poziomy] wady/zalety, wyprawy?

Rekomendowane odpowiedzi

tdm

jakiśczas temu trafiłem na temat rowerów poziomych. Obecnie używam MTB29" i w sumie nie mam do niego zastrzeżeń, jak na tradycyjny rower to najbardziej udana konstrukcja jaką ujeżdżałem, ale... może istnieją jeszcze fajniejsze metody przemieszczania się na 2 kołach? 

Niestety nie mam możliwości pojeździć poziomką a ktoś z Was na pewno miał jakiś  kontakt z tymi rowerami - dlatego chciałem zapytać o wady i zalety takiego roweru pod kątem dłuższych wyjazdów rowerowych (w tym wielodniowych wypraw) plus trochę jazdy po mieście i szutrach. Chodzi mi o dwukołowe poziomki, efektywniejsze w pedałowaniu i możliwe do przewiezienia np. w PKP czy w aucie. Raczej skłaniam się ku gotowym, fabrycznym modelom, np. czeski Azub Max (2x26"): httpp://www.azub.eu/360/max/max.html niż jakimś samoróbkom, ale będę wdzięczny za wszelkie porady dotyczące jakiegokolwiek sprzętu tego typu. Znacie inne modele warte uwagi pod tym kątem?

Ponoć poziomki są wygodniejsze, trochę szybsze i dzięki temu pozwalają pokonywać dłuższe dystanse...?

Edytowane przez tdm

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gawel76
15 minut temu, WaGiant napisał:

Policz ile będzie kosztowała wymiana łańcucha ..... 

 

Do tego całe wiadro benzyny i butelka oleju 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tdm

czytałem ten artykuł, choć tam bardziej ogólniki opisy różnych typów rowerów poziomych, niż doświadczenia użytkownika-praktyka.  Ale takie zdanie jak w podsumowaniu: "Kiedy warto ? Jeżeli szukasz nieporównywalnego z niczym innym komfortu jazdy (idealne na długie dojazdy i do turystyki) lub szybkości - rower poziomy zdecydowanie jest dla ciebie."  - tylko zachęcają żeby zainteresować się bliżej tematem rowerów poziomych. Właśnie dlatego mój post na forum 

A może jest tu jakiś właściciel poziomki z płn. Wielkopolski i okolic, który zechciałby pokazać mi swój rower poziomy i podzielić się wrażeniami z użytkowania?

Edytowane przez tdm

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
twojastara

Serwus,

Parę lat temu zajawiłem się mocno na poziom. Znalazłem okazyjny w przyzwoitej cenie (zwykle jest tak, że jak coś chcesz kupić to akurat dostępność słaba i vice versa) i nabyłem, wyobrażając sobie jakie to długie dystanse nie będę "trzaskał". Tymczasem po paru jazdach wyszło szydło z worka:

-Nie da się na takim rowerze nic wypić w trakcie jazdy, a po posiłku trzeba chwilę odpocząć. Niby głupie, ale wkurzające: pedałując w pozycji pół-leżącej ściskasz ciało w ten sposób, że zawartość przełyku i żołądka się zwyczajnie cofa...

-Rower poziomy jest bardzo czuły na ruchy ciała, więc niestety odpada obracanie się za siebie, czy oglądanie widoków. Cały czas trzeba być czujnym, trzymać ster w prawidłowej pozycji i najlepiej używać lusterek... (myślę że z tego powodu ludzie często wybierają trajki zamiast jednośladu)

-Amortyzacja - Mój poziom miał niestety amortyzację sprężynową, tył działał całkiem ok, choć czasem katapultował i bujał nerwowo, niestety dobór przedniego widelca to dramat (wybór słaby no i ceny), a to na nim opiera się ogromna część wagi roweru/jeźdźca. Do czego zmierzam. Stare i tanie rozwiązania będą działały słabo i frustrująco, nowoczesne shock-i są drogie i wymagają odpowiedniej konserwacji, a jeśli pójdziesz w całość sztywną, to wszystkie drgania i uderzenia bierzesz na plecy - średnio przyjemne. Jest też niebezpieczeństwo dobicia przedniej gumy.

-Pozycja - zależy od konstrukcji poziomki, ale pewne problemy są ogólne i dotyczą niemal każdego modelu. Jeśli nie ma odpowiedniego zagłówka, to całkiem szybko zaczyna boleć szyja (jest wciąż napięta od trzymania głowy w dziwnej pozycji). Druga sprawa to drętwiejące ręce; Jeśli ster znajduje się z przodu, zwykle ręce wiszą w powietrzu i odpływa z nich krew - średnio przyjemne (dodatkowo szybko marzną); Ustawienie odpowiedniej długości masztu (zarazem tego jak bardzo ma się zginać noga podczas pedałowania) też nie należy do prostych, jeśli masz lekkie skrzywienie kręgosłupa, albo koślawo pedałujesz - będzie Ci zawsze niewygodnie.

-Wcale to takie szybkie nie jest. Niestety rower poziomy jest dosyć ciężki. Bardzo mocno to czuć w naszej pofalowanej jak twarz 100-latka małopolsce. Rozkład masy ciała powoduje, że na podjazdach idzie się za*ć, no chyba że masz wspomaganie elektryczne... Płaskich odcinków niestety u nas jak na lekarstwo. Dodatkowo jeśli rower jest na obu małych kółkach (przeważnie 20tki), to będzie słabo trzymał pęd także na prostych odcinkach (podobnie jak składaki).

-Modyfikacje, optymalizacje. Zmienianie prostych elementów takich jak napęd, kokpit czy hamulce rodzi wiele problemów. Dużą część rozwiązań trzeba wymyślać samemu ;( Przeszedłem przez takie etapy jak: zmiana kokpitu z górnego na dolny (części jak na lekarstwo), dopasowanie manetek i klamek, dorabianie zagłówka, montaż oświetlenia, napęd z lżejszymi biegami itd. Zawsze była jakaś "zagwozdka". Większość elementów trzeba dorabiać albo ściągać z Holandii.

Podsumowując - zanim kupisz, poszukaj w necie wypożyczalni poziomów albo wejdź na http://forum.poziome.pl/ i poszukaj kogoś ze swojej okolicy, kto pozwoli Ci się "karnąć". POWODZENIA!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tdm

w międzyczasie udało mi się przejechać poziomami, takimi zwykłymi na kołach 20przód/26tył. Jechało się dosyć fajnie, choć to był tylko kawałek. Ale co innego krótka rundka a co innego jak ktoś miał taki rower i jeździł dłużej.

Wielkie dzięki za Twój wpis, a jaki rower miałeś (marka, model, może jakaś fotka)? Jeśli coś Ci się jeszcze przypomni odnośnie wad i zalet pisz śmiało, mało kto ma takie doświadczenie w tym temacie.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
twojastara

To była z tego co pamiętam Optima Dolphin, oba koła 20", widelec rst sprężynowy, napęd 3x7 w piaście (dual-drive), hamowanie na v-kach; kokpit przerobiłem na dolny; waga koło 20kg.

polecam się, pzdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tdm

koła 2x20" to raczej rower z tych najmniejszych, widziałem że zaawansowani poziomkowcy wybierają raczej 2x26" i ja bardziej o czymś takim pisałem, no ale wtedy przedni widelec jest zwykle sztywny, o ile nie jest się bardzo wysokim bikerem. Ale pewnie część z tych uwag będzie również i tutaj pasować...

Z kiepską dostępnością części i modyfikacjami ... coś w tym jest, ja zwróciłem uwagę na dość powszechny problem z prowadzeniem łańcucha (osłonki w formie rurek mogą stawiać opory). 

Czyli co ... czy Twoim zdaniem brak poziomkom większych zalet, wartych przesiadki?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
twojastara

Jedyna zaleta jaka przychodzi mi na myśl to oryginalność - ludzie się obracają, machają, wypytują itd. ale to samo mam jak jeżdżę na moich składakach;)

Dodatkowe wady to:

-problem przechowywania, poziomka była równie długa co mój tandem (a tandem chociaż łatwo powiesić na haku i mieści się do auta)

-bardzo słabo jeździ się zimą, bo inaczej się pocisz (właściwie leżysz na przesiąkniętej potem gąbce), ale owiewa Ci przód i marzniesz (chyba że masz owiewkę/szybkę), do tego taki rower bardzo łatwo wpada w poślizg i jest moim zdaniem mniej bezpieczny niż rower z tradycyjną pozycją.

 

 

A mogę zapytać czy coś jest nie tak z twoim obecnym rowerem, że chcesz zmienić? Siodło gniecie, niewygodnie? Nie dajesz rady pokonywać takich długich dystansów jakbyś chciał? Chciałbyś jeździć szybciej? inne?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tdm

u mnie wszystko ok, wydaje mi się że mtb29 to bardzo udana i uniwersalna konstrukcja jak na tradycyjny rower. Ale... w wielu wypowiedziach osoby używające rowerów poziomych bardzo pozytywnie się o nich wypowiadają, np. tak jak w tym artykule powyżej. Czasami podają też jakieś niesamowite zasięgi, 200-300km i wysoki komfort nawet przy takich dystansach. O ich wadach mało się mówi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
twojastara

Najmocniej rozpowszechnione są takie rowery w Holandii, Belgii, Niemczech czy Austrii. Infrastruktura inna (porządne , wydzielone szlaki dla rowerów), płasko, sporo fajnych "autostrad" rowerowych poprowadzonych wzdłuż rzek.  

Inna jeszcze sprawa - taki pojazd różni się w jeździe od roweru, nie jest mały i poręczny, nie można go za bardzo wrzucić do autobusu/pociągu/samochodu, do dojeżdżania do pracy jest też średnio wygodny - słabo zwrotny, niepraktyczny w parkowaniu (nie ma nawet o co go zapiąć do stojaka;)

A jak ktoś coś wyznaje, to będzie bronił do upadłego, tak to już jest. Może faktycznie w płaskiej części kraju jest inaczej, ale z drugiej strony jazda tym pod wiatr jest jeszcze gorsza niż pod górę ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tdm

hmm, zwrotność na pewno gorsza, ale wymiary?  Z ciekawości porównałem rozstaw kół tradycyjnego roweru z ramą 19" z rozstawem modeli Nazca Pioneer/Rainbow Lyra i jest podobnie, różnice +/-3cm. W poziomym wystaje jedynie z 15-20cm korby przed przednie koło. Być może mówiłeś o długachnych LWB, te faktycznie są wielkie, ale o nich tu nie rozmawiamy. Tylko krókie, jak ten Dolphin co miałeś.

 

Teraz, twojastara napisał:

jazda tym pod wiatr jest jeszcze gorsza niż pod górę ...

możesz rozwinąć ten wątek? wydawało mi się, że skoro na poziomym człowiek porusza się w pozycji półleżącej to taki pojazd stawia mniejsze opory. Czyli wiatr powinien przeszkadzać mniej niż normalnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Katrina

Wykopuję taki temat, sprzed dwóch lat prawie bo są tu zawarte pewne informacje, które niekoniecznie muszą być prawdziwe a na pewno mogą wprowadzać w błąd.
Zatem po kolei... @tdm
@twojastara
Nie będę Cie cytowała, po kole w podpunktach się odniosę do tego co napisałeś, mam nadzieję że to przeczytasz mimo iż minęły już 2 lata :)

1. Przyzwoita cena. Rower poziomy jest w zasadzie w Polsce szyty na miarę, robiony na zamówienie w związku z czym wykonywany jest ręcznie a nie przez jakieś chińskie roboty - czyli kosztuje zdecydowanie więcej. Niestety.

2. Nie da się pić ani jeść? To ja nei wiem jakim cudem dzisiaj normalnie piłam i jadłam jadąc... Może mi się zdawało? ;)
I nie, nie miałąm nic ściśniętego i nie zmieniałam pozycji na rowerze podczas wykonywania tych czynności. No dobrze - podczas szukania koszyka na bidon za oparciem fotelika musiałam go namacać bo jest za moją głową ;)
Dodam że nie miałam problemu z jedzeniam na żadnym ze wszystkich rowerów poziomych jakie dosiadałam i dosiadam.

3. Rower poziomy NIE JEST czuły na ruchy ciała. To jest niestety kwestia przyzwyczajenia, nauki jeżdżenia i ruszania się na rowerze, opanowania wszystkich jego reakcji. Zauważ że przesiadałeś się z pionowca którego doskonale znałeś a poziomki nie. Sama nauka jazdy po prostej to jedno, ale dochodzą jeszcze inne zachowania, które też trzeba wykryć, poznać i opanować.

4. Jeśli był to rower z przednim kołem 20" to masz albo kiepski wybór widelcy amortyzowanych albo zmieniasz konstrukcję roweru lub cały rower na wyższy i masz widelec np 26". Dobić przednią oponę możesz też na pionowcu więc to taki średni argument.

5. Pozycja - nie wiem jaki masz rower, jaką masz szyję ale nie pisz tego tak głośno bo moja szyja zaczyna się zastanawiać właśnie czy ma mnie zacząć boleć podczas jazdy czy nie ;) A tak poważniej - są wyjścia:
- zmienić pozycję fotelika
- wytrenować mięśnie szyi
- zamontować zagłówek (u mnie się sprawdzało nawet samo podparcie karku)
Drętwiejące ręce? No to już jest no... Bajka. Mijanie się z prawdą. Nie wiem jak do tego doszedłeś. Czyzby pozycja na chomika ze źle dobraną pozycją kierownicy? To się da poprawić - ale tzreba chcieć.
Jeśli ster jest z przodu - ale jaki ster? Kierownica? Górna na chomiczka czy U-bar? Ani na jednej ani na drugiej nie miałam tego typu problemów. W mieście polecałabym ASS na chomika, na dłuższe trasy i poza miasto U-bar.
Długość masztu? Chyba bomu. Czyli odległości do suportu. Wykonuje się podobnie jak an rowerze pionowym czyli dotykasz piętą pedałów i troszeczkę uginasz nogę w kolanie - wtedy masz prawidłowo ustawioną odległość. Na poziomce 1cm bardzo duzo znaczy i bez cierpliwości się nie obejdzie.

6. Szybkość - to jest szybkie. Ale niestety tak jak w przypadku roweru pionowego musisz się nauczyć na tym jeździć i Twoje mięśnie również muszą zmienić styl pracy. Na poziomce działają mięśnie inne i w innej pozycji niż na rowerze pionowym. To nie jest tak, że przesiadasz się z kolarki pionowej na poziomego velomobila i kręcisz do 130 km/h po 5 minutach. To są setki i tysiące kilometrów. Prawie od nowa. O ile masz wydolność tlenową.

7. Małe koła - zmień rower na wyższy, na 26/27/28. Modeli i marek jest do wyboru do koloru. Napisz na pw to podam namiary na Kolegę, który zrobił niebieskiego dla mnie :)

8. Modyfikacje? Podziękuj UCI. To dzięki tej organizacji rowery poziome są rzadkością na drogach a tym bardziej w sklepach. Ale jak się poszuka to się znajduje i źródło części i osobę która coś dorobi, dospawa, przerobi, przemaluje, albo zrobi nowy rower od początku  :D

9. Pocenie się - zamiast gąbki używaj Ventisita.

10. Przechowywanie i wożenie - swoje poziomki normalnie wsadzam bez rozmontowywania do samochodu kombi (KIA Cee'd) i normalnie jeździ. Nie wystaje też poza obręb samochodu kiedy jedzie na bagażbniku na haku. Długość bardzo podobna do kolarki.

11. Kierowcy traktują w zdecydowanej wiekszości rower poziomy jak UFO i omijają z daleka. Już chociażby dlatego te rowery są bezpieczniejsze.
Miałam już co najmniej kilka wypadków na poziomce. Przykładowy najlepszy - zakręt przy 30 i nagle okazuje się, że jadę po oleju, tylne koło łapie poślizg, wywalam się na lewą stronę. Straty? Żadnych. No żeby chociaż coś pękło, żebym miała zadrapanie albo co. Ale nic. To jest własnie zaleta małej wysokości. Nadto w razie czołowego zderzenia, impet nie idzie od razu na głowę ale wpierw na bom, suport i ewentualnie nogi. Nie ma złej pogody na rower - są tylko źle ubrani rowerzyści ;)

12. Nie są małe i poręczne? Może chcesz zdjęcie złożonego roweru poziomego? jeden z moich składa się jak składak, jak Pelikan :)

13. Są zwrotne, są praktyczne. Zawsze jest za co chwycić bo możliwości jest bardzo dużo. Ja swoje chwytałam i z zębatkę i za ramę i za kierownicę. Dodatkowo te rowery tak się rzucają w oczy, że mało kto je kradnie. osobiście mogę swój rower zostawić nieprzypięty pod sklepem i wiem że jak wrócę to dalej będzie tam stał. Poziomka pilnuje się sama.

14. Jazda pod wiatr jeszcze gorsza? Mam wrażenie że @twojastara nie jeździłeś za duzo na tych rowerach, góra miesiąc. Pojeździj z pół roku, cały sezon to będziesz wiedział i czuł więcej. Rozwiniesz sobie mięśnie, górki i wiatr przestaną być problemem. Tak samo jak na rowerze pionowym.

@tdm - wbrew pozorom te rury tekałenowe (hydrauliczne) nie sprawiają dużych problemów i nie tworzą wielkich oporów.


 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×