Skocz do zawartości

[amortyzator]Słaba kultura pracy oraz zapewnienia dystrybutora wobec uszczelek


Rekomendowane odpowiedzi

Siema.

 

 

Założyłem uszczelki z rowerowy.com Na zdjęciu były 4 uszczelki oraz gąbka olejowa. Uszczelki przyszły bez gąbki. W sklepie internetowym rowerowy.com powiedziano że takie otrzymują od dystrybutora. Zadzwoniłem więc do dystrybucji marzocha i powiedziano mi to samo " Wycofano gąbki ponieważ nie jest to potrzebne w otwartych kapielach " Jednak miejsce na nie zostało. Przeserwisowalem amora wlewajac motorexa 7.5w i amarujac uczelki motorexem grase 2000. Działał całkiem poprawnie. Jadac do pracy przez pola nazbieral się kurz ,a właściwie przylepil do górnych goleni tak że nawet ugięcie które oczywiście stało się twarde, nie spowodowalo wypchniecia syfu w górę goleni. Czy to wina braku gabek ? Na You Tubie także widziałem - serwis marzocha gdzie serwisant wyjmowal gąbki i nie wykładał z powrotem wyjaśniając. Może slaba kultura jest z temperatury ? O 5-6 rano jakieś 10' było. Może z przyczyny smary na uszczelkach który jest dość lepki - mniej więcej jak ten w suportach HII Shimano.

 

Co myślicie. Kupić te gąbki filcowo olejowe Od Activi do duro luxa ?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Mod Team

 

 

Jadac do pracy przez pola nazbieral się kurz ,a właściwie przylepil do górnych goleni tak że nawet ugięcie które oczywiście stało się twarde, nie spowodowalo wypchniecia syfu w górę goleni. Czy to wina braku gabek ?

Gąbeczki służą do  nakładania cieniutkiego filmu olejowego głównie w amorkach z zamkniętymi tłumikami i w otwartej kąpieli nie są konieczne. 

 

 

Może z przyczyny smary na uszczelkach który jest dość lepki - mniej więcej jak ten w suportach HII Shimano.

Tu bym upatrywał przyczyny.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten smar nadaje się do amortyzatorów tak samo jak olej rzepakowy do silnika.

Odnośnie gąbek to dzięki nim znacznie mniej syfu dostaje się też do środka (odkłada się w gąbkach). Na kulturę pracy wpływ taki, że wspomniany film olejowy zmniejsza tarcie wywołane przez samą uszczelkę przeciwkurzową.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Ten smar nadaje się do amortyzatorów tak samo jak olej rzepakowy do silnika.

Sugerowałem się opinią ludzi będących na emtb.pl

 

 

Na kulturę pracy wpływ taki, że wspomniany film olejowy zmniejsza tarcie wywołane przez samą uszczelkę przeciwkurzową.
 

To jaki był cel producenta aby wycofać te gąbeczki z produkcji.

 

Zresztą jeszcze dziś przesmaruję wazeliną i się przekonam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na zewnątrz na golenie nic nie stosuj bo każda maź czy ciecz sprzyja przylepianiu się kurzu i piachu. Od spodu na kurzówki zapodaj wymienionego slick kicka albo sram butter. Gąbki wycofali bo może zbyt trwała anoda na goleniach była i trzeba było trochę skrócić żywot (a przy okazji koszty produkcji). Olej 7,5W IMHO do kąpieli zbyt mało lepki. "Gąbki" filcowe są nic nie warte.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Mod Team

 

 

Gąbki wycofali bo może zbyt trwała anoda na goleniach była i trzeba było trochę skrócić żywot (a przy okazji koszty produkcji).
 

Naprawdę musisz pisać takie bzdury?

 

Autor tematu niech zweryfikuje rocznik swego MArcoka i porówna

http://marzocchiworkshop.blogspot.com/2013/02/tuning-tip-oiling-foam-ring.html

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Na zewnątrz na golenie nic nie stosuj bo każda maź czy ciecz sprzyja przylepianiu się kurzu i piachu.
 

 

Prawda. Podczas jazdy tak się dzieje. Ale posmarowanie górnych goleni i ugięcie amora kilka razy to dobry sposób na czyszczenie brudu, który wszedł ten 1mm między uszczelkę a anodę. Potem oczywiście przecieram golenie do sucha, a smar, którego do tego celu używam to ten sam, którym potraktowałem uszczelki żeby nie mieszać dwóch różnych substancji.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgodzę się. Mam za sobą kilka wymian oleju mniej więcej co 60-70 godzin jazdy i amor wcale nie był zasyfiony od środka. Moje uszczelki przeciwkurzowe mają 2 wgłębienia: jedno większe gdzie smaru było po brzegi za każdym razem gdy go rozbierałem i jedno mniejsze, ok 2mm, gdzie poza smarem zbierał się syf. Założę się, że gdyby nie to czyszczenie to i golenie byłyby porysowane i syfu w środku byłoby więcej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

dodatkowo rozcieńczasz smar

 

Wytłumacz mi w jaki sposób to robię skoro wcześniej napisałem, że:

 

 

Potem oczywiście przecieram golenie do sucha, a smar, którego do tego celu używam to ten sam, którym potraktowałem uszczelki żeby nie mieszać dwóch różnych substancji.
 

 

Do tego specjalnie dla ciebie odkopałem stare zdjęcie anody po miesiącu jazdy. Przez ten okres byłem święcie przekonany, że uszczelka skutecznie zatrzyma drobiny piachu. Jak widać poniżej, myliłem się.

 

2017_04_08_17_57_10.jpg

 

Po rozebraniu amora okazało się, że ilość smaru w uszczelce była odpowiednia, a przyczyną tych rys jest właśnie ta niewielka warstewka pyłu na jej czubku. Wtedy właśnie wpadłem na pomysł ich czyszczenia wyżej wymienionym sposobem. Minęło pół roku i żadnych rys nie przybyło. Dalej twierdzisz, że to jest bez sensu? Może w droższych amortyzatorach z uszczelkami dużo lepszej jakości jest to zbędny zabieg, jednak w moim sprawdza się znakomicie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rób jak chcesz. Ja mam inne spostrzeżenia eksploatacyjne. Poza zwykłym myciem roweru nie robię nigdy żadnych innych czynności na amortyzatorze (poza przeglądami rzecz jasna) i jakoś nie udało mi się doprowadzić do takiego stanu żadnego z ujeżdżanych a z jednym byłem związany przez około 5 lat. Kilkanaście kkm rocznie wyłącznie w terenie.


Masz rację jeśli walisz z zewnątrz motorexa to nie rozcieńczysz smaru poniżej, ale motorex to bardziej lepiszcze na muchy (i piach) niż smar.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E tam, moje spostrzeżenia eksploatacyjne są podobne, jak kolegi @Brombosza, używam często-gęsto Brunoxa, nic się nie rozcieńcza, a smar jest na uszczelce jak był, kiedy go tam wcisnąłem przy poprzednim serwisie. Syf przechodzący przez pierwszą wargę uszczelki częściowo zostaje pod nią, częściowo przechodzi przez drugą wewnętrzna wargę, na gąbki. Czy dalej - trudno powiedzieć, nie analizowałem nigdy spuszczonego oleju aż tak dokładnie. Po prostu po tak przerąbanym błotnistym i syfiatym wyścigu jaki był ostatnio w Psarach nie wnikam, tylko profilaktycznie ściągam dół amora, wyjmuję gąbki, czyszczę uszczelki i gąbki, pakuję ponownie dając nowy smar, a do goleni leję 20ml oleju, zamiast zalecanych przez Rock Shox-a 5-ciu. Użycie Brunoxa poprawia warunki pracy uszczelki (zmniejsza tarcie), przez co uszczelka mniej się wyciera i mniej przepuszcza do środka.

Edytowane przez Kolmark
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Mod Team

 

 

Użycie Brunoxa poprawia warunki pracy uszczelki (zmniejsza tarcie), przez co uszczelka mniej się wyciera i mniej przepuszcza do środka.

Żyj z tym przekonaniem,ale nie głoś tego jako ogólną teorię. Brunox zmniejszy tarcie przez chwilę i nie jest żadnym remedium na ogólną poprawę czułości i pozbycie się brudu.

Koniec OT i proszę tylko o posty stricte dotyczące tematu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój marzoch to rocznik 2010-2013 Był montowany fabrycznie w ns Core , dokładnie ten ze srebrnymi goleniami. Ciężko było mi zweryfikować dokładnie jego rok. Z tego co wiem w starszych modelach 55 montowano tłumiki  sr suntour w moim tego badziewia niema tak więc misi być nowszy raczej.  Zauważyłem ,że kurz dalej się lepi ( co jest oczywiście dość normalne) Ale uszczelki go zbierają chyba dla tego ,że wytracił się ten motorex grase 2000. Dziś matula kupiła potrzebną mi wazelinkę kosmetyczną i wiadomo- Litu brak,lepkości brak. Poślizg jest... Kto wie może zda egzamin.

Jeśli nie chyba skuszę się na te gąbki filcowo olejowe bo to będzie ma ostatnia deska ratunku.

 

 

 

EDIT

 

Skoro mój ns Core pochodzi z 2010 roku to niemożliwe jest aby były montowane widły z 2013 roku... z tego co podrzucił   durnykot '' http://marzocchiwork...-foam-ring.html '' Wynika ,że muszę posiadać gąbki ,czyż nie ? 

Jeśli tak , to nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działa.. że w jednym musimy stosować gąbkę w drugim już niekoniecznie. 

Edytowane przez AdaskoKross
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Mod Team

Internety mówią,ze w NS Core był Marcok 55,który wyjściowo miał gąbeczki. Później Marcok zmienił producenta uszczelek na SKF ( ale nie chcę tu być wyrocznią i mogę się mylić ) i być mozę dlatego zlikwidowali owe uszczelki. Być może uszczelki SKFu wymagają konkretnego smaru.

Na pewno Motorex Grease 200 nie powinien być stosowany jako smar do amortyzatorów.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na pewno Motorex Grease 200 nie powinien być stosowany jako smar do amortyzatorów.

 Inspiracja z sąsiedniego forum..  

 

Podważyłem uszczelkę napakowałem wazeliny zamknąłem powycierałem. Może działa płynnie przy dużym, szybkim ugięciu jednak gdy powoli przekażę swoją wagę na kierownicę amortyzator wegnie się ale przerywając. Nie ma zachowanej tej płynności.  Kwestia braku anody/oksydy ? Czy jednak kwestia tych zasranych gąbeczek których nie raczył producent mimo wszystko zapakować do zestawu.. Kto wie może muszę się pogodzić z tym ,że nie będzie *płynny tak jak np epicon.

Edytowane przez AdaskoKross
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Mod Team

Zacząłbym od rozebrania i wyczyszczenia całości i nałożenia odpowiedniego  smaru ( nie wazeliny czy smaru do łożysk).Np takiego

https://rowerowy.com/sklep/narzedzia-serwis/oleje-i-smary/smary/prod/morgan-calcium-grease

IMO optymalnie byłoby włożyć gąbeczki i nasączyć je olejem,ale może być problem z kupieniem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Gabki olejowe weź gąbkowe nie filcowe.
  

 

 

Oraz cytat z Activi...''Gąbka filcowo - olejowa służąca do smarowania rur goleniowych podczas pracy amortyzatora. Montowana pod uszczelką przeciwkurzową

Stosowana w Duroluxach o średnicy rur goleniowych 35mm''

 

Ogólnie napakowałem wazeliny pod uszczelkę kurzową i działa o wiele płynniej niż poprzednio    :thumbsup:

Chyba zostanę przy wazelinie bo jest naprawdę tania. I spełnia swoje zastosowanie + syfu nie łapię tak bardzo jak na grase 2000 od motorexa.

Sporo osób z tego co czytałem stosuje wazelinkę i sobie chwali. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hymm myślę ,że ten tydzień wytrzyma. A jeśli nie to znów podważę i napakuję jej do środka. Zainspirowałeś mnie tym tematem który podrzuciłeś :)

 

Ale czy jest sens pakowania pod uszczelki smar czy wazelinę ? Może jednak kupić te gąbki , myślisz , że mogłoby to jeszcze bardziej polepszyć pracę ? Trochę to dziwne przecież uszczelki które kupiłem gąbek nie miały i mieć nie mają wedle myśli producenta oraz słów dystrybutora czy sklepu. 

Uszczelki firmy NOK zamienniki także były tej samej firmy i również nie było gąbek. 

Mógłbym kupić te gąbki jednak koszt to 35zł i nie wiadomo czy sens będzie. 

Czuję się jak głupek  :wallbash:

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...