Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

cesi99

[batony] jakie batony kupic?

Rekomendowane odpowiedzi

cesi99

Jakie batony najlepiej kupić ze sklepu typu: delikatesy centrum, biedronka, abc? Do jazdy na rowerze nie mowie tutaj o dlugich dystansach tylko np 40-55km. Z góry dziękuję za odpowiedź :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Zazi

zamiast batonów, kup banany

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
janusz.kowal

Na 50km to nawet amator potrzebuje tylko płyny

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Palinio

Ja sporadycznie stosuję batony z http://runandbike.pl/ ale to musi być jakiś dłuższy wypad wtedy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lajtspid

A można je kupić w Biedronce? :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
v8man

Ja też stosuję te Run&Bike ale w biedronce ich nie widzialem jeszcze. Zazwyczaj zamawiam przez neta od razu więcej i nie tylko batony bo jeszcze fajne są żele wysokoenergetyczne i poczytaj o tym bo w trasę to raczej nawet lepsze

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tofi
Na 50km to nawet amator potrzebuje tylko płyny

Kwestia wytrenowania organizmu. Pierwsza moja trasa i potrzebowałem na 70km 2 litry izotonika 2:1 plus 4 żele, bo równo co godzinę mi odcinało cukier, a na chwilę obecną na około 60km w niecałe dwie godziny ostatnio poszło mi może z 600ml izotonika bez cukru. Przemiany materii człowiek się uczy w miarę trenowania.

 

Polecam chałwę te małe opakowania - ma w zasadzie wszystko co trzeba, poza konsystencją, bo nie wchodzi tak szybko jak banany.

 

Run&bike widziałem dwa tygodnie temu przy kasie w Polo market (jeżeli ktoś ma tą sieciówkę u siebie w mieście).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Joassska

Też ze swojej strony polecam run&bike, te akurat najlepiej mi pasują, mają dobry skład.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudeusz09

Sezamki Panie kolego ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zsolpyW

polecam Sznikersa :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Moorzyn

Ja wolę góralki lub inne tego typu wafelki ;) na 160 km zjadłem jednego, dwa banany i trzy bułki ziarniste i 1,5l izo ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zgucior

Banan , drożdżówka , sezamki. Nie wszystko na raz oczywiście :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
porcelanowy

Powitoł

Ja tam lubię przegryźć słodycza raz na godzinę, nawet jak wysiłek nie był jakiś duży.

 

Czas jakiś temu w biedrze kupiłem batony owocowe cactus:

http://www.lisiamama.pl/2015/04/batony-dla-roczniakow-owocowe-castus-z.html

Banan-rodzynki, bo takie akurat były i też akurat te smaki lubię ;)

Małe, poręczne (płaskie, łatwo w plecak rowerowy wsunąć obok pompki ;) ), po 5szt pakowane więc na przekąskę dobre, nie płyną w upale tak jak czekolada. Nie wiem, czy to był jednorazowy wysyp bo kupiłem dwie ostatnie paczki, ale jak znów trafię to kupię zapas.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ravaelo

A ja na 100km wypijam 1l wody niegazowanej z sokiem malinowym i miodem a przed jazdą i po 1 banana. Zawsze w torebce mam snikersa albo knopersa gdyby mi w brzchu zaczęło burczeć, ale przeważnie go przywoże ze sobą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zgucior

ravaelo , Twoje stwierdzeni o litrze wody z czymś tam , na 100kmów jest wg mnie dość oględne. Czy przy obecnych temperaturach powyżej 35C tez tak mało piłeś? Litr na godzinę chyba.
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ravaelo

Każdy ma inny organizm podczas ostatnich upałów pierwszy raz w życiu piłem podczas jazdy i w na 4h jazdy wypijałem ten litr wody (po kilka łyków co pół godziny) bo ogólnie to butelkę otwieram dopiero po. Podczas "normalnych temperatur" (do 25C) biorę ze sobą tylko butelkę po powerade 0,75. Nie jestem jedyny który tak robi, mój Tata który ma ponad 50 lat przy jezdzie 50km nie bierze ze sobą zupełnie nic a przed jazdą zjada tylko jabłko i widocznie mu to wystarcza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zgucior

Tak tak , pozdrówcie razem z tata swojego urologa i nefrologa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ravaelo

To że ty potrzebujesz około 2,5 litra wody dziennie (tak wnioskuje po różnych artykułach rowerowych i po endomondo które każe mi się nawodnić 6 litrami wody podczas jazdy :| jakaś paranoja) to nie znaczy że każdy tak musi pić.a gdy mi się niechce pić to mam to robić na siłę? Jak wcześniej wspomniałem kazdy ma inne potrzeby :) Na codzień pracuję w hucie i temp 60C są na porządku dziennym a są ludzie którzy wypijają podczas dniówki max 1,5 litra wody, Wieć nie rozumiem zdziwienia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Darek14

Patrzę na skład wyżej polecanych batonów Run & Bike i one zawierają śladowe ilości węglowodanów  więc stosowanie ich podczas jazdy nie ma sensu.

Nawet sam producent nie umieszcza ich w kategorii "podczas wysiłku".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bzx

Biedronka sprzedaje na dziale zdrowa żywność batony za 1,49 ziko zdaje się, w składzie płatki owsiane i w zależności od smaku dodatki owocowe (żurawinowy, morelowy lub bananowy) i jakaś tam polewa czekoladowa. Sto razy lepsze i bardziej odżywcze niż wszelkie snikersy itepe. Waga 40g, 29g węgli, 159kcal. Za tą cenę to mi się już nawet nie chcę robić domowych... chociaż dobre mi wychodzą ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ravaelo

A nie lepiej sobie samemu zrobić?

 

Będą dużo zdrowsze i dużo taniej wyjdzie a przepis jest banalnie prosty.

 

Pół szklanki płatków owsianych

100 g gotowanej fasoli
Poł szklanki otrębów przennych

Pół szklanki otrębów owsianych

Pół szklanki suszonej żurawiny

Pół szklanki pokrojonych moreli suszonych

Pół szklanki wiórków kokosowych

Pół szklanki migdałów

Pół szklanki miodu

Tabliczka gorzkiej czekolady

2 jajka

Kostka masła lub margaryny

 

Wszystkie składnki miksujemy za wyjątkiem  miodu i masła, które rozpuszczamy w rondlu, po rozpuszczeniu miksujemy wszystko naraz.

Gotową masę układamy w brytfance i wstawiamy do piekarnika narzanego do 200C na około 10 min. Po ostudzeniu wstawiamy do lodówki i po około 12 godzinach kroimy na gotowe batoniki.

 

Przepis podał mi już kiedyś kumpel co trenuje kulturystykę, podobna dość kaloryczne i bardzo odżywcze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bzx

Pewnie, że lepiej zrobić samemu, bo można dobrać ulubione składniki itp. Ja ostatnio korzystałem z tego przepisu (lekko zmienione składniki) - tutaj batony w formie jeszcze lądowały w piekarniku. Czy wyjdzie taniej to bym polemizował, ale na pewno zdrowiej (brak regulatorów, etc).

 

Ale jest jedno ale: trzeba najpierw zrobić zakupy, potem się z tym babrać :) a potem jeszcze na wypad pakować w jakieś woreczki przez co mi sie np. te batoniki rozwalały ;) No więc skoczyłem do Biedry...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
adhed

U mnie by pewnie długo takie batony nie przetrwały jakbym sam całą blachę zrobił ;P Czasami też kupuję te z Biedronki - one są od Bakalland i całkiem niezłe, a niektóre rodzaje mają dobry skład.

 

Ogólnie w trasie nie zależy mi na smaku i zjem byle co, żeby dostarczyć energii i byle była nadal radość z jazdy, bo na tym się skupiam. Często jem te batonki musli z Lidla - są małe i tanie, ale skład mają słaby.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×