Skocz do zawartości


Strona korzysta z plików cookie. Zobacz jak.   Rozumiem i akceptuję pliki cookies
Zdjęcie
* * - - - 1 głosy

[bagażnik] Bagażnik samochodowy do przewozu rowerów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
242 odpowiedzi w tym temacie

#1 kalorr

kalorr

    Świeżak

  • Użytkownik
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Września/Poznań
  • Imię:Karol

Napisano 03 czerwiec 2014 - 02:14

Witam wszystkich :)

 

Ostatnio spodobały mi się maratony MTB, ale że muszę na miejsce startu kawałek (zwykle dłuższy) dojechać, to pakuję rower do auta i sobie jadę. Wszystko fajnie, ale posiadam fiata punto II z rocznika 2009 - FL, czyli tzw. "wytrzeszcz", w wersji 3-drzwiowej. Dokładnie taki, o:

285.jpg

Kurde, nawet kolor się zgadza. :P

 

Autko to ma naprawdę nikczemny bagażnik, w ogóle jest jakieś takie nieustawne, ale pracowałem na nie ciężko i nie zamierzam go zmieniać przez najbliższych ładnych parę lat. Jeździ tanio i tak ma pozostać. Odpada więc każda sugestia zmiany auta. Do rzeczy: rower przewoziłem w nim zawsze składając tylną kanapę, odkręcając od roweru przednie koło i wrzucając całość do środka. To czyniło auto praktycznie jednomiejscowym (fotel pasażera musi mieć przechylone mocno do przodu oparcie, więc nikt na nim nie usiądzie tak naprawdę). Chcę to zmienić i zakupić do tego fiacisza bagażnik dachowy, bym mógł na nim wozić rower swój, a czasami też rower swojej dziewczyny.

 

Problem w tym, że bagażniki do tego auta to chyba jakaś totalna nisza. Nic markowego nie mogę znaleźć (albo nie umiem?) - naczytałem się dzisiaj duuużo na temat polecanych marek, certyfikatów, itd. ale nic z polecanego sprzętu nie figuruje w ofercie producentów, których opinia publiczna darzy zaufaniem.

 

Ostatecznie znalazłem jeden, jedyny na allegro bagażnik (nowy), który według zapewnień sprzedawcy, pasuje do tego modelu samochodu: http://allegro.pl/ba...4268055421.html

 

Z tej desperacji chyba się na niego zdecyduję, ale tylko wtedy, gdy nikt z Was nie będzie mi w stanie pomóc.

 

Ewentualnie - czy możecie polecić jakiś sprawdzony, wygodny i bezpieczny dla auta i roweru bagażnik montowany na pokrywie bagażnika? Mnie to wsio rybka tak naprawdę, byle dało się przewieźć ten rower w sposób, który nie będzie podczas jazdy zadręczał mojej psychiki, truchlejącej w obawie o bezpieczeństwo takiej formy transportu roweru.


  • 0

Reklama

Reklama

#2 mrmorty

mrmorty

    Stary wyjadacz

  • Mod Team
  • 4886 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:z kątowni
  • Imię:Józek
Garaż Rower

Napisano 03 czerwiec 2014 - 07:50

uszanowanie z rana ;)

 

też stanąłem jakiś czas temu przed tym problemem bo zaczęło mnie wściekać ciągłe ustawianie zacisku po zdjęciu kół. Swoją drogą gdybyś zdjął oba koła to nie musiałbyś foteli przesuwać ;)
Do meritum - przerabiałem bagażniki dachowe, ale jest zawsze ale. Tym pierwszym "ale" jest brak sztywności bocznej w tańszych modelach a w tych droższych cena. Thule zaczynają się od 400 zeta i tylko te są sensowne. Drugie "ale" to sytuacje awaryjne i hamowanie. Kiedyś wioząc trzy rowery na dachu kolegi samochodu jadąc DK 7 na Gdańsk musiałem ze 120 nagle wyhamować bo tradycyjnie jakiś baran wyprzedził i dał po heblach i czułem że te rowery dach mi wyginają. Passat B4 ma naprawdę solidne relingi! Kolega zaś przy większej prędkości dostał podmuch od mijającego go TIR-a i dwie maszyny składane przeze mnie poszły... Trzecim "ale" jest spalanie - mój mały sportowy kombiaczek w "tedeiku" na trasie Olsztyn - Użhorod(ukraińskie Zakarpacie ok 900 km) potrafił zejść do średniej(wg komputera) 4,3 L ON/100 km. Natomiast z rowerami na dachu było to już prawie 7 litrów. Wiem że komputery mają jakieś przekłamanie, ale pełny bak paliwa zatankowanego "u przyjaciół Moskali" ledwie wystarczył do granicy.

Teraz mam bagażnik Hi-bike - dokładnie ten:
Bagażnik rowerowy HI BIKE - Bagażniki samochodowe Thule, łańcuchy śniegowe | Boxcars.pl
kupiony jako używkę na allegro za połowę ceny.  Nie namawiam do zakupu akurat tego bagażnika - sam zdecyduj ;) Napiszę tylko że jest on solidny - bo nie jest z amelinium i przede wszystkim stoi na tylnym zderzaku i opiera się na tylnej szybie. Podkreślam - stoi na tylnym zderzaku a nie wisi na klapie jak większość bagażników jak np ten:
Bagażnik rowerowy na tylną klapę AMOS WEEKEND WWW.BAGAZNIKI.PL

Czemu to jest takie ważne - wielu moich znajomych miało niestety negatywne opinie na temat bagażnika na klapę, bo klapa po kilku wypadach w góry dostawała luzów i telepała na wybojach, dopóki jeden z kolegów nie uświadomił mi gdzie leży problem. Przyjrzyj się fotce i zobaczysz różnice w konstrukcji. 

Oczywiście ideałem byłby bagażnik na hak, ale nie każdy ma hak w samochodzie i jaki jest sens pchać się w dodatkowe koszty(u mnie ok 600 złotych). 

Miałem doświadczenie z bagażnikiem na hak - może epizodyczne bo ledwie kilkaset km i trzy rowery na haku, ale przy podmuchach wiatru czy też przy mijaniu ciężarówek kołysało mi całym samochodem. Bądź co bądź wydłuża to w pewnym stopniu samochód.
Wróćmy do spalania - majówka na Kaszubach, rzeczony bagażnik Hi-bike i trzy rowery - Olsztyn-Kościerzyna 5,3 l/100 km z włączoną klimą. Koła zdjęte i schowane w bagażniku. Samochód stabilny. Prędkość na dwupasmowym odcinku DK 7 - prawie że "poselska" (jak ktoś wie o co chodzi ;)  ).

Ostatnia rada - przed zakupem poproś sprzedawcę by podał Ci szerokość zewnętrzną (rozstaw) tych prętów(pałąków) na których mocowana jest górna rura ramy. Jeśli masz krótką slopingową ramę to możesz mieć niespodziankę po zakupie ;)

 

Zrobiłem małą edytę tytułu. 
Przyklejam bo często temat wraca. Proszę też Użytkowników by podzielili się swoimi doświadczeniami.


  • 0

#3 robertrobert1

robertrobert1

    Master

  • Użytkownik
  • 2685 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:z LASa
Garaż Rower

Napisano 03 czerwiec 2014 - 08:37

Wskazywane bagażniki na klapę mają zasadniczą wadę...są dedykowane do rowerów o typowej ramie. Rowery o ramie typu damka, niektóre mieszczuchy czy rowery dziecięce będą miały problemy w utrzymaniu sie na takim bagażniku. Dlatego o wiele lepsze są bagażniki platformowe.

 

Bagażniki dachowe.

Mam sposób na zabezpieszenie rowerów przed NW. Po prostu biorę 20 m sznurka i robię odciągi od rowerów dokładnie na takiej samej zasadzie jak odciąga się poły namiotów. Przy zastosowaniu odpowiednich węzłów mocowanie zabiera 10 min a odwiązywanie 2-3 min i mamy święty spokój.


  • 0

#4 adhed

adhed

    MORT

  • Użytkownik
  • 1354 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:dolnośląskie
  • Imię:Adam
Garaż Rower

Napisano 03 czerwiec 2014 - 09:28

Bagażniki Thule są solidne i póki co nie mam do nich zastrzeżeń. Wziąłem tańszą wersję dachowego czyli Freeride 532 i trzyma bardzo dobrze, a kosztuje coś ponad 200zł. Lepsza wersja czyli ProRide 591 kosztuje 320zł i to już naprawdę jest full wypas. Dołożyć do tego trzeba jeszcze bazę na dach, jeśli jej nie posiadamy ;)


  • 0

#5 bbc

bbc

    Maniak

  • Użytkownik
  • 557 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
  • Imię:Przemyslaw
Garaż Rower

Napisano 03 czerwiec 2014 - 09:28

Co do samego bagaznika to zadzwon do ASO i dopytaj co oni oferuja. Ja jak szukalem bagaznika do VOLVO to okazalo sie, ze dedykowany nie jest wcale drozszy niz dobre bagazniki a ma przynajmniej ta zalete, ze jest przystosowany do mocowan. Pewnie i Fiat ma cos dedykowanego dla kazdego modelu. A te dedykowane robione sa zazwyczaj przez porzadne firmy (dla VOLVO robi ponoc Thule, dla Fiata nie wiem).
  • 0

button-2486-black.png 

Moje drugie hobby: akwarystyka


#6 mrmorty

mrmorty

    Stary wyjadacz

  • Mod Team
  • 4886 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:z kątowni
  • Imię:Józek
Garaż Rower

Napisano 03 czerwiec 2014 - 10:33

znów się wtrącę ;) 
co do mocowania sznurkami - ok, chyba każdy to przerabia. Ja bym nie zaufał dwóm tasiemkom. Problem pojawił się przy ostrym hamowaniu - pisałem dach mocno pracował. Kolejny minus to opory powietrza, a co za tym idzie paliwożerność.
Inna sprawa gdy samochód jest kombiaczkiem i posiada relingi dachowe, a inna sprawa gdy bagażnik(bazę) trzeba wcisnąć w małe otwory w dachu. Kajaki tak przewoziłem, ale rowery mają środek ciężkości dużo wyżej i siły przy hamowaniu rozkładają się zupełnie inaczej. Gdy badałem temat, to znalazłem w sieci trochę filmików jak przy hamowaniu wyrywa rowery z dachu razem z zaczepami.
Co do przewozu damki - są adaptery które "udają" górną rurę. Platformowe też więcej ważą. Raczej widzę je w połączeniu z rowerami miejskimi czy crosami.
Co do ceny dachowych Thule  - podałem cenę mniej więcej razem z bazą.


  • 0

Reklama

Reklama

#7 kalorr

kalorr

    Świeżak

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Września/Poznań
  • Imię:Karol

Napisano 03 czerwiec 2014 - 21:39

Przede wszystkim bardzo dziękuję wszystkim za odzew i za rzetelne podejście do tematu :)

 

mrmorty - trochę mnie zaskoczyłeś z tym spalaniem, bo skoro słynący z oszczędności 1,9 'tedei' tak zareagował na rowery na dachu, to co dopiero marna, 60-konna benzynówka w moim kropie ;) chociaż z drugiej strony... dobre dziecko ze mnie. Nie palę, nie piję, od imprez stronię, hazardu się wystrzegam, haraczy (poza podatkami) nie płacę, więc raz na miesiąc-dwa mogę odżałować te 50zł więcej na paliwo na trasie do miejscowości, w której odbywa się maraton i z powrotem :)

 

Kwestia awaryjnego hamowania - ugh, trochę to kiepsko brzmi. Mimo wszystko fiatów nie buduje się tak solidnie, jak panzerwageny... No ale też z drugiej strony za coś homologację drogową dostały, więc raczej tragedii nie powinno być ;)

 

Zainteresowałeś mnie też tym bagażnikiem Hi-Bike (Bagażnik rowerowy HI BIKE - Bagażniki samochodowe Thule, łańcuchy śniegowe | Boxcars.pl). Mam co do niego jedno pytanie - czy naprawdę bez obaw mogę podróżować z takim balastem z tyłu? Nie rzuca nim na zakrętach, nie telepie na dziurach? No i czy złożenie tego do kupy faktycznie nie jest tak problematyczne, jak się wydaje? Napisałeś też, że przewoziłeś na nim trzy rowery ze zdjętymi kołami. Robiłeś tak dlatego, że przewożenie ich z kołami zamontowanymi nastręczało Ci jakichś dużych problemów?

 

adhed - o Thule czytałem, głównie same superlatywy, ale widzę, że baza i mocowanie do roweru to już jest konkretny pieniądz... Miałoby to sens, jakbym podróżował z rowerem bardzo regularnie, a tak naprawdę muszę mieć solidny argument na to, że warto przeznaczyć te kilkaset złotych, by wozić rower kilka razy rocznie. Zaznaczam - wcale nie wykluczam takiej opcji :)

 

bbc - wysłałem maila do POL-CAR, aczkolwiek pracuję w branży automotive i znam cenniki dealerskie. Drżę w bojaźni na myśl o kwocie, którą mi ewentualnie zaproponują :P


  • 0

#8 mrmorty

mrmorty

    Stary wyjadacz

  • Mod Team
  • 4886 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:z kątowni
  • Imię:Józek
Garaż Rower

Napisano 04 czerwiec 2014 - 01:49

koła zdejmowałem z racji zwykłej oszczędności to raz, a dwa - przy stówce jest już dość głośno.

Pamiętaj o tym rozstawie prętów na których jest montowana górna rura.


  • 0

#9 adhed

adhed

    MORT

  • Użytkownik
  • 1354 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:dolnośląskie
  • Imię:Adam
Garaż Rower

Napisano 04 czerwiec 2014 - 05:51

Ja baze używana kupilem za 150zl. Uchwyty tez, ale tutaj sie nadziałem, bo wyszlo tanio, ale starszej generacji na wąskie ramy i jak kupilem nową to nie pasowała. :( nie dawno kupilem uchwyt freeride 532 i jest bezpiecznie i stabilnie

Ja mieszkam dosyc blisko gor i wożę rower co tydzień jak jest pogoda, wiec jestem bardzo zadowolony thule.

Sent from my RM-821_eu_poland_324 using Tapatalk

Użytkownik adhed edytował ten post 04 czerwiec 2014 - 05:53

  • 0

#10 siemalysy

siemalysy

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • 1114 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:PL
  • Imię:Michał

Napisano 15 czerwiec 2014 - 18:21

Pozwolę sobie się troszkę wtrącić do dyskusji. Jak kolega pisał Fiacik jest trzy drzwiowy. Co za tym idzie może być problem z dobrą bazą na dach. Bo to jest podstawą. Uchwyt rowerowy można wybierać spośród wielu. Ceny zaczynają się już od ok. 100 zł. Belek dachowych z tylu za bardzo nie ma jak solidnie przenocować. Z przodu pójdą mocowania za otwór drzwiowy. A tył... Dlatego uważam, że najwygodniej będzie bagażnik na tylną klapę tym bardziej, że rower MTB bez problemu się zamontuje. Pozdrawiam

Wysłane z mojego Nexus 5 za pomocą Tapatalk 2
  • 0

#11 mrmorty

mrmorty

    Stary wyjadacz

  • Mod Team
  • 4886 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:z kątowni
  • Imię:Józek
Garaż Rower

Napisano 15 czerwiec 2014 - 22:53

archeolog się znalazł ;)
autor tematu już zapewne cieszy się nowym bagażnikiem :)


  • 0

#12 siemalysy

siemalysy

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • 1114 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:PL
  • Imię:Michał

Napisano 15 czerwiec 2014 - 23:39

To pojechałem po bandzie. Czegoś nie przeczytałem dokładnie...

Wysłane z mojego Nexus 5 za pomocą Tapatalk 2
  • 0

Reklama

Reklama

#13 kalorr

kalorr

    Świeżak

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Września/Poznań
  • Imię:Karol

Napisano 16 czerwiec 2014 - 00:35

archeolog się znalazł ;)
autor tematu już zapewne cieszy się nowym bagażnikiem :)

 

mrmorty - niestety, problem nadal nie jest rozwiązany. Pojawił się pilniejszy wydatek - zostałem potrącony przez samochód i o ile jakimś cudem poza stłuczeniami nic mi nie jest, to rower czeka kasacja. Zobaczę, ile pieniędzy z ubezpieczalni za niego dostanę i wtedy zdecyduję, na co ostatecznie będzie mnie stać... Aczkolwiek jak mówię - póki co bagażnik i tak nie miałby co wozić :/


  • 0

#14 mrmorty

mrmorty

    Stary wyjadacz

  • Mod Team
  • 4886 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:z kątowni
  • Imię:Józek
Garaż Rower

Napisano 16 czerwiec 2014 - 01:20

dobra, to zajmijmy się kwestią roweru ;)

Na jakiej podstawie ubezpieczyciel będzie wyceniał Twój rower? 
Dlaczego pytam - najczęściej powoływany jest rzeczoznawca  przez ubezpieczyciela, a ten stara się mocno zaniżyć wartość zniszczonego roweru. Dla nich każdy rower jest wart kilka stów, bo niestety społeczeństwo postrzega nadal rowerzystę jako tego którego nie stać na samochód. Wiadomo, to się zmienia bla bla bla, ale fakt faktem że bardzo powoli ;)
Masz może jakiś zaprzyjaźniony sklep rowerowy który by zrobił Ci wstępną wycenę zniszczonego sprzętu? Poproś ich o opinię na piśmie z pieczątką sklepu i to przedstaw ubezpieczycielowi. Będą się kłócić ale od czego są negocjacje.
Był jakiś czas temu taki temat - poszukaj na forum.


  • 1

#15 kalorr

kalorr

    Świeżak

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Września/Poznań
  • Imię:Karol

Napisano 16 czerwiec 2014 - 01:54

Była policja (nie odpuściłem), rzecz stała się właśnie przy zaprzyjaźnionym sklepie rowerowym (wymieniłem pod sklepem przebitą dętkę, pożegnałem się ładnie z właścicielem, ujechałem 15 metrów - i ######! Z podporządkowanej walnął mnie samochód). Kierowca w ramach ugody proponował 700zł, więc od razu mu podziękowałem. Świadkowie byli (właściciel sklepu i jeden z moich znajomych). Sprawca miał OC w PZU, w piątek był rzeczoznawca (generalnie skrzywione: rama w tylnej części, koła, tylna przerzutka, potrzaskane manetki i licznik, więc 80% rzeczy nadaje się na wymianę). Posiadam faktury na ten rower i na 3-miesięczny amortyzator (za który dałem 600zł, więc to znacznie podnosi wartość sprzętu) - wszystkie te dokumenty zostały przekazane i rzeczoznawcy i osobno wysłane w formie skanu do PZU (teraz się wszystko ładnie przez internet załatwia). Wstępną wycenę mam poznać w połowie tygodnia :) No i jeszcze czeka mnie ubezpieczenie za poobijane nogi. Dwie godziny po zdarzeniu byłem na pogotowiu, która na piśmie przygotowała opis moich obrażeń i z tego tytułu ubiegam się o odszkodowanie z mojego ubezpieczenia na życie, z OC kierowcy i z TU Europa, gdzie miałem wykupioną polisę OC i NNW "Rowerzysta".

 

Sam kierowca na szczęście nie okazał się pomiotem buraczanym. Nawet nazajutrz po wypadku zadzwonił i zapytał się, jak się czuję i czy byłem już w ubezpieczalni. Trochę mi szkoda człowieka, bo widać było, że po prostu mnie przeoczył (on sam brawurowo wcale nie jechał), no ale to była ewidentnie jego wina, więc konsekwencje musi ponieść. Na szczęście - bez kłótni i oporu z jego strony :)


  • 0

#16 wojtas7

wojtas7

    Master

  • Użytkownik
  • 1894 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław
  • Imię:Wojtek

Napisano 16 czerwiec 2014 - 12:11

ja niechcący przejechałem rower kolarzowi na zawodach - położył go przed moim autem, jechałem już do domu i nie widziałem że coś leży - i przejechałem po przednim kole niszcząc koło Mavica i SIDa.. OC mam w BRE (Multibank). Napisałem oświadczenie że przejechałem po przedniej części wysokiej klasy roweru, przyznałem się do winy, po 2-3 tygodniach przyszedł dokument potwierdzający moją winę z ubezpieczalni, podpisałem, zeskanowałem, odesłałem. Właściciel roweru nie zgłaszał pretensji (dałem oczywiście kontakt w razie niezadowolenia czy coś) więc mniemam że otrzymał pełne odszkodowanie, na moje oko ok 5 tys zł.


  • 0

pozdrawiam


#17 michuuu

michuuu

    Emeryt

  • Użytkownik
  • 6886 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pyrlandia

Napisano 16 czerwiec 2014 - 12:39

No to teraz można na spokojnie zabrać się za szukanie bagażnika.

Miejmy nadzieję że nasz "narodowy ubezpieczyciel" nie zaproponuje drobnych na waciki tylko stanie na wysokości zadania. Może wystarczy na rower i bagażnik.


  • 0

#18 duber

duber

    Świeżak

  • Użytkownik
  • 28 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Świebodzin
  • Imię:Darek

Napisano 19 czerwiec 2014 - 21:55

Witam

Używając bagażnika na klapie nie "rysują" wam się rowery o siebie?

Pozdr


  • 0

#19 lazyjones

lazyjones

    Świeżak

  • Użytkownik
  • 49 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gliwice
  • Imię:Przemo

Napisano 24 czerwiec 2014 - 20:30

Rysują. Kupiłem takie fikuśne przekładki w Decathlonie ale jeszcze nie testowałem.
  • 0

Reklama

Reklama

#20 robertrobert1

robertrobert1

    Master

  • Użytkownik
  • 2685 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:z LASa
Garaż Rower

Napisano 17 lipiec 2014 - 08:44

 

Na jakiej podstawie ubezpieczyciel będzie wyceniał Twój rower? 
Dlaczego pytam - najczęściej powoływany jest rzeczoznawca  przez ubezpieczyciela, a ten stara się mocno zaniżyć wartość zniszczonego roweru. Dla nich każdy rower jest wart kilka stów, bo niestety społeczeństwo postrzega nadal rowerzystę jako tego którego nie stać na samochód. Wiadomo, to się zmienia bla bla bla, ale fakt faktem że bardzo powoli ;)
Masz może jakiś zaprzyjaźniony sklep rowerowy który by zrobił Ci wstępną wycenę zniszczonego sprzętu? Poproś ich o opinię na piśmie z pieczątką sklepu i to przedstaw ubezpieczycielowi.

Wątek trochę odbił od głównego tematu ale co tam.

Na mnie kilkanaście lat temu wymusił pierwszeństwo przejazdu kierowca samochodu CD. Rower do oględzin, spisanie uszkodzeń, przedstawienie rachunku i rachunków za wymieniane części. Ramę oddałem do ubezpieczalni sprawcy, swoja drogą nie mam pojęcia dlaczego ale w zamian złożyłem super rower trekingowy na osprzęcie XT + sakwy ortlieba  a miałem rowerek klasy Alivio i sakwy Cordurowe typu DUO.

 

Dla mnie owa kolizja była opłacalna ale zapewne czasy się zmieniły i ubezpieczyciel dysponuje już fachową kadrą coby nie dać więcej nabić w butelkę... :woot:


  • 0



Podobne tematy Collapse