Skocz do zawartości

[dyskonty] Lidl, Biedronka, Aldi etc. oferta rowerowa 2014 cz.1


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Tyle luda dzisiaj było, że od początku istnienia sklepu w moim miasteczku nie pamiętam :-). Nie byłem w

stanie przebić się przez kordon płci pięknej (bo ona głównie okupowała kosze z ciuchami trekkingowymi) i odpuściłem :-).

A co do meritum: lampki-silikonki kupiłem. Walą po oczach, że aż strach :-). Mam nadzieję, że nie będą żarły zbyt intensywnie baterii (mają tryby migające), nie odpadną na byle dziurze i przeżyją choć jeden sezon jesienno-wiosenny :-)

Napisano

 

Na pozycyjkę w mieście wystarczą. Założyć na rower i zapomnieć o ściąganiu, zwłaszcza przy obecnej porze roku gdzie zachód jest już prawie o 18:30 czyli jak w marcu (nie uwzględniając zmiany czasu).

Do awaryjnego użytku np. na czas powrotu do domu po ulicach więcej nie trzeba, sam się ostatnio przekonałem. Przy zmierzchu można jeszcze nieoświetlone wioski bezpiecznie* oblecieć.

Oczywiście do stałego użytku stricte miejskiego, z oświetleniem ulic i ścieżek, też wystarczy, tylko czy ma to sens ekonomiczny przy mało pojemnych bateryjkach? To już trzeba sobie samemu przeanalizować.

 

* - wiadomo, że "jak ktoś ma pecha to i palca w d***e złamie" (Kabaret Moralnego Niepokoju), ale nie wszystko da się przewidzieć.

Napisano

Tak, baterie sa wymienne 4x CR2032. rzeczywiście ładnie świecą. napisane jest ze 160 godzin świecenia wytrzymaja i 3 lata gwarancji :P. Ciekawe czy w zime wytrzymaja :)

Napisano

Na allegro to samo jest za od 4,90 z przesyłką zwykłym listem, tyle że bez gwarancji. Ogólnie polecam, zawsze zabieram awaryjnie do miasta. Zajmują mało miejsca, działają i świecą zaskakująco mocno - oczywiście mowa o pozycjonowaniu, nie oświetlaniu drogi.

Wziąłem też na "wyprawę", na której jazdy po zmroku nie planowałem, ale okazało się, że się przydały raz przy spóźnionym dojeździe do noclegu - sprawdziły się bez problemu.

 

Napisano

Były, w innej obudowie ale bebechy, funkcje i pasek są takie same. Są jeszcze wersje z krokomierzem, ale pokazały się tylko raz i były droższe o jakieś 10-20 zł.

 

Modelu bez krokomierza, czyli de facto takiego jak w obecnej ofercie, używałem od dwóch lat. Nic mu nie odbijało, nie było problemów z przesyłem danych, nie popsuł się, robił dokładnie to w co go wyposażono. Oczywiście działa dalej ale ostatnio kupiłem Garmina Edge 500 i on towarzyszy mi na rowerze.

 

Instrukcja PL do Crivita

http://www.lidl-service.com/static/78620462/47584_PL_HU_SL.pdf

 

Wersja dłuższa podstawowej specyfikacji:

 

 

 

Właściwości
  • Pulsometr z pasem na piersi
  • Bezprzewodowe, cyfrowo kodowane przesyłanie częstotliwości uderzeń serca z paska na piersi do zegarka
  • Wyświetlacz LC z możliwością dodatkowego włączenia podświetlenia
  • Z wieloma funkcjami
  • Trening progu tętna z timerem i alarmem – z indywidualnie ustawianymi strefami wyczynowymi
  • Pomiar aktualnego, średniego i maksymalnego tętna – z alarmem maksymalnego pulsu
  • Obliczanie BMI i wskaźnik zużycia kalorii, spalania tłuszczu i poziomu fitness
  • Stoper: 1/100 sekundy z 99 zaokrąglonymi czasami
  • Wskaźnik godziny, kalendarz, budzik i sygnał godzinowy
  • Pasek zegarka: wodoszczelny do 3 bar*
  • Z paskiem na klatkę piersiową, uchwytem na rower i bateriami
  • Test fitness dzięki pomiarowi zdolności regeneracji
  • Sterowanie menu po niemiecku, angielsku, francusku lub hiszpańsku
Napisano

No to wyglada w takim razie świetnie! Myślę, że na pierwszy pulsometr będzie ok ;)

 

Powinien. Do kontrolowania stref pulsu, 3 ustawienia predefiniowane na podstawie wieku oraz jedno własne, by wyciągnąć więcej z jazdy wystarczy. Potem jeszcze tylko lektura książki "Trening z pulsometrem" Joe Friela, wyznaczenie progu mleczanowego i ognia ;)

Napisano

Buty wyglądają całkiem dobrze, do tego jakiś tam materiał o wodoodpornych cechach (jesień idzie :)), pytanie tylko jak te wypustki na podeszwie będą się układać na Twoich pedałach. Zawsze możesz kupić, sprawdzić jak się jeździ a jak będzie źle to je zwrócić.

Napisano

Ciężko powiedzieć co warte. Buty do biegania w terenie z Decathlonu ktoś chwalił, sam się na nie szykuje. W butach do biegania "zwykłych" z Lidla jeżdżę dwa lata i jestem zadowolony. 

 

Napisano

 

 

W butach do biegania "zwykłych" z Lidla jeżdżę dwa lata i jestem zadowolony.

Za tę cenę, jeżeli będą miały tę jakość co zwykłe, to bym brał - szczególnie jeżeli mają jakiś stopień wodoodporności. Na jesień jak znalazł.

Napisano

Lampki rozeszły się momentalnie i też się skusiłem. Niestety są tak wyprofilowane, że przednia nieprzyjemnie świeci mi po oczach. Już po kilku minutach jazdy nocą oczy bolą mnie od trybu migającego. Będę ją musiał okleić taśmą izolacyjną, albo przykleić jakiś daszek na "superglu".

 

Bluza za 35PLN okazała się mieć inny rozmiar niż ubrania z poprzedniej oferty. Poprzednio wziąłem rozmiar L i pasują idealnie, teraz mam worek po kolana...

Napisano

Do tej pory tak jeździłem ale dotychczasowa lampka. chociaż "markowa", świeciła bardzo słabo i nadawała się jako sygnalizacyjna. Tę kupiłem ze względu na wielkość i nie sądziłem, że będzie aż tak mocna, że nie nadająca się do użycia.

Napisano

Faktycznie lampka daje w nocy po oczach samemu "kierowcy", zwłaszcza w trybie migającym... Masakra :-). Oczywiści przedpiścia ma rację, że to raczej lampka pozycyjna, na przełom dnia/nocy czy do miasta, gdy jest jeszcze trochę światła zewnętrznego :-). Ale z drugiej strony daje się jechać w jej świetle nocą z rozsądną prędkością nawet po drodze leśnej, w miarę przyzwoitej, w sytuacji awaryjnej :-).

Spróbuj na górną część przedniej części lampki (tę przezroczystą, w której tkwią LED-y) przykleić odpowiednio wyprofilowany, wąski pasek czarnej folii samoprzylepnej. "Na pierwszy rzut oka" to właśnie światło, które "ucieka" górą, jest najbardziej męczące (unikaj klejów klejących "na wieki"). Testowałem w mieszkaniu i sporo pomaga. Jak będzie w terenie - dopiero się okaże :-)

Napisano

Powitoł

 

Kiedyś kupiłem saguaro2000 dla spróbowania. Żonka powiedziała, że wody z bagna nie będzie pić, a mi się przypomniało jak po WFie gasiliśmy pragnienie z kranu przyczepionego do ogrodzenia cmentarza :D Ehhh, piękne czasy ;)

 

 

Zachęcony pochlebnymi recenzjami kupiłem dziś jedną butelkę. Jest... to... woda... dla prawdziwych... twardzieli...  Chlorki walą z ryja (za przeproszeniem) przez kilkanaście minut :) Napisawszy to dobra ona... Mózg... chcę... jeść... mózg... :D

W ofercie widzę czapkę funkcyjną. Jak myślicie, nadaje się sensownie pod kask rowerowy na jesień?

Jak da się zerwać ceratę spod tego "softshella" pewnie będzie dobra. W zeszłym roku czapeczka miała krój taki że z powodzeniem można by było zbierać w niej na tacę. Taki krój klerykalny miała. Właściciele pewnie potwierdzą. W każdym razie bez "softshellu" wystarczała na +2 stopnie. A jak nie było wiatru i na zero :)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...