Nie poruszam sie środkami komunikacji miejskiej, więc nie mam z tym problemu👍😉
Ostatni raz na zagranicznym urlopie jakieś cymbały z krajów Beneluxu dudniły jakiś gunwem i to faktycznie było męczące.
Jak sie jedzie jakąś dłuższą trasę, to dlaczego nie ma grać jakaś muzyka czy radio? analogicznie jak w aucie. Naturalnie dudnienie na pół ulicy, nie jest dobrym pomysłem.
Swojego crossa wykorzystuję na 100% możliwości. Szybkie zjazdy po kamienistym terenie, czy bruku nie są mu obce. Być może dlatego padły. Jednak w poprzednich rowerach mimo podobnego użytkowania nigdy mi się cos takiego nie zdarzyło, więc uznaję fabryczne koła za "badziew"
Cues w wersji 6000 to bardzo dobry napęd. Chodzi trochę "wolno" (zmiana biegów), ale można sie przyzwyczaić. Zrobiłem crossem Gianta z tym napędem 4tyś km więc już coś mogę powiedzieć.
Hamulce mt200 do crossa są w zupełności wystarczające. Fabryczne koła Gianta Roam (z 2024) nie poradziły sobie z wagą 100kg, więc przy 110 tym bardziej może być problem.
Teraz butelki plastikowe robią z przytwierdzonymi zakrętkami i zamiast bidonu używam 1,5l butelki wody która "siedzi" w rozgiętym drucianym aluminiowym koszyku😉
Warunek musi być choć trochę gazowana, wtedy siedzi ładnie sztywno.
Sprawdzam nowy zawsze przymiarem, a potem tym samym przymiarem używany. Do tego czuję, że zmiana biegów staje sie "problematyczna", to pierwszy objaw zużycia.
PS Co kupić jakbym brał KMC? e10, czy e11 do tego napędu?
Mam napęd Cuess 6000 linkglide 2x10. Fabryczny był shimano lg-500. Wytrzymał niecałe 2tyś km. Założyłem kmc e11 (teraz zastanawiam sie, czy nie powinien być e10) wytrzymał trochę ponad 2tyś km, czyli bardzo podobnie. Co mam teraz kupić, co możecie polecić?
Weź koło między nogi, ustaw prosto kierownicę i mocno dokręć rzeczony imbus. Rower budżetowy, ale da sie to opanować i spokojnie będziesz sobie jeździł. Powodzenia😉
Jak ktoś dziesiątki razy pokonywał dystans 100-150km i nie wie w jaką stronę sie skierować z zakupem kolejnego roweru do tego w skromnej cenie 2,5tyś zł to dla mnie jest jakaś ściema!
Jak odległość podzielimy przez 10, to wtedy wszystko zaczyna pasować😉
PS Tutaj nie występuje czasami efekt wielkości ryby złowionej przez wędkarza? Wielkość ryby jest wprost proporcjonalna do czasu od jej złowienia😁
Bo sami nie wiecie, czego chcecie. Do tego dochodzi mnogość opcji i rozwiązań. Kupcie rower jaki wydaje wam sie "dobry". Zrobicie kilka tysięcy kilometrów i wyklarują Wam sie potrzeby 😉
Teraz to nawet sami nie jesteście w stanie określić ile tych kilometrów będziecie robić😉 Jak mało w granicach 500-1000km rocznie to i tak nie zauważycie różnicy.
PS To normalne, nikt nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć podczas zakupu/wyboru.