Skocz do zawartości

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 043
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Ja o szkoleniu pokazując jedno z podstawowych ćwiczeń w hali na rytm i pełen płynny obrót, a Ty dalej swoje od strony typowego amatora który na co dzień jeździ w typowy sposób w praktyce. Rozumiem Cię , bo pewnych rzeczy nie wiesz, bo pewne rzeczy nie wychodzą poza klub na światło dzienne, podobnie jak metodyka szkolenia, a jeżeli nie masz z tym w praktyczny sposób kontaktu to skąd możesz wiedzieć. Tutaj opierasz się na wiedzy dostępnej do której masz dojście z domu czyli internet, bo podejrzewam, ze w okolicy w której mieszkasz brak jakiejkolwiek innej i większej możliwości. Gdybyś posiadał pewien zakres wiedzy to po pierwszym moim komentarzu odnośnie materiału ( nie Ciebie), nie nazwał byś mnie mitomanem, a rozmowa po tym fakcie została by zakończona bez jakiegokolwiek dalszego komentarza. Czy jesteś w stanie pojąć, ze u kulturysty, mistrza karate, lekkoatletyka, piłkarza i wreszcie kolarza, który od najmłodszych lat trenujący technikami prowadzącymi do perfekcji i optymalizacji w działaniu , trenującym po dziś dzień, który jest ułożony( chociażby pod kątem budowy ciała, gibkości , deformacji pewnych cześci ciała) i wytrenowany wszystko wygląda zupełnie inaczej jak u typowego amatora który sam gdzieś trenuje, ale bez specjalistów i kadry trenerskiej znającej pełna metodykę szkolenia zajdzie tylko do pewnego poziomu, gdzie może później podzielić tą wiedzą z innymi na łamach dostępnych dla każdego miejsc. To co jest ogólnie znane , u mnie i u kolarzy prowadzonych przez kadrę , podtrzymywane latami, wypracowane, gdzie działa to z automatu wygląda zupełnie inaczej. Możesz wierzyć w to co pisze albo nie, ale gdyby coś nie działało to by się tego nie stosowało. Pomiary prowadzone przez specjalistów w klubach przedstawiają co innego , a niżeli można to znaleźć w sieci. Nie będę opisywał szczegółów , bo to jest i tak dla typowego rowerzysty nieistotne, natomiast to co różni obrót korby typowego amatora, od wyszkolonego zawodnika to to iż obrót jest pełen, płynny a na korbę jest podawana cały czas ta sama siła niezależnie od miejsca w którym się ona znajduje. tak ludzką nogę jak i innej części ciała u innych sportowców, można doprowadzić do takiego stanu aby działa jak typowy tłok w silniku, dodając wysoki rytm uzyskuje się napęd niemal że płynny, bez żadnych martwych punktów, negatywnej pracy itd... Wysoki obrót to tez dynamika i płynność jazdy po nierównościach. Im mniej obrotu ucieka, tym mniejsze wahania prędkości. Przy wysokiej częstotliwości zguba jednego obrotu jest pomijalna, przy niskiej kadencji zguba obrotu np na podjeździe to praktycznie stanięcie w miejscu i położeniem na bok. Wysoki obrót w połączeniu z siłą tu zupełnie inna efektywność i prędkość. Na tej efektywności i dynamice w kolarstwie głównie się bazuję , bo dzięki temu można skutecznie szarpnąć odstawiając przeciwnika na tyle skutecznie , ze gdy nie pilnuje koła nie jest w stanie skutecznie zareagować w odpowiednim momencie. wysoki obrót +odpowiednia technika( dobrana do sytuacji) obrotu korbą pozwala rozegrać w mig daną sytuację u dobrze wytrenowanego zawodnika. Ostatni aspekt, to kontuzje, a mianowicie ich brak. Mogę jechać tysiąc kilometrów nadal bardzo skutecznie pokonując niejednokrotnie ciężki profil i trasy bez sytuacji , ze wyskoczą mi kolana( bół kolan znany u osób które w typowy sposób kręcą, zwłaszcza gdy naciskają punktowo na pedały), skurczy, bólów pleców, czy 4-ch liter I na sam koniec wrzucę swoje statystyki od drugiej połowy 2017r., a by móc sobie zobrazować w głowie jak wypracowany obrót użytkowany przez daną systematyczność, czy intensywność może być perfekcyjny pod kątem tego o czym opisałem wyżej.
  2. Wszystko się psuje i zawsze jest pewne ryzyko, że poleci pen , SSD, czy talerzówka. Nieraz jest to po prostu pech , a nieraz niektóre chipsety nie do końca dogadują się z niektórymi kontrolerami zwłaszcza tanich dysków SSD na Phisionach, czy tanich penach, dlatego lepiej wziąć do tych celów np pewnego i szybkiego Sandiska. Druga sprawa, że gdy wysypie się firmware kontrolera to w przypadku tych popularnych dane da się często odzyskać, natomiast każdy ogarnięty użytkownik zawsze ma podwójne kopie ważnych dokumentów w różnych dostępnych opcjach. "Nawiasem, czy można coś takiego w Windowsie ustawić, żeby montował tylko na żądanie? " Wszystko można, po krótce wrzucasz w autostart odpowiedni skrypt, a jak potrzebujesz skorzystać to cmd i mountvol Na Debianie , bo tego głównie uzywałem po mandarynie na KDE, miałem Xfce Lekkie to było, żadnych bugów, xserver nie wylatywał znienacka. Winzgroze jak odpowiednio zrobisz pod siebie, to się to nie sypie, nie rośnie, zajmuje ułamek i można jechać na tym latami. Oczywiście preferuję wersje budowalne z install wim i winre.wim( WinPE), gdzie wszystko sobie konfigurujesz i wrzucasz soft jaki potrzebujesz, a potem "flash", a nie jak w przypadku klasycznym instalowalne, gdzie na wiele rzeczy nie masz wpływu, bądź skazany jesteś na późniejsze rzeźbienie żeby niepowołane procesy poblokować na amen, czy pozbyć się sh*tu
  3. Nie marvelo, to pokazuje jakie masz braki jeżeli chodzi o doświadczenie praktyczne. A odnośnie powyższego to każdy kto miał styczność z tematem w trybie szkoleniowym od razu wyłapie niuanse, bo sorry to widać to gołym okiem. Co do mitów, to najwięcej jest ich po internetach i co najgorsze są powielane przez osoby Twojego pokroju o doświadczeniu zwłaszcza własnym w szerszej mierze zerowym . U mnie wciąż nadal pojawiają się prywatnie nowe osoby chcące poprawić pewne aspekty . Prowadzę niejednokrotnie treningi indywidualne , niejednokrotnie z tej tematyki tak jak mnie uczono i Eureko! Przynosi to efekty bo ludzie zajmują wysokie lokaty. Co Ty możesz pokazać w ramach kontragumentu własnego, nie powielanego z internetu , co wzbudziło by zastanowienie, czy jakąś refleksje, a dalej podejmowanie jakiejś konstruktywnej rozmowy.No właśnie Kopiuj wklej internet jest w tej kwestii najmniej wartościowe, bo własnego wyrobionego zdania nie masz, bo niby skąd? I znów no właśnie :)
  4. Pierwsza sprawa to osoba na tym filmie źle kręci. potocznie nazywa się to ugniataniem ziemniorów pod pyre dla wojska, dlatego ten film z mojego punktu widzenia sobie można..., natomiast dla typowego amatora który sobie tam tupta w zakresie 70-90 wytłumaczenie jak najbardziej ok. Druga rzecz kręcenie wyrabia się na wysokim obrocie. Ćwiczenia w tym zakresie obejmują obrót 160-200 rpm. Trzecia , to taka by przyjąć odpowiednia pozycję i chwyt kierownicy, wtedy d.. nie podskakuje i nie ma czegoś takiego, że noga za czymś nie nadąża. Żeby pewne umiejętności wyrobić to już trzeba w sensowne kluby , bo na ustawkach i internetach się tego niestety nie znajdzie
  5. Oczywiście, ze nie warto , bo po co rozbijać istotę jaką jest - potrzebujesz zastosuj. Natomiast wracając: Takie tematy rodem " białe skity" mam po prostu w d.. Chcą niech się śmieją. Śmieje się ten, kto się śmieje ostatni, ale żeby nie wyjść na wredotę to zawsze gratuluje na mecie tego typu chłopom że ostatecznie wtrwali w bólu i nie przyklepali sobie DNF-a przed krechą O jak listonosz w sendałach może popsuć humor w szyku A wiesz, że nie zawsze się to sprawdza. Na takim MPP gdzie od 900-go km zaczyna się prawdziwa sól to najlepiej mieć buta w którym to się jednak podejdzie Zawsze oprócz tego miałem korbę 3x i kasetę MTB z których to wielu się śmiało, a ja jak byłem w stanie jeszcze końcówkę jechać, to mogłem tylko patrzeć jak idą z buta i ślizgają się na tych blokach
  6. Ale Ty serio tak na poważnie? Meine Dammen und Herren, achtung! Pozor! Uwaga będzie mówione : Wszystko jest po to, bo ma swoje zastosowanie w danej sytuacji. Dla kowalskiego który nauczy się kręcić odpowiednio korbą na typowe wycieczki wystarczą platformy, nauczony doświadczeniem będzie wiedział jaki kaset i blat sobie do tego wszystkiego założyć, by w żadnym wypadku nie powineła mu się noga. Kręcąc obrót w odpowiednim rytmie, a rower podskakując na kamieniach ten zatrzask szosowy stabilizuje mi nogę i powoduje, że ten obrót nie ucieka, efektem prędkość z odcinka będzie wyższa co przełoży się na wyższą średnia prędkość z rundy. To tak ogólnie, jednak wchodząc w specjalizacje: Sztywne systemy szosowe: Oprócz powyższych dla wytrenowanego zawodnika, efektywniej jest z takiego skoczyć ze startu, przytrzymać prędkość z obrotu z twardszego przełożenia przy większym obciążeniu, co dalej będzie miało znaczenie na? Śpiewamy wszyscy wyższa prędkość uzyskaną z odcinka, wyższą średnia prędkość z rundy, co raczej należy tu rozumieć lepszy czas. Systemy MTB: Ich głównym zadaniem jest stabilizacja nogi , co daje lepsze czucie i balans w terenie, noga gdzieś tam nie ucieknie, pedał po łydzie nie pojedzie i czas na wyścigu z tego tytułu też będzie lepszy Oczywiście obok jednego i drugiego systemu w swoich rowerach naprzemiennie stosuję platformy zjazdowe z pinami z odpowiednio do tego dobranymi butami Bo są imprezy ze swoim specyficznym profilem, że w takim secie czas będę miał najlepszy przy uszkodzeniu siebie jak sprzętu przyjmijmy tu zerowym Błotniki na mnie mokre nie robi wrażenia, to co trzeba zabezpieczam w inny sposób, natomiast w przypadku , gdy trasa leci przez gliniankę która w sekundę zapcha i unieruchomi koła to zawsze jadę bez Ufff.... aaaale po trenerskiemu wyszło, normalnie jak za dawnych lat na zgrupowaniu
  7. Skompilowany system z potrzebnym oprogramowaniem na bazie dychy czy jedenachy jako WinPE na penie z wysoką klasą zapisu/odczytu + minimum USB3.0 i po temacie. Kończysz pracę wyciągasz pena i niech zabierają blaszaka. To tak w skrócie Na serwisowym mam na SSD( czysty z podstawami potrzebnymi mi do życia,- zajmuje 1,1 GB na dysku), dokumenty zapisuje na penie
  8. A w ogóle po co są te zatrzaski skoro korzyści z tego nie ma( średnia taka sama)?
  9. @przemeg, coś tak czułem , że się machnę. Tyle razy przejeżdżałem przez Zakroczym ( nie tylko Wisła 1200 i E), a stale mnie się myli . Pamiętam jak na 3-ej edycji był objazd " bo teren prywatny" w tamtych okolicach i właśnie szosowec z Zakroczymia nas wtedy pilotował
  10. Główną rolę wiedzie tutaj świadomość. W życiu mam przejechane jakieś 250 tys km na różnej maści szosach, a na tegoroczne MPP by się pobawić z kolegami , którzy jednak zajmą czołowe miejsca w klasyfikacji szykuje stalowego klasyczka, a więc o czym to świadczy? Właśnie o tym czego wielu tak naprawdę brak Mogę się mylić , bo mogło się coś zmienić, a nowszych konstrukcji z Deca nie testowałem, ale ichnie rowery cierpią w skrócie na gówniane miękkie koła. W mojej 5-ce zmieniłem tylko koła na Cosmic Elity i od razu rower sztywny i ogólnie nie ten sprzęt. Jeżeli jeździłeś na fabrycznym secie to się nie dziwie, że gumowy.
  11. Szczucin i tam WTR od Niepołomic się kończy Od Pacanowa do Sandomierza można kierować się nadwiślańskimi miejscowościami które są wyasfaltowane ( daleko od Wisły się nie jedzie), bądź wały + trochę dobrej jakości szutrówek . Za górami pieprzowymi ( Sandomierz) żeby komfortowo jechać w okolicy Wisły, to już trochę od rzeki trzeba odjechać. Sytuacja dobrze wygląda w Warszawie, bo ta można o ile nie zaleje parku dość sprawnie przejechać i dalej całkiem przyzwoitymi wałami dojechać do Nowego Dworu. Dalej sytuacja znów się komplikuje, bo przedzierać się przez uroczysko aż do Zakroczyna( o ile go nie zaleje) do najprzyjemniejszych nie należy. Golub-Dobrzyn do Płocka, można zbliżyć się do Wisły, bo szutrówki przy wałach sa dość dobrej jakości. Od Płocka kawałek wojewódzką skąd ładnie widać Wisłę, a dalej wyasfaltrowanymi miejscowościami leżącymi nad brzegiem. To tak pi razy drzwi oczami uczestnika 2x Wisła1200 i 1x Wisła Extreme Wyasfaltowany WTR w kierunku północnym a i owszem, ale to dopiero od Tczewa do samej wyspy Sobieszewskiej
  12. Szczęki jak najbardziej działają zwłaszcza dual pivoty z dobrymi okładzinami. Wszystkie swoje szosy mam na szczękach, Jeżdżę po górach, przejechałem klika MPP, gdzie prędkości na zjazdach dochodzą pod 9 dych i naprawdę nie ma problemu. Problem natomiast jest zupełnie innej natury, a mianowicie okładzina z obręczą karbonową potrafi się skleić na ostrym zjeździe i zablokować koło, a wtedy dochodzi do dramatów, obręcz gdy ktoś dużo hamuje też się zużywa, ale skoro praktycznie nie hamujesz i w dodatku po płaskim, to brałbym szczęki, bo rower lżejszy a na klasyczną szosę też znajdzie się zawsze jakiś amator
  13. Wygodnie tak, ale efektywnie już nie za bardzo
  14. @boogeyman jak interesują Cie z kwietnia to można pobrać już zrobione. Ogólnie zajrzyj tu https://www.pepper.pl/dyskusji/xoss-navi-plus-informacje-o-mapach-817866 gość praktycznie wszystko tam opisał i dał linki do gotowych map.
  15. Hahaha, @przemeg ale wiesz , że tu nie chodzi o ego? Bo gdyby tak było, to przecież ciągnał bym to dalej kiedy było gorąco i by płyneła taka lawa złota bronz koloru, Ze wszyscy chodzili by opaleni trochę w inny sposób xD. Po prostu ten tekst złamał mi serce I nie mogę przestać się śmiać A taki byłem tu nie do pompowany xD Potraktuj to wszystko z przymrużeniem oka . Nie wszyscy pedalarze to pełna spina rajtuz
  16. @chrismel, zasada jest prosta. Jeżeli coś komuś działa i są tego wyraźne efekty to znaczy, ze ktoś wie co robi A do jakich rozwiązań może się posunąć podpowie mu doświadczenie, a nie sztywne wzory , zatem jeżeli chodzi o mnie patrzącego bardziej na rezultaty jak na trendy , czy dobry smak, to czegoś takiego jak profanacja po prostu nie uznaję. Purystą trzymających się ściśle jakiś reguł nie jestem, sprzęt ma działać i ma spełniać moje założenia.
  17. Jest coś takiego jak optymalne dobrane ciśnienie dla danej opony względem masy ciała (producenci często podają oficjalne tabelki, w przypadku ich braku trzeba się już zdać na własne doświadczenie ) Przypomnę, ważyłem 65 kg , a dla tych 28-ek opcjonalnym ciśnieniem było dla mnie akurat 4,6 bara, zaś 24-ek 7,8 Serio? Myślisz, że jestem idiotą i moje wypowiedzi nie zawierają tak istotnych spraw z tym związanych? Cały czas myślałem, że rozmawiam z ludźmi, na pewnym podobnym pułapie, gdzie o takich oczywistościach nie trzeba wspominać.
  18. To wszystko ma Nav+ od Xossa, koszt tego urzadzenia to 1/3 BCSa. Aktualne mapy do pliku .map można sobie generować samemu.
  19. To wedle padających tu stwierdzeń ma niedopompowane i jeździ na flaku podobnie jak "amatorzy zwykle co najmniej"
  20. A to jest już kwestia geometrii danej ramy. Przerabiałem tak 2 rowery , crossowy i trekkinga i wyszło idealnie. Wszystko na starych grupach, gdzie było to ze sobą kompatybilne.
  21. Mam akurat SP-013 bez offsetu, ale też z patentem jeżeli chodzi o mocowanie siodła. Przyznaje się bez bicia, myślałem, ze chodzi Tobie o ten sam model. Wracając: Trochę sceptycznie podchodziłem z początku , bo pomimo iż wiedziałem, ze sztyca będzie na poziomie( wcześniej nabyłem od nich kierę), to za ta kasę zaryzykowałem i wszystko jest jak najbardziej ok. Pomimo różnicy jeżeli chodzi o sztycę, to śmiało mogę polecić tego producenta. Produkty są bardzo dobrze wykonane, siodło pomimo patentu nie strzela, sztyca nie wydaje żadnych dzięków podczas naparzania.posiada pad więc nie smarowałem pastą sztyca nie opada.Rower akurat mam cały w karbonie wiec magia działa pod każdym względem. Natomiast nawet jak wymienisz tylko sztyce, to będzie zdecydowanie lepiej jak na aluminiaku.
  22. Dokładnie tak. . jak trzeszczy i wiem, ze to wina prętów to po prostu oklejam miejsce styku cienką taśmą, bądź powertapem i w tym miejscu mam święty spokój.. Nawet jak piachu naleci, to jest cisza. Przewaliłem na niej już trochę km wcale lekko się z nią nie obchodząc , bo to przecież chińczyk za niewielkie pieniądze w chińskiej ramie zresztą .
  23. Kiepskie obręcze. Jestem lekki , a ileś tam tyłów poleciało mi właśnie w ten sposób Przeplotłem na nowe ( np Remrxa) i problemu nie ma .
  24. Używam Sp-013 Ogevkina , jest z padem więc nie trzeba używać żadnych past, jest do 150kg człowieka, albo ogólnego nacisku Niestety bez offsetu, ale... z pomocą przychodzi Fltyxii SP-05 jak po wymianie siodła trzeszczy to problem może być w prętach , bądź w samym siodle. Okleiłbym pręty i jeszcze raz zacisnął. Pomęczył bym siodło może mieć luzy pręt - siodło, mam kilka takich siodełek po dużym przebiegu, po wielu przygodach
  25. Tylko zdajesz sobie, ze "trenujesz" oznacza takie prędkości , że jakie spowalnianie ruchu. Sytuacja jedna z wielu Szerokopasmówka w mieście, zero B9, DDR mogę jechać rowerem, ograniczenie pisiont bo wiadomo. Pasy szerokie, że dwa autobusy obok się zmieszcza i podjeżdża mi ulany misiek w skodzie i że mam spier..ć na chodnik, bo mu przeszkadzam xD Zgupiałem , popatrzyłem na budzik 5-ka już z przodu i pytam się grzecznie jasnie pana: - " Złociunietki , to ile chcesz tu zapier..ć, skoro jedziemy w mieście a mam już pisiont na zegarku?" xD Polska Pany "Swoją droga widzę że jesteś z Chorzowa. Możesz mi naświetlić w którym miejscu Śląska kolarze szosowi stanowią "problem" ? " @KNKS, wracałem rowerem z MPP 2lata temu z Zakopca do chaty, bo stwierdziłem, ze rowerem będę szybciej o pół godziny jak pociągiem Wracałem centralnie przez GOP . Jechałem z samochodami, obok gdzieś tam były jakieś" ścieżki", ale stwierdziłem, że takie krążenie i kombinacje co moment , zjeżdżanie i tamowanie ruchu, bez sensu, po co denerwić ludzi którzy tez chca płynnie i szybko sprawnie przelecieć. B9 brak więc tym bardziej po co rzeźbić. Jechałem z tymi samochodami , autobusami, tirami i nawet nikt mi z klaksona nie pierdnął nie wspominając już o podjeżdżaniu złomteksami jakiś ulańców i pouczaniu przez szybkę . Po prostu w rower to trzeba umić, a to w narodzie nie zawsze wychodzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...