Skocz do zawartości

leon7877

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    782
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez leon7877

  1. To chyba powinno być oczywiste? Jeśli pieszy nie przechodzi to jak może mieć pierwszeństwo?
  2. Z dala od drogi publicznej rób sobie co chcezz No cóż, może i tak aczkolwiek wygląda na to że nie doceniasz konsekwencji upośledzenia niektórych funkcji po tych 2 browcach przysłowiowych bo problem jest w tym że będąc po tych 2 browcach nie jesteś w stanie tego ocenić.
  3. To fajnie, tylko to nie oznacza że warto pozwalać wszystkim jak leci na pogarszanie swojego stanu za kierownicą przez picie browarów, uzasadniając to tym, że da się doprowadzić do jeszcze gorszego stanu w inny sposób. Prawdopodobnie w Stanach akurat poszli złą drogą i można znaleźć na to potwierdzenie w statystykach. Przyczyna jest pewnie taka sama, jak np zbyt łatwa dostępność fentanylu. Czemu fentanyl jest tam tak łatwo dostępny, że w centrum miast spotykasz tłumy ćpunów, którzy srają na ulicy pod siebie i chodzą jak zombie? Cóż, jak widać coś poszło nie tak. Czemu wolno jeździć po pijaku? Może powód jest podobny. W to akurat nie wątpię, ludzie wszędzie są tacy sami, skoro w stanach znajdują się entuzjaści ćpania i srania pod siebie w centrum miasta to w Polsce też by się znaleźli i nie ma powodu sądzić że byłoby inaczej. Zresztą nie trzeba szukać daleko, wystarczy pojechać na dworzec we Frankfurcie np, w sumie rzut beretem. Można zaobserwować podobne obrazki.
  4. Ja tu nie widzę problemu za bardzo. Skoro jest naukowo udowodnione, że alkohol upośledza pewne funkcję to mamy 2 wyjścia. Albo liczyć na to, że ludzie sa rozumni i po alkoholu nie będą robić pewnych rzeczy, albo im tego zakazać pod przymusem. To pierwsze nie zadziała, lepiej zadziała to drugie - lepiej w sensie takim że mniej jest ludzi rozumnych niż tych, co boją się sankcji za zakaz. W kwestii jaka ilość alkoholu - to jest zapewne indywidualne, jedni mają większą tolerancję od innych, tzn po takiej samej ilości alkoholu są mniej upośledzeni od innych. W takim wypadku należy równać w dół, tzn ustalić taką ilość, która u nikogo nie spowoduje upośledzenia, które może być niebezpieczne. Może np w USA czy Wielkiej Brytanii ogólnie mniej ludzi pije i problem z pijanymi kierowcami był zawsze mniejszy niż u nas, dlatego nie zaostrzono zakazu bo problem sie wystarczająco nie przebił w statystykach, powodów może być wiele. Wszystkiego nie, ale to akurat się da.
  5. Te pytanie jest w ogóle bez sensu. Każdy pijany czuje się zupełnie sprawny, tylko nie wie że tak nie jest. Tak samo jak każdy głupi uważa że jest mądry. Nikt nie będzie się zajmował badaniami pijanego, czy jest jeszcze wystarczająco sprawny nawet jak ma 0.8, czy moze jednak juz nie. Wystarczy, że nie jest tak samo sprawny jak by był na trzeźwo. To, czy on sam czuje sie sprawny nie ma żadnego znaczenia.
  6. No i co w tym złego? To jest jasne, że nawet mała ilość alkoholu upośledza praktycznie wszystkie funkcje potrzebne kierowcy. Jeśli ludzie sami tego nie rozumieją, to trzeb na nich wymusić rozsądek. Gdyby wszyscy byli rozsądni, to pewnie w ogóle nie byłby potrzebny żaden kodeks drogowy. Nigdy by nie przekraczał bezpiecznej prędkości, nikt by nie jeździł po pijaku itd. Niestety tak nie jest. To dokładnie tak samo, jak zatkanie uszu słuchawkami na rowerze. Stąd moje nawiązanie. Znajdzie sie zawsze jakiś debil który uważa że dobry pomysł przytępić sobie słuch, równowagę i koncentrację poprzez założenie słuchawek jadąc rowerem i tak sam z kimś kto wypije 2 piwa i potem jedzie samochodem.
  7. Stany to w ogóle dziwny kraj. Z jednej strony można jeździć po pijaku, a z drugiej strony większość knajp jest zamykana o 23 i won do domu. A może właśnie dlatego, tam obecnie problem to fentanyl a nie alkohol.
  8. No to jest część szerszego zjawiska, które polega na tym, że dużo ludzi traktuje DDR jak deptak albo takie rozszerzenie chodnika. Masz tam spacerowiczów, sranie psami, matki z wózkami bo po gładkim łatwiej jechać, jakichś rodziców z dziećmi na rowerach. Gdy tymczasem w świadomości ludzi DDR powinna raczej być traktowana podobnie jak pas ruchu na ulicy i nikomu nie powinno przyjść do głowy żeby np wyleźć tam z wózkiem z dzieckiem, nawet jeżeli jest tam pusto. Albo wypuścić tam bombelka żeby zablokował pas na swoim rowerku. Do jazdy z przyczepką nic nie mam zasadniczo, o ile ktoś normalnie jedzie swoim pasem i ciągnie przyczepkę z dzieckiem, po chodniku jechać nie będzie - to podobnie jak inni uczestnicy ruchu na jezdni, są wolniejsi i szybsi. Dodatkowo, jest spora grupa ludzi która pasjonuje się np rozbijaniem butelek na pasach DDR, nawet w moim mieście znam sporo takich miejsc, gdzie ilekroć szkła zostaną uprzątnięte, z jakiś czas pojawiają się ponownie. O ile ktoś to w ogóle sprząta, bo z tym też tak średnio. Ale jakoś nikomu nie przychodzi do głowy żeby tłuc butelki na ulicy, a czemu? Bo za to drugie grozi kara, zwłaszcza jeśli spowoduje to szkody u kierowców, którzy uszkodzą swoje pojazdy. A jak ja przebiję dętkę bo jakiś debil potłukł szkło na pasie i pójdę z tym na policję żeby znaleźli winnego to mnie zabiją śmiechem. Może i w teorii można by to podciągnąć pod ten przepis, ale pokaż mi gdzie w ogóle policja sprawdza przestrzeganie przepisów na DDR o ile jakieś są. Musiałby istnieć konkretny zakaz, zagrożony wysokim mandatem, może wtedy by mogło się coś zmienić.
  9. O ile mi wiadomo to nie, bo nie ma zakazu jeżdżenia w słuchawkach
  10. To, że ktoś chce sobie docisnąć mnie nie drażni. Każdy jeździ jak chce. Nie jest to nic złego i zresztą nawet może dawać korzystny efekt treningowy. W sensie że dociśniesz na maxa, a potem odpoczynek + wolniejsze tempo, potem cykl od nowa. No ale jedźże człowieku swoim pasem, zamiast środkiem, albo co gorsza zygzakiem od prawej do lewej. Przy prędkościach rzędu 35 km/h wywrotka może mieć już poważne skutki. Co do jeżdżenia w słuchawkach po publicznych drogach ja bym był za wprowadzeniem karania mandatem tak samo jak za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości.
  11. Ostatnio znów to samo, co mnie wkurza od zawsze. Jeden gostek mnie wyprzedził gdy akurat zwolniłem (gorsza nawierzchnia, ale szeroka ulica). Potem zaczyna się 2-pasmowa DDR, nawet lekko z górki. Prędkość około 35 km, cwaniaczek spuchł i już więcej nie przyspieszał. Ja miałem jeszcze zapas mocy, docisnąłem do około 45 km/h, ale on oczywiście nie może jechać swoim pasem, bo lepiej jechać środkiem DDR, wyminąłem go ledwo co o włos. Ja nie wiem, naprawdę to tak ciężko jechać przynajmniej środkiem swojego pasa? Ta taka przerywana linia nie oznacza linii, po której trzeba jechać. DDR są 2 kierunkowe przecież. Może to trzeba jakoś narysować? To będzie wiadomo? Jeszcze dodatkowo typ chyba miał słuchawki na uszach, bo przecież po co słyszeć otoczenie, np że ktoś dzwoni z tyłu. Słuchawki fajne są na rowerze. Może jeszcze lepiej byłoby z opaską na oczach, skoro nie trzeba słyszeć otoczenia, to może widzieć tez nie?
  12. Pytaniem zasadniczym jest to, czy ta korba Magene jest dobra, czy nie jest. Jeśli jest dobra, to można rozważać czy warto odpuścić sobie gwarancję. Lub dowiedzieć się, ile kosztują ewentualne naprawy bez gwarancji. W pulsometrze czy czujniku kadencji w zasadzie nie ma co się popsuć. Czy w czujniku mocy ma co się popsuć tego nie wiem. Jeśli piszesz coś o firmware, to pośrednik nie robi raczej nic, czego nie można zrobić samemu, żeby zaktualizować firmware licznika czy GPS wystarczy zrobić to co napisał producent, zwykle aktualizuje się to samo automatycznie albo trzeba wrzucić plik na urządzenie. Mi by nawet było szkoda czasu i tak czy siak nie odsyłałbym nigdzie urządzenia i nie czekał aż to zrobią i odeślą mi z powrotem
  13. Może i tak, ale nie o tym była mowa przedtem. Jest sobie pewien producent z Chin i kolega napisał, że tego samego produktu nie kupiłby nigdy w życiu na Aliexpress bezpośrednio od producenta, ale kupiłby go w Polsce dopłacając drugie tyle. Za tę niby gwarancję. Ja rozumiem tą złą sławę tzw Chińczyków, ale tej fobii Aliexpress nie rozumiem. We wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek i mieć na uwadze, że koniec końców i tak wszystko jest z Chin, tylko albo kupisz to bezpośrednio albo dopłacisz pośrednikom. Nie wiem jak akurat czujniki pomiaru mocy, ale pulsometr Magene działa dobrze, liczniki i gps-y igpsport nie są wcale złe, tal samo jak np akcesoria inBike. Więc już może bez przesady z tym straszeniem Chińczykami
  14. A ja bym w życiu nie dopłacił drugie tyle za ten sam (nie taki sam, nie podobny - dokładnie ten sam) produkt. Ta gwarancja w Polsce nie jest warta aż tyle. I zobacz sobie statystki - jaki procent użytkowników kiedykolwiek skorzystało z gwarancji? Prawie nikt, pojedyncze przypadki. Jeżeli to jest cała korba z czujnikami już zintegrowanymi, to chyba montaż jest banalny, zdejmujesz starą korbę i zakładasz nową
  15. No ale korba Magene jest za 1200, to nie lepiej całą korbę?
  16. No więc teoretycznie można się zamknąć w ~1200 PLN + jakieś 200 zł za zębatki: https://www.aliexpress.com/item/1005005513565388.html Jeszcze mi gdzieś tam mignęły pedały z pomiarem mocy za około 300 zł. Ale to spd, a ja spd nie chcę. Czyli chyba za korbe to tyle mniej więcej co już tu wyżej napisano.
  17. Odświeżę temat - jaki według was byłby najtańszy na dziś osprzęt do pomiaru mocy? Rower Merida Crossway. Z tego co czytałem ten wątek, to koszt pomiaru mocy zbliży się do ceny takiego roweru? Czegoś nie rozumiem - co mnie ma powstrzymać przed przyklejeniem czujnika do jakiejkolwiek korby? Tak samo mam zamontowany czujnik kadencji
  18. Może nie gleba, ale tez nieźle: https://clips.twitch.tv/CaringBlueGerbilKreygasm-iVRAV-nGF-j4OXE7
  19. Możesz spytać go czy można jeździć na samej sztycy bez siodełka. Nie jest potrzebny dropper post. najlepiej utnij sztycę w połowie.
  20. No na takie kryzysy jest tylko jedno rozwiązanie - zacząć jeździć bez siodełka, z samą sztycą
  21. Wy naprawdę to zrobiliście? Swoje prywatne zdjęcia, publicznie w net, zdjęcia żony, dzieci. No nie wiem czy to dobry pomysł. To trochę tak, jakby wydrukować swoje prywatne zdjęcie w dużym formacie i powiesić w centrum miasta.
  22. No dobra, ale wiadomo czemu tak jest, to działanie soli. To przyspiesza korozję. Może wyjściem byłoby jechać na myjnię i dokładnie wszystko wymyć i wypłukać z soli. Sama woda zanim wyschnie takich szkód nie zrobi. Zwłaszcza jak masz łańcuch nasmarowany smarem odpowiednim na mokre warunki. Tak samo zresztą jest z samochodami, dlatego właśnie auta sprowadzane np z południa Europy lub innej lokalizacji gdzie nie ma śnieżnych zim zawsze mają mniej korozji.
  23. Rzeczywiście, posiadanie roweru elektrycznego o takich parametrach mocy i momentu obrotowego zapewne przynosi wiele satysfakcji podczas jazdy. Co do piast, zwykle są one projektowane i konstruowane z myślą o różnych warunkach użytkowania, ale z wydajnymi parametrami, które podałeś, powinno być mniejsze prawdopodobieństwo awarii. Jeśli jesteś zadowolony z obecnych piast i nie masz żadnych problemów, to świetnie. Dobra jakość piast jest kluczowa dla bezpieczeństwa i efektywności roweru. Pamiętaj jednak, aby regularnie sprawdzać stan techniczny, szczególnie w przypadku intensywnego użytkowania i w warunkach wymagających.
  24. Brzmi jak pełne przygód zimowe przeżycia! Oby kolejne dni były mniej wymagające pod kątem ugrzęźnięć, a więcej radości z jazdy na śniegu. Ostrzeżenie przed koleinami na trasie zawsze się przydaje!
  25. Przylegające koszulki rowerowe, zwłaszcza te wykonane z technicznych materiałów, mogą być bardziej podatne na zmechacenia lub uszkodzenia w wyniku tarcia o powierzchnie, takie jak plecak. To zjawisko może być bardziej zauważalne w przypadku koszulek o cieńszej konstrukcji i delikatniejszych materiałach.W przypadku intensywnego użytkowania z plecakiem, mogą występować drobne uszkodzenia, zwłaszcza jeśli plecak ma zapięcia, zamki błyskawiczne lub inne elementy, które mogą tarcie z koszulką.Sugeruję sprawdzenie instrukcji obsługi danej koszulki, aby dowiedzieć się o zalecanych warunkach użytkowania i prania. Czasami delikatne pranie i unikanie tarcia o ostre elementy mogą pomóc w zminimalizowaniu uszkodzeń.Jeśli jednak zauważyłeś wady już po pierwszym użyciu, zastanów się nad skontaktowaniem się z producentem lub sklepem, w którym dokonałeś zakupu, aby uzyskać informacje na temat gwarancji lub ewentualnej wymiany. Może to być problem egzemplarza, a producent lub sprzedawca może zaoferować odpowiednie rozwiązanie. Sugeruję skontaktowanie się z obsługą klienta Decathlonu lub producenta Shimano, przedstawienie problemu i zapytanie o ich opinię w tej sprawie. Mogą oni udzielić Ci informacji na temat specyfiki tkaniny i zaoferować ewentualne rozwiązania lub wymianę, jeśli uznają, że jest to kwestia jakości czy wady produktu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...