Skocz do zawartości

PiotrWie

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 156
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez PiotrWie

  1. A sprawdzałeś to czy tylko tak uważasz - bo widzę że kochasz cyfry, mnie nie obchodzi ile kiedy jest wat tylko czy dla mnie wystarczy. Nie stanowi dla mnie problemu podłączyć baterie do ładowania - nawet po jednym dniu. Wszyscy znamy Twoje poglądy na rowery - jak nie ma silnika co najmniej 750 W i baterii powyżej 1000 Wg to trzeba na nim stalowa jak na rowerku z Decathlonu - ale jak masz hamulce tarczowe mechaniczne "no name" to przy awaryjnym hamowaniu z 40/h możesz się w ogóle nie zatrzymać - bo się przegrzeją i przestaną działać. Ile ważysz razem z rowerem - bo myślę że pod 100 kg.
  2. Ja kupiłem rower do jazdy dla przyjemności i taki zasięg mi wychodzi - jest raczej realny bo wychodzi z 13 tys przebiegu. A sprawdzałeś jaką masz drogę hamowania awaryjnego z tych 40/h? Bo z tego co pisałeś to raczej nie masz hamulców czterotloczkowych co powinno być standardem przy takich szybkościach. A do pracy nie jeżdżę już 16: miesięcy więc weekend mam codziennie 😀
  3. Nam nasz realny zasięg wystarcza z naddatkiem - żona ma ok 150km, ja ok 200km. Największy przebieg przez 5 lat to było 110 km jednorazowo, oboje po powrocie mieliśmy jeszcze zapas do odcięcia wyższych biegów ( odcina przy 5% baterii ) Jak kupowałem to też mi się wydawało że 400 Wh to trochę mało ( wtedy wchodziły już 500 Wh, ale nie były osiągalne w rowerach o takim kształcie i rozmiarze jak nam pasowało ). Trochę już jeździsz, ile u Ciebie wynosi realny zasięg i ile z niego wykorzystujesz w jednym dniu? PS Fazua jest napędem do rowerów szosowych traktowanym jako pomoc przy podjazdach, producenci zakładają że robisz 20% na wspomaganiu i resztę na nogach, więc sumaryczny zasięg to jakieś 250 km, co zdecydowanej większości rowerzystów wystarcza, rowery tego typu ważą ze wszystkim ok 14 kg a napęd można zdjąć i mieć prawie normalną szosówkę.
  4. Ja znalazłem inną odpowiedź - baterie o wyższym napięciu są cięższe - wobec czego gdy napędy z napięciem 36 v są wystarczające to nie widzą sensu zwiększać masy. Ja nie wykorzystuję nigdy dwóch najwyższych trybów wspomagania ( fakt że nie jeździłem na podjazdach przekraczających 45% ) więc po co mi jeszcze większy moment obrotowy - by się nim chwalić? Niestety nie udało mi się znaleźć, ciekawe na jakim napięciu pracują najlżejsze systemy - np Fazua gdzie cały system - silnik, bateria i sterowniki waży 4,6 kg.
  5. To jeszcze mi wytłumacz czemu tego lepszego i tańszego silnika nie montują inni producenci. Czyżby ogólnoświatowy spisek?
  6. W deszczu można jeździć -i się parę razy zdarzyło. Rower elektryczny jest odporny na zachlapanie i deszcz a nie jest na zamoczenie - w instrukcji zabraniają wjazdu do takiej kałuży że zamoczy się silnik.
  7. A w instrukcji piszą by nie myć wężem ani myjką ciśnieniowa. Z którego roku jest ten rower że już jest po gwarancji? Kupiłeś go jako nowy? Pytam bo 500 km w dwa lata to robię rowerem który służy do tego by w dzień bez deszczu nie jechać samochodem do sklepu - 800 m w jedną stronę.
  8. Nie polecę Ci nikogo konkretnego bo nie znam ale na stronie Gianta jest wykaz serwisów Giant Electric. Zadzwoń do któregoś blisko Ciebie i się umów przynajmniej na diagnostykę. Możesz też zadzwonić do krakowskiej firmy Mocne Rowery.
  9. Twoja decyzja, ale zwykłe jazdę próbną powinien wykonać ten co potem będzie jeździł
  10. Nie spotkałem większej ilości wpisów o nietrwałości baterii Bosch, spotkałem się z wpisami o niemożności regeneracji tych baterii. W lipcu była dyskusja o kupnie roweru z silnikiem Bosch o przebiegu 11500, bateria była po testach i miała 95% fabrycznych wartości. Z moich doświadczeń - od 2018 roku mamy dwa rowery z napędem Yamahy, przebieg obecnie 13000, baterie bez problemów - nie testowałem ale przejeżdżamy podobne odcinki pomiędzy ładowaniami jak na początku. Continental produkował napędy rowerowe w okresie od 2014 do 2020, potem się wycofał ( z powodu strat finansowych na całej działalności skasował najbardziej kapitałochłonne działy, silniki miały dość dobre opinie ale by przynosiły duże zyski wymagały dalszych prac), mogą być problemy z serwisem.
  11. Jak dotychczas nie - przynajmniej nigdy nie słyszałem by kogoś sprawdzali. A wielokrotnie widziałem jeżdżących na manetce po Wrocławiu.
  12. Na pojedynczą sztukę się nie opłaca - koszt taki jak dla seryjnego modelu, dużo taniej kupisz wysokiej klasy rower elektryczny. Homologację powinien zdobywać producent "kitu" do konwersji, ale na pewno ten z Aliexpress jej nie będzie miał - i każdy kto oferuje zestaw nie spełniający polskich przepisów. Widzę że kolega pokazał jak zdobyć homologację jednostkową motocykla, nawet nie wiedziałem że takie coś jest możliwe. Ale homologacja jest możliwa przy spełnieniu przepisów, najlepiej skontaktuj się z ośrodkiem który robi te homologacje jednostkowe i dowiedz się czy jesteś w stanie uzyskać homologację jednostkową na taki motorower. Ponadto pamiętaj że dla Twojego i innych bezpieczeństwa do konwersji powinieneś użyć roweru dość wysokiej klasy - opisywano przypadek że ktoś założył silnik bez ograniczeń do starego roweru z v-brejkami na dodatek kiepskiej jakości - przy awaryjnym hamowaniu tak mu się rozgrzały że starł całe klocki a się nie zatrzymał.
  13. Weź ją na jazdę próbną, to się przekonasz. Ale myślę że poczuje - po prostu silnik centralny daje bardziej "naturalne" odczucie wspomagania.
  14. Ten jest lepszy od poprzedniego Eco-bika, tylko warto dopłacić do większej baterii ( wiem - przekroczy 10 tyś, ale sam napisałeś około) Jeśli chodzi o moment obrotowy to oczywiście zależy od niego jak się rower zbiera, ale przy tym co opisujesz to nie ma dla was większego znaczenia - my mamy Yamahę z 80 Nm, jeździmy w podobnym terenie i używamy maksymalnie trzeciego trybu wspomagania z pięciu, jak nie zamierzasz szaleć po górach to ci 70 - 80 Nm wystarczy z nawiązką, mnie ten moment obrotowy tej Anady zastanawia, Bosch ma modele od 40 do 85 Nm, Yamaha 50 -85, Brose do 90, Shimano od 50 do 80, Panasonic do 95Nm a Bafang do 80Nm. Zaś Anada, z którą spotkałem się tylko w Eco-bike, inni producenci go chyba nie stosują, ma 110Nm - przy takich parametrach powinna być stosowana w topowych e-MTB. Ale ten rower jest na rynku w tej konfiguracji od kilku lat, może się odezwie ktoś kto ma z min doświadczenie. W tej cenie nie macie większego wyboru, ok. 14 tyś. to można znaleźć coś lepszego.
  15. Osobiście z tych dwóch wybrałbym ten z napędem centralnym, jak dla mnie jest to bardziej naturalne odczucie wspomagania, poza tym ma lepszy osprzęt.
  16. Myślę że jak zrobisz przeróbkę bez manetki gazu to nikt nie będzie sprawował ile masz mocy. A Ty też nie dasz rady jechać za szybko - by jechać 40/h trzeba trzymać kadencję 70 przy przełożeniu 38/11, nie wiem jak Ty ale ja po minucie - dwóch nie jestem w stanie kontynuować takiej jazdy. A jeśli chodzi o legalność to nawet jak spełnisz wszystkie wymagania to będziesz nielegalny - by jeździć po drogach publicznych trzeba mieć homologację.
  17. Nie mam doświadczeń z silnikiem Shimano więc się na ten temat nie wypowiem, ale w 2018 kupiliśmy dwa rowery z silnikiem Yamaha Synccrodrive Sport czyli ówczesny najwyższy model. Zrobiliśmy 13 tys. km. , jeden bez najmniejszych problemów, żonie ostatnio co kilka tygodni wyłącza się prąd w czasie jazdy, wystarczy włączyć z powrotem i działa. Nie miałam czasu podjechać podłączyć się do komputera diagnostycznego, m nadzieję że to tylko jakieś styki. Silnik daje odczucie jazdy naturalnej, wspomaganie odłącza się całkowicie i prawie niezauważalnie, zaczyna się przy 24/j a kończy przy 28/h, jak testowałem Boscha, co prawda wtedy była 3 generacja, ale przeszkadzało mi wyraźne szarpnięcie przy odłączaniu wspomagania
  18. Jedyne co mi się nie podoba to Nexus - większość pisze że nie jest zbyt trwały w elektryku. Ale jak Ci się zmieli to zawsze możesz zmienić na zwykłą przerzutką - za ok 500 masz piastę, kasetę 9 rzędów , przerzutkę z manetką i łańcuch, przy pojedynczej tarczy ta sama jest przy siedmiu i 9 biegach.
  19. Ilu z was próbowało hamować awaryjnie przy 40/h? Ostatnio miałem ok 30/h i wyjechał mi z podwórka samochód - stanąłem na kilku metrach ale jednocześnie przesunęło mnie poślizgiem o ok metr w bok. Gdyby to było na DDR to albo bym wpadł na kogoś albo zjechał z drogi. W wielu krajach można jeździć E-bajkiem do 45/h ale trzeba go zarejestrować i mieć OC, ciekawe czy po wprowadzeniu takiej możliwości w Polsce będzie nadal tylu chętnych do takiej jazdy. Ograniczenia nie wynikają z widzimisię urzędnika a z właściwości roweru - amerykańskie 32/h jest mniej ale jeszcze bezpieczne pod warunkiem że jest to wspomaganie, manetki gazu powinny być bezwzględnie ścigane. I jeszcze jedno. Jak ktoś oglądał wczoraj Tour de France to widział moment gdy na czele peletonu jechało dwóch kolarzy Quick - Step Alpha Vinyl i po przyhamowaniu przed zakrętem ten drugi zauważył że wjeżdża w pierwszego. Zahamował gwałtownie i go rzuciło, powtarzali ten obrazek kilka razy. Było to tuż za zakrętem i jechali ok 40/h. Jak to dotyczy zawodowców to wyobraźcie sobie kogoś kto nie jeździ 30 tys. rok w rok w takiej sytuacji.
  20. Cena na pewno jest argumentem ale na pewno fabryczny model będzie lepiej wyważony, obecnie bateria raczej w ramie, Nie wiem o co Ci chodzi z tymi stopniami wspomagania - ja mam 5 w rowerze z 2018 roku, w innych które oglądałem było ich 5 lub 4, takiego z trzema nie bardzo kojarzę. Jesli chodzi o brak blokady to szczerze mówiąc nie wiem czemu wszystkim to tak przeszkadza - w końcu w dól jedziesz grawitacyjnie a po płaskiej szosie przynajmniej ja w wieku emerytalnym jestem e stanie osiągnąć te 30/h jak mi się wyłączy wspomaganie. Gdzie chcesz jeździć 40/h - jak po szosie to lepiej kup szosówkę, jak po ścieżkach pod górę - to raczej mało bezpiecznie, mnie zupełnie wystarcza 15 - 20 pod górę, ale jak ktoś musi to trudno - pamiętaj tylko że wtedy prąd znika błyskawicznie, nie ma zmiłuj. Osobiście jeśli chodzi o manetkę to nie widzę zastosowania , szczególnie przy braku ograniczenia prędkości - rower jadący 45/h bez pedałowania to niezbyt stabilny pojazd, skuter lepszy.
  21. Oczywiście że wiatr z boku czy w twarz dodatkowo zwiększa zużycie prądu. Ja to w poprzedniej wypowiedzi pominąłem zakładając warunki idealne, im rzeczywiste są bardziej od nich oddalone tym gorzej.
  22. Myślę też że wiem na czym polega fakt że jedni jeżdżą na E a inni stwierdzają że poniżej E+ nie ma sensu - prawdopodobnie jest to spowodowane różnicami w silnikach - jak ja mam Yamaha Syncrodrive Sport który ma maksymalny moment 80 Nm. a ktoś silnik np o momencie obrotowym 60 Nm, to E u mnie i u niego nazywa się tak samo a może być na innym poziomie.
  23. W manetce , przycisk naprzeciw tego do zmiany parametrów wyświetlanych, przy prowadzeniu stałe trzeba trzymać przycisk z symbolem pieszego przyciśnięty. Nie pomyślałem że to może być tak stary rower, jak nie masz przycisku z symbolem pieszego to znaczy że nie ma.
  24. Od kilku miesięcy mamy taki problem - w jednym z rowerów co jakiś czas - kilka dni lub tygodni - wyłącza się napęd, gaśnie wyświetlacz, jednak od razu daje się włączyć z powrotem. Najpierw myślałem że gdzieś odłączają się styki od baterii, ale zauważyłem że kasują się też bieżące dane - dystans dzienny, czas jazdy, średnia prędkość. Prędkość maksymalna nie, bo ona kasuje się w oddzielnie. Przebieg całkowity jest prawidłowy. Dziś wyglądało to trochę odmiennie - po zgaśnięciu wyświetlacza przy przebiegu dziennym 26km pojawił się przebieg dzienny 11km. Czy ktoś się orientuje czego to mogą być objawy - jakiegoś ew. braku styku w systemie wspomaganie czy jakiejś awarii elektroniki? Dodam że rower ma piąty sezon eksploatacji a przejechaliśmy nim 12,5 tyś km. Napęd to Yamaha Symcrodrive, wyświetlacz Giant, 5 poziomów, w instrukcji nie ma nazwy ( nie jest to wyświetlacz EVO).
  25. Nie jestem pewien czy w Polsce. Jak ja kupowałem w 2018 wszyscy producenci dawali 2 lata, jeśli chodzi o Specialized obecnie to na silnik jest 2 lata - przynajmniej tak podaje ich strona internetowa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...