Skocz do zawartości

Tyfon79

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 896
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tyfon79

  1. Skoro masz w planach tydzień jazdy to masz niepowtarzalną okazję wyeliminować te wspomagacze z użytku. W płynie można sobie coś samemu skombinować a resztę dostarczać w jedzeniu. Mamy lato wszystkiego w opór w sklepach, na zadupiach w lasach owoce też są. Z kolei jak masz jakiś wybitny problem gdzie musisz by jechać tankować w siebie non stop to też coś jest nie halo. Osobiście zjadam spore ilości owoców gdzie też jest woda plus normalne jedzenie i nigdy poza krótkim epizodem izotonikowym z nich nie korzystam.
  2. Tak sobie myślę, że po wpadce z Pro Core jak idzie o system zaworu to raczej w końcu ktoś pomyślał. Sam patent to taki widzę mix presty z samochodowym więc technicznie bajka. Skoro są adaptery to nie ma co się martwić o jakieś ceregiele. Pewnie kogoś zatrzyma jak coś kwestia kosztów i tyle. I przypominam, że są tacy dla których pompowanie koła to trudne i skomplikowane czasowo zadanie. Będzie kłopot z zalepianiem przez mleko i czyszczeniem to patent utrzyma się na dętkach. Co by nie pisać mleko to nadal nisza w skali globalnej.
  3. To jak to jest z tym wyprzedzaniem rowerem na skrzyżowaniu kiedy jest zator, korek a w moim przypadku samochody nie były w ruchu. Miałem się zatrzymać i czekać aż ruszą czy jak? Może się mylę ale mamy też pierwszeństwo przed skręcającym w prawo i chamówą jest jak ktoś cię bierze z lewej i zaraz skręca w prawo i ci śmignął przed nosem albo trzeba hamować.
  4. @zekker widzisz jak pi%$#lisz farmazony byle tylko co masz w zwyczaju wyprowadzić mnie z równowagi. Kij ci w oko. Wiesz czemu nie wezwałem. Bo jak laska wyskoczyła z trzeciego auta, że ma nagranie i zobaczyłem reakcję gościa, który i tak był super w porządku to biorąc pod uwagę straty wynoszące zero musiał bym być tobą by kręcić aferę. A powód główny od jakiegoś czasu opiekuję się moją bardzo schorowaną na serce matką. Zawsze w domu jestem na czas i tu też by zdążyć jechałem tą konkretną drogą. Miałem na łokciu lekką obcierę więc naściemniałem o krzakach. Gdybym tam kwitł nie wiadomo ile to musiał bym robić cuda na kiju by się nie skapowała, że coś poszło nie tak. I tak mam mam ciężko z wyjściem na jazdę na szosie mniej więcej od roku czasu. Rozumiesz czy będziesz też mi udzielał super porad i ocen na temat opieki w upały starszych schorowanych ludzi? Z kolei już ci kiedyś pisałem być się ze mną nie kontaktował a ty nadal mieszasz w bystrej wodzie. Masz jakieś problemy z głową czy jak bo wydaje mi się, że jak się dwoje dorosłych ludzi nie trawi to się unika kontaktu. Tym bardziej, że co by nie pisać to była prożba z mojej strony więc kultura wymaga by choć postarać się dostosować. Z mojej strony nie zamienię z tobą już nawet pół zdania.
  5. @Martinus_vm słuchaj 10 lat robiłem zawodowo jako kierowca do tego zdecydowana większość miasto. Auto z racji zabudowy miało tylko dwa lusterka I jakoś nigdy nie miałem pretensji do kogokolwiek na rowerze skuterze czy czymkolwiek w ten deseń w sytuacjach jakie omawiamy. Fakt tylko taki, że ja mam bzika na punkcie obserwacji a tutaj mamy jeszcze osobówkę z 3-im lusterkiem w środku. Ciągle mam nawyk zerkania w lusterka nawet jak jak jadę autostradą. I takie dziś są czasy. Przybywa progów na ulicach, przed skrzyżowaniami a to spowalnia samochody a nie koniecznie jadących rowerem. Blisko gdzie mieszkam na 1 km masz z 8 progów i ruch pieroński jest. Rower zwłaszcza kolarka jest czasem 2 x szybsza, są wjazdy na posesję i niestety trzeba wiedzieć jadąc autem co się wokół dzieje. Jak policmajstry się pojawiają to wiesz, że nie ma takich pojęć jak pośpiech, wciskanie się czy nie widziałem lub martwe pole. Jest konkretna wina i bloczek mandatowy. Zawsze też stoję czy to w korku czy do świateł na tyle od krawężnika by każdy poza jakimś endurakiem z kierą pod 80 cm spokojnie się prześlizgnął.
  6. @zekker a dlaczego mam czekać jak w przypadku gleby jechałem prosto? Na kogo mam czekać? Na tego co skręca w lewo, kolejnego za nim i następnego i tak do kiedy? A jak przywalę w drzwi bo ktoś je otworzył i zechciał wysiąść to też moja wina? Chłopie ja wiem, że uwielbisz się srać w moją stronę ale są gdzieś jakieś granice śmieszności. Masz tu miejsce gdzie leżałem. Przesuń sobie tą Skodę na tej samej wysokości do skrętu w lewo. Za nim stoi Opel, konkretnie za studzienką i nagle skręca w prawo by Skodę ominąć jadąc przez tą linę zatrzymania na stopie. Tak się ma prawidło jeździć autem? Chłop mnie widział 200 metrów wcześniej jak włączał się do ruchu i mi tu pi%$#lisz kocopoły o wciskaniu się. Ja jechałem prosto geniuszu nie więcej jak 15 km/h bo jak wspomniałem nie daje się szybciej bo ci wielu blokuje prawą stronę przy krawężniku. Przyjechały by policmajstry to gość miał by mandat i tyle w temacie a ty ględzisz jakieś pierdoły o pośpiechu, wciskaniu się, ... Kogo to obchodzi w takich przypadkach? https://www.google.com/maps/@50.0078871,19.9342713,3a,26.6y,84.55h,77.41t/data=!3m7!1e1!3m5!1s9jEPu7xJ0rczFv3tX9Q0_A!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fpanoid%3D9jEPu7xJ0rczFv3tX9Q0_A%26cb_client%3Dmaps_sv.share%26w%3D900%26h%3D600%26yaw%3D84.54788605566111%26pitch%3D12.587047067067942%26thumbfov%3D90!7i16384!8i8192?coh=205410&entry=ttu
  7. @zekker coś się tak mnie uczepił? Gdzie pisałem, że gdzieś się pcham? Jak masz korek na 30 aut to chyba kultura jazdy wymaga by nie stać 30 cm od krawężnika. Tym bardziej jak się rower mija minutę wcześniej. Inni prawidłowo stoją cześć znowu za bardzo w prawo i tak jak się popatrzy z oddali to jest flejtuchowata jazda. A dziadek chciał mnie staranować kiedy w sumie zatrzymałem się obok niego i razem chcieliśmy skręcić. Tylko gość patrzył w jedną stronę czyli na lewo a z prawej to już nic go nie obchodziło. No chyba, że coś się zmieniło i obecnie trzeba się nie śpieszyć oraz niby nie pchać i być 31-ym w kolejce do świateł. Gość przez którego z kolei leżałem w zasadzie omijając tego co skręca w lewo wjechał połową auta na ulicę obok. Jechał bym minimalnie wolniej to nie prześlizgnął bym się od prawych drzwi przez maskę tylko pieprznął w tył auta. Facet mnie bardzo przepraszał i przyznał, że znowu zapatrzony był tylko przed siebie i znowu patrzył tylko w lewo. Masz zły czas to nie docinaj innym tym bardziej jakimiś ogólnikowymi frazesami o pospiechu i wpychaniu się.
  8. @Greg1 co do twardości to ja z tych co dawniej choćby taką zakopianką bez pobocza od Myślenic latałem wiec próg mam wysoki. Tylko nie oto chodzi. Wczoraj z rejonu Wieliczki aż do Lasku Wolskiego i potem Tyniec w zasadzie prawie całość przeleciałem DDR-ami albo bocznymi drogami i jest spokój. Powrót też miałem zaplanowany miedzy innymi szutrową serwisówką koło obwodnicy ale myślę uj upał będę trochę szybciej. Ruch tam gdzie są te nowe osiedla po 15-ej to jest koszmar i ciągłe ryzyko. Oczy wokół głowy, ręce ciągle na hamulcach, ... szkoda nerwów. Z miesiąc temu też na skrzyżowaniu w podobny sposób dziadek by mnie trzasnął. Minął mnie 15 sek wcześniej ale on nie wie w jaki sposób się koło niego znalazłem.
  9. Sami czekają czasem bo to ten sam sposób jazdy co stawanie na środku do skrętu na jednokierunkowych. Ogólnie po wczorajszej glebie nie prędko na miejskich drogach moje koła staną.
  10. Była stuknięta Filo to jest następny Iwo;
  11. Ja dziś gleba na asfalcie bo koleś na skrzyżowaniu postanowił ominąć z prawej tego co skręca w lewo i się spotkaliśmy. Na szczęście na tyle wyhamowałem i lądując na masce tylko w sumie upadłem na asfalt więc delikatny szlif poszedł. Gość ma gorzej bo jechałem starym struclem z rogami i śruba od spodu kiery dość chamsko pokiereszowała maskę. Co mnie też wnerwiło wcześniej to ja nie wiem czy w Krakowie i okolicach nie uczyli by skręcając w lewo lub stojąc w korku ustawiać się bardziej do lewej a nie prawej? Co trzeci albo i lepiej tak se stanie, że albo rypniesz mu w listerko albo trzeba zaliczać chodnik lub pobocze.
  12. Przecież to będą miedzy innymi żniwa dla wypożyczalni. Zobaczycie ile tego za chwilę powstanie a te co już są będą ciągły jak odkurzacz. Przecież w tym debilnym kraju nikt nie wpadnie by zrobić max widełki typu do 10 czy powiedzmy 15 tys i konkretnie sprecyzować zastosowanie. Ogólnie w cholerę pójdzie sponsoring na leniwych tuczników, którzy poprują do góry do kolejnego paśnika resztę zbierze kurierka. Dla Zwykłego szaraka to tam okruszki zostaną. To było tylko kwestią czasu, że ktoś taki wał wymyśli. Mnie tylko wnerwia wplątanie w ten program wypożyczalni bo to tylko narobi kłopotu.
  13. @kipcior a tam na koniach od razu... od nowa czyli wrócimy do normalnych czasów gdzieś tak z przed powiedzmy 2020 roku. Rozumiesz benzynka, węgiel, drewno w kominku, ... i znikoma ilość zawracania gitary z tym co tam masz w tych celach - emisje, "smoki" i tak dalej i tak dalej.
  14. Siadła sprzedaż aut elektrycznych a tak w ogóle za nie tak długo zacznie nam brakować sporo prądu w pewnych okresach roku. Niemaszkom też sporo brakuje wiec plan nie jest głupi biorąc pod uwagę kwestę ładowania czegokolwiek elektrycznego Ogólnie mam wywalone bo to kolejna cegiełka do nadziei, że to wszystko rypnie i zaczniemy od nowa.
  15. To trzeba dokładnie opisać sytuację bo to trochę jak z rowerem w autobusie. Nie mam nic przeciwko dopóki ktoś nie ładuje się do takiego gdzie jest tłoczno a on jeszcze uwalony bo to zima czy jesień. Jak żabka nie jest mała w środku nikogo czy jedna osoba, pewne okoliczności to idzie przymknąć oko. No ale jak tłok, i wąsko to bez dwóch zdań sam bym się wnerwił. Obecnie trwa koszenie w różnych miejscach i wychodzi ponownie jakimi smotruchami niektórzy są. Ilość wyrzucanych alu puszek po piwsku i energetykach to jest jakiś kosmos. Ostatnio jadę na Chełm w Myślenicach szutrem, wykoszone koło ławki to sobie klapnę i odpocznę, nawet posprzątane było a tu za ławką z 15 puszek po piwsku. Młode ścierwo bo kto by inny czyli zero pójścia do przodu w kwestii sprzątania po sobie. Nic się nie zmieni już raczej w tej kwestii.
  16. Jak robisz na gospodarstwie to śmierdzisz nie tylko obornikiem a nie będziesz latał na chatę by się przebierać/kąpać w sytuacji kiedy trzeba coś kupić. Nie koniecznie spożywka ale na przykład coś się zrypało i jedziesz do odpowiedniego sklepu. Co do fuj to o ile wiem bywają "niby" restauracje takie jak McD gdzie wielu rowerzystów ładuje się z rowerami w trakcie podróży. Czasem są jak to w lato mocno spoceni i nawet zapaszek jest. Mało tego czasem masz psa obok, który być może wysrał się kilka minut temu i siedzi dupskiem na podłodze. Dlatego to fuj z mojej perspektywy jest mocno przesadzone. Pomijam dość oczywisty widok utyranych ludzi w schroniskowej gastronomii. Ja to czasem jak rowerowy lump wyglądam. Mam w idealnym stanie bo taki dawny wyrób obcisłe gacie gdzie na nogawkach strasznie wyblakły z czerwonego koloru. Do tego gacie kupowane jak byłem spasiony wiec obecnie są na nogawkach nieco lużnawe. Bluzka Briknera do tego za cholerę nie chce się zniszczyć i też wyblakła plus szutrowo-asfaltowe akcje na 26 er to już w ogóle pozamiatane. W enduro mam wszystko Fox'a ale znowu na tyle porządne, że widać znak czasu. Nawet pół centymetrowej dziury wypalonej od ogniska na spodniach nie chciało mi się łatać. Stary łatany plecak bo taki wygodny dopełnia smutnego widoku dziadowania na całego. Ale jazda to dla mnie nie pokaz mody więc mam to w 4 literach.
  17. To już by kupić wodę jak będę spocony jak świnia bo przecież widać co robię to trzeba brać prysznic? Albo jak wejdzie robotnik z budowy lub chłop w filcokach co lał obornik to też? Macie niektórzy naprawdę wysokie wymagania a żrecie większe gvwno niż by się znalazło na tych trzech co wymieniłem razem wziętych
  18. Panowie może mi ktoś wytłumaczyć do jakich obręczy jest to coś; https://www.centrumrowerowe.pl/opona-schwalbe-magic-mary-pd18166/?v_Id=157684&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gclid=Cj0KCQjw7ZO0BhDYARIsAFttkChrNOmOEB0nf1ccy1LszaWVMNORSnWHiskXaGbWGOu9xl-x0Fc0ZNwaAk0iEALw_wcB Po mojemu to się nie nadaje to obręczy TR czy jakoś żle kombinuje. Pytam bo niechcąco wpakowałem znajomego na minę choć na szczęście zwrócili kasę po oddaniu tego szajsu.
  19. Tyfon79

    [mleko] dolewanie

    Ani jaki rower, co, jak, gdzie, ...?
  20. @Brombosz ale przecież nie chodzi o ciebie czy mnie lub innych choć jak mam siedzieć cicho jak za mnie ktoś pisze, że "nikt" tęsknił nie będzie. Po co to takie coś pisać w roli nie szarego użytkownika tego forum tylko powiedzmy takiego kierownika? Chce ktoś odejść to niech idzie ale w omawianym przypadku to jest strata dla tego forum. I żadne bzdecenie, że jest inaczej tego nie zmieni. Admin powinien mieć biznes w tym by jednak utrzymać użytkownika a nie na odwrót. Ale może ja jestem jakiś nie dzisiejszy i rozumuje mało logicznie.
  21. Kiedyś robiłem w takiej firmie z opinią robiących tam ogólnie rzecz ujmując jełopów lubiących się znęcać nad innymi bo jak już byłeś kierownikiem to władza uderzała do główki. Lubili jak ktoś miał inne zdanie w temacie pracy wyskakiwać z takim tekstem "to idź do domu". Mało masz tutaj jako admin ludzi co potrafią logicznie i merytorycznie odpowiedzieć na wiele pytań z tematu nazwijmy to jazdy AM/enduro. Nie mam pojęcia po jakiego grzyba w chwilach czyjegoś wnerwienia wyskakujecie takimi tekstami? Może lepiej się wtedy w ogóle nie odezwać i zlać temat. To jest naprawdę proste. Taka dziwaczna odmiana bujania się na jednym kole;
  22. Nie tak dawno temu mocno wątpiłem w nazwijmy to umownie "nawrócenie" zielonego zakonu i cyk... robią protest 12-ego lipca miedzy innymi bo mało wycinają A w kwestii branży jako takiej mają tupet $ukin$yny.
  23. Co do jakości pewnych oficjalnych miejsc to tak mi się po ostatnich dniach skojarzyły Myślenice gdzie szutrowisko zwane rodzinnym coś tam jest w nie małej liczbie wykorzystywane pod prąd jako podjazdówka. Sam zresztą tak robię...czasem. I teraz coby nie pisać o wykonawcach to taki jest projekt zupełnie rozmijający się z oczekiwaniami i realiami psychologii ludzi.
  24. Były zwykłe budki tel, liczniki czy papierowe mapy ale nikt nie robił przynajmniej gnoju jaki robicie tutaj. Ot cała nowoczesna technologia gdzie nad bzdurami za dobę naklepaliście ile już stron a jeszcze chwila i się pobijecie. Żenada po całości nawet jak ktoś ma idące pod prąd od reszty zdanie na ten temat.
  25. Dokładnie jak wyżej. Dziś się przeżywa jak kaczka ciążę taką akcję jak kilka lat temu na Giewoncie gdzie banda przygłupów łazi na górę z metalowym podniesieniem w trakcie burzowego dnia. Bo to Tatry Sratry, bo idzie dużo ludzi a w ogóle TOPT-y sropry i inne TPN-y nie ostrzegały a jak piorun wylogował z tego świata taką samą liczbę osób w "zwykłych" niskich Małych Pieninach to w sumie cisza. Więc nawalają tymi debilnymi alertami. Już pomijam, że jak gdzieś leje z pół godziny a jeszcze spadnie drzewo to prawie koniec świata. Tak mi się też przypomniał pewien idiota, który się sądzi o to, że jadąc autem szosą przez las w trakcie porwistego wiatru tak jak na fotce wyżej oberwał drzewem. Wypadek losowy jak stwierdził ubezpieczyciel a jeszcze banda dziennikarskich panikarzy łazi do zarządu dróg i wymaga badań dendrologa każdego drzewa ze 100 metrów od drogi. Chłop co tam robi świeci oczami i w sumie kreci bo co ma takim jełopom odpowiedzieć. Takie fajne czasy mamy. A co do wnerwienia to dość długo nie było mnie w Tyńcu i wczoraj tak z niczego się wybrałem. Widzę jakieś nowe asfalty dla rowerów ale znajdź człowieku jakąkolwiek informację gdzie to idzie, ile km i tak dalej. Na drogach nawalone znaków co można oczopląsu dostać ale żaden geniusz nadal nie wymyślił by jakoś oznakować powstające trasy rowerowe. Za skomplikowane jak widać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...